weihaiwej Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 donya napisał(a):Tylko, że ta przecietna suka, czy pies może mieć wspaniały rodowód i dawać super potomstwo i dużym błędem byłoby wyeliminowanie takich osobników z hodowli. Ale ta przeciętna suka nie musi wygrywać - to, jak wiadomo, nie jest konieczne, żeby mogła byc użyta w hodowli i mało kogo brak wygranych by powstrzymał. A jeśli jej potomstwo okaże się wybitne, to mądry hodowca nie wyeliminuje jej z hodowli. Poza tym na wystawach nie ocenia sie rodowodów i chyba powinien wygrać piękniejszy pies? A jaki procent z rzeszy przeciętnych psów prezentowanych na wystawach ma wspaniały rodowód i daje super potomstwo? Mam wrażenie, że niewielki - ale być może sie mylę. Odnośnie wystawiania wysterylizowanej suki nasuwa mi się jeszcze jeden argument "za": może zwrócić uwagę na linię hodowlaną, z której pochodzi i której warto się przyjrzeć. Quote
donya Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 weihaiwej napisał(a):Ale ta przeciętna suka nie musi wygrywać - to, jak wiadomo, nie jest konieczne, żeby mogła byc użyta w hodowli i mało kogo brak wygranych by powstrzymał. A jeśli jej potomstwo okaże się wybitne, to mądry hodowca nie wyeliminuje jej z hodowli. Poza tym na wystawach nie ocenia sie rodowodów i chyba powinien wygrać piękniejszy pies? A jaki procent z rzeszy przeciętnych psów prezentowanych na wystawach ma wspaniały rodowód i daje super potomstwo? Mam wrażenie, że niewielki - ale być może sie mylę. Odnośnie wystawiania wysterylizowanej suki nasuwa mi się jeszcze jeden argument "za": może zwrócić uwagę na linię hodowlaną, z której pochodzi i której warto się przyjrzeć. Zaostrzając przepisy tym samym eliminujesz sukę z hodowli. Hodowla nie opiera się wyłącznie na osobnikach wybitnych. Quote
Pearl Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Nie uważam psa, który dostaje 3 oceny doskonałe - jak na warunki naszych wystaw- za wybitnego. Jedynie za dośc blisko zgodnego ze wzorcem. Wciąż jest przyznawanych za dużo błękitnych wstążek i nie zawsze wiąże się to z podwyższeniem poziomu rasy. Dlatego osobiście jestem "za" zaostrzeniem rygorów na hodowlanke. Quote
sisay Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Fajny watek :) Spojrzcie na to pod katem samego celu wystaw. Z zalozenia sa one po to, zeby oceniac wartosc hodowlana zwierzat i dopuszczac je do hodowli na podstawie ich eksterieru i ew. zachowania. Jak to wyglada w praktyce - wiemy, ale teoretycznie wystawianie nieplodnej suki nie ma sensu. Powtarzam - biorac pod uwage sens istnienia wystaw. ALE ... gdyby tak bylo rzeczywiscie, wszyscy zaliczaliby wystawe kilka razy i na tym koniec. wielu ludzi (w tym ja rowniez) czerpie wielka frajde z wystawiania swoich psow. I tak powinno byc ;) Jestem zdecydowanie ZA. Nawet jesli sunia nie jest wybitna, zawsze warto zasilic stawke :) A moze doswiadczenie i znajomosci, jakie zdobedziesz, pomoga Ci w przyszlosci nabyc rzeczywiscie wspaniale zwierze i bedziesz mogla pojsc na calosc :cool1: czego Ci goraco zycze, bo zdobylas moje wielkie uznanie swoim trzezwym spojrzeniem na ta sprawe. Quote
weihaiwej Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 [quote name='Pearl']Nie uważam psa, który dostaje 3 oceny doskonałe - jak na warunki naszych wystaw- za wybitnego. Jedynie za dośc blisko zgodnego ze wzorcem. Wciąż jest przyznawanych za dużo błękitnych wstążek i nie zawsze wiąże się to z podwyższeniem poziomu rasy. Dlatego osobiście jestem "za" zaostrzeniem rygorów na hodowlanke. Podpisuję się pod tym! Właśnie o to mi chodzi. A jeśli suka nie jest w stanie w polskich, dość pobłażliwych warunkach, dostać trzech ocen doskonałych, to znaczy, że rzeczywiście odbiega od wzorca i nie powinna byc rozmnażana. Moim zdaniem. Quote
SuperGosia Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 ma-ja napisał(a):Fajny watek :) Spojrzcie na to pod katem samego celu wystaw. Z zalozenia sa one po to, zeby oceniac wartosc hodowlana zwierzat i dopuszczac je do hodowli na podstawie ich eksterieru i ew. zachowania. Dlatego tez wychodze z siebie, kiedy pies, ktory NOTORYCZNIE ucieka z ringu, wyraznie sie boi i jego prezentacja ogranicza sie do tego, ze wlasciciel bierze go na rece i podchodzi do stolika dostaje ocene bardzo dobra. O podawaniu srodkow uspakajajacych nie wspomne...:angryy: Jakby moj pies tak sie zachowywal, to bym zwyczajnie olala wystawy. Quote
Asiaczek Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Moim zdaniem warto zwrócić uwagę na to, co napisała Donya a propos rodowodu niezbyt urodziwej suni. To też jest istotny aspekt prezentowania psiaków na wystawach i ich dalszych losów. I na pewno wielu z nas spotkało się z taką sytuacją, że po niezbyt urodziwej suczce/psie rodzą się naprawdę wartościowe maluchy. Ale. Taką sytuację można sprowokować albo "niechcący" albo "z premedytacją", prawda? Istnieje tutaj duże pole do popisu dla hodowców-eksperymentatorów. Tak ja to widzę. Bo prawda jest taka, że większość z nas (posiadaczy suk) jeździ do utytułowanych reproduktorów. Bo - utytułowany, bo - mamy pewność, że..., bo - mamy potem argument w dyskusji "a po kim ta ślicznotka jest?" itp. Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.