Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted


A ja jestem urzeczona tym jamnikowatym stworzeniem za Pelasią!!! :loveu: Cudna jest, tylko oczy ma trochę smutne...

Małgosiu, jeśli jeszcze nie życzyłam - wszelkiej pomyślności w Nowym Roku dla Ciebie, całej rodzinki i stadka!!! :-)

Posted

Aniu, dziękujemy i nawzajem, wszystkiego lepszego!

To urocze stworzonko koło Pelasi to Malinka, której szukam domu od 20 listopada. trafiła do mnie z Ostrowi, wiec domyslasz sie w jakim stanie. I Bea znalazła jej dom koło Wrocławia i szukam na gwałt transportu! Malinka ma taki smutny dziób, ale czasem się umie uśmiechać....;)
A bokserka to Jassika, jest znów u mnie na "wywczasach", takie układy rodzinne. Ale tez pasuje do towarzystwa, nie?:loveu:

Posted

Hura, hura! :klacz: :klacz:


Meldujemy wszem i wobec, ze dzis minał rok od przydreptania Pelasi pod nasz dom.
Wtedy był śnieg i mróz, piękna polska zima i stary, wyrzucony pies...
Suczysko ledwie szło, ostatkiem sił przebierała łapinkami. Gdyby poszła tą droga dalej, pewnie rano gdzies by lezało zamarznięte ciałko, bo tam tylko pola i łaki....
Potem kilka długich dni była zamknięta w sobie, tylko spała, jadła, niechętnie wychodzila na dwór. Żadnej radości, ogonek na brzuchu, głowa spuszczona, często siusiu pod siebie.....Odzyła, zadomowiła się, była tylko nasza.
Potem w kwietniu zachorowała - kręgosłup odmowił współpracy. Zastrzyki, leki, kocyki, przenoszenie na dwór, dieta...

Pelasia to jamnik idealny. Śliczna, zgrabna, kontaktowa, kocha koty i inne psy, z wyrozumiałoscia godną siwej głowy traktuje kolejne bidy przynoszone na tymczas. Ma ukochaną pluszową czerwoną kosteczkę, spi pod kołdrą po połowie nocy z nami i Agnieszką.
Kiedyś było tak:




Posted

Kochana Pelasiu:loveu: z okazji "urodzin":tort: życzę Ci tylko zdrówka! wszystko inne już masz, miłość, domek, psich braci...jesteś szczęśliwą sunią.
Dziękuję kochana Malagos:iloveyou:

Posted

Jaka Śliczna i zadbana-:loveu:....z okzaji Święta Tobie Pelasiu i Twojej Kochanej Pańci wszystkiego co najlepsze-ode mnie i moich trzech jamników-Muszkieterków...
:laola::BIG::tort:

Posted

Pelasia dostała piszczacego hamburgera do zabawy. Wzięła go sobie do łóżka, gryzła i piszczała zabawką 25 minut bez przerwy (nie lubię hamburgerów!!!!), aż przegryzła i nastała błoga cisza. Pelasia ogromnie kocha takie piszczadełka.

Posted

Hamburgery są niezdrowe i głośne :evil_lol: , wszystkiego najlepszego dla solenizantki i jej "rodzeństwa", o raz dla wszystkich "Malagosiowatych":Rose: :loveu: :tort: , od "Bezokosozakoconych" :buzi:.

  • 4 weeks later...
Posted

Coś od 2 dni nasz Pelaś niezdrów. Niby nic jej widocznego nie dolega, ale jest taka smutna, piszczy, zakopana pod kołderką wyje :shake:
Moje pozostałe sunie złapały kaszel, prawdopodobnie jest to wirusowy kaszel przyniesiony przez Lilusie ze schroniska 3 tyg. temu. Myslałam, ze Pelasię ominie. I na razie nie kaszle, ale coś jest wyraźnie nie w porządku. Nie mam jak jej zrobić nawet podstawowych badań...

Posted



Przyszłam do Was z serduszkiem, a widzę, że taki ważny jubileusz przegapiłam :oops: :oops: :oops:
Ale dzisiaj mija 13 miesiąc odkąd Pelagia jest w cudownych domku wśród wspaniałych istot ludzkich, psich i chyba jeszcze jakichś (świnka morska??? :hmmmm: :oops: :loveu: ) Wszystkiego dobrego Pelagio, zdrowia przede wszystkim!!!! :Rose: :Rose: :Rose: :new-bday: :BIG:

Mam nadzieję, że to nie jest nic poważnego.

Posted

Jejku, Aniu, ale śliczne serduszko!!!!:crazyeye: :loveu:

Pelasia była dzis w "mieście" u lekarza. Miała usg - nic nie stwierdzono (a martwiłam się, ćzy to nie jakis wewnętrzny guzek....), ogólnie zbadana dokładnie, pobrana krew na wszysko, już wiadomo, że np. culier w normie. Wszystko to wyglada na ciażę urojoną, raczej zmiany psychiczne, niz fizyczne, nie licząc mleka w cycusiach.
suczki powoli wychodza z tego duszacego kaszlu. W każdym razie pierwsza noc od kilku normalnie przespana.

Posted

No tak, strasznie przykre są te różne dziwne objawy ciąży urojonej :shake: Myślałam, że Pelagia jest ciachnięta, jeśli nie to nie ma już chyba co suni męczyć zabiegiem.

Wiesz co musisz robić? "Zimny wychów" - nie pocieszanie, nie mizianie, nie zwracanie uwagi na dziwactwa, ograniczyć jedzenie, zwiększyć ilość ruchu, ale na pewno Małgosiu wszystko to wiesz! :lol:

  • 4 weeks later...
Posted

Nareszcie słońce i ciepełko!
Pelasia kwitnie, wybiega ze szczekaniem do ogrodu, pędzi do sadu i podkopuje drzewka! To całe życie jamnika, nie liczac spania pod kołdrą i kocem.
To pies kochajace ciepło - jak to-to przezyło tę zeszłoroczna wędrówkę w styczniu, po śniegu, w tym cholernym mrozie? :shake: Do tej pory dziekuję Niebiosom, ze spojrzałam w to okno...to musiała być jakaś Wyższa Siła, czy jak to nazwać....

  • 2 weeks later...
Posted

Pozdrowienia od Pelasi!
Nareszcie moze spędzać czas na tym. co kocha najbardziej! Gdy są otwarte drzwi na taras, to Pelaś albo leży w słońcu i się opala (i będzie jamnik podpalany :cool3: ), albo widać tylko koniec szczurzego ogonka spod kolejnego iglaka :evil_lol:

  • 4 months later...
Posted

Donosimy uprzejmie tym, co pamiętaja jamniczkę Pelasię, ze mamy się dobrze. Pelasi czas sie nie ima, nadal radosna, biegajaca, kopiącia! Kocha jeść i od rana, podczas gdy reszta biegnie na dwór, Pelasia biegnie do kuchni. Dostanie sniadnie, najczęście swoje jamnicze drobne chrupki dla seniora, powolutku zje i potem stoi wpatrujac sie w człowieka wzrokiem umierajacego z głodu psa :evil_lol: Reszta psów, na mój mało uprzemy okrzyk "wynocha z kuchni" z godnością wychodzi, Pelasia nie wychodzi, no przecież nie słyszy :diabloti:
Jest to kochany, bezproblemowy pies. Daj Boże wszystkie takie znajdki, pogodne, kochajace koty i inne zwierzęta, i oby jak najdłużej była z nami.

Posted

Taak

malo kiedy pytamy o Pelasię
ale pamietamy,pamiętamy:lol: :lol:


prześliczną zimowa jamnisię:p :p :p


która znalazła stały domek u Ciebie:loveu: :loveu:

i bardzo cieszymy sie na jakąkolwiek wiadomość o Pelasi:lol: :lol:

a jeszcze bardzie na zdjęcia
i na opowieści z Pelasiowego Domku

i pamietaj Malagos :mad:

Pelasia nie słyszy!!!!!Jest stareńka i choreńka
Nie znasz tej choroby???
głuchoty trwałej wybiórczej????

a podobno niedawno Pelasia miała gosci
dwie jamnisie mamuske i córeczkę???;) ;)
i jak Pelasia zniosła wizytkę:lol: :lol: :lol:

  • 3 weeks later...
Posted

Jutro też przyjada do nas gscie, kilku dogomaniaków! Ania-Sonia, która od poczatku kibicowała Pelasi i którą poznałam na imprezce dogomaniackiej w Warszawie, i Jo37, i Basia0607, jamnicza wielbicieka...:loveu:

  • 2 months later...
Posted

Pelasia sie wcale nie starzeje :-o :loveu:
To młody duchem jamnik, a że nie dosłyszy?... Że trzeba sie nieźle naszukać jej rano, by wyniesć ksieżniczkę na siusiu, bo lubi dłuzej pospać?...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...