Cobra Posted October 16, 2003 Posted October 16, 2003 wierzcie lub nie ale moje psy w 16.10.2003 w nocy uratowaly mi zycie. podczas spaceru z Nayuki i moim kundlekiem Kajtkiem zostalem przez 2 nawalonych gosci zatakowany - powod nie spodobal im sie husky i ja - zatakowali mnie a dzialo se to praktycznie 10 m od mojego domu. puscilem Nayuki ze smycza aby se bronic, a ta madra psina pobiegla do domu i zaczela najglosniejszczekac a Kajtek caly czas ujadal na gosci nawet jednego chyba ugryzl. gdy nie psy nie wiadomo czy bym mogl dzis tu byc. a tak jestem i chce se podzielic odwaga moich psow.......... Quote
mikzzz Posted October 16, 2003 Posted October 16, 2003 no to kiepskie klimaty panują w twoim otoczeniu - ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w mojej okolicy (10 m od domu!!!)... psy potrafią robić niesamowite rzeczy... :D Quote
PaYooK Posted October 16, 2003 Posted October 16, 2003 ELO!!! jednak psy sa bardzo madre :) ja jestem ciekaw czy ktorys z moich by tak zareagowal ale jak narazie nie bylem w takiej sytuacji :) Quote
Wojtas Posted October 16, 2003 Posted October 16, 2003 Lepiej Payu, żebyś nie był, bo róznie bywa.... Quote
Cobra Posted October 16, 2003 Author Posted October 16, 2003 zaluje tylk oze Nayuki nie byla starsza. suka by w zyciu nie popuscila, jabym gosci nie widzial ale i tak se zachowala odwaznie jestem z niej bardzo dumny Quote
Nat Posted October 16, 2003 Posted October 16, 2003 zaluje tylk oze Nayuki nie byla starsza. suka by w zyciu nie popuscila nie jestem taka pewna.. husky to nie jest pies obronny.. ujadanie to jedna sprawa, cos sie dzialo zlego, psy daly znac szczekajac, ale naprawde watpie, by husky (czy to suka czy pies) ugryzlby ktoregos z napastnikow w twojej obronie.. :roll: Quote
Wilcze Uroczysko Posted October 16, 2003 Posted October 16, 2003 mnie rowniez obronily moje malamuty. Tzn. realnego zagrozenia moze i nie bylo, ale facet (chory psychicznie) zachowywal sie zaczepnie, wrzeszczal, grozil, machal rekami. Malamuciska (trzymane na smyczach) skoczyly z groznym wyciem w jego kierunku, przypuszcam, ze gdybym je puscila mogly by go pogryzc. Moze i psy polnocy to nie psy obroncze, ale zawsze sa gotowe stanac w obronie czlonka rodziny (czyt. stada) Quote
Wojtas Posted October 16, 2003 Posted October 16, 2003 Myślę, że W. Uroczysko (ale długi nick) ma rację, choć myślę także, że dotyczy to większości psów, które jednak mają instynkty i wyczuwają zagrożenie dla swoich właścicieli. I malamuty i hasiory nie są pieskami obronnymi, lecz w 9 na 10 przypadków będą walczyć o swego pana. Quote
Cobra Posted October 16, 2003 Author Posted October 16, 2003 jak wczesniej mowili Nata i Wojtas ze huskie to nie psy obroone. Ale kazdy pies stanie w obronie swojego stada, moze to okazac na rozny sposob ale np. Nela suka znajomej i matka Nayuki podczas spaceru w czestochowie zaatakowala goscia ktory rzucil se na jej wlascicielke. pies zatakowal szyje napastnika - od tego momentu typ nawet nie zbliza se do tych psow chca niechca ledwie co se wykaraskal ze spotkania z Nela... szczerze moze wydam se jakis okrutny ale gosciowi sie nalezalo a pies zrobil to co powinien stanal w obronie rodziny, moze go ponioslo ale to nie mi jest oceniac................. jak dla mnie zachowal sie odpowiednie, a gosciu mial fuksa ze tylko zlapal za szyje a nie ugryzja bedzie miec nauczke ze se nie zadziera z psami >>>>>>DOG RULEZ<<<<<<<< Quote
Grześ Posted October 16, 2003 Posted October 16, 2003 Hasiory nie są psami obronnymi i nigdy (nie mów nigy nigdy :wink: ) nie staną w obronie osobnika będącego niżej w hierarchii, natomiast w obronie przewodnika stada staje całe stado. Quote
Nat Posted October 16, 2003 Posted October 16, 2003 Grzes - jesli juz mowa o stawaniu w obronie w stadzie wilkow, to nie jest do konca tak jak mowisz, przeciez np. osobnikowi omega to wlasnie stado zapewnia ochrone i bezpieczenstwo. I nie w sensie potyczek w stadzie (bo wtedy wiadomo jaka jest kolej rzeczy), ale wlasnie w sensie ataku z zewnatrz (ale to ujelam ;) Quote
Cobra Posted October 16, 2003 Author Posted October 16, 2003 moim zdaniem szczerze nie wazne czy jest czy obrania osobnika alfa,bet czy omega. ale nikt nie zaprzeczy jest to inteligentne zwierze nie musi ale moze stanac w obronie. inne rasy tez sa psami typowo obronymi np. seter, mieszaniec, jamnik a moge se zalozyc ze w takiej sytuacji nie stana obojetne. pies rozni se od czlowieka tym ze nie zna uczucia obojetnosci i znieczulicy, pies zawsze bedzie wiernym towarzyszem przez cale zycie... moze nie zawsze nas sluchaja maja kaprysy (przewaznie huskie) ale jestem pewien ze zaden czlowiek nigdy nie bedzie dazyc takim uczuciem jak pies do swojego wlasciciela....to uczucie jest godne podziwu. :wink: :D :P 8) :lol: :) Quote
greg Posted October 16, 2003 Posted October 16, 2003 Dopiszę swoją historię. Kiedyś pod sklepem nocnym pewien facet usilnie chciał ode mnie "pożyczyć" kilka złotych na piwo. Psy, jak zawsze, kiedy podchodzi do nich człowiek, machając ogonami, pełne ufności zblizyły się do niego... Jakież było moje zdziwienie, kiedy i Kazak i Darma, jak na komendę, zjeżyły się i pokazały panu pełne uzębienie. Po raz pierwszy - i jedyny - widziałem podobną sytuację, bo nigdy moje psy nie przejawiały agresji wobec innych. Nawet "wstawionych" ludzi. Pomogło... Koleś przeprosił za to, że przeszkadza i poszedł dalej. Z innej beczki. Dziś, podczas wieczornego spaceru, nagle zagotowało się w krzakach, koło których przechodziliśmy i wypadł z nich pit bull. Luzem!!!! Biegł prosto na mnie. Potem tylko słyszałem wołanie jakiegoś chłopaka: "Chodz tu, chodz tu kur...a". Dalej wyglądało to tak, że Kazak (to białe, kochane, w lesie znalezione - patrz emblemat) złapał go za kark zebami, stanął nad tym psem, warcząc i zwyczajnie, eskortując go kawałek, przegonił!!! Serce miałem na ramieniu, ale obyło się bez walki. Obronne, czy nie... mamy zajebiście mądre psy!!!!! Quote
Cobra Posted October 16, 2003 Author Posted October 16, 2003 moze bede wywyzszal ta rase ale dla mnie jest to najlepszy pies pod kazdym wzgledem. nie chcialbym rzadnego innego. te psy wiedza jak trza se zachowac w danym momence kiedy trza byc potylna puchowa przytulanka a kiedy trza obudzic w sobie wszystkie uspione instykty wilka. mowcie co chcecie ale husky RULEZ i krpoka. to pies z dusza i nigdzie nie ma dwoch takich samych kazdy se rozni a t owyglad a to charakter itp. Quote
Wilcze Uroczysko Posted October 17, 2003 Posted October 17, 2003 CYTAT: "Hasiory nie są psami obronnymi i nigdy (nie mów nigy nigdy ) nie staną w obronie osobnika będącego niżej w hierarchii, natomiast w obronie przewodnika stada staje całe stado." GRZES Malamuty staja. Nie jeden raz zdazylo sie ze moja suka (alfa) bronila ktoregos z nizej stojacych w hierarchi, jezeli zostaly zaatakowana. Tak jak ktos juz wczesniej wspomnial - osobnik alfa ma za zadanie ochraniac cale stado. WU Quote
Grześ Posted October 17, 2003 Posted October 17, 2003 Grzes - jesli juz mowa o stawaniu w obronie w stadzie wilkow, to nie jest do konca tak jak mowisz, przeciez np. osobnikowi omega to wlasnie stado zapewnia ochrone i bezpieczenstwo. I nie w sensie potyczek w stadzie (bo wtedy wiadomo jaka jest kolej rzeczy), ale wlasnie w sensie ataku z zewnatrz (ale to ujelam ;) Malamuty staja. Nie jeden raz zdazylo sie ze moja suka (alfa) bronila ktoregos z nizej stojacych w hierarchi, jezeli zostaly zaatakowana. Tak jak ktos juz wczesniej wspomnial - osobnik alfa ma za zadanie ochraniac cale stado. Może to niezbyt fortunnie ująłem. :( Jak najbardziej zgodzę sie z tym, że to stado zapewnia omegom bezpieczeństwo i alfa ma za zadanie ochraniać stado. Ale do kontaktów z osobnikami z zewnątrz najpierw staje alfa (nie omega i dlatego fakt przynależniści do stada już go chroni przed atakiem), natomiast atak na alfę jest sygnałem do walki dla reszty stada. :roll: Quote
Cobra Posted October 18, 2003 Author Posted October 18, 2003 moim zdaniem kazdy pies czy duzy czy maly w jakis sposob stanie w obronie naszej. wsrod psow nie istnieje takie cos jak znieczulica, niestety u ludzi tak. ja tam z moich psow jestem dumny, moze ni epogryzly nikogo ale zaragowaly a to sie liczy, co moge wymagac od 10 tyg psa przeciez sie nie zrzuci. zeby wpolwie mieli niekiedy takie odruchy jak psy min. obrony. mam jeszcze cos do powiedzenie moze wyda sie to brutalne ale powinio sie tych wszystkich nierobow, szuje i pijakow w jakims obozie zamknac do jakis robot zatrudnic to im sie odechce picia i napadania na innych. kto wie moze by zatrudnic ich do robiebia autostrad, a w polsce znlazlo by sie wielu takich typow hhmmmmmmm jak by se tak zastanowic to mielisbysmy dobre autostrady. nio ale to moje zdanie. wiecie bez przesady zebby wiecczorem nie mozna bylo z psem na miasto wyjsc bo takiemu lebkowi pies sie nie spodobal :evil: :x Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.