Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aksamit nie żyje :crying: :crying: :crying: , w nocy dostał bardzo silnej biegunki i bardzo silnych wymiotów , mimo kroplówek rano już tylko można było go uśpić , Agat rano miał ponad 41 st , jest na zastrzykach i kroplówkach :(
O 18 tej jadę do weta znów z Agatem , Rysiem i Ozzim ( problem z guzami w buzince )

Błagam o pomoc , dług będzie wielki :(:(:(

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

COOOOO? :shock::shock::shock: Szok, nie wiem nawet co napisac...

Jezuu, Aksamitku :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

Nie wierze, ze Cie juz nie ma z nami, no po prostu nie moge uwierzyc :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

[size="6"]Aksamitku

  • Posted

    Nie mogę uwierzyć w to co przeczytałam, a wcześniej usłyszałam to ciągle nie może do mnie dotrzeć. To nie może być prawda!!!!! :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
    To jest ... brak mi słów. Jestem tak kompletnie przybita :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
    :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
    :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
    :cry: :cry: to jest ogromna tragedia.
    Justa niewiem co mam Ci napisać, bo żadne słowa nie są w stanie zmniejszyć bólu. Myślę, że jesteś bardzo załamana i wyczerpana. Myślami wciąż jestem przy Tobie.

    Posted

    Rysiu i Agat maja niewielka poprawę , ale przy PP nie można być niczego pewnym :( :( :(

    Ozzi dostał steryd , guz się rozrasta :(

    Tylko w tym miesiącu już 3 razy musiałam jechać do weta TAXI , to już 57 zł , nie zawsze się da mi kogoś załatwić z autem a przecież i po dwa razy dziennie jestem u weta ...
    Już nie daje rady , juz mam dość , za dużo tych śmierci , cierpienia , który będzie następny :(:(:(:(:(:(:(

    Posted

    Rysiu rano był ok , około 14 miał rzut choroby ,wysoka gorączka i brak apetytu , teraz jest odrobinkę lepiej, ale jest nadal bardzo słaby , rokowania bardzo bardzo ostrożne :(

    Agat od rana miał bardzo niska gorączkę , wieczorem znów bardzo wysoka , jest źle :( kroplówki , zastrzyki , i codziennie do weta . Za chwilkę dostanie kolejną kroplówkę , nie je sam tylko to co mu podam strzykawką :(

    Posted

    Agat już dziś 3 razy dostał kroplówkę , zastrzyki , na siłę go karmiłam przez strzykawkę , ale jest tak bardzo słaby ze nie ma sił nawet wskoczyć na wersalkę :cry:
    Bardzo się o niego boje ze nie przeżyje :cry: :cry: :cry:
    A Rysiu dziś sam zjadł troszkę , ale jest nadal bardzo nie stabilny raz bardzo niska gorączka a za godzinę dwie jest bardzo wysoka , organizm cały czas walczy , jest jeszcze bardzo słaby , i tez dziś dostał zastrzyki ... niestety przyplątał się jeszcze KK :(

    Posted

    Tak bardzo bym chciała żeby już był koniec chorowania i żebyś w końcu mogła odetchnąć i zwyczajnie być ze zwierzaczkami. Trzymaj się. Kociaki zdrowiejcie w końcu.

    Posted

    Agat nadal w bardzo ciężkim stanie , 3 razy dziennie dostaje kroplówki , zastrzyki . niestety nadal nie je i nie pije , jedynie troszkę przez strzykawkę , ma problem z oddychaniem :( :( :(

    Rysiu tez dziś słaby , leki tez dostaje , ale na szczęście je troszkę sam i pije wodę , KK go bardzo meczy .

    Dziś miałam tel w sprawie adopcji Inez , byli u mnie bardzo mili ludzi którzy już mają jednego 2 letniego kota , maja zamiar się dokocic . Ich futrzak jest zdrowy i zaszczepiony , Inez też była zaszczepiona we wtorek ale ja chce aby byli ze mną jutro u weta i zobaczymy co wet powie , czy mogą już teraz Inez zaadoptować czy dopiero jak nabędzie pełnej odporności ..,.

    Inne koty nie wykazują objawów PP

    Posted

    Caragh napisał(a):
    Agaciu, Rysiu, MUSI sie Wam udac !!! :thumbs: :thumbs: :thumbs:


    Też tak myślę! Kociakom musi się udać. Jest jednak trochę szczęścia, że reszta nie złapała tego paskudztwa.
    Justa napisz chociaż na PW co z Tobą, jak Ty się czujesz. Martwię się też o Twoje zdrowie, cały czas pamiętam jak pisałaś, że w nosa jechała Ci krew. Oczywista oznaką osłabienia. Proszę napisz.

    Posted

    Z Agatem coraz gorzej :cry: :cry: :cry: , dostał kolejne zastrzyki , o 18 tej jadę drugi raz do weta , jest z nim bardzo źle , dusi się i jak te leki co dostał rano nie pomogą to nie mamy wyjścia , będzie trzeba mu pomóc odejść za TM , bardzo cierpi :cry: :cry: :cry:

    Rysiu troszkę lepiej , ale co do pewności że przeżyje jeszcze nie ma :(

    Inez juz w DS

    Posted

    Kociaki... nie robcie nam tego. Nie robcie tego Juscie... Aksamit i Agat, jeszcze niedawno domkow szukali... A teraz Aksamit juz odszedl... Nadzieja umiera ostatnia.... Agaciu, Ty musisz wygrac!

    Posted

    Niewiem co mam napisać :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: ...jestem kompletnie załamana. Nie mogę powstrzymać łez. Bądź szczęśliwy za TM AGACIU[*.] Tak bardzo chciałam poznać te kociaki, tyle się o nich nasłuchałam, a teraz już nie mam szansy :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

    Posted

    Jak ja Wam wszystkim dziękuje , dziękuje za siódmą część wątku , dziękuje ze mnie wspieracie i finansowo i emocjonalnie , że jesteście :lol: :lol: :lol: faktem jest ze jest mi bardzo bardzo ciężko , ciągle myślę o Amalku [*], Atosku [*], Portosku [*], Aramisku [*], Agacie [*]i Aksamicie [*] które zabrał zły los i tak mi brzmi w głowie tekst Dżemu , Zapal świeczkę za tych których zabrał los ....

    Eustachy znów nie sikał sam , już wieczorem pampers był mało mokry a rano był praktycznie suchy a pęcherz był ogromny , był jak wielki grejpfrut , zaczęłam go intensywnie masować i tak około 11 zaczoł sikać , w ciągu godziny zasikał aż 4 pampersy ale to była dla mnie największa radość , teraz tez już jest OK .

    wczoraj byłam u weta z Czortem i Zuzu ;
    Czort dostał zastrzyk który ma pomóc w walce z grzybem ( nie pamiętam nazwy :oops: )
    A Zuzu wygrał walkę z grzybem , ale teraz ma niestety jakieś nietolerancje i musi być na sterydach i musi być smarowany heksodermem .

    Jutro jede do weta z Rysiem , teraz mi siedzi na kolanach i chce się bawić , ma apetyt i pije wodę , nie ma już biegunki , ale niepokoi mnie nadal ten silny kaszel . W czwartek ma być u mnie pani zainteresowana adopcja kocią i zobaczymy , może akurat :?

    Dziś rano przyszła do mnie już bardzo wiekowa Pani że musi iść do szpitala ( bardzo źle wyglądała i przewracała :cry: ) że musi gdzieś pilnie umieścić 3 ukochane zwierzaki , 2 papugi faliste i królika .
    I tak dla papug już znalazłam dom u mojej wspaniałej sąsiadki , Pani Marysi która już ode mnie adoptowała 4 papugi :lol: . Ale królik trafił do mnie , jest to około 8 letni dość agresywny czarny samiec , zobaczymy może ktoś by mógł go przygarnąć :? U tej Pani był 6 lat i też go od kogoś dostała bo był agresywny , tą Panią też gryzł :x

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...