moth Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Witam Już od dłuższego czasu zastanawiam się jak to jest. We wzorcach jest wzmianka, że wystawiany pies musi mieć dwa jądra, czyli wysterylizowany być nie może. A jak jest z suczkami? Wystawy to przecież nie tylko zbieranie tytułów do hodowlanki. Niektórzy traktują je jako wybory najpiękniejszych. Zdarza się przecież, że utytułowane psy/suki nie mają potomstwa. A może tak się nie zdarza... Ja jeżdzę na wystawy bo lubię. Takie mam hobby. Wcale poważnie o hodowli nie myślę. I stoję przed dylematem, czy sukę wysterylizować i przestać jeździć na wystawy, czy może wystawiać wysterylizowaną? Jak wy na to patrzycie? Czy spotkaliście się z wystawianiem takich suczek, tak po prostu dla przyjemności? Czy związek jakoś to reguluje? Quote
SuperGosia Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Z tego co wiem, pasjonaci samych wystaw wystawiaja wysterylizowane suczki (oczywiscie nikt sie przed wystawieniem nie przyzna, ze ma wysteryzowana suke :razz: Zaraz tu pewnie zostane zakrzyczana, ale takie sa fakty; to sie zdarza). Nie slyszalam, by ZK jakos to regulowal (choc tu moge sie mylic). Jednak przed sterylizacja zastanow sie 10x. Jesli suka jest naprawde piekna, moze warto byloby, zeby choc raz miala szczenieta? Quote
moth Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 SuperGosia napisał(a): Jednak przed sterylizacja zastanow sie 10x. Jesli suka jest naprawde piekna, moze warto byloby, zeby choc raz miala szczenieta? Zastanawiam się bardzo mocno. Mam tyle samo argumentów "za" co "przeciw". Suka jakaś wybitna nie jest. Raczej przeciętna, według mnie. :-) Quote
Martyna Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 ja wystawiam suke wysterylizowana, nie czuje zebym lamala regulamin. Suka jak najbardziej wzorzec spelnia! Pierwsze pare wystaw jezdzila "cala" i co z tego? i tak nie miala byc nigdy rozmnazana, wiec co to zmienia? tez Afik nie jest jakims przypadkiem pieknym i wogole, jezdzilysmy i jezdzimy na wystawy tylko dla zabawy! :-) Quote
kolka_wet Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 SuperGosia napisał(a): Jednak przed sterylizacja zastanow sie 10x. Jesli suka jest naprawde piekna, moze warto byloby, zeby choc raz miala szczenieta? A po co raz te szczeniaki ma mieć? Dla zdrowia może? :mad:Czy może raz szczeniaki a potem sterylka? Jak dla mnie to bez sensu. Na przepisach sie nie znam, ale zawsze namawiam na sterylizację - za duzo niechcianych psów (nawet rasowych) i za dużo nieodpowiedzialnych ludzi. Quote
Angee_p Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Ja też nie widzę w tym nic złego. W prawdzie moje Milka nie jest wysterylizowana,ale raczej też nie będę zamierzała jej nigdy kryć. Nie nadaję się na hodowcę. Jestem chyba zawrażliwa. Prawdopodobnie nie potrafiłabym się rozstać ze szczeniaczkami. :-( Dla mnie wystawianie Milki to poprostu świetne hobby :-) . Poza tym denerwuje mnie takie podejście co niektórych, że wystawa to tylko miejsce dla hodowców.:angryy: Quote
orsini Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 kolka przeciez bylo napisane ze jesli suka jest piekna!!!! to chyba logiczne ze nie chodzi o zdrowie a o przekazanie exterieru tak?????ja ladnego zwierzaka tez bym nie sterylizowala, bo szkoda!!! Quote
SuperGosia Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 orsini napisał(a):kolka przeciez bylo napisane ze jesli suka jest piekna!!!! to chyba logiczne ze nie chodzi o zdrowie a o przekazanie exterieru tak?????ja ladnego zwierzaka tez bym nie sterylizowala, bo szkoda!!! Niektorzy nie wiedza, co to jest exterier ;) Z tego, co widze w podpisie, sunia jest jeszcze mlodziutka i sie rozwija. Na Twoim miejscu poczekalabym do momentu, az skonczy dwa lata, a potem - jesli faktycznie uznasz, ze jest przecietna - wysterylizowala. Nie raz byly juz przypadki, ze przecietne szczenie wyrastalo na super pieknego psa i odwrotnie - szczenie z samymi WO, a potem doskonalymi w klasie mlodziezy - przestalo odnosic sukcesy w "starszych" klasach. Quote
Iras Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 nie ma znaczenia czy suka jest wysterylizowana - u psow chodzi o to, ze wnętrostwo (niezejscie jadra lub jader) jest wada przekazywana genetycznie - dlatego pies musi miec dwa dobrze wyksztalcone jadra - jesli nie ma jedneo lub obu moze to swiadczyc o tym ze jest wnetrem co oznacza ze nie powinien tej wady przekazywac dalej. Co d wystawiania sterylizowanych - sama nie wystawiam, bo te ktore mam wysterylizowane sa hmmm... wadliwe (jedna - przodozgryz, druga - przecietna, trzecia - totalny antywzorzec) Quote
Asiaczek Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Jak dla mnie - jeżeli ktoś lubi wystawy i ma ładną sukę, to niech ją prezentuje. I nie interesuje mnie, czy jest ona wysterylizowana. Choć faktycznie "zajmuje" premiowane miejsce innej suce. Z drugiej strony, w PL jest tyle wystaw, że zrobienie licencji hodowlanej przez tę "blokowaną" sukę nie stanowi chyba problemu. Ale rzeczywiście jest pewna niesprawiedliwość losu, że sterylizowane suki można prezentować, a wykastrowanych psów - nie. Ja, gdy hodowałam sznaucery, prezentowałam wysterylizowana sunię w kl. honorowej. Była w bardzo dobrej kondycji, to dlaczego nie? ZKwPL nie reguluje tej sprawy, a szkoda. Bo może warto np. stworzyć klasy wystawowe dla "kastratów" tak, jak to jest na wystawach kocich. Tam sterylizowane kotki i kocurki mają swoje klasy i nawet swoje Championaty (tylko dla kastratów!). Przy takim rozwiązaniu, problem sam się rozwiązuje. Pzdr. Quote
kolka_wet Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 SuperGosia napisał(a):Niektorzy nie wiedza, co to jest exterier ;) Poszłabym dalej - większość nie wie, a mimo to rozmnaża zwierzaczki bo są takie śliczne, kochane, malutkie/ogromne, czarne/białe itp. ;) To mnie dobija. A z obserwacji moich wynika, że taki eksterier zostanie przekazany dzieciom, a wnukom to juz bardzo rzadko i ma małe szanse na utrwalenie się w populacji. Quote
Angee_p Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Asiaczek napisał(a):Jak dla mnie - jeżeli ktoś lubi wystawy i ma ładną sukę, to niech ją prezentuje. I nie interesuje mnie, czy jest ona wysterylizowana. Choć faktycznie "zajmuje" premiowane miejsce innej suce. Z drugiej strony, w PL jest tyle wystaw, że zrobienie licencji hodowlanej przez tę "blokowaną" sukę nie stanowi chyba problemu. Pzdr. Asiaczku ja uważam, że wystawa to pokaz psich piękności,a nie tylko zdobywanie uprawnień hodowlanych. I czemu zaraz "blokuje"?? Poprostu wygrywa (przynajmniej powinno tak być;) ) lepszy, a przecież do hodowlanki nie trzeba lokat. Bardzo dużo hodowców ogranicza się tylko do zdobycia 3x bdb lub dosk. :roll: Quote
Asiaczek Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Angee_p napisał(a):Asiaczku ja uważam, że wystawa to pokaz psich piękności,a nie tylko zdobywanie uprawnień hodowlanych. I czemu zaraz "blokuje"?? Poprostu wygrywa (przynajmniej powinno tak być;) ) lepszy, a przecież do hodowlanki nie trzeba lokat. Bardzo dużo hodowców ogranicza się tylko do zdobycia 3x bdb lub dosk. :roll: Tak, zgadzam się, że wystawy to przede wszystkim konkurs psich piekności. Ale weź pod uwagę, że - jak w każdym konkursie - są miejsca na pudle, prawda? Im więcej razy sunia zajmie miejsce na pudle, tym "stoi" wyżej w rankingu suczek danej rasy. A co za tym idzie - jej ewentualne potomstwo też bedzie się chwaliło, jaką to ma utytułowana mamę.:lol: "Blokuje" dałam w cudzysłowiu, zdając sobie sprawę, że wielu z nas tak naprawdę wie, o co tu chodzi, a ci, co jeszcze nie wiedzą, zrozumieją znaczenie słowa. A propos tego, co napisałaś o ograniczaniu się do 3 ocen hodowlanych, to - smutna prawda. Często tracimy z oczu świetnego psa, bo aktualni właściciele nie złapali bakcyla wystaw. I nasze prośby o zaprezentowanie psiaka na wystawach na nic się zdają. "Nie" i koniec rozmowy. Pzdr. Quote
Angee_p Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Tak Asiaczku smutna prawda :-( , ale dla mnie jeszcze smutniejsze jest to, że niektórzy hodowcy z premedytacją wystawiają tylko 3 razy na hodowlankę. Uważają ,że po co jest lokować kasę w psa, to przecież on musi być źródłem utrzymania dla nich. I maja głęboko gdzieś te wszystkie tytuły i wyróżnienia. Najważniejsze, że suka nadaje się do "rozrodu-produkcji". Wybaczcie ale w takich sytuacjach to :angryy: :mad: A z tym "blokowaniem" jest także druga stona medalu, inna niż ta o której wsponinasz. Są rasy w kórych konkurencja jest znikoma, a wręcz żadna. I w takim przypadku często "liche" suki/ czy psy są bardzo utytułownwe ( i uważam, że tu jest jak najbardziej wskazana konkurencja i nawet niech będzie jeden, a dobry pies, to niech blokuje te wszystkie => będzie to napewno z korzyścią dla danej rasy). Ale jest równiez druga strona, gdzie konkurencja jest ogromna i często nawet wybitne psy nie mają szans stanąć na pudle, bo to czy owo.... i tak każdy wie o co chodzi;) Quote
moth Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 SuperGosia napisał(a): Z tego, co widze w podpisie, sunia jest jeszcze mlodziutka i sie rozwija. Na Twoim miejscu poczekalabym do momentu, az skonczy dwa lata, a potem - jesli faktycznie uznasz, ze jest przecietna - wysterylizowala. Boję się tego czekania. Wolę uniknąć późniejszych chorób. Poza tym, jej głowa się już raczej nie zmieni, a do tej części ciała mam zastrzeżenia. ;) Zresztą suka nie ma jakiegoś wybitnego rodowodu, sporo psów jest z nią spokrewnionych. Musiałabym jej znaleźć jakiegoś super partnera. Poza tym wydaje mi się, że nie jestem gotowa na szczeniaki ani psychicznie ani finansowo. Mam przydomek hodowlany i być może kiedyś... Ale wolałabym nabyć wybitną sukę właśnie pod kątem hodowli. Szarlota nie odbiega od wzorca, ale moim zdaniem niczego nowego by nie wniosła. Patrząc na konkurencję, nie wydaje mi się, abyśmy były jakimś wielkim zagrożeniem. ;) Z pewnością nie odwiedzimy wszystkich możliwych wystaw. Tak od czasu do czasu sobie gdzieś pojedziemy. Quote
Daisunia Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 moja psina jest wysterylizowana od wrzesnia dlugo dlugo zastanawialam sie czy jest sens ją wystawiac a jednak stwierdzilam że chociaż raz muszę sprobowac :) i jedziemy na 100% do szczecina (w otwartej :lol:) Quote
Pearl Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Month, a ja popieram Twoja decyzję i podziwiam za odpowiedzialność! Jeżli nie jesteś nastawiona na szczeniaki ( zbyt dużo osób jest nastawionych na SZCZENIAKI, a nie wystawy, pozatym mnóstwo kryć jest wysoce nieprzemyślanych - czesto wynikających z niewiedzy) to sterylizacja jest najlepszym wyjściem. Nie masz przeszkód, aby wystawiać. PS Tak czysto na marginesie - uważam , że wymogi hodowlane dla suk powinny byc zdecydowanie zaostrzone z oceny bdb do doskonałej. Nawet jesli po przecietnych rodzicach na "chybił trafił" urodzi się interesujący pies, to trzeba sie zastanowić jaka jest jego wartośc hodowlana. Pozdrawiam i życze Ci Month powodzenia w podbijaniu ringów ;) nawet jeśli występy nie będą częste. Quote
.ania Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 [quote name='kolka_wet']. A z obserwacji moich wynika, że taki eksterier zostanie przekazany dzieciom, a wnukom to juz bardzo rzadko i ma małe szanse na utrwalenie się w populacji. No i w tym stwierdzeniu się mylisz:roll: geny są loterią i często bywa tak, że cechy dziedziczymy po dziadkach, a nie po rodzicach. U ludzi np. rodzice są niscy,a dziedzko wysokie i tu należy "szukac w przodkach", bo może dziadek albo pradziadek był wysoki. :lol: A wracając do tematu, uważam że sterylizowane suki powinny byc wystawiane, chociaż by dlatego, że przeciętny nabywca szczenięcia, które wyrosło na wybitnego przedstawiciela rasy może nie byc przygotowany na rozmnażanie i dalszą hodowlę. [quote name='Asiaczek']Często tracimy z oczu świetnego psa, bo aktualni właściciele nie złapali bakcyla wystaw. I nasze prośby o zaprezentowanie psiaka na wystawach na nic się zdają. "Nie" i koniec rozmowy. Może gdyby powiedziec takiemy właścicielowi, że istnieje możliwośc pokazywania psa wysterylizowanego, zmieniłby swoją decyzję? A jego osiągnięcia będą w przyszłości prestizem dla hodowlii, z której się wywodzi i docenieniem starań hodowcy. ;) (chociaż wiadomo, że czasami nie ważne co się mówi, właściciel zostaje nieugięty na nasze prośby...) Quote
weihaiwej Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Ja myślę, że wysterylizowane suki jak najbardziej powinny być wystawiane, właśnie po to, żeby zwiększać konkurencję! Bo niestety u nas często z powodu jej braku oceny doskonałe i tytuły dostają psy przeciętne lub poniżej przeciętnej. Jeśli piekna wysterylizowana suka może dać sędziemu porównanie i dzięki temu brzydsza suka nie wygra, to można się tylko cieszyć! A co do warunków uzyskania uprawnień hodowlanych, uważam, że powinny być zaostrzone dla suk - choćby tak, jak dla psów, ale najlepiej żeby i jedne, i drugie zaostrzyć - skoro wiemy, jak łatwo zdobyć "hodowlankę" psom nie tylko nie wybitnym, ale wręcz nie całkiem wzorcowym. Mówię to na podstawie obserwacji własnych. Quote
Elitesse Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 ja przez kilka dobrych lat pracy w sekcji zaobserwowalam ze wystarczy jezdzic zeby wyjezdzic niestety :( czesto suki konczace wystawe z ocena dobra czyli niehodowlana jezdzily po calej polsce i czasem ktos sie nad nimi ulitowal i dal ta bardzo dobra ... ale na tym sie nie konczyla zabawa - przewaznie takie suki byly kryte byle czym byle blisko i jak najtaniej ehh :( Quote
Angee_p Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 [quote name='weihaiwej']Ja myślę, że wysterylizowane suki jak najbardziej powinny być wystawiane, właśnie po to, żeby zwiększać konkurencję! Bo niestety u nas często z powodu jej braku oceny doskonałe i tytuły dostają psy przeciętne lub poniżej przeciętnej. Jeśli piekna wysterylizowana suka może dać sędziemu porównanie i dzięki temu brzydsza suka nie wygra, to można się tylko cieszyć! A co do warunków uzyskania uprawnień hodowlanych, uważam, że powinny być zaostrzone dla suk - choćby tak, jak dla psów, ale najlepiej żeby i jedne, i drugie zaostrzyć - skoro wiemy, jak łatwo zdobyć "hodowlankę" psom nie tylko nie wybitnym, ale wręcz nie całkiem wzorcowym. Mówię to na podstawie obserwacji własnych. Weihaiwej super napisałaś! :thumbs: Popieram w 100% W ogóle cieszę się, ze powstał taki topik :-) Quote
donya Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 [quote name='weihaiwej']Ja myślę, że wysterylizowane suki jak najbardziej powinny być wystawiane, właśnie po to, żeby zwiększać konkurencję! Bo niestety u nas często z powodu jej braku oceny doskonałe i tytuły dostają psy przeciętne lub poniżej przeciętnej. Jeśli piekna wysterylizowana suka może dać sędziemu porównanie i dzięki temu brzydsza suka nie wygra, to można się tylko cieszyć! A co do warunków uzyskania uprawnień hodowlanych, uważam, że powinny być zaostrzone dla suk - choćby tak, jak dla psów, ale najlepiej żeby i jedne, i drugie zaostrzyć - skoro wiemy, jak łatwo zdobyć "hodowlankę" psom nie tylko nie wybitnym, ale wręcz nie całkiem wzorcowym. Mówię to na podstawie obserwacji własnych. Tylko, że ta przecietna suka, czy pies może mieć wspaniały rodowód i dawać super potomstwo i dużym błędem byłoby wyeliminowanie takich osobników z hodowli. Quote
moth Posted January 14, 2006 Author Posted January 14, 2006 Angee_p napisał(a): W ogóle cieszę się, ze powstał taki topik :-) Jestem bardzo mile zaskoczona Waszymi odpowiedziami. Szczerze mówiąc spodziewałam się odmiennej reakcji. Sądziłam, że mnie zlinczujecie. :razz: Póki co nie podjęłam jeszcze decyzji. Quote
mar Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Ja natomiast w ogóle nie rozumiem problemu, jaki powstaje w przypadku wystawiania suki wysterylizowanej. Wystawy są wystawami a hodowla hodowlą. Dwie różne rzeczy. Ponadto nie rozumiem też tych ubolewań, że właściciele psów nie chcą ich wystawiać. Po co zmuszać? Mało kto kupuje psa na wystawy. Także nie podzielam krytyki tych, którzy jeżdzą tylko po oceny hodowlane - to także ich wybór. Nie każdy ma ochotę bawić się w jeżdzenie po dziesiątkach wystaw nie wiadomo w gruncie rzeczy po co - jeśli tego nie lubi. Bo przecież nie każdy musi lubić wystawy, prawda?? Quote
Asiaczek Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Zgadzam się co do wystawiania sterylizowanych suk. Tu zdania nie zmienię. I popieram te osoby, które sterylizują suki, bo nie widzą w swojej pupilce aż tak wartościowego materiału genetycznego, aby miała maluszki. A co do chęci jeżdżenia na wystawy. Faktycznie, nikt nikogo nie może zmusić do zaprezentowania psiaka na wystawie. No chyba, że została podpisana tego typu umowa. Ale, powiedzcie, kto z hodowców taką umowę wprowadził w życie? Ja próbowałam, ale nici z tego wyszły. Chyba trzeba byłoby włączyć w to notariusza, co automatycznie podnosi koszty utrzymania i odchowania maluszków. Chociaż, z tego, co sie orientuję, tego typu procedura działa całkiem sprawnie na Zachodzie. Napiszcie, proszę, jak to tam działa. Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.