Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lucyna napisał(a):
Muszę go do dobrego domu wysłać ... muszę ...:lmaa: a jak się zaprę, to nie daruję ...:sg168:

No to się zapieraj :) Bo on taki bidulek ciągle sam siedzi...
Dzisiaj (ja - taki miłosnik zwierząt) zleciłam teściowi zamordowanie kilkuset (a może kilku tysięcy) stworzeń :(
Przy samym kojcu zalęgły się dziwne mrówki. Duuuuże, czarne z czerwoną koncówką odwłoka. Było ich okropnie dużo, miejsce gdzie się zgromadziły aż "bzyczało". Jedna mnie użarła w kostkę, piecze i boli do teraz :(
W trosce o zdrowie Fuksia poprosiłam o spalenie tego stada. Jakoś nie znalazłam innego rozwiązania problemu.

  • Replies 818
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ty to się masz z tymi zwierzakami ... :p
....................................................................................................................................

:modla: dobry domku znajdź wreszcie Fuksika co u Taygi już wydobrzał i czeka na Ciebie ...:evil_lol:
.....................................................................................................................................

Posted

A zapomniałam o czymś napisać...
Dzisiaj miałam telefon od mojej osobistej fryzjerki "jak możesz to przyjedź, dam ci cos dla zwierzaków"
Więc gonię do niej na wiochę, a ona mi wręcza torbę "skrawków". Zamordowali świniaka, wszystkie okrawki i chrzastki (bez kości) dała dla Fuksia :)
Część zamroziłam, ugotowałam ze 4 kg. Kochana Rysia...
Ale wyżerę to Fuks będzie miał na dobre dwa tygodnie :)

Posted

Ciągle myślę o Fuksiku. Jego gluchota na pewno ogranicza możliwości w poszukiwaniu domu. Ale wielu ludzi może boi sie tego problemu, ktory wydaje sie trudny, ale jest do opanowania. Istnieja specjalne metody pracy w psami głuchymi, zamiast klikera np. latareczka. Uzywa sie obrózek wibracyjnych , no i długie linki do spacerów. Nie wiem wszystkiego , ale są strony w necie poświecone temu problemowi. Wielka pomoca słuzył mojej znajomej behawiorysta z Gliwic Jacek Gałuszka.

Posted

Lucyna napisał(a):
Wstawię ten cytat do następnego ogłoszenia :lol:

A może wrzucic ten temat na forum? Moze odezwie sie ktorys z wlaścicieli gluchego psa? Najlepiej zasięgnąc porad u źródla.

Posted

"Wielu ludzi boi się tego problemu, który wydaje się trudny, ale jest do opanowania. Istnieją specjalne metody pracy w psami głuchymi, zamiast klikera np. latareczka. Używa się obróżek wibracyjnych , no i długie linki do spacerów."
Chodzi mi taki cytat.
Oczywiście miałam na myśli napisanie kilku słów o tym, że taki pies może dostarczyć również wiele radości i relacje z głuchym pieskiem nie są takie same jak z pełnosprawnym, ale pasjonujące i przynoszące też satysfakcję.

Bela jeśli możesz, załóż temat i zapytaj właścicieli głuchego psiaka, co możemy napisać w ogłoszeniu, coś co sprawi, że człowiek adoptujący Fuksika nie będzie się tego bał, a podejdzie z ciekawością.
Będę uczestniczyć w takim wątku. Zróbmy tak proszę.

Posted

Znalazłam coś takiego, czy Fuksik będzie umiał porozumieć się z innymi pieskami, jeśli taki domek się znajdzie?
Głuchego psa trzeba przede wszystkim nauczyć znaków „dobrze” i „źle” – pies jest doskonałym obserwatorem, rozróżnia i zapamiętuje gesty. Znak „dobrze”, po którym pies otrzyma nagrodę, będzie odpowiednikiem kliknięcia. Kąski–nagrody muszą być bardzo małe, do natychmiastowego połknięcia, o ciekawym smaku i zapachu – próbowałaś nagradzać cząstką wędzonej szprotki? Zabrany ze schronu pies potrzebuje w pierwszych trzech-czterech tygodniach w nowym domu wyraźnych wskazówek, za co zostanie nagrodzony, jak powinien się zachowywać. Dlatego sporządź listę potrzebnych na co dzień haseł-poleceń i obmyśl odpowiadające im gesty. Na przykład rozpostarta dłoń oznacza „stop”, uniesienie ręki „siad”, wysuniecie dwóch palców z zamkniętej dłoni w stronę psa –„dobrze” (i po tym zawsze nagroda, ten znak ma być jak sygnał klikerem!), przeczący ruch dłoni – „źle”. Pamiętaj, aby nie nagradzać psa bez powodu – w pierwszym okresie szkolenia wszelkie nagrody, a także przyjazne gesty, czułe słowa, dotknięcia, muszą być odpowiedzią na prawidłowe zachowanie psa – nawet czułości nie okazujesz za nic! To bardzo ważne, bo ułatwi psu zrozumienie, czego oczekujesz, jakie są skutki jego zachowania, zrozumienie podstawowych znaków – „dobrze” i „źle”. Oczywiście znak „źle” nie oznacza zapowiedzi kary, ale informację „zrób coś innego, to dostaniesz nagrodę”. Na przykład pies interesuje się jedzeniem na stole, dajesz znak – „źle”, odprowadzasz o krok, dajesz znak „siad”, gdy pies usiądzie – zobaczy znak „dobrze” i dostanie nagrodę. Byłoby wspaniale, gdybyś nauczyła psa aportowania – to w miarę bezpieczne zajęcie na spacerze, jeśli zostanie skojarzone z powrotem do Ciebie. Jednak przygarniętego psa nie można nawet po miesiącu czy dwóch puszczać luzem. Prowadź go na spacerach na długiej lince, dopóki nie nauczysz pewnego powrotu. Zanim psa puścisz, sprawdź w zamkniętym terenie (na przykład w psiej szkółce w obecności innych psów i ludzi) czy pies na sygnał wraca. Twój pies nie słyszy, nie możesz go zawołać. Wymaga innego sygnału. Można przez Internet kupić specjalne obroże wibracyjne (nie szokowe) – odczuwana delikatna wibracja jest dla psa hasłem powrotu.

Unikaj spotkań z innymi psami – Twój pies nie zareaguje na bolesny pisk ani zachęcające szczekanie, ma utrudnione porozumiewanie się.

Aby pies bardziej interesował się jedzeniem – podawaj częściej mniejsze porcje. Jeśli pies nie zje natychmiast wszystkiego, miska powinna być zabrana i najlepiej ominąć następną porę karmienia. Zwróć uwagę, aby smakołyki-nagrody zbilansować w codziennym wyżywieniu – tak, aby zwierzak zawsze miał na nie ochotę, aby nie był przekarmiony.

Głuchota psów jest poważnym problemem i tysiące zwierząt zostaje zabitych tylko z tego powodu. A przecież mogłyby bezpiecznie żyć obok człowieka – na stronie www.deafdogs.org znajdziesz wiele cennych informacji, jak radzić sobie z głuchym psem.

Posted

Tekścik fajny, zaraz zajrzę na stronę...
Ja nie mam czasu na szkolenie Fuksa. Nagrody z ręki nie odważę się podać... bierze nieostrożnie bardzo... kłapie całą paszczą na oślep :(
Nie wiem czy się zgodzi z innymi psami... z Nalą się nie zgadza, ale to raczej jej wina. Muszę poszukać kogoś z psiakiem, a najlepiej kilku takich osób i zrobić rekonesans.

Ale dzisiaj zauważyłam coś dziwnego...
Poleciałam rano z Nalą do Fuksa, strasznie padało. Za siatką są dwa psy, ONek i Doberman... Strasznie ujadały jak przechodziłam. To było z 15 metrów od kojca. Fuksik wyskoczył z budy i patrzył w stronę tamtych psów...
Może to złudzenie tylko, a może moje pobożne życzenie...
Ze wzrokiem też miał problemy, a widzi... oby ze słuchem stało się to samo. Oj mam marzenia :(

Posted

Nie mam pojęcia ...
Byłam wczoraj na wizycie przedadopcyjnej w Czernicy dla małej suni, Państwo opowiadali jak to dzwonili o suczkę z kartonika i było już nieaktualne - chodziło o Paxi, a ja na to, że znam bo wystawiałam to allegro :evil_lol:...

Posted

[quote name='Lucyna']Nie mam pojęcia ...
Byłam wczoraj na wizycie przedadopcyjnej w Czernicy dla małej suni, Państwo opowiadali jak to dzwonili o suczkę z kartonika i było już nieaktualne - chodziło o Paxi, a ja na to, że znam bo wystawiałam to allegro :evil_lol:...
A ja pamiętam tę rozmowę :) Pani bardzo sympatyczna, odesłałam na dogo :)


[quote name='Grosziwo']Aż taka inwazja ? no mrówek !
Po pierwsze wysłałam do Ciebie paczkę:evil_lol:
A po drugie - mrówki stały sie moim koszmarem. Taaaakie wielkie, czarne (leśne). Mrowisk znalazłam sześć, wszystkie niedaleko kojca z Fuksiem. Kopczyków nie budują dużych, ale te co są brzęczą strasznie. Fuj!!!
Ja - taki miłośnik wszelkiego stworzenia chciałam spalić to gniazdo, które było najbliżej kojca... a potem poszłam po rozum do głowy... znaczy do sklepu po preparaty. Rozsypałam odstraszacze wokół kojca i jakieś trutki na same mrowiska. Brrr...

A na koniec moich wywodów...
Dzisiejsza adopcja!
Sunia wyłowiona z jeziora!!! Przez dwie godziny miałam ją w domku, Nala nie zjadła, za to Nikita stwierdziła, ze przywlokłam sssstrasznego potfffora i się ukryła w kanapie :)
Nowi właściciele przyjechali 585 km po nią. Razem udalismy się do weta (przed chwilą), mała dostała czipa, paszport (zamieszka w Niemczech, właściciele Polacy), wszystkie mozliwe szczepienia i imię ROXI.

Posted

Ciotka ale ja kasę wyślę dopiero jutro :crazyeye:
A te mrówki niech się odwalą od Fuksia bo .........je zjem :evil_lol::evil_lol::evil_lol:...........brrrr...
Tayga ty naprawdę masz szczęście do psiaków i szczęście do znajdywania im domków . Mała z rzeki - wymiękłam CUDO !

Posted

[quote name='Grosziwo']Ciotka ale ja kasę wyślę dopiero jutro :crazyeye:
Wyślesz jak będziesz miała, stałej klientce mam nie zaufać?? :loveu:
[quote name='Grosziwo']A te mrówki niech się odwalą od Fuksia bo .........je zjem :evil_lol::evil_lol::evil_lol:...........brrrr...
Zapewniam Cię, ze jest ich tyle, ze całe dogo bysmy nakarmiły :) Skąd wziąć mrówkojada????????????????
[quote name='Grosziwo']Tayga ty naprawdę masz szczęście do psiaków i szczęście do znajdywania im domków . Mała z rzeki - wymiękłam CUDO !
To teraz na kolana!!

Posted

bela51 napisał(a):
Ale cudny pluszak. Co z niej wyrosnie? Toz to maleństwo, jak malutki york.

To maleństwo według weta ma skończone 3 miesiące i będzie prawie jak Shih Tzu.
Ale nowym właścicielom obojetne co wyrosnie... Oni zakochani od pierwszego wejrzenia :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...