Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

KrystynaS napisał(a):
Witaj Fuksiu!!!
Tyle czasu nikt cię nie odwiedzał. No niedobrze.
Widać wszyscy bardzo zapracowani.


Jak Fuks się miewa??? Taygo prosimy

Fuksik nie znosi upałów, ale teraz jak jest chłodniej czuje się rewelacyjnie.
Wiem... fotki Wam się należą :)
Od dzisiaj mój komputer wrócił do łask, więc będą... Do tej pory od przeprowadzki głównie korzystałam z laptopa TZta, ewentualnie okupowałam pokój młodego.

  • Replies 818
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Budowa nie ruszyła jeszcze, ale materiały są "zaklepane"

Muszę Wam coś opowiedzieć... od listopada Fuksik się do mnie nie odzywał. Któregoś dnia, ostatnio dostał prezent od mojej siostry. Przyniosła torbe mięsnych resztek poimpresowych...
A Fuksio uwielbia ludzką karmę, może dlatego, ze dostaje bardzo rzadko.
Podeszłam z tym do kojca, odwróciłam miski (są na obrotowym stojaku), wysypałam to wszystko do michy i czyściłam drugą na wodę. Psiak widział i czuł co ma, a sięgnąć tego nie mógł... więc mi powiedział co o tym myśli - HAU HAUUUU!!! Głośno i wyraźnie, dwa razy. Byłam w szoku!!!

Posted

[quote name='KrystynaS']Przemówił wreszcie do Ciebie :lol:.

Słuchaj tayga jesteś pewna, że Fuks jest głuchy. Może nie, może gorzej słyszy ale coś słyszy
Jak to sprawdzić?
Na klaskanie nad głową nie reaguje nawet mrugnięciem. Nie słyszy jak podchodzę. Gdy lezy w budzie mogę gardło zedrzeć, a nie wyjdzie. Dopiero podczas grzebania przy miskach, gdy cały kojec dostaje wibracji wychodzi. Ale jak głos wraca to może słuch również.



[quote name='Grosziwo']Mądry chłopak wie kiedy ma się odezwać :diabloti:
A przetłumaczyłaś sobie co on powiedział ??? Ja tak :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Ty tutaj opowiadaj własną wersję, bo mi przez tego:
http://www.dogomania.pl/threads/192644-Bokserkowaty-Bady-z-dziwną-przeszłoscią-znowu-szuka-domu
i przez Biankę pesymistycznie wychodzi :(

Posted

Nie wiem jak sprawdzić słuch. Chyba tak jak robiłaś.
Nie sądzę aby Fuksiowi ten brak słuchu przeszkadzał. Opiekunowi psa to owszem.
Mój pies absolutnie nie jest głuchy, ale zachowuje się tak jakby był. Ma tzw. słuch wybiórczy

Posted

Tayguś wiem, że to co się ostatnio dzieje (powrót Bianki i boksia) jest przygnębiające ale jak piszesz o Fuksiu gadającym to odczytałam jego hau, hauuu... tak: ruchy kobieto, ruchy ...na sprzątanie cie wzięło a mi obiad stygnie ;)

Posted

KrystynaS napisał(a):
Nie wiem jak sprawdzić słuch. Chyba tak jak robiłaś.
Nie sądzę aby Fuksiowi ten brak słuchu przeszkadzał. Opiekunowi psa to owszem.
Mój pies absolutnie nie jest głuchy, ale zachowuje się tak jakby był. Ma tzw. słuch wybiórczy

Mnie głuchota Fuksia nie przeszkadza... przynajmniej nie boi sie burzy i fajerwerków (Nala dostaje szału)
Moja Nala też ma słuch wybiórczy, najlepiej słyszy "masz" :)

Posted

Grosziwo napisał(a):
jak piszesz o Fuksiu gadającym to odczytałam jego hau, hauuu... tak: ruchy kobieto, ruchy ...na sprzątanie cie wzięło a mi obiad stygnie ;)

Bo to tak wygladało :) Niecierpliwy jak każdy facet!!!

Posted

tayga napisał(a):
Mnie głuchota Fuksia nie przeszkadza... przynajmniej nie boi sie burzy i fajerwerków (Nala dostaje szału)
Moja Nala też ma słuch wybiórczy, najlepiej słyszy "masz" :)


To Nala musi mieć wspólnych przodków z moją Żabą :evil_lol:

Posted

[quote name='tayga']

Mnie głuchota Fuksia nie przeszkadza...
:multi: :multi: :multi: To dobrze
Moja Nala też ma słuch wybiórczy, najlepiej słyszy "masz"
:)
O to, to mój Kuba też słyszy 'masz' ale traci słuch kompletnie jak mówię 'chodź tu'

Posted

Talia napisał(a):
... nie odchodź.

Później napiszę więcej... nic nie widzę przez łzy...:bigcry:
Fuksik odszedł do Psiego Nieba :bigcry::bigcry:
:bigcry:

Posted

Kochane moje... troszkę się uspokoiłam... ale boleć będzie długo :(
Byłam u Fuksia wczoraj w południe, wszystko było ok. Poszłam dzisiaj później, bo rano strasznie lało. Wzięłam aparat, chciałam Wam niespodziankę zrobić :( Ale nie taką :(
Zastałam Fuksia w budzie, lażał i popiskiwał. Nie wyszedł do miski. Weszłam do kojca... zero reakcji. Zauważyłam, że coś jest nie tak :(
Fuksik nie mógł się ruszyć. Wyciągnęłam Go z budy, całego osiusianego, okupanego... i pobiegłam po telefon. Zadzwoniłam do weta, był po kilku minutach. Wyłam idąc do kojca jak syrena alarmowa :(
Uznał, ze to nie jest atak padaczkowy. Zero reakcji na ból (wbita igła między poduszeczki łapek). Najprawdopodobniej wylew... albo nie wiem co. Po osłuchaniu wet stwierdził, że serduszko ledwo bije, że ustaje krążenie.... :(
Jeden zastrzyk... minutka... BOŻE... dlaczego????
Zapytałam o sekcję, ale to chyba nie ma sensu... Fuksik od początku miał lekkie porażenie nerwów. W listopadzie wet mnie uprzedzał, ze może być róznie.

Mój syn z kolegą wykopali wielki dół. Złamałam zasadę... nie chciałam u siebie nigdy pochować żadnego psa :( Posadzę mu kwiatki, albo bzy...

Przepraszam Fuksiku... Biegaj w psim Niebie :(

Pięć minut przed...



:bigcry::bigcry::bigcry::bigcry::bigcry::bigcry::bigcry:

Dziękuję Fuksiuku... za dogomanię... bo to od Ciebie się zaczęło :bigcry:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...