Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 643
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Yorczka napisał(a):
ja tez będę na tej wystawie na 100 % moze zabiore taszke...
a powiedzcie kiedy ta wystawa jest dokładnie i chyba w niedziele sa terriery no nie ???

nie wiem
ja sie zastanawiam jak by tu zrobić żeby być w dwa dni
(tzn. w sobote bo w niedziele szpicki -chyba nie ? - a na szpickach
muszę być :roll: jak chcecie możecie przyjść popatrzeć na ten moj pierwszy w życiu występ na ringu z moim "potforkiem" )

Posted

Ja też napewno będę, już od paru lat jeżdżę, ale na bordeki;) ;) ;) Co do psów nie wystawianych dwa lata temu był problem;) ;) ;) Wiem, bo mój był za młody na wystawianie i wiem:eviltong: :cool1: :eviltong:

Posted

w zeszlym roku bylo fajnie :lol:
i pogoda byla fajna , w tym roku też musi taka byc :lol:

ja bylam z daisy w sopocie i też nikt sie nie czepial , pokazalam tylko ksiazeczke zdrowia i to wszystko

Posted

Yorczka napisał(a):
ja juz wiem ze napewno bedę bo taszka będzie już będzie wieksza i napewno ją zabiore zobaczymy jak zareaguje na inne psiaki :):):)

no to szykuje sie spacerek w wiekszym gronie :)

Posted

Można wchodzić z psami niezgłoszonymi, trzeba mieć aktualne szczepienie na wściekliznę. i kaganiec jeśli się jeździ z psem tramwajem. Jeśli będą jakieś zmiany w tym temacie to wam powiem, będe w ZK, poza tym w marcu jest zebranie członków (hm.. jestem członkiem :cool3:)
Parsonrk, ja też będę na obu wystawach, a co :eviltong: i może nawet pójdę na zawody, za pachołek robić :evil_lol: I może w końcu oddam ci tą kasę co ci winna jestem, albo w naturze czy coś... ;):cool3: Reflektujesz?

Posted

Marta Chmielewska napisał(a):
Można wchodzić z psami niezgłoszonymi, trzeba mieć aktualne szczepienie na wściekliznę. i kaganiec jeśli się jeździ z psem tramwajem. Jeśli będą jakieś zmiany w tym temacie to wam powiem, będe w ZK, poza tym w marcu jest zebranie członków (hm.. jestem członkiem :cool3:)

ja tez z tatą w marcu bedę na tym zebraniu ale tylko chwilke - żeby zaplacić skladke :)

Posted

ewelinabuck napisał(a):
ja bylam w tamtym roku z Buckiem w niedziele i nikt sie nie czepial a w sobote bylam z marta i penny i tez nikt nic nie powiedzial;)

Zależy od której godziny;) Bo racja za dużo osób się wraalo i zaczeli ,,wpuszzać";) ;) ;)

Posted

Marta Chmielewska napisał(a):
Najpierw wchodzą psy, w kolejności od najmłodszych do najbardziej utytułownych. Potem suczki. Ty pewnie będziesz w otwartej, czyli wchodzisz po pośredniej, przed championów. Wystarczy słuchać kogo wywołują.

ok a jeśli NP. mialabym numer 123 a ktoś tam 124 itd.
to ja wychodze pierwsza ?

Posted

ewelinabuck napisał(a):
ja bylam z buckiem w niedziele od 9.30 a o dziesiatej sedziowali malamuty;)

Hihihi ja byłam dzień wcześniej:eviltong: :eviltong: :p Do tej pory zmieniji zdanie. I też od 9.30, bo o 10.00 sędziowali BC:eviltong:

Posted

Daisunia napisał(a):
ok a jeśli NP. mialabym numer 123 a ktoś tam 124 itd.
to ja wychodze pierwsza ?

Tak, wywołują wtedy z jednej ,,kategori" kilka osób:cool1: :cool1: :cool1:

Posted

Daisunia napisał(a):
ok a jeśli NP. mialabym numer 123 a ktoś tam 124 itd.
to ja wychodze pierwsza ?
Możecie wejść nawet razem - grunt, żebyś się później w kolejności ustawiła :) No i żebyś tak umieściła numerek, by był widoczny dla sędziego i dla asystenta :razz:

Posted

MonikaSz napisał(a):
Możecie wejść nawet razem - grunt, żebyś się później w kolejności ustawiła :) No i żebyś tak umieściła numerek, by był widoczny dla sędziego i dla asystenta :razz:

boshe jakie to skąplikowane :lol:

Posted

He he - pamiętam jak parę lat temu na ringu haszczaków w Sopocie nastąpił moment konsternacji, bo naklejka zmieniła miejsce z nogawki na sierściucha :evil_lol: Zaaferowany właściciel nic nie widział, a asystent wypatrywał numerka, który był z przeciwnej strony psiaka :lol:

Posted

MonikaSz napisał(a):
He he - pamiętam jak parę lat temu na ringu haszczaków w Sopocie nastąpił moment konsternacji, bo naklejka zmieniła miejsce z nogawki na sierściucha :evil_lol: Zaaferowany właściciel nic nie widział, a asystent wypatrywał numerka, który był z przeciwnej strony psiaka :lol:

Hahaha :lol:
możecie mi powiedzieć jak wygląda sędziowanie ? od poczatku do konca?
najpierw wywolują wchodze na ring i co ?
z ktorej strony mam biec i ... o boże to będzie klapa ! matko kochana ja myślalam zawsze ze wystawy są przyjemne czytaj : bezstresowe :
a tu okazuje sie ze nerwy są - nawet na 4 miesiace (no.. 5 mies) przed wystawą :lol:

Posted

Myśmy na razie zaliczyli tylko 2 wystawy, ale powiem Ci szczerze, że stres to jest :nerwy: Szczególnie na początku, ale na szczęście w naszej rasie jest dosyć rozrywkowe i pomocne w każdym względzie towarzystwo (i niech tak zostanie jak najdłużej !) - pomagali i uspokajali nas ile wlezie. W ogóle bawiliśmy się świetnie. Za drugim razem - na klubówce robiliśmy już za starych wyżeraczy ;)
Pierw mieliśmy stresa jak się ubrać, potem gdzie przykleić naklejkę, potem czy pies nie wywinie nam jakiegoś nieoczekiwanego numeru i np. nie zacisnie paszczy i nie będziemy mogli pokazać zębów :razz: Za pierwszym razem była mała walka ze szczeniakiem, który za wszelką cenę starał się dogonić poprzedniczkę, z którą się wcześniej bawiła :lol: Numerki są przydzielane alfabetycznie, a ponieważ moje suczysko jest na Y, więc przeważnie idziemy na końcu. Do drugiej wystawy po zabawie poćwiczyliśmy poza ringiem wspólne bieganie i suka numeru nie powieliła. Tylko, że szczeniakom sporo się wybacza :cool1:
Co do samego sędziowania, to nie ma się co stresować, bo po kolei sędzia lub asystent będzie mówił co masz zrobić. Albo pierw biegają wszyscy w kółeczku albo pierw jest sprawdzanie ząbali i każdy pies jest oglądany osobno albo pierw wszyscy stoją (przeważnie bokiem do sędziego). Potem np. każą biegać po kolei tak by z każdej strony móc ocenić ruch psa. Nam kazano jeszcze suczyska ustawić obok siebie od frontu - oceniali maski na pyskach. Wszystko zależy od sędziego.
Wielu bardzo zwraca uwagę na to, by podczas oceniania pies nam nie podskakiwał, dlatego warto przynajmniej parę razy przećwiczyć spokojny kłusik - najlepiej za innym psem, byś później nie miała tego stresu co ja :evil_lol:

Ja ciągle mam nadzieję, że dotrę do Szczecina ...

Posted

[quote name='MonikaSz']Myśmy na razie zaliczyli tylko 2 wystawy, ale powiem Ci szczerze, że stres to jest :nerwy: Szczególnie na początku, ale na szczęście w naszej rasie jest dosyć rozrywkowe i pomocne w każdym względzie towarzystwo (i niech tak zostanie jak najdłużej !) - pomagali i uspokajali nas ile wlezie. W ogóle bawiliśmy się świetnie. Za drugim razem - na klubówce robiliśmy już za starych wyżeraczy ;)
Pierw mieliśmy stresa jak się ubrać, potem gdzie przykleić naklejkę, potem czy pies nie wywinie nam jakiegoś nieoczekiwanego numeru i np. nie zacisnie paszczy i nie będziemy mogli pokazać zębów :razz: Za pierwszym razem była mała walka ze szczeniakiem, który za wszelką cenę starał się dogonić poprzedniczkę, z którą się wcześniej bawiła :lol: Numerki są przydzielane alfabetycznie, a ponieważ moje suczysko jest na Y, więc przeważnie idziemy na końcu. Do drugiej wystawy po zabawie poćwiczyliśmy poza ringiem wspólne bieganie i suka numeru nie powieliła. Tylko, że szczeniakom sporo się wybacza :cool1:
Co do samego sędziowania, to nie ma się co stresować, bo po kolei sędzia lub asystent będzie mówił co masz zrobić. Albo pierw biegają wszyscy w kółeczku albo pierw jest sprawdzanie ząbali i każdy pies jest oglądany osobno albo pierw wszyscy stoją (przeważnie bokiem do sędziego). Potem np. każą biegać po kolei tak by z każdej strony móc ocenić ruch psa. Nam kazano jeszcze suczyska ustawić obok siebie od frontu - oceniali maski na pyskach. Wszystko zależy od sędziego.
Wielu bardzo zwraca uwagę na to, by podczas oceniania pies nam nie podskakiwał, dlatego warto przynajmniej parę razy przećwiczyć spokojny kłusik - najlepiej za innym psem, byś później nie miała tego stresu co ja :evil_lol:

Ja ciągle mam nadzieję, że dotrę do Szczecina ...
to mowisz że karzą ustawic czasem żeby porownać pyski ? :roll: :roll:
ja sie najbardziej boje żeby mi moja psica nie wywineła jakiegoś numeru... wkoncu jest dorosła i ma czasem swoje humorki ...
:roll: jak ja o tym pomyśle to aż mnie ciarki przechodza a niedawno mialam KOSZMAR.... śnila mi sie wystawa w szczecinie... że najpierw wszystko bylo ok . dopuki jej sie cos tam nie spodobalo i zaczela wywijać łbem i mi zwiała....
tfu tfu tfu żeby to nie byl sen na jawie :lol:

Posted

Z tym pokazywaniem od frontu, to nie masz się co przejmować - na naszym ringu po prostu sędzia miał duzy dylemat, który z 2 szczeniaków jest lepszy. Dopiero oceniając maski sędzia zdecydował kto ląduje na drugim miejscu - u tervuerena jest czarna maska, która musi pokrywać charakterystyczne dla tej rasy punkty. Niestety był to nasz debiut i pańcia za bardzo nie wiedziała jak wystawia się belga i trochę miotała się przerażona po ringu :lol:

Na pewno na ringu starałabym się zachować przyzwoitą odległość - zawsze osobę za Tobą można poprosić o to samo. Nigdy nie przewidzisz, czy ta za Tobą nie dziabnie Twojej w dupsko. Kiedyś więcej obserwowałam zarówno haszczaki jak i malamuty na ringu, no i niestety w porównaniu malamutów kiedyś kolega stracił zwycięstwo, bo suka dostała w tyłek od biegnącej za nią. Psica później nosiła nisko ogonek i co chwilę zerkała do tyłu. Jedynie dziwię się, że za takie zachowanie tamta dostała jeszcze zwycięstwo rasy :angryy:

Posted

MonikaSz napisał(a):
Z tym pokazywaniem od frontu, to nie masz się co przejmować - na naszym ringu po prostu sędzia miał duzy dylemat, który z 2 szczeniaków jest lepszy. Dopiero oceniając maski sędzia zdecydował kto ląduje na drugim miejscu - u tervuerena jest czarna maska, która musi pokrywać charakterystyczne dla tej rasy punkty. Niestety był to nasz debiut i pańcia za bardzo nie wiedziała jak wystawia się belga i trochę miotała się przerażona po ringu :lol:

Na pewno na ringu starałabym się zachować przyzwoitą odległość - zawsze osobę za Tobą można poprosić o to samo. Nigdy nie przewidzisz, czy ta za Tobą nie dziabnie Twojej w dupsko. Kiedyś więcej obserwowałam zarówno haszczaki jak i malamuty na ringu, no i niestety w porównaniu malamutów kiedyś kolega stracił zwycięstwo, bo suka dostała w tyłek od biegnącej za nią. Psica później nosiła nisko ogonek i co chwilę zerkała do tyłu. Jedynie dziwię się, że za takie zachowanie tamta dostała jeszcze zwycięstwo rasy :angryy:

moja potrafi sie odgryść jak jakiś pies na nią naskoczy...
ale AM tak mają... coż zostało mi ćwiczyć a na wystawie odmawiać różaniec :lol:

Yoriczka nie moge doczekac sie dogomaniakowego spotkanka ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...