tayga Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 KrystynaS napisał(a):Witaj Fuksiu!!! Tyle czasu nikt cię nie odwiedzał. No niedobrze. Widać wszyscy bardzo zapracowani. Jak Fuks się miewa??? Taygo prosimy Fuksik nie znosi upałów, ale teraz jak jest chłodniej czuje się rewelacyjnie. Wiem... fotki Wam się należą :) Od dzisiaj mój komputer wrócił do łask, więc będą... Do tej pory od przeprowadzki głównie korzystałam z laptopa TZta, ewentualnie okupowałam pokój młodego. Quote
KrystynaS Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Witajcie wszyscy, witaj Fuksik!!! Jak sprawa kojca dla Fuksia???? Może już ruszyła budowa??? No i co u psiska słychać??? Jak zdrówko??? Quote
tayga Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 Budowa nie ruszyła jeszcze, ale materiały są "zaklepane" Muszę Wam coś opowiedzieć... od listopada Fuksik się do mnie nie odzywał. Któregoś dnia, ostatnio dostał prezent od mojej siostry. Przyniosła torbe mięsnych resztek poimpresowych... A Fuksio uwielbia ludzką karmę, może dlatego, ze dostaje bardzo rzadko. Podeszłam z tym do kojca, odwróciłam miski (są na obrotowym stojaku), wysypałam to wszystko do michy i czyściłam drugą na wodę. Psiak widział i czuł co ma, a sięgnąć tego nie mógł... więc mi powiedział co o tym myśli - HAU HAUUUU!!! Głośno i wyraźnie, dwa razy. Byłam w szoku!!! Quote
bela51 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 To super !!!! To jednak znaczy, ze nie jest niemy ! Quote
Grosziwo Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Mądry chłopak wie kiedy ma się odezwać :diabloti: A przetłumaczyłaś sobie co on powiedział ??? Ja tak :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
KrystynaS Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Przemówił wreszcie do Ciebie :lol:. Słuchaj tayga jesteś pewna, że Fuks jest głuchy. Może nie, może gorzej słyszy ale coś słyszy Quote
tayga Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 [quote name='KrystynaS']Przemówił wreszcie do Ciebie :lol:. Słuchaj tayga jesteś pewna, że Fuks jest głuchy. Może nie, może gorzej słyszy ale coś słyszy Jak to sprawdzić? Na klaskanie nad głową nie reaguje nawet mrugnięciem. Nie słyszy jak podchodzę. Gdy lezy w budzie mogę gardło zedrzeć, a nie wyjdzie. Dopiero podczas grzebania przy miskach, gdy cały kojec dostaje wibracji wychodzi. Ale jak głos wraca to może słuch również. [quote name='Grosziwo']Mądry chłopak wie kiedy ma się odezwać :diabloti: A przetłumaczyłaś sobie co on powiedział ??? Ja tak :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ty tutaj opowiadaj własną wersję, bo mi przez tego: http://www.dogomania.pl/threads/192644-Bokserkowaty-Bady-z-dziwną-przeszłoscią-znowu-szuka-domu i przez Biankę pesymistycznie wychodzi :( Quote
KrystynaS Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Nie wiem jak sprawdzić słuch. Chyba tak jak robiłaś. Nie sądzę aby Fuksiowi ten brak słuchu przeszkadzał. Opiekunowi psa to owszem. Mój pies absolutnie nie jest głuchy, ale zachowuje się tak jakby był. Ma tzw. słuch wybiórczy Quote
Grosziwo Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Tayguś wiem, że to co się ostatnio dzieje (powrót Bianki i boksia) jest przygnębiające ale jak piszesz o Fuksiu gadającym to odczytałam jego hau, hauuu... tak: ruchy kobieto, ruchy ...na sprzątanie cie wzięło a mi obiad stygnie ;) Quote
tayga Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 KrystynaS napisał(a):Nie wiem jak sprawdzić słuch. Chyba tak jak robiłaś. Nie sądzę aby Fuksiowi ten brak słuchu przeszkadzał. Opiekunowi psa to owszem. Mój pies absolutnie nie jest głuchy, ale zachowuje się tak jakby był. Ma tzw. słuch wybiórczy Mnie głuchota Fuksia nie przeszkadza... przynajmniej nie boi sie burzy i fajerwerków (Nala dostaje szału) Moja Nala też ma słuch wybiórczy, najlepiej słyszy "masz" :) Quote
tayga Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 Grosziwo napisał(a): jak piszesz o Fuksiu gadającym to odczytałam jego hau, hauuu... tak: ruchy kobieto, ruchy ...na sprzątanie cie wzięło a mi obiad stygnie ;) Bo to tak wygladało :) Niecierpliwy jak każdy facet!!! Quote
Grosziwo Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 tayga napisał(a):Mnie głuchota Fuksia nie przeszkadza... przynajmniej nie boi sie burzy i fajerwerków (Nala dostaje szału) Moja Nala też ma słuch wybiórczy, najlepiej słyszy "masz" :) To Nala musi mieć wspólnych przodków z moją Żabą :evil_lol: Quote
KrystynaS Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 [quote name='tayga']Mnie głuchota Fuksia nie przeszkadza... :multi: :multi: :multi: To dobrze Moja Nala też ma słuch wybiórczy, najlepiej słyszy "masz" :) O to, to mój Kuba też słyszy 'masz' ale traci słuch kompletnie jak mówię 'chodź tu' Quote
tayga Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 Zerknijcie prosze tutaj - to na (TRZY!!!!) moje bidy... http://www.dogomania.pl/threads/1927...2-)-ZAPRASZAMY http://www.dogomania.pl/threads/1927...1#post15367261 Quote
brygida999 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 jakie szanse na adopcję ma Fuks? Quote
tayga Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 brygida999 napisał(a):jakie szanse na adopcję ma Fuks? Praktycznie zerowe, dlatego musimy stworzyć mu miejsce... takie tylko dla niego. Quote
caha Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 a my trzymamy kciuki, żeby się udało :) Quote
tayga Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 BOŻE!!! Dlaczego.... Fuks umiera, czekam na weta.... Quote
KrystynaS Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Tayga co Ty piszesz????? Co się stało?????? Quote
Talia Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 O matko! Co mu się stało? Fuksiu trzymaj się! My Ci tu domek chcemy nowy zbudować... nie odchodź. Quote
tayga Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Talia napisał(a):... nie odchodź. Później napiszę więcej... nic nie widzę przez łzy...:bigcry: Fuksik odszedł do Psiego Nieba :bigcry::bigcry: :bigcry: Quote
KrystynaS Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Fuksik odszedł do Psiego Nieba NIE !!!! Fuksik NIE !!! Quote
tayga Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Kochane moje... troszkę się uspokoiłam... ale boleć będzie długo :( Byłam u Fuksia wczoraj w południe, wszystko było ok. Poszłam dzisiaj później, bo rano strasznie lało. Wzięłam aparat, chciałam Wam niespodziankę zrobić :( Ale nie taką :( Zastałam Fuksia w budzie, lażał i popiskiwał. Nie wyszedł do miski. Weszłam do kojca... zero reakcji. Zauważyłam, że coś jest nie tak :( Fuksik nie mógł się ruszyć. Wyciągnęłam Go z budy, całego osiusianego, okupanego... i pobiegłam po telefon. Zadzwoniłam do weta, był po kilku minutach. Wyłam idąc do kojca jak syrena alarmowa :( Uznał, ze to nie jest atak padaczkowy. Zero reakcji na ból (wbita igła między poduszeczki łapek). Najprawdopodobniej wylew... albo nie wiem co. Po osłuchaniu wet stwierdził, że serduszko ledwo bije, że ustaje krążenie.... :( Jeden zastrzyk... minutka... BOŻE... dlaczego???? Zapytałam o sekcję, ale to chyba nie ma sensu... Fuksik od początku miał lekkie porażenie nerwów. W listopadzie wet mnie uprzedzał, ze może być róznie. Mój syn z kolegą wykopali wielki dół. Złamałam zasadę... nie chciałam u siebie nigdy pochować żadnego psa :( Posadzę mu kwiatki, albo bzy... Przepraszam Fuksiku... Biegaj w psim Niebie :( Pięć minut przed... :bigcry::bigcry::bigcry::bigcry::bigcry::bigcry::bigcry: Dziękuję Fuksiuku... za dogomanię... bo to od Ciebie się zaczęło :bigcry: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.