Jump to content
Dogomania

Cztery razy TAK. Psia arystokracja w schronisku, zjawiskowe owczarki.


Recommended Posts

Posted

kolejne zdjęcia Silvy do kolekcji


Witam!

Przesylam kolejne zdjecia Lucky- naszego seruszka.
As zrobione tydzien Po adopcji, sunia swietnie sie zaaklimatyaowala, upodobala sobie mojego Tate I chodzi za nim krok w krok;)
Uwielbia spacery, uwielbia biegac, jest posluszna, na zawolanie przychodzi do nogi.
Snieg -to jej zywiol, uwielbia brykac w zaspach calymi dniami najlepiej!
Kolejne zdjecia postaram zrobic naszej suni na podworku I podeslac.

Pozdrawiamy serdecznie Panstwa-Opiekunow w Przytulisku I psiaki -cala rodzinka z Lucky- naszym serduszkiem ;))))))

Iwona R.










  • Replies 530
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

straciłam niedawno moją sunie i krew mnie zalewa jak widzę jak ludzie mają psy i nie cieszą sie z ich obecności :( mój poprzedni pies był szkolony na psa poszukiwawczego i po jego stracie brakuje mi najlepszego przyjaciela i tego co razem robiłyśmy, ostatnio zaczęłam się zastanawia nad wzięciem kolejnego czworonoga. Tylko teraz mieszkam z chłopakiem w wynajmowanym mieszkaniu i mój chłopak boi się ze pies coś zdemoluje, a ta sunia jest na łańcuchu wiec nawet nie wiadomo czy kiedyś byłą w domu:( wiec się na nią nie zgodzi, za duże ryzyko
ona ma taki smutny pyszczek

Posted

Jeżeli nie weźmiesz to się nie przekonasz ;)
Ale pamiętaj że możesz wszystkiego nauczyć...
Najlepiej jest adoptować psa który nie wyje, nie niszczy, nie sika...
|To nie sztuka.
Sztuką jest wyprowadzić psa na prostą i sprawić żeby pies nadawał się do adopcji ;)
Ja mam bardzo fajną mała astkę do adopcji , chcesz :P

Posted

wiem, nie chce psa który jest już ułożony tyle że dośc dużo pracuje i nie mogę wziąc psa który w tym czasie zdemoluje całe mieszkanie bo mi głowe urwą. mojego poprzedniego psa widocznego na zdjęciu znalazłam nad jeziorem kompletnie wychudzoną prawie łysą po szczeniakach, więc była bardzo słaba nie miała siły w tylnich nogach jadła wodorosty żaby i ślimaki pałętała się tam podobno 2 miechy, nikt jej nie wziął bo ludzie się bali bo duża była :/

Posted

była mniej więcej w wieku tej suni z łańcucha i nic nie umiała, a została doskonale tropiącym psem poszukiwawczym, rozumiała bardzo dużo komend, była naprawde cudownym psem. Więc dla mnie problemem nie jest wyszkolenie psa (sama radośc) tylko warunki :/

Posted

W Dąbrówce przez parę dni pomieszkiwała oto taka znajda:







Na szczęście znalazł się właściciel, uff.

Ale z Kacprem są problemy. Nie chce chodzić i może skończyć na wózku :(

[video=youtube;H3NdZMlQ34Y]http://www.youtube.com/watch?v=H3NdZMlQ34Y[/video]

Posted

Ehh, myślałam że się chłopak rozkręci, ale nic z tego - nadal przejście kilku metrów na siku jest ok, ale potem jest strajk i koniec spaceru. A to już ponad półtora miesiąca od wypadku. :(

Posted

Nie wiedziała o tym, ale Kacper był na środkach przeciwbólowych i wtedy jako tako chodził. A teraz już ich nie dostaje i biedak nie daje rady :(

Posted

Cantadorra napisał(a):
To ten z Radziejowic, tak? Jest sliczny. Wydaje sie byc na zgubionego a nie porzuconego. Zobaczymy, moze wlasciciel sie znajdzie.

Tak, z Radziejowic. Szukamy..................

Posted

Dzięki wielkie ale ja właśnie znalazłam dla niego DS w Siemianowicach Śląskich. Poczekamy jeszcze trochę, może właściciel się znajdzie a jesli nie to..................... w samochód i na Śląsk..............

Posted

anawa napisał(a):
Dzięki wielkie ale ja właśnie znalazłam dla niego DS w Siemianowicach Śląskich. Poczekamy jeszcze trochę, może właściciel się znajdzie a jesli nie to..................... w samochód i na Śląsk..............


Ciocia Anawa to błyskawica :) Lepiej jeszcze trochę poczekać. Widać, że to ładny, zadbany pies i pewnie się komuś zgubił. Właściciel "naszego" też znalazł się dopiero po tygodniu.

Opowiem Wam historyjkę z poniedziałku.
Pani z hasiorką poszła na zakupy. Hasiorkę przywiązała przed sklepem. Zrobiła zakupy i.........poszła do domu. Dopiero wieczorem przypomniała sobie, że zostawiła psa przed sklepem. O 12 w nocy! przyjechała do schroniska po odbiór psa :D

Posted

Wow, piekne! Smieszna jest ta historia. Wprawdzie moj maz tez tak kiedys zrobil, ale jak przyszedl do domu, to zapytalam gdzie pies? Jego mina - bezcenna! Bylam tak zla na niego, ze polecialam jak na skrzydlach, a pies oplatany w smycz, bo widzial pana jak wychodzi ze sklepu i skakal na wszystkie strony zeby go zawolac. Ale pan, jak to pan, mysli tylko o sobie. Guly jedne! Dobrze ze wszystko sie szczesliwie skonczylo! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...