Justa&Zwierzaki Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Aksamit nie żyje :crying: :crying: :crying: , w nocy dostał bardzo silnej biegunki i bardzo silnych wymiotów , mimo kroplówek rano już tylko można było go uśpić , Agat rano miał ponad 41 st , jest na zastrzykach i kroplówkach :( O 18 tej jadę do weta znów z Agatem , Rysiem i Ozzim ( problem z guzami w buzince ) Błagam o pomoc , dług będzie wielki :(:(:( Quote
Caragh Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 COOOOO? :shock::shock::shock: Szok, nie wiem nawet co napisac... Jezuu, Aksamitku :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Nie wierze, ze Cie juz nie ma z nami, no po prostu nie moge uwierzyc :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: [size="6"]Aksamitku Quote
Iljova Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Nie mogę uwierzyć w to co przeczytałam, a wcześniej usłyszałam to ciągle nie może do mnie dotrzeć. To nie może być prawda!!!!! :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: To jest ... brak mi słów. Jestem tak kompletnie przybita :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: to jest ogromna tragedia. Justa niewiem co mam Ci napisać, bo żadne słowa nie są w stanie zmniejszyć bólu. Myślę, że jesteś bardzo załamana i wyczerpana. Myślami wciąż jestem przy Tobie. Quote
Justa&Zwierzaki Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Rysiu i Agat maja niewielka poprawę , ale przy PP nie można być niczego pewnym :( :( :( Ozzi dostał steryd , guz się rozrasta :( Tylko w tym miesiącu już 3 razy musiałam jechać do weta TAXI , to już 57 zł , nie zawsze się da mi kogoś załatwić z autem a przecież i po dwa razy dziennie jestem u weta ... Już nie daje rady , juz mam dość , za dużo tych śmierci , cierpienia , który będzie następny :(:(:(:(:(:(:( Quote
Iljova Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Justa trzymaj się i nie załamuj proszę, wiem że to trudne, ale spróbuj bardzo proszę. Quote
Justa&Zwierzaki Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Wetka jak tylko znajdzie chwilkę to mnie podliczy .... Rysiu i Agat pół godz temu jadły RC pasztet sensitivity i jak na razie nie wymiotują , trzymajcie kciuki ... Quote
Iljova Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Trzymam kciuki żeby się udało im przetrwać i pokonać to wstrętne choróbsko. Quote
Justa&Zwierzaki Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Agat rano znów miał silna gorączkę, nie jadł , nie pił . dostał zastrzyk na zbicie gorączki i kroplówkę . A teraz po zbiciu gorączki zjadł odrobinkę C sensitivity , o 18 jadę z nimi do weta ... Rysiu tez troszkę zjadł . Quote
Caragh Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Zeby im sie chociaz udalo... Walczcie kochani! Quote
Iljova Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Niech się uda im przeżyć. Musi się udać. Nech ta walka skończy się sukcesem. Wygrajcie tę walkę kociaczki Quote
Justa&Zwierzaki Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Rysiu i Agat po kolejnej wizycie u weta , Agat nadal jest na kroplówkach , jego stan nadal bardzo poważny a Rysu lepiej :) Quote
Justa&Zwierzaki Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Rysiu rano był ok , około 14 miał rzut choroby ,wysoka gorączka i brak apetytu , teraz jest odrobinkę lepiej, ale jest nadal bardzo słaby , rokowania bardzo bardzo ostrożne :( Agat od rana miał bardzo niska gorączkę , wieczorem znów bardzo wysoka , jest źle :( kroplówki , zastrzyki , i codziennie do weta . Za chwilkę dostanie kolejną kroplówkę , nie je sam tylko to co mu podam strzykawką :( Quote
Iljova Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Trzymajcie się kociaczki! Niech już się skończy ten koszmar kochanych kociaków. Niech nareszcie wyzdrowieją! Justa cały czas myślami jestem przy Tobie i kociakach! Quote
Justa&Zwierzaki Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Agat już dziś 3 razy dostał kroplówkę , zastrzyki , na siłę go karmiłam przez strzykawkę , ale jest tak bardzo słaby ze nie ma sił nawet wskoczyć na wersalkę :cry: Bardzo się o niego boje ze nie przeżyje :cry: :cry: :cry: A Rysiu dziś sam zjadł troszkę , ale jest nadal bardzo nie stabilny raz bardzo niska gorączka a za godzinę dwie jest bardzo wysoka , organizm cały czas walczy , jest jeszcze bardzo słaby , i tez dziś dostał zastrzyki ... niestety przyplątał się jeszcze KK :( Quote
Caragh Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 Justa, przytulam.Trzymaj sie tam jakos :roll: Quote
Iljova Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Tak bardzo bym chciała żeby już był koniec chorowania i żebyś w końcu mogła odetchnąć i zwyczajnie być ze zwierzaczkami. Trzymaj się. Kociaki zdrowiejcie w końcu. Quote
Justa&Zwierzaki Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Agat nadal w bardzo ciężkim stanie , 3 razy dziennie dostaje kroplówki , zastrzyki . niestety nadal nie je i nie pije , jedynie troszkę przez strzykawkę , ma problem z oddychaniem :( :( :( Rysiu tez dziś słaby , leki tez dostaje , ale na szczęście je troszkę sam i pije wodę , KK go bardzo meczy . Dziś miałam tel w sprawie adopcji Inez , byli u mnie bardzo mili ludzi którzy już mają jednego 2 letniego kota , maja zamiar się dokocic . Ich futrzak jest zdrowy i zaszczepiony , Inez też była zaszczepiona we wtorek ale ja chce aby byli ze mną jutro u weta i zobaczymy co wet powie , czy mogą już teraz Inez zaadoptować czy dopiero jak nabędzie pełnej odporności ..,. Inne koty nie wykazują objawów PP Quote
Caragh Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Agaciu, Rysiu, MUSI sie Wam udac !!! :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
Iljova Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Caragh napisał(a):Agaciu, Rysiu, MUSI sie Wam udac !!! :thumbs: :thumbs: :thumbs: Też tak myślę! Kociakom musi się udać. Jest jednak trochę szczęścia, że reszta nie złapała tego paskudztwa. Justa napisz chociaż na PW co z Tobą, jak Ty się czujesz. Martwię się też o Twoje zdrowie, cały czas pamiętam jak pisałaś, że w nosa jechała Ci krew. Oczywista oznaką osłabienia. Proszę napisz. Quote
Justa&Zwierzaki Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Z Agatem coraz gorzej :cry: :cry: :cry: , dostał kolejne zastrzyki , o 18 tej jadę drugi raz do weta , jest z nim bardzo źle , dusi się i jak te leki co dostał rano nie pomogą to nie mamy wyjścia , będzie trzeba mu pomóc odejść za TM , bardzo cierpi :cry: :cry: :cry: Rysiu troszkę lepiej , ale co do pewności że przeżyje jeszcze nie ma :( Inez juz w DS Quote
Caragh Posted September 20, 2010 Author Posted September 20, 2010 Kociaki... nie robcie nam tego. Nie robcie tego Juscie... Aksamit i Agat, jeszcze niedawno domkow szukali... A teraz Aksamit juz odszedl... Nadzieja umiera ostatnia.... Agaciu, Ty musisz wygrac! Quote
Justa&Zwierzaki Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Niestety mimo wielkiej walki nie udało się uratować życia Agata :crying: :crying: :crying: , odszedł jak ja byłam wyprowadzać ludziom psy :crying: :crying: :crying: Quote
Caragh Posted September 20, 2010 Author Posted September 20, 2010 Nieee, Agaciu... :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Agaciu Juz z braciszkiem, badz szczesliwy za TM Quote
Iljova Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Niewiem co mam napisać :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: ...jestem kompletnie załamana. Nie mogę powstrzymać łez. Bądź szczęśliwy za TM AGACIU[*.] Tak bardzo chciałam poznać te kociaki, tyle się o nich nasłuchałam, a teraz już nie mam szansy :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Quote
Justa&Zwierzaki Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Jak ja Wam wszystkim dziękuje , dziękuje za siódmą część wątku , dziękuje ze mnie wspieracie i finansowo i emocjonalnie , że jesteście :lol: :lol: :lol: faktem jest ze jest mi bardzo bardzo ciężko , ciągle myślę o Amalku [*], Atosku [*], Portosku [*], Aramisku [*], Agacie [*]i Aksamicie [*] które zabrał zły los i tak mi brzmi w głowie tekst Dżemu , Zapal świeczkę za tych których zabrał los .... Eustachy znów nie sikał sam , już wieczorem pampers był mało mokry a rano był praktycznie suchy a pęcherz był ogromny , był jak wielki grejpfrut , zaczęłam go intensywnie masować i tak około 11 zaczoł sikać , w ciągu godziny zasikał aż 4 pampersy ale to była dla mnie największa radość , teraz tez już jest OK . wczoraj byłam u weta z Czortem i Zuzu ; Czort dostał zastrzyk który ma pomóc w walce z grzybem ( nie pamiętam nazwy :oops: ) A Zuzu wygrał walkę z grzybem , ale teraz ma niestety jakieś nietolerancje i musi być na sterydach i musi być smarowany heksodermem . Jutro jede do weta z Rysiem , teraz mi siedzi na kolanach i chce się bawić , ma apetyt i pije wodę , nie ma już biegunki , ale niepokoi mnie nadal ten silny kaszel . W czwartek ma być u mnie pani zainteresowana adopcja kocią i zobaczymy , może akurat :? Dziś rano przyszła do mnie już bardzo wiekowa Pani że musi iść do szpitala ( bardzo źle wyglądała i przewracała :cry: ) że musi gdzieś pilnie umieścić 3 ukochane zwierzaki , 2 papugi faliste i królika . I tak dla papug już znalazłam dom u mojej wspaniałej sąsiadki , Pani Marysi która już ode mnie adoptowała 4 papugi :lol: . Ale królik trafił do mnie , jest to około 8 letni dość agresywny czarny samiec , zobaczymy może ktoś by mógł go przygarnąć :? U tej Pani był 6 lat i też go od kogoś dostała bo był agresywny , tą Panią też gryzł :x Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.