Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 424
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny, nie zawstydzajcie... :oops:

Podałam Ilonie link do tematu, mam nadzieję, że wkrótce się tu odezwie i będzie kontynuować wątek INKI. :cool3:

Posted

To forum poleciła mi mag.da która ma nam oddać Inkę.Bardzo jestem jej wdzięczna że zajęła się Lusią i tak odkarmiła. Postaram się w miare możliwości dalej prowadzić historię Inki, aby wszyscy zainteresowani wiedzieli co się z nią dalej dzieje. Szukałam suni do domu mojego taty i udało się:multi: . ja mieszkam osobno i też mam swoja znaleziona sunię, cudowną bez której nie moge wytrzymac nawet 1 dnia. Ba tak naprawdę trudno mi wytrzymać bez niej nawet 7 godzin- które spędzam w pracy. Inka będzie miała swoj ciepły pełny miłości dom. Mój tata jest pod jej urokiem i powiedział że nawet do pracy będzie z nim codziennie jeździć. Wczoraj załatwiał wczasy oczywiście takie na które bedzie mógł zabrac Inkę. Już nie możemy doczekać sie wspólnych spacerów z nowym członkiem rodziny, dobrze ze do piątku już niedaleko:lol: Pozdrawiam wszystkich i ciesze sie że jest tylu ludzi którym nie jest obojętny los tych biednych piesków.

Posted

Wyjaśnię Ci jeszcze Ivory, że to właśnie Erka jest tą Panią, która znalazła Inkę na przystanku i to Ona ją uratowała.
Jej się należą podziękowania i brawa za uratowanie suni :klacz:

Posted

Cieszę się, że dołączyłam do Waszego grona . Nie możemy sie jej już doczekać a widzę po tym pyszczku, że to cudowne stworzenie- ten pyszczek jest urzekający. Wszystkie rozmowy toczą sie wokół Inki. Żyjemy jej przyjazdem od poprzedniego wtorku.
A najbardziej mnie cieszy,że więcej jest takich dogomaniaków jak ja i moja rodzina.
Mam nadzieję,że Inka i moja sunia Nigra szybko się polubią i razem będą mogły biegać po fortach na Bemowie. Będą ze sobą tak często jak siostry a wiem,że dla psa jest bardzo ważne bliskie psie towarzystwo
Wszystko jest już przygotowane, tylko Inki jeszcze brakuje, dobrze,ze dziś już jest wtorek (choć wiem że mag.dzie pewnie trudno będzie się rozstać mimo iż ma jeszcze swoje 3 cudowne pieski).
Mam nadzieję,że zdjęcie dziś szwów będzie bezbolesne. Pozdrawiam

Posted

No tak.... jutro jedziemy.....
Smutno się jakoś zrobiło u nas....
Półtora miesiąca to chyba za długo na dom tymczasowy....:shake:

Ale jutro Luśka rozpoczyna nowe cudne życie jako INKA i to jest najważniejsze :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi:

Posted

Przez półtora miesiąca to można tak pokochać taka przylepkę,że się tęskni jakby była od zawsze. Ale nie martw sie mag.da, będziemy zdawać relację co słychać u Lusi- Inki. Poza tym przecież to nie jest koniec świata, może znów jakąś małą przylepkę będziesz wiozła do Warszawy i wtedy na pewno się zobaczysz z Lusią- Inką :)

Posted

No niestety przechowywanie psiaków jest okropne, człowiek tak szybko się przywiązuje.... Ale pewność ,że sunia trafia do wspaniałego domku trochę osładza rozstanie.

Posted

Tak, Lusia z Kielc od kilku godzin jest już Inką z Warszawy.
W nowym domu została przyjęta jak księżniczka:loveu:
Jestem pewna, że będzie jej tam dobrze.
Ivory i jej rodzina, to wspaniali, sympatyczni ludzie, kochający zwierzęta.

A tu Lusieńka w drodze do lepszego życia:




Już za Nią tęsknię...:-(

Posted

Dzielnica Bemowo.
Nowy Pan Inki pokazywał nam na mapie, ile wokół wspaniałych terenów do spacerów :) Inka nie będzie się nudzić :cool3:

Gdzieś mi się obiło o uszy, że Dogomaniacy urządzają zloty na Fortach....:hmmmm:

Posted

Jeszcze raz mag.da dzięki za wszystko, bez Twojej pomocy nie byłoby pewnie tego szczęśliwego finału.:smilecol:
Czyli trzem naszym pieskom się poszczęściło, wczoraj Lusia i Dyzio, a dzisiaj wydałam Marcysię.:cunao:

Posted

A więc Inka od piątku jest w nowym domku.
Na początku po wyjściu mag.dy była smutna i patrzyła na drzwi. Dwoiliśmy sie i troiliśmy żeby tylko ją zabawić:) Dostała kurczaczka z kaszką.Na poczatku jadła po trochu.Później sie położyła na swoje posłanko- dużo w tym pomógł kocyk,który mag.da jej zostawiła.Widać było że dzięki niemu czuje sie pewniej, wtknęła w niego nosek i zasnęła.Momentem przełomowym było jak jedliśmy późny obiad, usiadła koło nas i patrzyła jak zareagujemy,a my daliśmy jej jeść razem z nami, od tej chwili chyba uznała że należy do tego stada. Mój tata został wybrany przywódcą i zaczęła za nim chodzić jak cień. Nawet wczoraj jak odkurzał chodziła za nim i za odkurzaczem.
Ale trzeba przyznać ,że ma swój charakterek.W piątek na pierwszym spacerze obszczekał ją ratlerek ze swojego balkonu- ona nie pozostała mu dłuzna w szczekaniu,ale wymyśliła sobie inną złośliwość niż szczekanie na niego, a mianowicie codziennie przechodząc koło jego balkonu właśnie tam zatrzymuje się na załatwienie swoich grubszych spraw fizjologicznych, po załatwieniu się szczeka dwa razy i idzie dalej :)

Posted

Ivory napisał(a):
Ale trzeba przyznać ,że ma swój charakterek.W piątek na pierwszym spacerze obszczekał ją ratlerek ze swojego balkonu- ona nie pozostała mu dłuzna w szczekaniu,ale wymyśliła sobie inną złośliwość niż szczekanie na niego, a mianowicie codziennie przechodząc koło jego balkonu właśnie tam zatrzymuje się na załatwienie swoich grubszych spraw fizjologicznych, po załatwieniu się szczeka dwa razy i idzie dalej :)


:evil_lol: a co - nie da sobie dziewczyna w kaszę dmuchać ;) :lol:

Posted

Jeżeli chodzi o pierwsza noc to niestety cały czas co przysnęła to wstawała bo kaszel ją męczył.Mag.da mówiła że ona jeszcze troche kaszle,ale steres związany ze zmiana miejsca spowodował nasilenie.
W sobotę o 14:00 pojechaliśmy do Weta który leczy Nigre.
Czekaliśmy na przyjęcie do 17 tej bo było strasznie duż psów po wypadkach :( Okazało się że przez obniżoną odporność Ineczka znów jest chora i musi przyjmować antybiotyki. Miała rtg płuc i tam sie okazało że ma zapalenie krtani i początki zapalenia ostkrzeli. Takie same obiawy daje też podobno kaszel kennelowy, na który jeszcze nie zdążyła być zaszczepiona. A ten kaszel podobno może być wywołany przez stres. Więc jest na leczeniu od soboty w sob- 3 zastrzyki wczoraj 2 i tak do pt :( szkoda nam jest jej strasznie, bo przeciez ona nie rozumie że to dla jej dobra i bardzo boi się zastrzyków.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...