Temida Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 Jest jeszcze jedna sunia bernardynka. Quote
zuzlikowa Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 [quote name='Temida']Jest jeszcze jedna sunia bernardynka. Daj szybko znać,czy sunia jeszcze jest i jeśli możesz,podrzuć fotki...mam już sprawdzony domek,który z chęcią po maluszka by przyjechał...warto! Quote
Temida Posted January 5, 2010 Author Posted January 5, 2010 Malutka to chyba jeszcze jest. Trzeba sprawdzić pod telefonem. Mogę to zrobić, ale popołudniu. A może Ci Państwa szybciej zadzwonią i się wszystkiego dowiedzą. Quote
jola_li Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 jola_li napisał(a):Czy są wieści o suni?... Chodzi mi o mamusię... Quote
Temida Posted January 5, 2010 Author Posted January 5, 2010 Czekamy na Panie, które się nią zaopiekowały. Quote
zuzlikowa Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Temida napisał(a):Malutka to chyba jeszcze jest. Trzeba sprawdzić pod telefonem. Mogę to zrobić, ale popołudniu. A może Ci Państwa szybciej zadzwonią i się wszystkiego dowiedzą. Dzwoniłam...malutka jeszcze jest....przekazałam domkowi z Podkowy informacje o sunieczce...przesłałam fotki...czekam wieczorem na ich decyzję- jeśli będzie pozytywna,przekażę kontakt do opiekunki suni i niech się dogadają...trzymajcie kciuki-niech się gryzoniowi uda,a jest to nieprawdopodobny gryzoń,wart szybkiego wychowania...a więc musi mieć domek ! Quote
mosii Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 w piatek jedziemy z Magdą na operacje poskładania miednicy do dr Niedzielskiego do Wrocławia trzymajcie kciuki.... Quote
jola_li Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 mosii napisał(a):w piatek jedziemy z Magdą na operacje poskładania miednicy do dr Niedzielskiego do Wrocławia trzymajcie kciuki.... A jak wygląda sprawa kosztów operacji? Potrzebna zbiórka? Może ktoś mógłby zrobić allegro? Quote
mosii Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 ach jola, nawet nie mamy czasu zrobic i prowadzic watku koszt pewnie ok tys do dwóch. Jeszcze nie wiadomo Quote
jola_li Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 mosii napisał(a):ach jola, nawet nie mamy czasu zrobic i prowadzic watku koszt pewnie ok tys do dwóch. Jeszcze nie wiadomo A na tym wątku nie można by tego kontynuować? Jak już wszystkie maluszki trafiłyby do domów? Ja chętnie pomogę w rozsyłaniu pw (za 10 dni wyjeżdżam na trochę, więc wcześniej albo później). Mogę też napisać tekst do Allegro, jeśli ktoś mógłby je wystawić... Quote
Temida Posted January 6, 2010 Author Posted January 6, 2010 Można powiedzieć, że wszystkie już w domu. Jest jeszcze sunia mała, ale też jest sporo chętnych. Quote
jola_li Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 A czy wątek dorosłej suni można by tu kontynuować i prowadzić zbiórkę na operację?... Quote
Temida Posted January 6, 2010 Author Posted January 6, 2010 Jeśli Panie będą chciały, to ja się zgadzam. Quote
jola_li Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Temida napisał(a):Jeśli Panie będą chciały, to ja się zgadzam. To jak już coś zostanie ustalone to chętnie włączę się do pomocy. Quote
LACRIMA Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Jasne, że się zgadzamy! Na wszystko co chcecie, a pomoże suce. Temida, ty wiesz, w jakim stanie ona jest. Cud, że w ogóle żyje. Ruszamy o 4 nad ranem. Nie wiemy, czy wrócimy z psicą, czy będziemy musiały zostawić na jakiś czas. Sprawa jest bardzo poważna. Większość lekarzy w Polsce nie podjęła się operowania. Podejrzewana ( przez niektórych nawet zdiagnozowana) atopia pęcherza ustąpiła i dzięki temu jest szansa dla psa. Niedzielski obiecał, że zrobi. Ale swoją decyzję uzależnił jeszcze od jutrzejszych rannych konsultacji. Jedziemy z kompletem wszystkich badań. Suka będzie przygotowana do zabiegu. Jest teraz w dość dobrej formie, przytyła. Dłużej nie można czekać, bo pies nie może żyć w taki sposób. Przemieszcza się czołgając, ucisk na kręgosłup połamanej i źle zrośniętej miednicy powoduje ból. Po operacji ok. 6 tygodni musi być unieruchomiona. Magda jest bardzo spokojną i kochaną suczką. Bardzo grzeczna. Pozwala wszystko przy sobie robić i ma zaufanie do ludzi. Dużo zniesie, żeby żyć. Quote
Temida Posted January 7, 2010 Author Posted January 7, 2010 Ja się zgadzam, aby tu pomagać suni. Musicie mi jedynie powiedzieć co mam zrobić, czy podać konto. Może Ty Lacrima podasz mi coś na PW. Czekam na propozycję. Quote
LACRIMA Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Finansowo Magda jest na razie zabezpieczona ze źródeł spoza dogo. Jej budżet na dzień dzisiejszy 2000 zł. Dalej zależy od tego co wyjdzie jutro. Z dokumentacji, którą wieziemy do Wrocławia, na podstawie zdjęcia strzałkowego miednicy: "Złamanie w stawie krzyżowo-biodrowym prawym, przypanewkowe złamanie kości kulszowej prawej i kości łonowej prawej, zwichnięcie stawu krzyżowo-biodrowego." Quote
jola_li Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Z niecierpliwością czekam na (oby dobre!) wieści o Magdzie......... Quote
LACRIMA Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Nieoperacyjne. Za późno na jakąkolwiek pomoc chirurgiczną. Gdyby trafiła na stół w ciągu tygodnia od wypadku miałaby szansę. Do nas trafiła niestety za późno. Teraz są zrosty. Trzeba byłoby wszystko łamać, ciąć przez mięśnie, nerwy. Drutować i śrubować. Dużo bólu i cierpienia, efekty mocno wątpliwe i można tylko zaszkodzić. Ale być może da radę jakoś funkcjonować. Potrzeba jeszcze jakiś dwóch miesięcy. Po wczorajszych badaniach, dodatkowych zdjęciach, naciąganiach itd dr Niedzielski nie skreślił jej. Wg niego powinna wstać. Już wczoraj po tym wszystkim podniosła się na trochę. Potrzebna jest rehabilitacja, konkretne ćwiczenia do wykonywania z psem. Jeśli udałoby się to Magda będzie chodziła, prawdopodobnie bez podpierania się prawą tylną łapą (możliwy ucisk na nerw kulszowy). Chód byłby upośledzony, ale jest szansa na w miarę komfortowe życie dla psa. Dużo rzutuje na jej stan psychika. Ale powoli odblokowuje się (zaczęła samodzielnie załatwiać się), więc jest nadzieja na lepiej. Powalczymy. Quote
Temida Posted January 9, 2010 Author Posted January 9, 2010 Warto podjąć tą walkę. Dobrze, że są jakieś rokowania na dalsze życie. Quote
MARGOL Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 dziewczyny jestem poruszona tym wszystkim co stało sie z MAgdą. W razie czego mogę wspomagac finansowo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.