Justa&Zwierzaki Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Są wyniki posiewu Czorta , to jest jakiś paskudny grzyb , zapomniałem nazwę ..... Niestety leczenie bedzie bardzo drogie , tylko 2 zastrzyki to koszt 200 zł Oczywiście będzie leczony na kreske ale i tak to będzie trzeba spłacić ..... A Rudolf nadal nie je sam , karmie go strzykawką mlecznym conwa ..... Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Właśnie dostałam SMS a od tej pani z Katowic że jej córka nie chce białego kotka ...... Więc Oaza i Omega nadal szukają domku . Quote
Korciaczki Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Oj, Prima, Prima... Kciuki za Rudiego Quote
Caragh Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 :thumbs: Rudolfiku, zdrowka i moze niech Ci futerko nie rosnie za szybko, skoro Ty taki niedotykalski na razie :evil_lol: Bo ja juz widze te czesanie :evil_lol: Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 A dziś mamy takie wieści : Ozzi po tych zastrzykach czuje sie o wiele lepiej , juz nie krwawi z noska ale codziennie dostaje te zastrzyki i tez antybiotyk . Rudolf zaczyna jeść choć gardło nadal bardzo bolesne i też dostaje codziennie zastrzyki . Czort czeka na zastrzyki te bardzo drogie na grzybice ( 200 zł 2 zastrzyki ) Myszka też codziennie dostaje zastrzyki i dzielnie walczy z anginą . Oaza i Omega jeszcze troszkę kichają ale idzie ku dobremu .... Psotka z dnia na dzień mniej kuleje . Amelka i Frotka tak bardzo pragną domu a tu nie zanosi sie na to .... Quote
Caragh Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Ozzinku kochany :thumbs: zdrowka :thumbs: Quote
madcat1981 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Witam:) cieszę się z tych dobrych wieści i zdrówka życzę:kciuki: Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Jesteśmy juz po wizycie u weta : Rudolf już znacznie lepiej ale co najmniej do soboty jeździmy do weta na zastrzyki ... Mysia tez lepiej i też nadal dostaje zastrzyki , Ozi tez ... Jest problem z insolem zastrzykami dla Czorta , nigdzie nie można go dostać ale moja wspaniała wetka dzwoni wszędzie i pyta i choćby spod ziemi to go zdobędzie ;) Quote
Caragh Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Czorcik pewnie telepatyczynie mowi, przekazuje lekarzom, by mowili, ze nie ma :evil_lol: Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Wiesci od A-Primy : Hej, musiałam dzisiaj wyjechać- nic jak zwykle kocie miauki Ale babcia dzwoniła i powiedziała mi, ze na pościeli zobaczyła trzy ślady - Prima obsikała babci pościel. Mam nadzieje, ze to wynik raczej stresu niz złośliwości- i nie mam pojęcia gdzie jest druga niespodzianka- bo w kuwecie rano jej nie było... Wracam za trzy dni- może kotka sie uspokoi do tego czasu, teraz mogła być pod wpływem stresu, bo kończyłam remont łazienki ale ma trzy dni spokoju, bez przemeblowywania łazienki wiec może... Po powrocie pomyśle co dalej- a nóz widelec sie uspokoi ... Quote
Korciaczki Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Jejku, żeby tylko Prima się uspokoiła... Quote
Cudak Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Przepraszam za OT. Potrzebna pomoc dla 25 bezdomnych kotów! http://www.dogomania.pl/threads/178753-25-kotA-w-bez-dachu-nad-gA-owAE-bez-poA-ywienia-bA-agamy-o-pomoc-zachodniopomorskie?p=13988041 Quote
Caragh Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Primeczko, daj sobie i Duzym szanse... Masz caly domek dla siebie, wlasne michy, zabawki, wlasnych Duzych... Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Wieści od Kilusia czyli Bico :D:D:D Kiluś vel Kilkujadek czyli Bico a ostatnio coraz częściej Kilosław (jak jest niegrzeczny...) wciąż szaleje jak tylko zrzucę z aparatu fotki, to się Wam nimi pochwalę prawdziwe żywe kocie srebro ten kot chyba wcale nie śpi... śpi razem z nami i z pozostałą dwójką w jednym łóżku, ale ilekroć na niego spojrzę, ma otwarte oczy... jak czasem sobie ucina drzemkę między czarno-białymi Kajkiem i Kokosem a ja biegnę po aparat, żeby mu zrobić zdjęcie, to od razu otwiera oczy... mruczy najcudowniej w świecie ogólnie jest raczej grzeczny, chociaż ciekawski maksymalnie, wszędzie wchodzi, no i jego pasją jest podjadanie z misek pozostałej dwójce (a oni wcale nie protestują! tylko, że jeden jest na diecie, a drugi je karmę dla kastratów...) i kradzież orzeszków oraz cukierków... nie potrafi się przed tym powstrzymać... a teraz właśnie mały grzeczny kotek zrzucił pranie z suszarki... naprawdę grzeczny... troszkę to jego kocie adhd jakby się zmniejszyło i w końcu można z nim nawiązać kontakt wzrokowy, chociaż i tak - jak to kot - totalnie nie reaguje na to co się do niego mówi. A jeszcze cosik - razem z pozostałą dwójką ma jeszcze jedno hobby - uwielbia wpatrywać się w płonący w piecu ogień... tylko jedzenie jest w stanie wyrwać go z tej kociej zadumy... chomiczki, które też posiadamy w liczbie dwie dziewczynki (kiedyś były dla równowagi dla dwóch kocurów) póki co w ogóle nie budzą jego zainteresowania, bo mu do nich za wysoko... tak jak do Kokosa wylęgującego się na szafie. Z Kajkiem i Kokosem dogadują się wzorowo, chociaż czasem lubią się powystrzelać łapkami po pyszczkach... słodziaki wszystkie trzy każdy inny i każdy fantastyczny koty to najlepsze zwierzaki na świecie! Cała trójka, no i oczywiście my dwoje , serdecznie pozdrawiamy i wciąż trzymamy kciuki... za zdróweczko! za domeczki! za wszystkie koteczki Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Oraz od Teqili :D:D:D Pozdrowienia od Teqilli! Początkowo z małą było trochę kłopotów, dostawała antybiotyki przez pierwsze 2 tygodnie, ale teraz już jest w pełni sił. Z łagodnego kociaka zmieniła się w istną Teqille - wiecznie "pijaną" kocice. Dziadków bawi swoim bieganiem za piłką, pociąganiem za wszystkie sznurki wokół drapaka, dzikim pędem dookoła pokoju, a zwłaszcza proszeniem o jedzenie: przechyla wtedy łepek o 90' i wyciąga języczek oraz łapkę. Jest rozpieszczana żywieniowo, kocykowo, zabawkowo i przede wszystkim miziakowo! No i od niedawna ma przyjaciela - Łizio - kot mojego chłopa przebywa w mieszkaniu obok - kiedy chce iść poromansować to miauczy pod drzwiami. Miziaki dla wszystkich kociaków i przepraszam za długą nieobecność Quote
madcat1981 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Super wieści. Opowieści z domów stałych to jest coś takiego, ze się zaraz humor poprawia i chce się działac dalej :) Quote
Korciaczki Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Fantastyczne wieści z fantastycznych domków fantastycznych kotów Tylko martwi nas brak wieści o Alinki... :oops: Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Mnie tez martwi brak wieści od Alinki , dzwonie tam kilka razy w mieś i pisze sms y ale bez echa i nie wiem czy nie podać tu na forum i na miau.pl nr do nich aby wszyscy mogli do nich dzwonić , obawiam sie czy cos złego się nie stało :(:(:(A za chwile znów jedziemy do weta ..... Quote
Caragh Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 Niestety nie mozesz upubliczniac danych osoby, jesli ona sie na to nie zgodzi. Przynajmniej gdzies tu na Dogo cos takiego wyczytalam :P Quote
Korciaczki Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Alinka trafiła około dziesięć miesięcy temu do nowego domku, była bardzo nieśmiała i delikatna, mieszka z dwójką małych dzieci. Miała mieć jakiś czas temu sterylkę. Jej brat- czarny Alex znalazł dom w Tychach i napewno jest szczęścliwy. Tylko Alinka... mogłaby właścicielka przysłać wieści :roll: Quote
madcat1981 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Ojej, jaka śliczna :loveu: Dziewczyny, zawsze też się niepokoję jak nie ma wieści z nowego domu. Choć jedna pani umówiła się ze mną, że odezwie się jeśli będzie potrzebowala pomocy - a jeśli nic się nie dzieje, to chciałaby po prostu cieszyć sę swoim zwierzakiem. Cóż, niektórzy nie wiedzą jakie to dla nas ważne. A tak na serio, może są jacyś wspólni znajomi, którzy mogliby się dowiedzieć skąd ta cisza??? Quote
Korciaczki Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Musimy wkleić tę fotkę... :placz: Znalezione przypadkiem w komputerze zdjęcie. Na zdjęciu Miluś, jednooki krówek, który przeszedł w swoim krótkim życiu naprawdę wiele. Nazywany był też Milim, jednak ze względu na to, że miałyśmy na tymczasie kotkę Milly, wolimy już nie używac tej wersji imienia. Miluś nie żyje, przegrał walkę z podstępnym fipem. Kochał ludzi, kochał koty, stąd jego imię, bo taki miluśniśki kotek z niego. Tymczasował u Pani Justyny, która bardzo o niego walczyła, nie udało się. Odeszł zdecydowanie za wcześnie... :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
Korciaczki Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 A tu Pan Szłapuś, czyli Zuzu- tyski mruczek do adopcji w pierwszych dniach w DT / widać w jakim stanie była łapka / zdjęcia oczywiście archiwalne. Komu pięknego seniorka? I Diabełek, który bardzo długo nie schodził z szafy, był przestraszony, ale stopniowo nabierał pewności siebie i po czterech (chyba) latach znalazł super dom w Sosnowcu. Mieszka z psem rasy PON o imieniu Felek. Diablo- charakterny dymniaczek był naszym ulubieńcem :loveu: (zdjęcie poniżej również stare, conajmniej sprzed roku, półtora) Fajny kotek, nieee? Quote
Korciaczki Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Zdjęcia księżycowej Misi też się znalazły, ale ich nie wkleimy, bo tej śmierci nigdy nie zrozumiemy. Dlaczego ta mała burasia nie żyje, dlaczego... Tu jeszcze Tryni, tri kótra znalazła dom w Tychach I Bona- dzika królewna do adopcji Za Ozzy'ego kciuki trzymamy Za aklimatyzację i wycieszenie czarnej Primy również Tygrys lejek nadal szuka domu i jego kolega Zuzu także Quote
Korciaczki Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 (zdjęcia Caragh) Dla przypomnienia, oto Rudi I po Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.