Marta222 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 kurcze, nie chciało mi sie wysłac a teraz widze,że wysłałopare razy ;) Przepraszam. Zastanawiam się. Czy jak się zdarzy,że ktoś jeszcze zadzwoni z ogłoszenia, to moze polecę Juhasa ? Quote
Cantadorra Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Marta, na pewno warto promowac inne psy. Niech inne biedaki, tez maja troche szczescia :) Quote
Marta222 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 super. własnie dzis poleciłam Juhasa.Podałam kontakt do Camary i Elzy. mam nadzieje,że cos z tego wyjdzie :) Quote
elinka Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Marta222 napisał(a):super. własnie dzis poleciłam Juhasa.Podałam kontakt do Camary i Elzy. mam nadzieje,że cos z tego wyjdzie :) Marta, coś mi się wydaje, że Twoja obecność na Dogo po wyadoptowaniu Karo się nie zakończy. Wiem coś o tym. ;) Quote
Marta222 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 elinka napisał(a):Marta, coś mi się wydaje, że Twoja obecność na Dogo po wyadoptowaniu Karo się nie zakończy. Wiem coś o tym. ;) Elinko, jak bym smiała zniknąc stąd teraz :) Oddałam swego psa, ale w gruncie rzeczy dobre mam serce ;) skoro moge pomóc, to czemu nie :) Pozdrawiam serdecznie. Quote
Szarotka Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 Ciesze sie Marto, ze Cie znowu widze. Wspaniale, ze Karo dobrze trafil. Jak beda jakies zdjecia to wstaw :):) Oprocz Juhasa mamy jeszcze pare innych do promowania, ale one sa na Forum Op. Quote
elinka Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Marta222 napisał(a):Elinko, jak bym smiała zniknąc stąd teraz :) Oddałam swego psa, ale w gruncie rzeczy dobre mam serce ;) skoro moge pomóc, to czemu nie :) Pozdrawiam serdecznie. Marto, oddanie Karo było bardzo przykrą koniecznością, a nie dowodem Twojego złego serca. Szczerze Ci współczułam tamtej sytuacji. Jednak do szukania domku dla Karo zabrałaś się bardzo dobrze, dzięki czemu efektem jest teraz to szczęśliwe zakończenie.:loveu: :loveu: Niestety, wiele osób nie zadaje sobie zbytniego trudu i psy odwożone są do schronisk. :-( A ja kilka miesięcy temu byłam w bardzo podobnej sytuacji co Ty. Też ze względu na dziecko musiałam szukać dla mojej suni nowego domku. I też w pewnym momencie tych poszukiwań trafiłam na Dogo. Zalogowałam się tutaj, suni znalazłam domek (chociaż może nie tak szczęśliwie jak Ty, bo od jakiegoś czasu brak z tego domku wiadomości. No, ale to już inny temat), później rozczytując się w wątkach poznawałam losy innych biedaków i wspaniałą pracę Dogomaniaczy. No, a teraz sama prowadzę dom tymczasowy, a innym psiakom na Dogo pomagam wirtualnie. Quote
Marta222 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Szarotka, mam GG tego pana i podesłałam mu linki do wszystkich podhalanów z tamtego forum(bo mowa o tym z którego uciekłam? )Bo jak nie Juhas, to może inny ? :) Elinka, nie miałam wyjścia, co nie zmienia faktu,że nadal czuję się podle.Chociaż sobie tłumaczę,że u mnie w domu, Karo dołków kopać nie mógł, a tam może :) a to jego ulubiona rozrywka :) Quote
elinka Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Marta222 napisał(a): (..) Elinka, nie miałam wyjścia, co nie zmienia faktu,że nadal czuję się podle.Chociaż sobie tłumaczę,że u mnie w domu, Karo dołków kopać nie mógł, a tam może :) a to jego ulubiona rozrywka :) Ależ zupełnie niepotrzebnie tak się czujesz! Przecież możesz być dumna, że Karo trafił do dobrego domku, ba! nawet do domku, gdzie w ogródku może kopać dołki!:evil_lol: Ufam, że z czasem to uczucie nie będzie Cię już dręczyć. Zobacz, a co ja mam powiedzieć? Ponieważ powstały pewne wątpliwości co do domku mojej suni to praktycznie od września czuję się tak podle. A taka byłam szczęśliwa posyłając ją do tamtego domu. Suczka miała tyle obiecane. A teraz przed oczami ciągle mam tylko jej spojrzenie, gdy wsadzałam ją do samochodu Pati-C. Gdybym wtedy wiedziała, że tak to się może skończyć to nigdy bym PIXI tam nie posyłała. Tak bardzo bym chciała, aby miała tam tak dobrze jak Twój Karo. Ta niepewność co do domu mojej suni jest bardzo przygnębiająca. Z pomocą innych Dogomaniaczy staram się rozwiązać tamten problem, ale to zapewne jeszcze trochę potrwa. Dlatego powinnaś podnieść czoło do góry i cieszyć się, że Karo ma tak dobrze. A zrobiłaś przecież to z konieczności, a nie z kaprysu. Zrobiłaś to dla swojego synka. A to jest najważniejsze. Nie zapominaj o tym. :p Quote
Marta222 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 dzięki elinko za miłe słowa.Niestety w życiu tak bywa,że nie można mieć wszystkiego. Mam nadzieje,że uda Ci się rozwiazać problem suni. czyste sumienie jest bardzo ważne. ps. wiesz co mnie najbardziej boli? to,że kiedy kontaktujemy się z nowymi pańciami Karuchy, Oni zawsze powtarzają,że Karo ukochał sobie najmłodszego członka rodziny, który jest w wieku mojego synka.Myśle,że mój synek miałby wspaniałego przyjaciela, a Karo mimo tego,że musiał przez niego odejść, to i tak go pokochał, bo poprostu kochał to co my kochaliśmy. ehhh, kurcze, nie będe o tym myśleć bo się rozkleje. człowiek bierze sobie takiego sierściucha do domu i kocha go całym sercem.Gdyby tak Karucha mógł nam powiedziec- wcale za wami nie tęsknie ;P byłoby mi o wiele lepiej. ale dosyć tych smutków, trzeba się skupic na tym aby wszystkie psiaki znalazły kochające domki. Quote
elinka Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Marto, ja mam czteroletnią córkę, a wiesz co robi moja obecna sunia i tymczasowiczka? Córka do południa jest w przedszkolu, a kiedy wychodzę z dziewczynami na spacer i widzą na dworze jakieś spacerujące z matką dziecko w +/- przybliżonym wieku mojej córki to natychmiast do takiego dziecka podbiegają. Nawet moje nawoływanie nic tu nie pomaga. One myślą, że to idzie Ewelinka. Najgorzej, że u suniek ten rozrzut wiekowy dzieci jest od b/o do drugiej klasy podstawówki. Maja (tymczasowiczka) merdając radośnie ogonem wspina się na takie dziecko, bo chce je jęzorem pocałować. Natomiast Loula (moja dziewczyna) w tym czasie pod nogami dziecka wywala brzuch. I w ten oto sposób moje bandziory, gdyby nie czujna obok mama, mogą przewrócić takiego malucha. Dzieciom zazwyczaj to się bardzo podoba, ale mamom już mniej. Do tej pory na chodnikach był śnieg, więc pół biedy, ale teraz po śniegu pozostały tylko wielkie kałuże.:diabloti: Natomiast PIXI, którą oddałam bardzo nie lubiła obcych, a nawet dalszej rodziny, ale zawsze z przyjaznym zainteresowaniem wypatrywała idące po ulicy dzieci. Po prostu zauważyłam, że psy chociaż nie mają takiego kontaktu z dzieckiem jak z dorosłym, to jednak bardzo przywiązują się do tych ludzkich szczeniaków. Chyba właśnie dlatego Karo tak szczególnie traktuje tamte dziecko. A co do tęsknoty to Karo buduje już swoje nowe stado. Kiedyś ktoś chcąc mnie pocieszyć odnośnie PIXI napisał mi, że po oddaniu swojego psa po pewnym czasie też pojechał go odwiedzić, że oczekiwał wielką radość ze spotkania, a ten pies oczywiście poznał tę osobę, ale gdy ta osoba odchodziła już do domu, pies nawet nie podniósł się za nią, aby wracać do domu. Pies po prostu miał już swój nowy dom. Quote
Szarotka Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 Marta222 napisał(a):Szarotka, mam GG tego pana i podesłałam mu linki do wszystkich podhalanów z tamtego forum(bo mowa o tym z którego uciekłam? )Bo jak nie Juhas, to może inny ? :) Tak pisalam o forum OP na ktorym zaczelas szukac Karo domu. Jak kazde forum ma swoje plusy i minusy. :):) Niestety wszedzie sa ludzi, ktorzy sa szybcy do oceniania innych.:roll::roll: Quote
Szarotka Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 Jestem ciekawa jak sobie radzi Karo ??:):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.