pajda67 Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 My wchodziliśmy na watek Pelasi po cichutku, tak jak teraz ONA po cichutku odeszla za Tęczowy Most. Jest nam bardzo, bardzo przykro. Niech sobie tam spokojnie bryka z wszystkimi piesiulkami! Quote
malagos Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 W nocy z przyzwyczajenie nadsłuchuję, czy Pelasia nie drepcze i czy nie wynisć ją na siusiu przed dom.... Quote
boksiedwa Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Dopiero przeczytałam :( [*] Daliście jej 3 lata szczęśliwego życia, może jedyne takie dobre jej się trafiło? Naszego jamolka Kordka też już nie ma :( Quote
malagos Posted May 30, 2009 Author Posted May 30, 2009 A to ostatnioe zdjecie, zrobione w ubiegłym tygodniu. Przyjechała do nas Lady, malizna na tymczas, i Pelasia jak zwykle nie miała nic przeciwko nowym przybyszom.... Quote
boksiedwa Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 mam wczoraj minęły 3 miesiące bez Fifulka :-( Quote
malagos Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 Nie ma Pelasi. A nadal słyszę jej dreptanie i skrobanie do drzwi tarasowych :-( Quote
Isadora7 Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 malagos napisał(a):Nie ma Pelasi. A nadal słyszę jej dreptanie i skrobanie do drzwi tarasowych :-( Małgosiu ja do dzisiaj bywa słyszę Ediego. A 6 sierpnia będzie 7 lat. Wydaje mi się, ze one nadal są z nami tylko inaczej... i czuwają nad nami. Quote
malagos Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 Pewnie masz rację. Ta psia energia kumuluje sie gdziś koło nas, nad nami i daje ciepło i osłonę do końca naszego zycia :cool1: Quote
AMIŚKA Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 malagos napisał(a):Pewnie masz rację. Ta psia energia kumuluje sie gdziś koło nas, nad nami i daje ciepło i osłonę do końca naszego zycia :cool1: Jak widze jak moja ZINKA-AMISIA noskiem pcha piłeczke, to jest moja pierwszą AMISIĄ:loveu: jak moja SASANKA atakuje drzwi:cool3:,bo ktoś dzwoni, to tak samo atakowala drzwi moja II AMISIA... Jak moja malutka MISS MEGI kopie w kazdym miejscu , to tak samo kopała MURECZKA I, i MURECZKA II , a przeciez one nie są spokrewnione.. ale sa jamnikami... i towarzyszą mnie od dawna.... Quote
malagos Posted June 13, 2009 Author Posted June 13, 2009 Taaa, na jamnicze umiłowanie nie ma leku :roll: Quote
jola od jadzi Posted June 14, 2009 Posted June 14, 2009 Małgosiu, jest lek i Ty na pewno wiesz jaki...Pewnie kiedyś, być może niedługo, sięgniesz po niego...To najlepszy lek na taki smutek... Wiem, bo sama z niego skorzystałam i korzystam nadal. I zawsze pomaga! Quote
malagos Posted June 24, 2009 Author Posted June 24, 2009 Zimne noce, w nogi nie grzeje żaden jamnik :cool1: Nie mogę spać przez tę sliczną czarną jamniczkę z łódzkiego schroniska, niewidoma, 9-letnia bieda :-( W domu nie chcą :shake: Quote
Isadora7 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 malagos napisał(a):Zimne noce, w nogi nie grzeje żaden jamnik :cool1: Nie mogę spać przez tę sliczną czarną jamniczkę z łódzkiego schroniska, niewidoma, 9-letnia bieda :-( W domu nie chcą :shake: Ja też o niej myślę i o jamolku z Olsztyna w bardzo złym stanie psychicznym i.... mi sie serce kroi na kawałki Quote
malagos Posted June 26, 2009 Author Posted June 26, 2009 Proszę, pamiętajcie o tych jamnikach w schroniskach, one nie mogą tam być :-( Quote
Isadora7 Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 malagos napisał(a):Proszę, pamiętajcie o tych jamnikach w schroniskach, one nie mogą tam być :-( Małgosiu nawet nie wiesz jak mnie skręca z żalu o te jamole. Quote
AMIŚKA Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 malagos napisał(a):Zimne noce, w nogi nie grzeje żaden jamnik :cool1: Nie mogę spać przez tę sliczną czarną jamniczkę z łódzkiego schroniska, niewidoma, 9-letnia bieda :-( W domu nie chcą :shake: A przeciez mogłaby grzać nogi... piekna ta jamniczka niewidoma z Łodzi..,piekna.. żeby chociaz jakiś tymczas.. Quote
Isadora7 Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 AMIŚKA napisał(a):A przeciez mogłaby grzać nogi... piekna ta jamniczka niewidoma z Łodzi..,piekna.. żeby chociaz jakiś tymczas.. Mam dziewczynę w Warszawie chętną wziąc jamnika na tymczas. Ale to 300 + karma i po cichu szukam jeszcze. Quote
malagos Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 My nadal często wspominamy tę babinkę .... Quote
malagos Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 Jedynie nasza Pelasia nie bała sie wystrzałów i petard, była głucha na szczęście... Strasznie jej brak. Quote
mimiś Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Malagos, czytałam watek Pelasi-od samego poczatku jeden z optymistyczniejszych [uff-trudne słowo] na dogo.po tych wszystkich dramatach miło było czytać o jamniczej babulce. chociaz ona miała szczęscie przezyc resztę dni wśród swojego stada. z okazji Swiąt , niech Ci się spełni i niech sie zapełni miejsce po zimowej jamniczce Pelasi. Quote
malagos Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 Mimiś, dziekuję z całego serca...I ja Tobie życzę spełnienia marzeń :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.