Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Eustachy już nie ma biegunki a siku teraz idzie bez problemu :lol:

Ozzi tez w miarę sie czuje :lol:

Kikunia nawet sie upomina o głaski , a nikt jej jeszcze nie zauważył :shake:

Matyldzia chyba czuje sie lepiej Dostała dzis dwa zastrzyki . Jak byłam u niej wieczorem to dostałam takiej głupawki ze szok , biegała za sznurkiem , oj słodka z niej małpka :evil_lol:

Myszunia juz dobę nie wymiotuje :lol:, choć jest bardzo słaba, je bardzo mało :shake:

A Krecik tez juz tak nie cierpi , zaczol sam pic wode i jeść więcej i juz umie troszkę sam przejść , choc nadal go boli :shake:

Z Czortem jest ogromny problem , rzuca się na mnie , nie wiem jak mu podać leki :shake:

Zuzu chyba znów sie trosze uczulił i jutro jadę z nim tez do weta :shake:


Byłam dzis na spotkaniu z prezesem fundacji For-Animals , bedzie w Tychach zakładany oddział
Więcej może napisze Kociara82 , ja zaraz muszę leki podąć a tez oczy mnie juz troszkę pieką

Posted

[quote name='Justa&Zwierzaki']
Z Czortem jest ogromny problem , rzuca się na mnie , nie wiem jak mu podać leki :shake:

[/QUOTE]

może go jakąś kocimiętką albo feromonami potraktować, jak to taki nerwus..

jak jednym kociakom lepiej, to z innymi problem, ech, życie..

Posted

Dzis byłam u weta z Matyldzią , Eustachym i Zuzu :
Matyldzia dużo lepiej :lol: , dostała dziś antybiotyk i na poprawie odporności Zilexis , antybiotyk tez dostanie jutro i w niedziele , w niedziele tez dostanie trzecią dawkę zylexis .

Eustachy dostał Buskopan bo znów sie troszkę zatrzymał i został ładnie poobcinany , troszkę sie odparza ( czekamy na dostawę Zylexisu .

A Zuzu dostał steryd bo sie znów alergie uaktywniła :shake:

Na Zylexis tez czekają Manius i Rysiu .

Na razie mam zaprzestać kapania Czorta, jest bardzo agresywny a grzyb sie nie goi , wetka zamówi dla niego insol u producenta bo będzie troszkę taniej ( bardzo drogi lek około 300 zl )

Myszka , Krecik o wiele lepiej :):)
Krecik już nie taki łatwy do złapania :diabloti:

Posted

Eustaszek dzis sika OK :lol:

Matyldzia dostała dzis antybityk . Troszke mało zjadła , zmieniłam jej papu na inną puszeczke i zaczeła jeść :)

Czort nadal sie drapie ...

Dziś przyszła do mnie nowa fantastyczna wolontariuszka i jak jej przedstawiałam jej moje futra doszło do śmisznej '' literówki ''. A chodziło o czarną Kike a Dagmara zrozumiała ze ma na ime Metalica/czarna Kika :ryk: :ryk: :ryk: :ryk: :ryk: :ryk:

A reszta futer OK :ok: :ok: :ok:

Posted

Iljova napisał(a):
To mam nadzieję że okaże się pomocna przy zwierzakach i Tobie przez to będzie choć trochę lżej.


Dzięwczyna wygląda na bardzo chetna do pomocy , a pomoc jest mi bardzo potrzebna :):)

A ja dzis dostałam kosza od osoby która sie ze mna umówiła na godz 14.15 - 14.20 pod pocztą na os ''F'' a to jest dość kawałek ode mnie i czekałam ale sie nie doczekałam :roll: . Ponoć ten ktoś meszka w którymś z tych wieżowców , w rozmowie jaka miła pani była , ze chciała by adoptować kotka , ale jeszcze nie wie czy Kikunie czy Ediego i czy ogóle , to ja jej ze możemy sie spotkać i pogadać i też by mogła je sobie zobaczyć ..... ale mogła mieć na tyle odwagi aby zadzwonić że nie przyjdzie lub ze rezygnuje , szlag mnie trafia na takich ludzi :evil: :evil: :evil:

Posted

Dziś jest 8 luty i to właśnie dziś mija rok jak Eustaszek jest u mnie :lol:

A był to ciężki rok :shake:, Miednica połamana była w pięciu miejscach i ogon też który było trzeba było amputować , nie sikał i przez pierwsze tygodnie był codziennie pęcherz wyciskany , wiele zastrzyków , leków , wielkiego strachu czy zacznie kiedykolwiek sam sikać Problem z chodzeniem , rehabilitacja ....

A teraz już jest o wiele lepiej :lol: ,pampersy dobrze znosi :lol: choć nadal się zdarza i to dość często zatrzymania moczu i trzeba masować , masować a jak to nie pomaga to i trzeba wyciskać lub cewnikować , leki podawać ...
Z chodzeniem jest o wiele lepiej , biega a czasem nawet dostaje młodzieńczej głupawki :evil_lol:
To nie ten sam kot co był rok temu , bardzo cierpiący i wystraszany ...

Dziękuje Wam że jesteście z nami :lol: Ze zawsze mogę na was liczyć , dziękuje za pomoc finansową bo bez niej nie dała bym rady o Eustaszka walczyć , bardzo też dziękuje za podnoszenie wątku , za kciuki , za dobre słowo :lol:
Dzięki Wam Eustaszek ma sile aby dalej walczyć o każdy dzień i każda noc .

Posted

Była dzis u weta z Myszunią , Eustachym , Czortem , Mankiem i Ryśkiem .
Myszunia znów schudła 300 gr i waże tylko 6.700 gr :( Dostała kolejny antybiotyk i cos jeszcze ( nie pamiętam )
Eustachy dostał dziś dawke przypominająca Zylexis .
Czort tez dostał Zylexis i w piątek i w niedziele powtórka , Insol jeszcze nie dotarł . Bardzo Was proszę o pomoc ...
Maniuś ma od wczoraj problem z kręgosłupem :( i dostał dzis zastrzyk a i do domu leki do ustne , dostał tez Zylexis i w piątek i niedziele powtórka .
A Rysiu został dziś wykastrowany bo juz pachniało nam :wink: W piątek dostanie Zylexis i w niedziele i w wtorek tez .

Bardzo chce podziekować Komitetowi Pomocy dla Zwierząt za puszki dla Zwierzat :iloveyou::iloveyou::iloveyou:
Bardzo Was proszę pamiętajmy o nich , oni maja tak wiele zwierząt , tak wielu pomagają , moim tez .... a teraz jest czas rozliczeń z 1 % podatku , może im go damy ...

Posted

Przed chwilą wróciłam od weta z Myszunią i Matyldzią :
Myszunia w nocy znów mocno wymiotowała i bardzo kuleje na przednia łapkę od strony guza , dostała zastrzyki na wątrobę , na wymioty i przeciw bólowy , mamy zwiększyć dawke z 2.5 ml nawet do 4 ml Arthroflex do ustnie , Myszunia coraz gorzej się czuje , ona juz po woli odchodzi :cry::cry::cry:
Wysłałam 20 minut temu mmsa z 3 zdjęciami Myszuni ( mam nadzieje że juz dotarły a nie dotrą nocą :roll:)

A Matyldzia o wiele lepiej , jeszcze dostała antybiotyk i jeszcze na dwa dni ...

Maniek , Czort i Rysiek dostawali dziś Zylexis .

Eustachy sika jak strażak , och jak to miło widzieć mokry pampers :mrgreen:

Tygrys mi wczoraj nalał na zasłony a dzis nawet na ubranko Myszuni i musze je prac a ona bez ubranka w taka pogodę

Posted

Jak przed chwilą wróciłam to od razu zauważyłam że coś jest nie tak , zdjęłam pampersa i się okazało że w moczu jest krew :cry: Po chwili poszedł pić i za moment wszystko czyli całą wodę zwymiotował :cry: Dzwoniłam do mojej wetki i poradziła mi jakie leki mam mu podać .... boje sie , jak do rana nie będzie lepiej to muszę z nim do weta :cry:

Posted

Myszunia tak około 21 troszke zjadła conva , ale jak wyszłam z Pedrem i Fibim to pod dzwiami znów było zwymiotowane :-(:-(:-( Ale na spacerek szła bardzo chetnie , nawet powąchała spotkanego psiaka od sasiadów , tez juz wiekowego .

A Eustachy ma coraz wiecej krwi w moczu :-(:-(:-( ale na szczęście nie wymiotuje .

Posted

Przed chwilką wróciłam od weta z Eustachym i Ozzim :

Eustachy rano juz nie miał krwi w moczu , ale i tak go wzielam do weta i ma dziwnie twardy pęcherz , w wtorek o godz 11 tej jestem umówiona na USG .

A u Ozziego zaropiał ten guz w buzince :-( i dostał antybiotyk , w poniedziałek tez ma dostać .

Myszeczka dziś dość ładnie zjadła , nie wymiotowała . Nie kuleje i była dwa razy na spacerku :lol: I jak co dzień dastanie kolejną porcje leków ...

Posted

Te zwierzaczki mają wielkie szczęście bo mają Ciebie Justa.
Aż boję się myśleć co mogłoby z nimi być gdyby nie Ty.
Choć w rzeczywistości tak daleko, to ciągle jestem przy Was myślami i sercem.

Posted

Iljova napisał(a):
Te zwierzaczki mają wielkie szczęście bo mają Ciebie Justa.
Aż boję się myśleć co mogłoby z nimi być gdyby nie Ty.
Choć w rzeczywistości tak daleko, to ciągle jestem przy Was myślami i sercem.


A ja mam szczęście że mam Was , mimo iż wielu z Was mieszka daleko to czuje ciepłe myśli od Was , nie raz jest tak ciężko że myślę ze już gorzej być nie może ...

Eustachy po nocy z masażem sika już ładnie :lol:

A Myszunia o 11 znów wymiotowała i nic nie zjadła :( ani conva , ani gotowanego kurczaka :( Podałam leki ....

Posted

Pamiętacie 3 czarnych maleństw porzuconych we wrześniu w kartonie ???
Wszystkie znalazły domki , ale nie wszystkie w nich mogą zostać :cry:
Chodzi o koteczkę , u jej Dużych a dokładniej u syna wyszła ciężka postać alergii :( I to nie jest wymówka bo robili testy i ma alergie , nie tylko koty ale tez i na psy :(
Chłopak jest ciągle na antybiotykach i na inhalacjach , kicia mimo iż ja bardzo kochają nie może tam zostać :cry: Czy pomożecie mi ja ogłaszać , ja nie umie :oops: :oops: :oops:
Jeszcze jest u nich , ale sprawa jesrt bardzo pilna :!: :!: :!:
A dziś rano trafiła do mnie wychudzona ciężarna biała w łatki koteczka , trzeba ja jak najszybciej ciachnąć aby ....
Nazwałam ja Lussi .
Teraz jest na kwarantannie w wielkiej klatce , od razu zjadła , lecz warczy na Matylde ...

Posted

Przed chwilka wróciłam od weta , a była z Eustachym , Ozzzim i Myszką :

Eustachy miał robione USG , nie ma widocznych zmian, pęcherz wielkości około 5 cm , troszkę zalega tam mocz, mam go oczywiście obserwować .

Ozzi ma dostać kolejna dawkę antybiotyku na tę zmianę w buzince, ta pod broda tez się goi :)

Myszunia znów wymiotowała przed 24 tą , a potem rano i przed 11 tą :( , miała dzis pobrana krew i czekamy na wyniki .

Lussi w piątek będzie sterylizowana

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...