malagos Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 Kochani, juz 2 lata Pelasia cieszy nas swą obecnością. To mój pierwszy jamnik w życiu. Gdyby wszystkie jamniki były takie, to powiem, ze to najfajniejsza rasa pod słońcem :loveu: Odkąd jest u nas, zwracam uwagę na jamniki w potrzebie i mieliśmy tymczasowo przez te 2 lata 4 parówki (jedna z Ostrowi 6 tyg., 2 jamniczki z Łodzi 5 tygodni i druga z Ostrowi 4 dni). Do tej pory nie udzielalam sie jamniczo, wiec te biedy swój dobrobyt zawdzieczją cici Pelasi. Sto lat Pelasiu! Quote
JamniczaRodzina. Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Wszystkiego najlepszego dla Pelasi ,aby jak najdłużej była z Wami.:loveu: Quote
AMIŚKA Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 MALAGOS :lol::lol: WSZYSTKIE JAMNICZKI TAKIE SĄ:multi::multi::multi: KOCHANA PELASIU CIESZYMY SIĘ ŻE NAS ZASZYCIŁAŚ SWOJA OBECNOSCIĄ DWA LATA TEMU:multi::multi::multi::multi::multi: 100 LAT JAMNICZYCH Z TEJ OKAZJI:loveu::loveu::loveu::loveu: Jak szybko mija czas wydawłoby sie to niedawno a to juz dwa lata;) Quote
Celina12 Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Zimowa Pelasiu-Ślicznoto-tak 100 latek :laola::laola:[SIZE=2]..... Jamniki są bardzo kochane...mam bardzo grzeczne trzy w domku.... Pelasiu-masz naprawdę dostojne OBLICZE!!!! Quote
Jo37 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Gratulacje dla Panciostwa i dla sunieczki. :tort: :BIG::BIG::BIG: Quote
malagos Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 Słodki nochalek do całowania :loveu: Quote
JamniczaRodzina. Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Oj slodki słodki nochalek.:loveu: Quote
Celina12 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Cała do zacałowania...:loveu::loveu:..Boże jak Jej oczka mi Dzekulinka przypominają...Śliczna Jesteś Pelasiu...wyściskałabym Cie bardzo chętnie. Quote
malagos Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Pozdrawiamy razem z Podłużną Pelagią! Wiosna tuz tuż to i stare kosteczki chetniej sie ruszaja. Nawet sad zrobił sie ciekawy :cool3: tym bardziej, ze stamtad mozna biegusiem wpaść do domu i myk! pod kołderkę :evil_lol: Quote
malagos Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 Pelagia i jej poranne zerwanie sie z łóżka :diabloti: Quote
malagos Posted March 22, 2008 Author Posted March 22, 2008 Dziękujemy za zyczenia i Wam zyczymy udanych Świat! A jutro sa imieniny Pelagii :cool3: Wprawdzie nas Pelasia nie zapraszała, ale ... trzeba bęedzie ja ucalować i dać smakołyczek ze stołu wielkanocnego :loveu: Quote
Celina12 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Co u Pelsi??? Moja jamniki ślą promyki słonka i całuski :loveu::loveu: Quote
malagos Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 Dziekujemy za wiosenne promyki :loveu: Tu spią koty, narzuta na kanapie cosik zmiętoszona :cool: i koty śpią jakby na górce :roll: ....bo pod spodem jest Pelasia :crazyeye: :lol: Quote
malagos Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 W ogrodzie dziś, w słoneczku... Mordka siwa, rośnie "guzik" przy wardze, kolejny do usuniecia nowotwór :shake: Quote
Celina12 Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Śliczne to zdjęcie z kotkami..u mnie inaczej-3 jamniki i ja...potem one na kocyku a ja pod spodem :diabloti: Guzik trzeba usuwać??? Biedna Maelńka...ślicznie Jej w słonku!!! Quote
malagos Posted May 27, 2008 Author Posted May 27, 2008 Pelasia jutro umówiona na sterylizację, na godz. 20. Tak zwlekaliśmy, ze moze uda sie tego uniknąć z racji wieku, ale od grudnia się paprzą te "sucze" sprawy, i zdaje sie że nie ma na co czekać - samo nie przejdzie :shake: Prosimy o ciepłe mysli i kciuki :shake: Quote
JamniczaRodzina. Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 Trzymamy mocno kciuki za Pelasię i jesteśmy dobrej myśli.Te nowotwory to paskudna sprawa:shake:,nasz nieżyjący już Żdzisio miał usówane kilka razy,ale pomimo to też dożył szczęśliwie 14 latek.Bądzcie dzielne. Quote
malagos Posted May 28, 2008 Author Posted May 28, 2008 Raniutko dałam Pelasi kilka maciupeńkich skraweczków cieleciny. do wieczora już nic nie moze jesć. Ale ostatnio ona nie ma checi na jedzenie. Może to wina zębów, bo bierze kawałeczki siekanego mięsa jakby ja kłuły. Za to od rana uwielbia wygrzewać sie na słońcu. Na tarasie położyłam kocyk i tam babinka rezyduje. Jakaś taka smutna i osowiała, strasznie mi jej żal. I mam tylko nadzieję, ze ta operacja pomoże, a nie zaszkodzi. Przy okazji narkozy zapytam lekarza, czy ten wiszacy "guzik" na dolnej wardze też mozna usunać. Eh, Pelasiu, cudaku, martwimy sie o Ciebie :shake: Quote
AMIŚKA Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 Moja ulubiona jamnisio PELASIU trzymam za CIEBIE kciuki:thumbs: oby wszystko szczęśliwie się skończyło i abyś szybko do zdrówka powróciła:loveu::loveu: MALAGOS nie martw sie bedzie dobrze:loveu: Quote
malagos Posted May 28, 2008 Author Posted May 28, 2008 Wróciliśmy z Pelasią. Operacja trwała równo godzinę. Duzo krwawiła, bo stare naczynia nie chcą sie tak obkurczać. Macica niezmieniona, tak zresztą wyszło na usg, ale na jajniku maleńkie cysty. Wszystko to "wiotkie", jak powiedział lekarz, czyli takie jak u starego psa. Na razie Pelaś lezy w kuchni na posłanku, suczki zbiegły sie powydziwiać nad tą sierotką, powochać, polizać. Ale Pelasia mało kontaktuje, śpi. Będziemy czuwać przy niej. Quote
malagos Posted May 29, 2008 Author Posted May 29, 2008 w nocy piszczała, ale przez sen. Po północy przydreptała do naszej sypialni :crazyeye: ale została odniesiona do kuchni. Rano wyniosłam ją na trawkę, poleżała chwilę, dźwignęła sie na łapinki i zrobiła siusiu. W dzień tak samo, a teraz ja znalazłam na ... wersalce. Ale jeść jeszcze nie chce, nawet nie skusiła jej wątróbka drobiowa. Jutro powinno być lepiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.