pinkmoon Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 Kaja nie może zostać na stałe w DT, Natalia ma oprócz niej i Kacperskiego 5 własnych psów i koty, więc i tak ciągle trzeba pilnować żeby psy wychodziły na zmianę (owczary mają własny pokój :loveu:). Nie wiem szczerze mówiąc jak z ogłoszeniami, zapytam, i w takim razie trzeba będzie przypuścić nową falę ogłoszeń :razz: Quote
Kana Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Bardzo chętnie pomogę w ogłoszeniach Kaji tylko proszę o tekst i baaaaardzo ladne zdjęcia ;) Quote
pinkmoon Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 Super! Dzisiaj wieczorem dam znać, i postaram się sklecić nowy, pełniejszy tekst do ogłoszeń. Quote
Cantadorra Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Pinkmon, czemu tak sie dzieje z Kacprem? Ma chorą drugą lapkę? Co się z psiakiem dziej? Tak mi przykro. Quote
pinkmoon Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 Kacper jest owczarem. Do tego niemłodym. Problemy ze stawami byłyby i tak czymś nieuniknionym, pewnie i tak przedtem miał dysplazję, a po amputacji łapy obciążenie tej pozostałej, i tylnego odcinka kręgosłupa, jest naprawdę olbrzymie. Wet zbadał i powiedział, że jest widoczne pogorszenie od czasu ostatniej kontroli (pod koniec stycznia), teraz problem jest już nie tylko w samej łapie, ale i w biodrze. Mam nadzieję że ostatnie dni to jakiś kryzys (może przez zmiany pogody?) który przejdzie, bo naprawdę - jeszcze w lutym, marcu Kacper chodził a nawet próbował podbiegać, kiedy przyjechał wózek, też na początku w nim normalnie chodził. A teraz Natalia mówi, że w pies ogóle od paru dni nie wstaje, prawdopodobnie po prostu za bardzo już go boli obciążanie łapy, biodra i kręgosłupa. Na razie poczekamy czy coś się zmieni, Kacper dostał doraźnie leki przeciwbólowe, ale wiadomo że jeśli trzeba będzie przejść na nie na stałe, to wkrótce zacznie mu nawalać wątroba :( więc już nie ma dobrego wyjścia. Natalia wspólnie z weterynarzem (pewnie będzie jeszcze konsultować u innych lekarzy) będą musieli podjąć decyzję co dalej. Quote
Cantadorra Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Przykro mi, że tak sie dzieje z Kacprem. Niestety, jedno pociąga drugie.:( Quote
anawa Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Kana napisał(a):Bardzo chętnie pomogę w ogłoszeniach Kaji tylko proszę o tekst i baaaaardzo ladne zdjęcia ;) Kaja miała u mnie ogłoszenia ale zostałam poproszona o ich wycofanie, ze względu na jej nieuregulowaną sytuację prawną...... Strasznie mi przykro z powodu Kacpra.......... Płakać się chce........ :-( Quote
pinkmoon Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 Kaję można ogłaszać, ale w tekście musi być dopisek że na razie tylko DT (oczywiście z prawem zatrzymania psa na DS po zakończeniu postępowania sądowego, co mam nadzieję nastąpi szybko, niemniej jednak w papierach póki co musi to być tymczas). Postaram się jeszcze dzisiaj sklecić tekst i tu zamieścić. Quote
Redpit Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Może to też przez pogodę - te zmiany i zimno... może się polepszy jak będzie cieplej :( przykre wieści. Quote
pinkmoon Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 Najnowsze wieści nt stanu zdrowia Kacpra: Jest w takim stanie że raczej lepiej już nie będzie :( przykurcz tylnej łapy, skrzywienie kręgosłupa, zapalenie stawu skokowego :( od tygodnia chyba jedzie codziennie na przeciwbólowych. Jednak z drugiej strony nie jest jeszcze w takim stanie, że eutanazja to kwestia dni. To była raczej zapowiedź tego co nastąpi - pewnie wkrótce i nieuchronnie, ale jednak nie dziś, nie jutro, nie za tydzień. Natomiast jest duży problem - Natalia wyjeżdża z kraju na kilka miesięcy (za miesiąc) i wtedy nie będzie komu zająć się psami... Kiedy Kaja i Kacper szły do niej na tymczas, było już to wiadome, ale fundacja niemiecka miała do tego czasu zabrać Kacpra, a na razie nic o tym nie słychać. Może jeszcze coś znajdą, ale jeśli nie - będzie niefajnie. Nie ma opcji żeby Kacper wrócił do schroniska, szczerze mówiąc nie myśleliśmy w ogóle jakie są opcje. Najgorsze jest to, że nie toleruje zupełnie innych zwierząt, jedynie Kaję :( no i wymaga specjalnej opieki - teraz nie porusza się już nawet kilka metrów bez wózka, a i z tym jest ciężko. Psychicznie jest dobrze - nie stracił chęci życia ani wigoru (nadal przy każdej okazji próbuje zamordować inne psy Natalii :D), ma apetyt, jest miziasty i lgnie do ludzi oraz Kajki. Natomiast fizycznie jego możliwości maleją z każdym dniem :( Czy ktoś ma pomysł? Na tymczas "na dożycie" (bo kto już wierzy w adopcję takiego psa), bez innych zwierząt, z kimś, kto będzie Kacpra wsadzał na wózek i prowadzał na siusiu, kto będzie miał cierpliwość do jego pokurczonej łapki i troszkę histerycznego charakteru? Ech, wiem, marzenie nie do spełnienia :( :( :( Filmik z Kacprem i Kają: http://www.youtube.com/watch?v=7VIDtm16xwo Quote
Kana Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Możecie powiedzieć że jestem sadystką.. ale ja bym już zastanwiala się nad pożegnaniem Kacpra.. Sama myśl jak on musi cierpieć na tyle dolegliwości mnie przeraża a co dopiero faszerować go przeciwbólami... A za miesiąc zmiana miejsca? To go zabije... wykończy psychicznie... A co z Kają? Co z jej psami ? Quote
pinkmoon Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 Tekst dla Kajki - prosimy o pomoc w ogłoszeniach :) POLECANA DO ADOPCJI - młody długowłosy owczarek niemiecki KAJA Kaja to przeurocza, pełna radości i energii młoda sunia długowłosego owczarka niemieckiego. W swoim krótkim, około 3-letnim życiu przeszła wiele - najpierw okrutny właściciel, który trzymał ją na łańcuchu i wykorzystywał do nielegalnego rozmnażania, potem schronisko... Na szczęście los uśmiechnął się do niej, i obecnie Kaja przebywa w Domu Tymczasowym, gdzie przeszła przygotowanie do adopcji. Kaja, jak na owczarka przystało, jest psem zakochanym w ludziach i zawsze chętnym do wspólnej pracy i zabawy. Jest przyjazna i uwielbia pieszczoty, ale ma również instynkt stróżujący - dlatego może być towarzyszką rodziny, ale również pełnić funkcję stróża dobytku. Jest bardzo inteligentna i bystra, niezwykle szybko uczy się nowych komend, mocno podatna na szkolenie. Łatwo przywiązuje się do właścicieli oraz swojego miejsca na ziemi, i jest gotowa bronić go przed intruzami. Kaja potrafi zachować się w mieszkaniu - załatwia się tylko na dworze, nie niszczy przedmiotów w domu, potrafi zostawać sama. Niestety, nie toleruje innych, mniejszych od niej zwierząt (np. małych piesków lub kotów) oraz malutkich (kilkuletnich) dzieci. Ze starszymi (około 8 lat) dogaduje się bez problemów, jest łagodna i wyrozumiała. Dla tej niezwykłej, radosnej suni poszukujemy kochających i odpowiedzialnych właścicieli. Owczarki to psy aktywne - to nie kanapowce, którym wystarczą dwa spacerki "dookoła bloku" dziennie. Kaja potrzebuje zajęcia, wspólnego czasu spędzanego z ludźmi - uwielbia zabawy, aportowanie, bieganie. U boku aktywnego przewodnika, Kaja będzie wspaniałym psem, który odda ludziom całe swoje serce. Kaja jest zdrowa, posiada książeczkę zdrowia i aktualne szczepienia, jest wysterylizowana. Nie zostanie wydana na łańcuch. Warunkiem wydania psa jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz kontrola warunków, w jakich będzie przebywał pies. Jeśli to właśnie Ty chciałbyś przyjąć Kaję do swojej rodziny, skontaktuj się: pink.moon4@gmail.com / 695 435 270 ZDJĘCIA DO OGŁOSZEŃ: http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/owczarki/kajaikacper4.jpg http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/owczarki/kajaikacper11.jpg kurczę... przeglądam wątek i nie ma więcej ładnych zdjęć Kai? Fiks, co to ma być? :loveu: w razie czego zdjęcia się dorobi, ale mozę FIks ma jeszcze jakieś w zanadrzu :razz: Quote
pinkmoon Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 Możecie powiedzieć że jestem sadystką.. ale ja bym już zastanwiala się nad pożegnaniem Kacpra.. Sama myśl jak on musi cierpieć na tyle dolegliwości mnie przeraża a co dopiero faszerować go przeciwbólami... A za miesiąc zmiana miejsca? To go zabije... wykończy psychicznie... Kana powiem Ci że ja też o tym myślałam... ale myślę że póki Kacper ma wolę życia, można walczyć. Pewnie już niedużo czasu mu zostało :( ale raczej na pewno nie zostanie uśpiony teraz zaraz. Może później, jeśli Natalia wyjedzie, nie będzie dla niego nowego miejsca, a jego stan fizyczny się nie poprawi. Ale póki co... Quote
moris74 Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Witam Czytałem cały wątek, bardzo smutna historia :-( Powiedzcie mi proszę czy Kaja naprawdę nie akceptuje innych psów i małych dzieci ? Czy jest możliwe że nauczy się żyć z innym psem ? może nie małym ale też nie dużym - z bokserką ? Jak ona reaguje na dzieci, czy jest agresywna czy może nie chodzi o to że nie zdaje sobie sprawy podczas zabawy ? Quote
pinkmoon Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 Witaj, z Kają sprawa wygląda tak - gdy była w schronisku, nie miała problemów z innymi psami - mieszkała w boksie i z samcem i z suczką (oba były średnie lub duże - mix husky i sunia owczarka) i było ok, zabawy, przyjaźń, itd. Natomiast problemy pojawiły się gdy zamieszkała w DT i poczuła się pewnie i "na swoim", ma tam swoją pańcię której chce bronić, i tak właściwie jest to bardziej kwestia zazdrości niż agresji lękowej czy dominacyjnej. Myślę że byłaby możliwość dogadania jej z innym psem, ale wymagałoby to dużej pracy i umiejętnego prowadzenia. Punkt o dzieciach jest uzasadniony raczej zdrowym rozsądkiem i przewidywaniami, bo faktycznie Kaja nigdy nie wykazała agresji w stosunku do dzieci (tzn. nie miała z nimi styczności, by to zaobserwować). Po prostu nie jest typem psa-miśka, którego można bezkarnie ciągnąć za uszy i ogon, itd, czyli to co najbardziej lubią małe dzieci ;) Kaja po prostu nie ma cierpliwości do wszystkiego, co jest malutkie, piszczące i denerwujące ;-) Podsumowując - wszystko zależy ;) jeśli chodzi o dzieci, to myślę że pod warunkiem 100% uwagi i pilnowania ze strony rodziców, jeśli ktoś byłby w stanie wytłumaczyć dziecku (zależy w jakim jest wieku - czy zrozumie), że pieska nie wolno męczyć, ciągnąć, szarpać i tarmosić, to Kaja sama z siebie nie miałaby zapędów żeby skrzywdzić dziecko. Co do innych psów - tak jak pisałam, zależy też od charakteru drugiego psa, i tego, jak umiejetnie przewodnik zapoznałby ze sobą psy i kontrolował ich wzajemne stosunki. W razie czego Kaja jest w okolicach Wejherowa, zawsze można umówić się na spotkanie i np.zapoznanie dwóch psów czy całej potencjalnej nowej rodziny na terenie neutralnym ;) Quote
moris74 Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Moje dzieci nie męczą psa, wręcz przeciwnie zachowują dystans. Starsza jest już w takim wieku i tak oswojona z psami że nie mam obaw żadnych. Młodsza natomiast też nigdy nie zaczepiała pieska, jakakolwiek zabawa z psem odbywa się tylko i wyłącznie pod okiem dorosłych. Nigdy żadnego pieska nie ciągnie za ucho, nie próbuje uderzyć i jeżeli chodzi o jej zachowanie jestem w 100 % pewien. Martwi mnie natomiast sprawa Kaji, gdyby nie ta obawa to chyba bym dzisiaj pojechał. To jest dość duży pies, miałem owczarka i wiem jaki potrafi mieć temperament wiem czego się spodziewać. Troszkę się przestraszyłem informacji którą napisałaś w sprawie dzieci. To jest jednak ogromne ryzyko, pies jest duży, energiczny, ma już swój wiek i pewne nawyki - wiem że można to zmienić ale zawsze hmmmmm no właśnie dziecko. Co do psa .... Moja bokserka nie jest absolutnie agresywna, nigdy nikogo nie ugryzła, ani psa ani tym bardziej człowieka, wiadomo jednak jakie są boksery ona ma w sobie elektrownie atomową nie spożyte ilości energii. No i sprawa najważniejsza obydwa psy zostawały by jednak same w domu niestety praca. Może faktycznie trzeba by się przejechać....... całe życie miałem psy troszkę już wiem czego można się spodziewać, trochę potrafię wyczuć charakter psa... Gdzie ten pies się znajduję ? i kiedy ewentualnie można by było się tam wybrać ? Quote
Ilonajot Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 kochani, pozwole sie wtracic :) Moris zastanow sie dobrze nad wzieciem Kai. Ja jej co prawda dobrze nie poznalam, kilka razy widzialam w schronie, nigdy nie bylam z nia na spacerze. znam ja raczej z opowiesci Brazowej - i z tych opowiesci wynika, ze z Kaja i innymi psami roznie to bywalo ... A z wlasnego podworka opowiem Ci historyjke. Tez mialam dobra wole wziac cudowna owczarzyce Grubcie (tez z Dabrowki) na tymczas. W domu mam suczke mieszanca appenzellera, tak jak Twoja bokserka lagodna i przyjazna do innych psow. I dziecko. no i po niecalych dwoch dniach Grubcia musiala wrocic do Dabrowki. Na szczescie szybciutko znalazla fajny DS :) Grubcia tez mnie sobie wybrala na Pania i bronila mnie przed moim wlasnym psem! Tak jak robi to Kaja w DT ... Raz poszly prawie wiory, potem musialam je rozdzielic. A moja suczynka jej na poczatku przynosila zabaweczki do zabawy ... Wiec nie wiem, czy owczarki tak maja, ze bronia ZASOBU, czy co? Ale na Twoim miejscu uwazalabym. Zwlaszcza ze jest dziecko! Oczywiscie zycze Kai z serca super DS, ale bylaby wielka szkoda, gdyby nie wypalilo i gdyby musiala znowu sie tulac ... Quote
pinkmoon Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 Jestem w szoku. O Kaję "biją" się aktualnie trzy domki :o :razz: :diabloti: Rozważymy wszystkie za i przeciw, zapoznamy się z nowymi rodzinami i podejmiemy decyzję która będzie najlepsza dla Kajki. Quote
moris74 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Ilonajot spokojnie ja sobie świetnie zdaje sprawę z tego, wiem co to owczarek, wiem jakie maja charaktery. Miałem owczarka i biorę wszystko pod uwagę to o czym piszesz i znacznie więcej....... Dlatego w rozmowie z pinkmoon ustaliłem że daje pierwszeństwo pani która dzwoniła w sprawie kaji już po mnie. Przez całe życie moja towarzyszył mi zawsze pies, troszkę wiem na ich temat, jestem też osobą odpowiedzialną. Wszystkie moje psy zawsze do końca były przy mnie, żadnego nie oddałem a były to zarówno psy już dorosłe jak szczeniaczki i wszystkie zostały przy mnie do samego końca. Więc uwierz mi że jeżeli zdecydował bym się na adopcję to w pełni świadom wszystkich konsekwencji. Quote
Ilonajot Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 ja Ci absolutnie wierze, z tego co piszesz wynika, ze rzeczywiscie masz pojecie. fajnie, ze Kajka ma szanse na domek - to bardzo piekny i dumny pies!!! trzymam mocno zacisniete kciuki :) Quote
anawa Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 moris74 napisał(a):Witam Czytałem cały wątek, bardzo smutna historia :-( Powiedzcie mi proszę czy Kaja naprawdę nie akceptuje innych psów i małych dzieci ? Czy jest możliwe że nauczy się żyć z innym psem ? może nie małym ale też nie dużym - z bokserką ? Jak ona reaguje na dzieci, czy jest agresywna czy może nie chodzi o to że nie zdaje sobie sprawy podczas zabawy ? A może jednak chłopak byłby lepszym towarzyszem dla bokserki :) http://www.dogomania.pl/threads/183717-Zagłodzony-ONek-Borys-prosi-o-wsparcie-i-czeka-na-dom! albo ten: http://www.dogomania.pl/threads/183624-GASPAR-wywinął-się-kostusze-i-zamierza-jeszcze-sobie-nieźle-pożyć-na-koszt-dogomani Quote
moris74 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 To drugi koniec Polski, trochę daleko aby jechać zapoznać moją boksię z kolegą, a jak się nie zaakceptują ? Poczekam na razie na wiadomości od Kaji Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.