pancelot Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 No wiec miala miejsce ostatnio takowa sytuacja... Pojechalem na trening ( moje 2ie + 2 porzyczone haszcze) na saniach do takiego malego lasku.... spotkalem znajoma... odwiozlem do domu ofc po chodniku ( droga osiedlowa wiec 0rowy ruch - zadnego zagrozenia inaczej bym sie nie dal namowic) no i w powrotnej drodze wdeplem na 2 panow w niebieskich mundurkach z mundurowym ONem. Psy go olaly -- calkowity brak reakcji. ON tez nas olal... Nie olali mnie natomiast policjanci... Najpierw chcieli mi wlepic mandat za jazde po chodniku, ale w mysl tego co ja pamietam z kodesku to nie wolno jezdzic rowerem a nie sankami... O dziwo wpadli po chwili na pomysl by u pomniec sie u mnie o karte woznicy... z czego tez wybrnolem powolujac sie na to ze obowiazuje tylko zwierzeta gospodarskie.(Na wozek z wolem tez trzeba miec) Na koniec jak juz nic nie mogli znalesc to dali mi po 50 zl od sztuki za brak kagancy .. :angryy::mad::placz: Fart w tym ze albo oni byli nie douczeni albo ja za przekonujacy.:diabloti: Wiec jak to jest? Na saniach za psami wolo jechac chodnikiem/ulica czy nie? Bo rowerem nie wolno to wiem. I co z wozkiem Quote
Myszu Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 Nie wiem jak to jest z saniami ale haszczaki nie są rasą uznaną za niebezpieczną więc gdy są na "uwięzi" nie muszą mieć kagańców. Więc niebieskie mundurki nie miały racji:angryy: . Lepiej gonili by przestępców no tak tylko że oni są niebezpieczni a taki maszer jest spokojnym człowiekiem więc można mu upierdliwić życie i wykazać się :razz: . Quote
pancelot Posted January 15, 2006 Author Posted January 15, 2006 Myszu napisał(a):Nie wiem jak to jest z saniami ale haszczaki nie są rasą uznaną za niebezpieczną więc gdy są na "uwięzi" nie muszą mieć kagańców. Więc niebieskie mundurki nie miały racji:angryy: . Lepiej gonili by przestępców no tak tylko że oni są niebezpieczni a taki maszer jest spokojnym człowiekiem więc można mu upierdliwić życie i wykazać się :razz: . Nie masz racji ... bo mieli racje. Wszystko zalezy od lokalnych postanowien organow wladzy. U mnie Rada miasta wydala rozporzadzenie ze psy pow. 20 kg maja chodzic w kagancach i bez znaczenia jest czy jest to rasa "niebespieczna" -- chodzi ci zapewne o liste psow ras agresywnych-- czy nie wiec mieli prawo. Quote
dachenoceras Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 O rety a ja dzień w dzień na smyczy bez kagańca, na roweze na chodniku - pewnie stacę prawo jazdy niechybnie. To jak to jest zaprzęgiem po ulicy trza pomykać? Quote
Miśka Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 pancelot napisał(a):Nie masz racji ... bo mieli racje. Wszystko zalezy od lokalnych postanowien organow wladzy. U mnie Rada miasta wydala rozporzadzenie ze psy pow. 20 kg maja chodzic w kagancach i bez znaczenia jest czy jest to rasa "niebespieczna" -- chodzi ci zapewne o liste psow ras agresywnych-- czy nie wiec mieli prawo. Uchwala Rady Miasta nie jest nadrzedna wzgledem ustawy ogolnopolskiej... Quote
dachenoceras Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 Miśka napisał(a):Uchwala Rady Miasta nie jest nadrzedna wzgledem ustawy ogolnopolskiej... No nie do końca tak, pewnie gdzieś tam w ustawie o samorządzie jest taka luka co daje im prawo do wewnętrzych regulacji - ot tak jak to było w Warszawia z wprowadzeniem ograniczenia prędkości w ruchy do 50 km. Co innego gdzyby miejski ustawodawca zawęził jej znaczenie tzn, że wykreśliłby kilka ras z tej listy, a tak jak rozszeza jej zakres to chyba raczej jest OK, ale nie wiem bo z prawem to ja tylko koleżanmi miałem wspólne. Quote
pmmazz Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 pancelot napisał(a):Nie masz racji ... bo mieli racje. Wszystko zalezy od lokalnych postanowien organow wladzy. U mnie Rada miasta wydala rozporzadzenie ze psy pow. 20 kg maja chodzic w kagancach i bez znaczenia jest czy jest to rasa "niebespieczna" -- chodzi ci zapewne o liste psow ras agresywnych-- czy nie wiec mieli prawo. Ano nie mieli racji, bo POLICJI nic do przepisów lokalnych, ich obowiązuje Kodeks Wykroczeń, a odnośnie przepisów lokalnych to jedynie Straż Miejska może egzekwować...poza tym radzę zważyć hasiory, przecież większość waży poniżej 20, więc może akurat....co z wagą byli i zważyli? Quote
MonikaSz Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Myszu napisał(a):Nie wiem jak to jest z saniami ale haszczaki nie są rasą uznaną za niebezpieczną więc gdy są na "uwięzi" nie muszą mieć kagańców. Więc niebieskie mundurki nie miały racji:angryy: . Lepiej gonili by przestępców no tak tylko że oni są niebezpieczni a taki maszer jest spokojnym człowiekiem więc można mu upierdliwić życie i wykazać się :razz: . Niestety wg obowiązujących przepisów ustawa ustawą, a prawo lokalne i tak ma za zadanie działać na konkretnym terenie uszczegółowiając ogólne zapisy. Prawo lokalne egzekwuje Straż Miejska. Trochę mnie zaintrygowaliście problemem, bo np. w Sopocie jest przepis nakazujący trzymanie psa na smyczy i w kagańcu (mało kto go respektuje). Trochę "zaprzęgowców" też ćwiczy ze swoimi psami, więc hipotetycznie też mogą mieć do czynienia ze Strażą Miejską :icon_roc: Quote
pancelot Posted January 16, 2006 Author Posted January 16, 2006 Co do Policji to nie macie racji chyba. Jesli w danej miejscowosci niema SM to jej obowiazki przejmuje Policja. A u mnie nie ma strazy. Pozatym z tego co sie dzis dowiedzialem w UM. to jest uchwala rady miasta nakazujaca jak juz wyzej pisalem namordniki i powrozy dla psow pow 20 kg a moja kluchowata Dima mimo moich szczerych checi zbiza sie juz do 30 :> Co do wazenia to moglo by sie zapewne im udac. Spakowali by mnie do radiowozu i zawiezli do weta albo gdzie. No problem zapewne mieli by z upchnieciem calego sprzetu. Kto ma pojecie jak sie to wkoncu ma do tego jezdzenia po chodnikach ? Quote
Canis_lupus_husky Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 No właśnie-jeśli nie po chodnikach, to gdzie? Na ulicy? U mnie akurat problemu nie ma, bo są uliczki bez chodników, parę żużlówek, a samochód to tam jeżdzi jeden na godzinę... Ale wiem, jak to bywa bliżej centrum, chodnik, ulica i koniec, lipa. A ja naprawdę czarno widzę jazdę zaprzęgiem czy psem na rowerze po ulicy... no przynajmniej w moim przypadku zarówno psa, rower jak i mnie odnosiliby do domu w kawałkach... Quote
christoph Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 [quote name='pancelot'] (...) Nie olali mnie natomiast policjanci... Na koniec jak juz nic nie mogli znalesc to dali mi po 50 zl od sztuki za brak kagancy .. :angryy::mad::placz: (...) To się jeszcze ciesz, że nie przydzielili jeszcze np.: - tamowanie lub utrudnianie ruchu w strefie zamieszkania...:shock: - dopuszczanie do niszczenia lub uszkadzania roslinności przez zwierzęta znajdujące sie pod nadzorem... Coś by się może jeszcze znalazło, ale musiałbym poszukać;) Na koniec powinni jeszcze tylko :glaszcze: maszera. Pozostaje jeszcze wyobrazić sobie sytuację, gdy spokojnie idącego chodnikiem człowieka nagle potrącił zaprzęg... Już sobie wyobrażam jego opowiadanie o zdarzeniu i reakcje słuchaczy:stupid:, w srodku miasta? zaprzęg? chyba reniferów!:roflt: A tak na poważnie to rzeczywiście ciekawa sprawa z tym zaprzęgiem na chodniku. Moje zdanie - taki pojazd nie powinien sie pojawić na chodniku. Z czego to wynika, można spróbować poszukać. Quote
pancelot Posted January 16, 2006 Author Posted January 16, 2006 christoph napisał(a): Pozostaje jeszcze wyobrazić sobie sytuację, gdy spokojnie idącego chodnikiem człowieka nagle potrącił zaprzęg... Już sobie wyobrażam jego opowiadanie o zdarzeniu i reakcje słuchaczy:stupid:, w srodku miasta? zaprzęg? chyba reniferów!:roflt: A tak na poważnie to rzeczywiście ciekawa sprawa z tym zaprzęgiem na chodniku. Moje zdanie - taki pojazd nie powinien sie pojawić na chodniku. Z czego to wynika, można spróbować poszukać. no ktos juz kiedys babke jakas staranowal zaprzegiem ...... a co do mnie to takie komentarze ciagle ida jak jade rano po chleb (mam przelaj za domem i za piekarnia parkuje :d) :> juz nawet do piekarni nie musze wchodzic za to nawracam na placyku przed :> A co do ruchu to wlasnie nie wydaje mi sie. 1 nie ma w kodeksie zadnej mowy o sankach ( bo saniami nazwane sa te od koni -- nie te gabaryty) 2 dotyczylo by rowniez ludzi ciagnacych sanki... christoph napisał(a): Moje zdanie - taki pojazd nie powinien sie pojawić na chodniku. Z czego to wynika, można spróbować poszukać. Moim zdaniem tez jesli stanowci moglby zagrozenie dla ruchu pieszych albo na jezdni. Sproboj poszukac.. a ja sie skontakuje jutro sedzia z sadu grodzkiego co siedzi w wykroczeniach drogowych. Fajnie by bylo wiedziec co mozna a co nie. Quote
Myszu Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Jeszcze troche to wprowadzą zakaz ciągnięcia dzieci na sankach po chodniku bo można potrącić babcię w moherowym berecie. :evil_lol: Quote
dachenoceras Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 christoph napisał(a): Pozostaje jeszcze wyobrazić sobie sytuację, gdy spokojnie idącego chodnikiem człowieka nagle potrącił zaprzęg... Wysilając wyobraźnie można rozkoncepcjonować skutki cywilno-prawne zdezenia dwóch zaprzęgów w pasie jezdni - podejrzewam, że każdy sąd wymięka ze ..... śmiechu. Quote
christoph Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 pancelot napisał(a): (...) A co do ruchu to wlasnie nie wydaje mi sie. 1 nie ma w kodeksie zadnej mowy o sankach ( bo saniami nazwane sa te od koni -- nie te gabaryty) (...) Tu akurat miałem na myśli nie kodeks o ruchu drogowym, który nie ma w tym wypadku zastosowania (mzd.), ale kodeks wykroczeń (art.90).:czytaj: Quote
christoph Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Myszu napisał(a):Jeszcze troche to wprowadzą zakaz ciągnięcia dzieci na sankach po chodniku bo można potrącić babcię w moherowym berecie. :evil_lol: :roflt:... sądząc po najnowszych wydarzeniach w naszej polityce chyba nie bedzie możliwe wprowadzenie takiego zakazu, moherowe berety, mimo, że jak na razie dobrze się trzymają, będą w odwrocie... (tidb):lol:. Quote
asia40 Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 Pancelot a jakie ty masz sanki ze tak posuwasz po chodniku i to tylko z 2 ? hasiorkami ;) ja mam takie na zakupy finskie to nikt na mnie nie krzyczy jak narazie :) i psa niestety jednego - tez narazie Quote
pancelot Posted January 18, 2006 Author Posted January 18, 2006 No mam drewniaki sprinty z prawie identyczne jak w rowerlandzie... sciagniete ze Szwecji :> lekkie calkiem fajnie sie bryka nawet na 2 sztukach (ofc trzeba wspomagac ale sie da :>). chodz mam wrazenie ze za z deka za miekie. Quote
Szamanka Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 Mam wrażenie, że policja czy straż miejska sama nie wie jak podejść do sprawy jazdy zaprzęgiem..;) Po prostu kierują się chyba zasadą "dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf"... Quote
pancelot Posted January 18, 2006 Author Posted January 18, 2006 Szamanka napisał(a):Mam wrażenie, że policja czy straż miejska sama nie wie jak podejść do sprawy jazdy zaprzęgiem..;) Po prostu kierują się chyba zasadą "dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf"... No wlasnie .... a mi chodzi o to by nie mogli go znalesc.... :> wiec wie ktos cos ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.