mosii Posted January 30, 2006 Posted January 30, 2006 Lusieńko do góry szukaj domku piękna:loveu: Quote
mag.da Posted January 30, 2006 Author Posted January 30, 2006 Dziękujemy cioci Mosii, że o nas pamięta :loveu: Quote
erka Posted January 31, 2006 Posted January 31, 2006 Popatrzcie na tą śliczna suńkę. Coraz mniej czasu na znalezienie domku. :sad: Quote
mag.da Posted January 31, 2006 Author Posted January 31, 2006 hmmm, jak by to powiedzieć, chyba najlepiej wprost: Lusia ma szansę na dom :multi: Piszę, że "ma szansę", żeby nie zapeszyć, bo wprawdzie jej przyszła Mamusia - Dorothy, jest zdecydowana, ale trzeba jeszcze mocno trzymać kciuki, żeby sterylka odbyła się w zaplanowanym terminie i bez komplikacji, żeby ze wszystkim zdążyć na koniec lutego, bo wtedy Dorothy po nią przyjedzie. Luśka trafi do doborowego towarzystwa :cool3: , ale więcej to już pewnie sama Dorothy napisze. Domek tymczasowy nadal aktualny, na czas od naszego wyjazdu, do przyjazdu Dorothy, ok. 10 dni. Mam nadzieję, że u Mosii da radę, chociaż tam teraz takie zamieszanie:shake: Będę się starać ewentualnie znaleźć jakiś inny w tamtych okolicach. Quote
mosii Posted January 31, 2006 Posted January 31, 2006 Mag.da zamieszanie zamieszaniem ale nie darowałabym sobie gdybym ślicznej Lusieczki osobiście nie poznała:cool3: Quote
mosii Posted January 31, 2006 Posted January 31, 2006 Brawo Dorothy:multi: :multi: :multi: Lusieczka to moja ulubienica:loveu: Quote
kiwi Posted January 31, 2006 Posted January 31, 2006 co wy mowicie! :-o dorothy? ta sama doroty co mazaczka zabrala? :loveu: Quote
mag.da Posted January 31, 2006 Author Posted January 31, 2006 Mosii, właśnie zaczęłam pisać do Ciebie pw:lol: , ale widzę, że już wiesz. Ja oczywiście chętnie zostawię u Ciebie Luśkę, ale czy to nie za duże obciążenie dla Ciebie? W razie czego Maja_jav zaproponowała pomoc w znalezieniu kogoś, kto od Ciebie odbierze Luśkę do czasu przyjazdu Dorothy, ale nie wiem czy ktoś się znajdzie.:shake: Quote
mag.da Posted January 31, 2006 Author Posted January 31, 2006 Tak, właśnie ta sama:loveu: Dlatego mówiłam o doborowym towarzystwie :cool3: Quote
kiwi Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 o rany! Dorothy, jestescie wspaniali!!!! :modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::sweetCyb: Quote
Dorothy Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 chyba raczej porabani :lol: :lol: juz mi wlasna matka przepowiedziala dzis ze skoncze jak Violetta Villas wlasnie zbieram linki do niemieckich stron z ogloszeniami o poszukiwanych domkach dla zwierzat, postanowilam wieszac tam najtrudniejsze dogomaniowe przypadki. Nie wiem z jakim skutkiem i pewnie znow pakuje sie w jakas afere :-o ale wkurza mnie ze tak tu siedze czytam i nic nie robie. Najgorsze ze to tak daleko, i z transportem nie bedzie latwo, ale mysle ze pomozecie choc mentalnie hehe D Quote
kiwi Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 dorothy, no ja tez sobie najpierw pomyslalm ze dla wszego dobra powiniscie zrezygnowac z dogo :loveu: jelsi znalabys osobiscie domy do ktorych psy pojda to super Quote
mosii Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 I finansowo również jezeli będzie potrzeba a my to sie chyba spotkamy cio??????? Quote
MagYa^^ Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Dorothy :D i znowu rodzine powiekszacie? eeee super!!! Co do adopcji w DE to juz proponowalam tuxmanowi, aleee..costam costam (glupia sprawa ale juz nie pamietam co pisal) ;), bynajmniej nic z tego nie wyniklo. Jesli chodzi o transport, to czasami znikam z domu, wsiadam do ciezarowki mojego lubego i swirujemy po europie (najczesciej jednak Polska-Niemcy; Poznan - Kassel, Hanover, Frankfurt am Man, i polnoc i poludnie tez i w sumie duzo duzo innych miejsc). Wiec moge sie czasami przydac ;) Na ten temat jeszcze sie odezwe :eggface: tymczasem.. :kiss_2: Quote
Dorothy Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 mosii pewnie sie spotkamy, hihi, zobacze Twe stadko....no i Luckyego!:multi: kiwi- tak, dla dobra rodziny ja w ogole powinnam odczepic sie od kompa i przestac wychodzic z domu, wszedzie znajde jakas biede potrzebujaca pomocy, ledwo sie rusze. Przyciagam to cholera czy co...:crazyeye: MagYa - to swietna wiadomosc!!! Troche mi ulzylo, bo widzialam w czarnych barwach siebie za kolkiem auta jakies koszmarne miliony kilometrow.... :???: :???: usciski D aha co do domkow tutaj, mozna zalatwic cos jak przed i pokontrole adopcyjna, sa od tego ludzie. Pracuja (wolonatriat? nie wiem) dla organizacji zajmujacych sie zwierzetami. Zawsze mozna ich prosic o pomoc, tak przynajmniej pisze. Poza tym umowy adopcyjne sa mocno obwarowane roznymi warunkami, a nie przestrzeganie ich grozi karami, i sa one egzekwowane. (Przez policje i sady) Dzieki Bogu. Quote
andzia69 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: o jakie super wiesci - to nasza Lusia będzie swiatoooowy człowiek:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
mag.da Posted February 2, 2006 Author Posted February 2, 2006 hihi, Violettą Villas ja też już byłam straszona... :oops: Quote
andzia69 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 mag.da - jakbym miała domek to na pewno juz bym nią była - a tak to muszę się dwoma zadowolić:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:, ale ostatnio coraz bardziej mi zal takiej staruszki astki, tylko nie wiem jak to mojemu TZ przedstawić:shake::shake::shake: Quote
mag.da Posted February 2, 2006 Author Posted February 2, 2006 Andzia, ja niby mam domek, ale też sprawy to nie załatwia, bo wkoło sąsiedzi, a "miejscowi" patrzą na nas jak na "miastowych idiotów", bo mamy trzy psy i do tego nie w budach tylko w domu :crazyeye: I jeszcze NA SPACERY z nimi chodzimy :crazyeye: Bardzo ich bulwersuje, jak się chodzi z psami po polach, oczywiście nieużytkach - ale ICH nieużytkach. Nawet poruszali tą sprawę na zebraniu z sołtysem :evil_lol: , a później postawili sobie coniektórzy tabliczki, że to własność prywatna itd. Oczywiście stada ICH psów podwórkowych, uganiających się za sukami z cieczką po całej wsi i stwarzających zagrożenie dla ludzi, im nie przeszkadzają, bo to "normalne", a sterylizacja to "niepobożemu". Szkoda gadać, przeprowadził się człowiek na wieś, żeby mieć przestrzeń, a trafił z deszczu po rynnę :shake: Teraz to myślimy, żeby sprzedać ten dom i kupić jakieś gospodarstwo, gdzieś na totalnej głuszy. Bo tutaj to się taki "exclusiv" zrobił, a nie wieś. Quote
Dorothy Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Mag.da nie strasz, ja sie niedlugo NA WIES przeprowadzam...:crazyeye: :crazyeye: i juz widze co bedzie, nie dosc ze psy w domu beda i bede z nimi CHODZIC NA SPACERY W POLA to jeszcze wjade tam z konmi, ktore wcale w polu nie pracuja, :???: :???: tylko sie na nich jezdzi W POLA Jeeny juz widze te miny.... chyba musze juz zaczac uklady z wsiowymi ksztaltowac, ale JAK??? :-o Quote
mag.da Posted February 2, 2006 Author Posted February 2, 2006 No, zależy, gdzie trafisz... U nas to już właściwie nie jest prawdziwa wieś, tylko takie osiedle pod miastem. Miejscowych jest znacznie mniej niż "miastowych" i chyba z założenia są "anty" w stosunku do najeźców z miasta, którzy zagrabili im ich ziemie :evil_lol: Jak działka była kupowana 10 lat temu to było tu totalne pustkowie i tylko kilka chałup na początku wsi, a teraz... duże osiedle. Mi też się marzy takie gospodarstwo z konikiem, kózką, świnką.....:oops: Quote
Witokret Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 mag.da napisał(a):Andzia, ja niby mam domek, ale też sprawy to nie załatwia, bo wkoło sąsiedzi, a "miejscowi" patrzą na nas jak na "miastowych idiotów", bo mamy trzy psy i do tego nie w budach tylko w domu :crazyeye: I jeszcze NA SPACERY z nimi chodzimy :crazyeye: Bardzo ich bulwersuje, jak się chodzi z psami po polach, oczywiście nieużytkach - ale ICH nieużytkach. Nawet poruszali tą sprawę na zebraniu z sołtysem :evil_lol: , a później postawili sobie coniektórzy tabliczki, że to własność prywatna itd. Oczywiście stada ICH psów podwórkowych, uganiających się za sukami z cieczką po całej wsi i stwarzających zagrożenie dla ludzi, im nie przeszkadzają, bo to "normalne", a sterylizacja to "niepobożemu". Szkoda gadać, przeprowadził się człowiek na wieś, żeby mieć przestrzeń, a trafił z deszczu po rynnę :shake: Teraz to myślimy, żeby sprzedać ten dom i kupić jakieś gospodarstwo, gdzieś na totalnej głuszy. Bo tutaj to się taki "exclusiv" zrobił, a nie wieś. Na podwarszwskich "wsiach" jest dokładnie tak samo ;) - tylko nieco więcej ludzi "śmiga z psami po polach" :), ale już nie raz spotkałam się z wielkim zdziwieniem pt. czy ta baba zgłupiała - i jeszcze psy czesze :crazyeye: :evil_lol: Quote
mag.da Posted February 2, 2006 Author Posted February 2, 2006 No, u nas też coraz więcej spacerowiczów :cool3: Mieliśmy taką fajną polną drogę, prowadzącą prosto do lasu i nad rzeczkę, dokładnie na wprost naszej furtki. Coraz więcej ludzi nią chodziło z psami, to chłop "wziął i zaorał" :mad: Teraz trzeba chodzić asfaltową naokoło:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.