tayga Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Ja wiem, ze to może potrwać... Czytałam że najczęściej widoczna poprawa następuje po dwóch tygodniach. Emigrantka znalazła mi w Anglii dojście do Vetorylu w rozsądnej cenie (połowa naszej krajowej). Quote
li1 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Czytam wlasnie, ze Nala choruje. Trzymaj sie Tayga. Zdrowiej Nala. Quote
tayga Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Ale Cię dawno nie było... stęskniłam się :) Jesteśmy dzielne, będziemy walczyć z chorobą. Quote
li1 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Bylam i walczylam na innych frontach, ludzko-psich. Psow mi przybylo. Myslalam, ze choc u Ciebie w miare dobrze. Ale dobrze, ze jestescie tak dzielne. Quote
tayga Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 U mnie jak widać wesoło nie jest... też psów przybywa. A stadem ma się Urząd wreszcie zająć. Quote
Tora&Faro Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 tayga napisał(a):Jesteśmy dzielne, będziemy walczyć z chorobą. Trzymam za was kciuki z całych sił i naprawdę wierzę że będzie dobrze:):loveu: Quote
KrystynaS Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 I ja się witam. Jak Nala dziś??? nie gorzej niż wczoraj, a może lepiej??? Czy ona ma Zespół Cushinga??? Quote
tayga Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Witaj Krystynko :) Nala lepiej... nie jest zd dobrze, ale troszkę lepiej. Siusia mniej. Jak popuszcza w domu (najczęściej przez sen) to kilka kropli, a nie wielka powódź. Jest weselsza i zmniejsza się żarłoczność. Tak, to zespół Cushinga :( Do tego przywlokło sie bakteryjne zapalenie pęcherza, od wczoraj ma antybiotyk. Quote
KrystynaS Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Leczenie zaburzeń endokrynologicznych ma swoje prawa - wymaga czasu Mniej je to dobry objaw - leki zaczynają działać. Badałaś jej cukier, nie ma cukrzycy??? Quote
tayga Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Nie ma cukrzycy na 100%, badana kilkakrotnie. Quote
li1 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Taka rzadka choroba i akurat Nali musiala sie przytrafic. Wyslalam 2 tygodnie temu ten mejl do viceburmistrza, jeszcze nie odpowiedziala Lidia Eriksson till justyna.karpis. visa information 1 nov (10 dagar sedan) " Dzien dobry. 13 wrzesnia rozamwialam z Pania telefonicznie o sytuacji pewnej kobiety z Gubina. Ta kobiata ma ok 10 psow. Psy nie sa wykastrowane i rozmanazaja sie. Potrzebuja tez pewnych zabiegow weterynaryjnych. O ile wiem to ich wlascicielka nie ma na to pieniedzy. Jak pomogla gmina kobiecie i jej psom ? Czy zostaly wykastrowane ? " Za pare dni znowu pisze kolejny mejl. Bo co to za pomoc z gminy te psy dostaly ? Quote
tayga Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 Dzisiaj mieliśmy przemiłe odwiedzinki... ona03 z mężusiem przyjechali. Dostałam biały bez do posadzenia w miejscu pochówku Fuksia i duże stokrotki i jeszcze coś, czego nazwy nie pamietam. Dziękuję!!!! Rano wszystko posadzę. Quote
wykrywka Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Biały bez i stokrotki - ślicznie będzie u Fuksa na wiosnę :p Quote
tayga Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 Fotki zrobię jak wszystko zakwitnie :) Quote
KrystynaS Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 tayga napisał(a):(...)Dostałam biały bez do posadzenia w miejscu pochówku Fuksia i duże stokrotki (...) Posadź taygo ... Quote
tayga Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 Juz posadziłam, dzisiaj rano. Podlewać nie muszę, bo leje strasznie. Quote
KrystynaS Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 To dobrze. Krzak białego bzu dla Fuksika ... Quote
bela51 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 KrystynaS napisał(a):To dobrze. Krzak białego bzu dla Fuksika ... I ja uwazam, ze to piekny gest. Na grobie mojej Lory posadziłam mala tujke ( to cmentarz, wiec, nie zgodzili sie na inny krzew). Na poczatku, myslalam, ze sie nie przyjmie, ale jakos pozbierała sie. A to juz 2 lata... Quote
holly101 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Ech, nostalgicznie tu dziś... Na grobie naszego Maksymiliana rośnie wierzba płacząca (to było jego ulubione drzewo, mógł sobie przynajmniej sikać na liście bo nisko sięgały :) 17 listopada minie rok odkąd nie ma go z nami :( Quote
tayga Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 Bo cały listopad to taki smętny miesiąc :( Quote
KrystynaS Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Przeglądałam właśnie wątek Fuksika i zobaczyłam zdjęcia sprzed roku [quote name='tayga']No i dzisiaj się zakopał... Ślicznie wyglądał w tym śniegu Fuksik, rudzielec :-( Quote
tayga Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 Tak... Fuksik trafił do mnie 3 listopada ubiegłego roku. Wtedy tak bardzo się bałam, że go nie uratuję. Tylko wet wierzył, ze to się uda :( Za każdym razem jak ostatnio przechodze obok pustego kojca to widzę (dosłownie!) Fuksia :( Też było tyle śniegu. Musiałam Go budzić, by zjadł coś ciepłego. Wyprowadzony był taki bezradny :( Chciałam by znalazł domek (ale nie w niebie)... a tak mi go brakuje :( Teraz chodzę tamtędy karmić sarny i ptaki. Przyzwyczaiłam je zeszłej zimy, chyba pamiętają. Ze sklepu koleżanki dostaję wszystkie resztki (podwiędniete warzywa, suchy chleb, przeterminowane kasze i wszystko co się nada). Dzisiaj nie poszłam z żarełkiem... i mi sarenki wlazły pod sam dom wieczorem, do drzwi tarasowych. One się Nali nie boją (bo nie goni i większość czasu spędza w domu). Swoją drogą to psicę mam dziwną. Nie toleruje żadnego psa na swoim terenie, a każde inne zwierzę może łazić, nawet koty. Quote
bela51 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Mnie tez serce sie scisneło na widok tych zdjec sprzed roku. Tak mocno mu kibicowalam aby znalazł dom...:-( Potem wszyscy cieszylismy sie, ze zostanie u Ciebie w nowym kojcu:-( Sliczny, przesympatyczny psiak.:-( Quote
KrystynaS Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Dla mnie Fuksik to jeden z tych psów co głębiej zapadają w serce. Taki był umorusany w tym śniegu. Śliczny. Quote
tayga Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 Bidulek nie wiedział co to śnieg, nie umiał po tym chodzić. Na początku to samo było z trawą. Ryczeć mi się chce jak sobie to wszystko przypomnę :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.