bonita Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 [quote name='niki_ill']Witam Dzieki dziewczyny za walentynkowe zyczenia, od nas tez spoznione, ale szczere:loveu: :multi: :cool1: Kurna wczoraj Aygo malo nie zagryzl kota sasiadow, ktory siedzial sobie spokojnie u mnie na wycieraczce :roll: Wasze fafle tez tak nie cierpia kotow? Pozdrawiam Bono i Diki nie trawią wszystkiego małego co się rusza( oprócz psów):p , a Merol jest przyjacielem wszystkich małych stworków:loveu: , lubi kotki, a najbardziej swoją przyjacółkę morską świnkę :D, którą Diki i Bono z największą przyjemnością by rozszarpali:mad: . Ogółnie pieski to kotków nie:shake: lubią:evil_lol: Quote
Kate I Luka Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 niki_ill napisał(a): Kurna wczoraj Aygo malo nie zagryzl kota sasiadow, ktory siedzial sobie spokojnie u mnie na wycieraczce :roll: Wasze fafle tez tak nie cierpia kotow? Nasz Gastek też za kotami nie przepada. Potrafi pamiętać , że na kilka dni wcześniej kot przed nim spieprzył na drzewo i po kilku dniach na to drzewo zaglądać. Ale staram się mu wybić tę nienawiść z głowy, i chyba robimy postępy. Quote
niki_ill Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Ogółnie pieski to kotków nie lubią Uff to nie tylko moje sa takimi mordercami. Najgorsze jest to, ze ten kot sasiadow, sam podlazi do moich psow i zaczepia je. Masakra :crazyeye: Kasia, jak Gastek sie czuje??? Quote
Kate I Luka Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 niki_ill napisał(a): Kasia, jak Gastek sie czuje??? Fałszywły alarm... RTG wykluczyło złamanie żebra (wet który postawił złą diagnozę dostał porządny ochrzan od nas). Całe szczęście jest tylko obity i ma krwiaka. Quote
niki_ill Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Fałszywły alarm... RTG wykluczyło złamanie żebra (wet który postawił złą diagnozę dostał porządny ochrzan od nas). Całe szczęście jest tylko obity i ma krwiaka. ooo to cale szczescie. Co do weta, to stawial diagnoze zlamania bez RTG? Zmienilabym juz go :angryy: No, ale szczescie, ze Gastek zdrow:multi: My w miedzy czasie bylismy na spacerku, krotkim, bo zaczelo padac, ale mam kilka fotek, watpliwej jakosci, ale jednak :) To idziemy na ten spacer czy nie?:mad: Aygol po cieczce Nerusi troszku schodl, brakowalo biedakowi apetytu :( Skok przez kaluze Nercia W poszukiwaniu patykow Mam Tylko, ze pani zabrala: No nic, znajde se innego i zwieje Musze pomyslec. :razz: Pozdrawiamy Quote
Kate I Luka Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 [quote name='niki_ill']ooo to cale szczescie. Co do weta, to stawial diagnoze zlamania bez RTG? Zmienilabym juz go :angryy: No, ale szczescie, ze Gastek zdrow:multi: zmieniliśmy już weta :) Oczka przecudowne Quote
niki_ill Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 Haaaaaaaaaaaaaaaalo, Aga co u Was???? Kasia, w sumie klopoty. Nera dostala jakiejs alergii, a Aygo ma cos z oczami, no i ponawiamy wizyte u weta :( Nie posiadam narazie nowych fotek, no, ale nastala wiosna takze cos sie "skreci" :multi: Śliczna Dzieki Karola :cool3: Quote
Kate I Luka Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 niki_ill napisał(a):Kasia, w sumie klopoty. Nera dostala jakiejs alergii, a Aygo ma cos z oczami, no i ponawiamy wizyte u weta :( Nie posiadam narazie nowych fotek, no, ale nastala wiosna takze cos sie "skreci" :multi: No tak... jak spokój, to spokój, a jak się coś dzieje to na wszytskich frontach. Zdrówka dla zółtków :) Pozdrowienia :multi: Quote
Bodziulka Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 przejrzałam całą galerię i wiecie co :cool3: mamy taką samą poduszkę z pieskiem :evil_lol: albo mieliśmy, bo Box chyba ją... zużył :evil_lol: Quote
drzalka Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 siemka.. ja tez wrescie trafiłam.. uwielbiam twoje faflochy.. z BF :D Quote
niki_ill Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 Witamy, nareszcie trafiłam !!! siemka.. ja tez wrescie trafiłam.. Witamy serdecznie w naszych skromnych, zaniedbywanych ostatnio fotkowo, progach:oops: :multi: Quote
Jagoda1 Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Z fafelkiem czy fafelką spotkałam się w Sopocie? Quote
niki_ill Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 Z fafelkiem czy fafelką spotkałam się w Sopocie? To byl Aygo, ale Nerusia tez szwedala sie w poblizu :razz: Quote
Jagoda1 Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Witajcie cieplutko, bo u nas brrrr!!! Wiatr, deszcz zacina, suczydełka nawet nie żebrzą o spacer, chociaz "zacieczkowane" obie:evil_lol: . Quote
Jagoda1 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 A co u Was tak cicho? Gdzie się podziewacie? Quote
niki_ill Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 A co u Was tak cicho? Gdzie się podziewacie? A no tak sie troszku szwedamy po Swiecie:razz: Mielismy tez niemile przezycie w sobote, gdyz na Nere rzucila sie amstaffka:shake: Pokiereszowaly sie troszku. Troche krwi sie z pyskow polalo, najwazniejsze, ze udalo je sie odwolac i opanowac samymi komendami. Jednak szkolenie wiele nam dalo. Efekt starcia to rozwalony i spuchniety fafelek Nerusi:-( , ale nic powaznego na szczescie sie nie stalo. Wstawiam tez 2 fotki, robione telefonem, takze sredniej jakosci ;) Pozdrawiam Quote
Kate I Luka Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Witajcie... Oj niemiło się czyta o takich psich spięciach. O ile życie było by prostsze gdyby ktoś wymyślił sposób na niegryzienie się psiaków :shake: Pozdrowionka dla chorego fafelka ;) Quote
niki_ill Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 Witaj Kasia Oj nic nie mow. Moje psy nigdy nie atakuja pierwsze. Ta sucz sie pojawila z nikad. Zdazylam tylko krzyknac "Nera stoj". Stanela jak wryta, choc poczatkowo ugryzla tez tamta w obronie. Amstaffka byla na lince i babka szybko ja odciagnela. Nie wiem co by bylo w innej sytuacji. Serce mialam pod gardlem. Aygol ruszyl z odsicza suczy i jego na szczescie tez udalo mi sie odwolac. Chcial bronic NEre. Prawo stada:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.