Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sajmon, mieszaniec w typie owczarka niemieckiego, zdrowy, spokojny, zrównoważony pies w wieku ok. 7 lat ma zostać uśpiony przez władze miasta Braniewa. Z powodu lenistwa i nieudolności urzędników zajmujących się zwierzętami bezdomnymi na terenie Braniewa, ma zostać uśmiercony piękny, mądry pies.
Sajmon jako maleńki szczeniaczek został zaadoptowany przez młodą, nieodpowiedzialną dziewczynę z pobraniewskiej miejscowości Stępień. Dziewczę to poznało chłopaka z Braniewa. Odległość tych miejscowości od siebie to tylko 3 km. Wobec tego chłopak, jako niezmotoryzowany, często chadzał pieszo z i do Braniewa. Sajmon coraz silniejszy i starszy towarzyszył w tych wędrówkach swojej pani i jej chłopakowi. Pies w tym czasie był bardzo szczęśliwy.
Niestety para dziewczyna i chłopak rozstała się, dziewczynie znudził się również Sajmon, więc zostawiła go w Braniewie, przy ulicy, na której mieszkała jej przebrzmiała miłość. To było prawie 7 lat temu. Od tej pory wierny pies przesiaduje na rynku w Braniewie. Dlatego na rynku, bo ulica na której zostawiła go właścicielka jest w pobliżu domu jej chłopaka. Sajmon w ciepłe letnie dni śpi pod gołym niebem na rynku, kiedy jest natomiast zimno chowa się w pobliskim budynku na klatce schodowej. Dokarmiają go okoliczni mieszkańcy, o dziwo najwięcej serca i troski otrzymuje od okolicznych pijaczków.
Sajmon jednak zaczął traktować rynek jako swój teren. Broni więc go przed obcymi psami. Do Straży Miejskiej i na policję zaczęły wpływać skargi na Sajmona.
Niestety miasto nie ma podpisanej umowy z żadnym schroniskiem. Najprostszym dla nich rozwiązaniem okazało się uśpienie Sajmona. Robotnicy pracujący przy remoncie budynku urzędu zajmującego się bezdomnymi zwierzętami z Braniewa podsłuchali rozmowę urzędników o planowanym uśpieniu psa. Powiadomili o tym nas. Nie wolno tego robić. To jest przestępstwo. Pies jest zdrowy, silny, łagodny w stosunku do ludzi. Spotkał go po prostu straszny los ze strony swojej opiekunki. Dlaczego Sajmon ma odpowiadać za jej głupotę i okrucieństwo? Dlaczego miasto mu nie pomaga?
Narobiliśmy szumu w mieście. Zagroziliśmy nagłośnieniem całej sprawy. Zaczęto się wypierać idiotycznego pomysłu uśpienia Sajmona. Nie wierzymy im. A jeśli pod osłoną nocy pies zostanie otruty? Jeśli zostanie wywieziony za miasto i tam zrobią mu krzywdę? Jeśli ktokolwiek mógłby mu zapewnić jakieś tymczasowe schronienie proszony jest o pilny kontakt pod numerem tel. 781 015 201.
Pomóżcie nam uratować Sajmona!!!!!





Posted

Widziałam go dzisiaj. Szedł szczęśliwy przez rynek za jakimś pijaczkiem. Sajmon z ogonem w górze z przodu. Bidulek. Nawet nie wie co inni mu szykują :(

Posted

Wczoraj znowu go widziałam na naszej ulicy. To drugi koniec Braniewa. Szedł z przodu, tak jak poprzednio z ogonem w gurze, sprężystym krokiem, zaznaczał teren, morda szczęśliwa, błysk w oku. Prowadził. Za nim tym razem dwóch młodych facetów. Z tej samej ulicy. Podobno to ćpunki. Ale pies dobrze się z nimi czuje. Wiecie co chodzi mi po glowie:? Może uda się któregos namowić do adopcji Sajmona? Żeby go uchronić od wywiezienia nie wiadomo gdzie, albo od smierci. Co o tym myslicie? Sama już nie wiem jak ratować tego pięknego, mądrego i niezależnego psa :(

Posted

Wczoraj też go widziałam. Na naszej ulicy. To drugi koniec miasta od rynku, gdzie Sajmon mieszka. Przynajmniej wiem, że żyje. Szedł szczęśliwy, a właściwie biegał, ogon w górze, morda roześmiana, błysk w oku, rozradowany zaznaczał teren. Za nim dwóch młodych ludzi z okolic rynku. Znane ćpunki braniewskie. A ja pomyślalam, ze może dzisiaj albo jutro uda mi się ich namówić na adopcję Sajmona. Sama nie wiem co robić, żeby go uratować. Nie wiem czy to dobry pomysł. Doradźcie mi.

Posted

Boy napisał(a):
Wczoraj też go widziałam. Na naszej ulicy. To drugi koniec miasta od rynku, gdzie Sajmon mieszka. Przynajmniej wiem, że żyje. Szedł szczęśliwy, a właściwie biegał, ogon w górze, morda roześmiana, błysk w oku, rozradowany zaznaczał teren. Za nim dwóch młodych ludzi z okolic rynku. Znane ćpunki braniewskie. A ja pomyślalam, ze może dzisiaj albo jutro uda mi się ich namówić na adopcję Sajmona. Sama nie wiem co robić, żeby go uratować. Nie wiem czy to dobry pomysł. Doradźcie mi.

Uważam że to zły pomysł, w życiu ćpunowi bym psiaka nie dała, nie będzie miał na działkę to go sprzeda, albo sie naćpa i krzywde mu zrobi...
narzeczony mojej kumpeli jest z Braniewa poprosiłam żeby popytał może jakiś jego znajomy zechce tego psiaka.
Swoja drogą, rozumiem że psiak biega luzem tak? To czemu on ma zdjęcia za kratami? Jest w schronisku??
Poza tym on został adoptowany ze schroniska, jako że był podopiecznym schroniska schronisko ma obowiązek przyjąc psiaka spowrotem, obojętnie jak dawno temu został wyadoptowany....

  • 5 weeks later...
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...