Klaudus__ Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Przyjechałam dzisiaj do pracy. Niedaleko jest śmietnik. I coś mi się trzaska... Że jest to niedaleko rzeki pomyślałam,że to szczur... Pozamykałam auto i słyszę miauczenie... Pobiegłam więc do tego śmietnika. Cichutkie miauczenie dobiegła z zaklejonego kartonika... Wiedziałam już dokładnie o co chodzi... Bałam się tylko widoku jaki tam zastanę... Otwarłam delikatnie kartonik... Siedział tam maluch... wystraszony... Podrapał mnie strasznie, bo nie chciał na ręce... Może myślał,że chcę Mu krzywdę zrobić... Teraz przywiozłam Go do domu... Nich spokojnie odpocznie... Jak wrócę z pracy to sprawdzę czy to koteczek czy koteczka... Podpytam 'społeczność' z kamienicy obok... Poprostu brak słów... Ktoś zostawił Go na pewną śmierć... Quote
Klaudus__ Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 Jest to kocurek. Bardzo pilnie potrzebny dt... Mój kot całkowicie Go nie toleruje. Maluszek cały czas siedzi w transporterku [pod moją nieobecność...] Jest wspaniały, grzeczny, spokojny! I ma ogromny apetyt. Quote
jotpeg Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 no dramat. Klaudus, moze daj w tytule ze wyrzucony na smietnik w ZAKLEJONYM kartoniku... Quote
Klaudus__ Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Cisza... Ojj malutki... :bigcry: Quote
Poker Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 ja się nie umiem po miau poruszać. Może poprosić JolęK o pomoc? Quote
jotpeg Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Klaudus, zaproponuj go moze Jaaga - szukala czarnego kota na watku kieleckim. Quote
Klaudus__ Posted December 2, 2009 Author Posted December 2, 2009 Maluszek siedzi cały czas w transporterku - wracam z prawcy to Go wypuszczam. Mój kot nie cierpi innych kotów - taki z Niego rozpieszczony jedynak... Mały jest wspaniały - tuli się, całuje... Prawdziwy domowy pieszczoch... Bardzo Was proszę o pomoc... On naprawdę się męczy... Szczęśliwy byłby w domu... Chociaż na tymczasie,ale nie w transporterku... Quote
Jaaga Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Już tu jestem. Tak, jak napisałam na PW, ludzie nawet nie raczyli odezwać się, po tym jak wysłałam im fotki. Najlepsze jest allegro, ale ja mam problemy z logowaniem sie, więc na dzis nie pomogę. Gdyby nikt nie zrobił wcześnie, to odezwę się, jak będę miała dostęp do swojego konta. Przede wszystkim małego trzeba by zaszczepić i odrobaczyć. Teraz jest taka "konkurencja", że ludzie nie chcą kotów, które nic nie mają zrobione. U mojej mamy buraski są zaszczepione, wykastrowane i dalej czekają na dom od czerwca. Klaudus, może chociaż w łazience mały miałby spokój? Quote
Javena Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Chciałam powiedzieć,że miedzy kotami czasem tak bywa.Kiedy moja mama bardzo ciezko zachorowała musielismy coś zrobić z jej zwierzyncem,5 kotów 3 psy. KOTY, pomimo,ze wychowywały sie w domu,żaden nie dał sie złapac. Po wielkich trudach zabrałam kocurka. Przywiozłam do domu.Zanim sie troszke oswoił minął tydzeń. Nie chciał jesc.Na siłe wpychałam do pyszczka. Po dwóch tygodniach przywizłam kotke.(z tego samego miotu) Nawet sobie nie wyobrażacie jak kocur był obrazony.:angryy: Ciagle na nią napadał,drapał.Musiałam trzymac w kontenerku. Tak minął tydzień. Potem juz razem spali ,lizali ,przykładne rodzeństwo.( Oczywiscie w miedzy czasie kocurek był wykastrowany):cool3:.3 tygodnie temu przyniosłam z pod bloku kociątko,wyrwane z rak dzieci,które chciały kota uczyc fruwac. Historia się powtórzyła. Oba koty napadały na kociątko. Czuły sie panami na włosciach. Trwało tak kilka dni.Teraz wszystko ok. Jedza razem ,spia razem,bawia sie razem. Kotka matkuje,kocur wielki tata. Trzeba poprostu czasu.:lol: Quote
korek221 Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 hoop śliczny kotuśku do góry niech Cię ktoś zauważy i pokocha:)) Quote
Klaudus__ Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 Zapraszam na bazarek http://www.dogomania.pl/threads/177509-A-wiecznikowy-bazarek-na-Bilona-i-wyrzuconego-na-A-mietnik-murzynka-do-17-01-2010?p=13873673#post13873673 Quote
Klaudus__ Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 No nie bardzo... Ale przynajmniej ma ciepło w te mrozy... Ma pełną michę i ciepłe posłanko - jest bezpieczny! Quote
jotpeg Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 podnosze Murzynka - moze gdzies tam czeka domek... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.