kocia ciocia Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Witam Psiarze! Do starej kociary niedawno przypętała się suczka. Niezbyt się polubiłyśmy, ale jakoś tak została psem podwórzowym. Sama podjęła taką decyzję bardzo szybko. Jest to jest. Przecież nie wygnam. Żarcie się znajdzie... Rzecz w tym, że po kilku dniach okazało się, że z jednej psiny zrobiło się siedem. Teraz szczeniaczki mają dwa miesiące. Urwanie głowy. Odchowane, odrobaczone, trochę odpchlone... Trochę, bo kupiłam u weta preparat na insekty dla szczeniaków, ale jest na nim napisane, że nie wolno spryskać karmiącej matki. Czyli o ... rozbić takie odpchlanie. Jak wydam małe, to wezmę ją (mam nadzieję, że mnie nie zagryzie) do lecznicy i od razu wysterylizuję, bo nie mam siły, pieniędzy i nerwów na kolejny miot. Od dwóch tygodni tygodni zaczęłam małym szukać domów. Kilku osobom już odmówiłam. Aż mi wstyd, ale obiecałam też pieska facetowi ode mnie z pracy, ale jak wypytałam ludzi o niego i dowiedziałam się, że siedział 10 lat w więzieniu i ma dziecko w sierocińcu, to go zaczęłam omijać szerokim łukiem i odwlekać sprawę. to jasne, że jemu też nie dam kundla. W sumie to już nie mam gdzie szukać nowych właścicieli. W rezultacie moich działań na skalę masową: jedna suczka dzisiaj będzie oddana, dla dwóch piesków też są pewne i dobre domy. Zostają na stanie dwie sunie i samczyk. Ale do rzeczy! Wczoraj dzwoni do mnie mąż, że jakaś kobieta chce ze trzy a nawet cztery szczeniaczki. Co?!? :crazyeye: Wszystkie? Trochę dziwne, bo jak dotąd każdego pojedynczego ciężko było ulokować w nowym domu. A co dopiero aż tyle i to bez względu na płeć. Zadzwoniłam do niej i słyszę wiejską kobitę opowiadającą mi jak to ona bardzo dba o zwierzęta, jakiego ma pięknego kota... Przypaliłam głupa, że mąż mi tylko podał do niej numer telefonu, ale nie powiedział jakiego pieska pani by chciała. Ona na to, że ma być nieduży i ładny. To ja: "A suczka czy piesek?" a ona: "Obojętne.". Myślę sobie, że może temu mojemu chłopu się coś uroiło. Może baba powiedziała, że nawet i trzy by chętnie wzięła, ale w żartach. Pytam więc kiedy możemy się spotkać i czy mogę jej zawieźć pieska wieczorem. Ta pani mi na to, że jeszcze chwilkę niech się wstrzymam, bo ona się musi z mężem naradzić. Hmmm... To chce psa a nie rozmawiała o tym z małżonkiem? Cierpliwie czekam do wieczora. Rozmowa wieczorem. - Wie pani co, ja bym wzięła oba pieski, i suczkę, i pieska. - Aż dwa? Po co pani aż dwa szczeniaczki? - dopytuję podejrzliwie. A ona na to: - A bo ja bym jednego wnusiowi wzięła a drugiego dam siostrze. Siostra do mnie z Włoch na święta przyjedzie. do tego czasu piesek byłby u mnie a potem ona go zabierze. I co Wy na to? Umówiłam się z nią na dzisiejsze południe, ale mam wątpliwości. Czyżby we Włoszech nie było problemu psiej bezdomności? Chętnie się pozbędę kłopotu i zostanie mi już tylko jedna sunia do wydania, ale nie chodzi o to żeby dać je byle gdzie w niewiadomym celu. Co byście zrobili? Quote
moon_light Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Moim zdaniem kobieta jest nieco niepoważna,i raczej nie dałabym ani jej,ani wnusiowi ani jej siostrze szczeniaczka... O ile dobrze rozumiem, wnusio i siostra nic nie wiedzą o tym jaki prezent ona im szykuje... Jeśli masz możliwość potrzymać maluchy jeszcze trochę, wstrzymaj się. Zrób im ogłoszenie na allegro, tam dużo osób zagląda. ps. A może szczeniaki (lub ich matka) są podobne do jakiejś rasy, i ta babka chce je zhandlować jako "rasowe" ?? Quote
kocia ciocia Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 moon_light napisał(a):Moim zdaniem kobieta jest nieco niepoważna,i raczej nie dałabym ani jej,ani wnusiowi ani jej siostrze szczeniaczka... O ile dobrze rozumiem, wnusio i siostra nic nie wiedzą o tym jaki prezent ona im szykuje... Jeśli masz możliwość potrzymać maluchy jeszcze trochę, wstrzymaj się. Zrób im ogłoszenie na allegro, tam dużo osób zagląda. ps. A może szczeniaki (lub ich matka) są podobne do jakiejś rasy, i ta babka chce je zhandlować jako "rasowe" ?? Pewnie nie. A szczeniaki nie przypominają niczego innego niż zwykły Burek czy Azorek. Są to śliczne. kudłate, puchate kulki o umaszczeniu czarnym bądź dereszowatym w czarne łaty. Zresztą nawet nie widziała zdjęć. Na rasach psów się nie znam, ale dorosła suczka wygląda jak znaleziony w sieci Tolling Retriver, tyle że jest czarna z białym krawacikiem. Quote
Kaja i Aza Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Jesli kobieta deklarowala zamiar wziecia 3, 4 szczeniakow, to moim zdaniem na handel. Na watku watku adopcji zagranicznych jest artykul przetlumaczony z wloskiej prasy, wlasnie na tem temat. Wklejam calosc, bo inaczej sie nie dalo. OLEGGIO, 29 październik 2009 - Korpus Straży Leśnej wykrył nielegalną hodowlę psów, znajdowało się w niej 109 psów - szczenięta i psy dorosłe, importowane w Polski. Hodowla ta mieści się na peryferiach gminy Ovest Ticino, hodowla nie miała absolutnie żadnych zezwoleń sanitarnych i współdziałał z nią weterynarz z Varallo Pombia, który zajmował sie rejestrowaniem psów w ewidencji, wydawał również faktury za czipowanie mikroczipem; aczkolwiek czipowali sami właściciele hodowli. Wszyscy trzej wspólnicy zostali zadenuncjowani w Prokuraturze Republiki. "Również boksy, wybiegi i inne pomieszczenia w których znajdowały się psy były absolutnie nielegalne, to znaczy nie miały jakichkolwiek zezwoleń na użytkowanie a, co gorsze, były wybudowane nielegalnie. W czasie dochodzenia okazało się, że psy były sprzedawane bez faktur i innych dowodów dokumentujących ich sprzedaż, i nie płacono też należnego podatku od sprzedaży i skarb państwa poniósł stratę w wysokości kilku tysięcy euro" Hodowla początkowo reklamowała się w Internecie, dzięki dziesiątkom anonsów reklamowych na specjalistycznych portalach, gdzie podano wiele numerów telefonów komórkowych, wszystkie należące do dwóch "właścicieli" hodowli, było bardzo wielu kupujących, szczególnie z pobliskiej Lombardii, zachęconych cenami wyjątkowo korzystnymi. W hodowli znaleziono aż 109 psów różnych ras (west highland white terrier, maltańczyki, bernardyny, labrador, pinczery, pudle, sharp pei), w chwili interwencji ich stan został określony jako dobry - psy pozostały powierzone dotychczasowym opiekunom, którzy jednak nie będą mogli ich już sprzedać ani też przyjmować innych zwierząt. "Teraz śledztwo skupia się na ustaleniu miejsca pochodzenia psów" - to nam powiedziano w Komendzie Prowincji Korpusu Straży Leśnej w Nowarze. Jest faktem, powszechnie znanym, to, że od lat kwitnie nielegalny handel szczeniętami przywożonymi z krajów Europy Wschodniej; maleńkie szczenięta są zabierane matkom, wykorzystywanym jako maszynki do rodzenia, w wieku znacznie niższym niż ten dozwolony przez prawo. Następnie są przewożone bez jakichkolwiek szczepień, często bardzo słabe, w fatalnych warunkach, urągającym wszelkim normom, zamknięte w skrzyniach lub wręcz pod podłogą pojazdów. Wiele z nich w czasie takiej podróży umiera, inne dokonują żywota w krótkim czasie po przybyciu na miejsce, do Włoch, a wśród tych które przeżyły wiele umiera później tylko dlatego, że zostały za wcześnie zabrane od matek, ponieważ nie nabyły odpowiedniej odporności, takiej, którą przekazuje matka. To wszystko oczywiście jest robione z chęci zysku, szczenięta są sprzedawane we Włoszech po cenach rynkowych, ceny zaczynają się już od kilkuset euro w górę, i zależą od rasy, ale w rzeczywistości za granicą są kupowane po niskich cenach i ich sprzedaż na naszym rynku daje kolosalne zyski". Interes kwitnie, ci sami funkcjonariusze Korpusu Straży Leśnej z Oleggio kilka dni temu zgłosili do Prokuratury Republiki w Mediolanie właściciela sklepu zoologicznego ponieważ importował z Węgier szczenięta które nie ukończyły 3 i pół miesiąca życia (czyli wieku dopuszczonego przez prawo) i wpisywał fałszywą datę urodzenia w psich "paszportach" . Quote
kocia ciocia Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Ojej. Straszne. Tyle, że kto by handlował kundelkami? Chyba jednak na wszelki wypadek zrezygnuję. Trzeba szukać dalej. :( Quote
beka Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 WIesz ci co kupuja czasem nie znają się na psach zupełnie. Moja sąsaidka kupiła przez ogłoszenie w prasie labradora, tyle że na pierwszy rzut oka on labkiem nie był. ale ona sie o tym przekonała jak pies urósł. Ten miał szczescie bo tak czy siak był konachany, ale ile takich psiaków ląduje później w schronach (jeśli dobrze pójdzie)? Wstaw zdjęcia to się wrzuci pare ogłszeń ) Quote
kocia ciocia Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Dziękuję. :) Wkleję jak wrócę do domu, bo teraz jestem w pracy. Quote
kocia ciocia Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 To są zdjęcia suni zrobione dzisiaj. Kiepskie, ale cyknięte na szybko. PS Wklejanie tutaj zdjęć to dla mnie mordęga, więc jeśli coś jest nie tak, to nie krzyczcie.;) Quote
kocia ciocia Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 A to są zdjęcia z 12.11.2009. Czarna suczka i łaciaty piesek. Piesek przed chwilką został zarezerwowany, ale co i jak, to się dowiemy jutro wieczorem. Quote
Poker Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 śliczne maluchy, nie oddawaj ich w nieznane ręce. Dzielnie poradziłaś sobie do teraz , to i z tymi dasz radę.Możesz w tytule poprosić o ogłoszenia, to psiowe cioteczki pomogą.Fajnie ,że kocia ciocia zajęła się psiakami . Quote
pinkmoon Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Są prześliczne! A co do tego, ze pani da pieska na święta siostrze z Włoch... nie wydaje mi się żeby to akurat chodziło o handel (zwłaszcza że "wiejska kobita"), ale i tak to straszna nieodpowiedzialność, zawsze po świętach jest w schroniskach wysyp niechcianych prezentów. To niepoważne podejście, nie dawaj jej piesków. Quote
kocia ciocia Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Zmieniłam tytuł jak radziłaś. Quote
kocia ciocia Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Facet, który miał wziąć psa wycofał się. Także na stanie magazynowym są dwie sunie i piesek. Quote
Martens Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 kocia ciocia napisał(a):Ojej. Straszne. Tyle, że kto by handlował kundelkami? Na przykład osoby mające zbyt u ludzi zajmujących się walkami psów - mały kundelek czy szczeniak to świetne mięso armatnie dla dorastającego psiego gladiatora. W tym przypadku akurat może nie o to chodzi, ale mam wrażenie, że rozmawiałaś z osobą niepoważną - ciekawe czy osoba, która ma wziąć pieska już o tym wie, czy zostanie obdarowana znienacka. Są niestety ludzie, którzy traktują psa jak zabawkę - o mam ochotę to wezmę, tamtemu jeszcze dam, a jak nie przypasuje to sie odda z powrotem albo jakoś to będzie... Quote
kocia ciocia Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Piesek oddany dobremu człowiekowi. Zostały dwie suczki. Przepraszam, ale nie mam siły więcej napisać. Quote
kocia ciocia Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 Dwie sunie nadal szukają domów. Nikt się nie zgłasza.:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.