Madzialen Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Sunia jest w typie Labradora. Przebywa w Azylu pod Psim Aniołem. W schronisku jest niesamowicie przestraszona, jednak mimo tego lgnie do ludzi i troszkę nieśmiało merda ogonkiem. W naszej obecności miała kontakt z małą Azylową sunią i zareagowała bardzo sympatycznie. Początkowo merdała ogonkiem a gdy tamta sunia zaczęła być zbytnio natarczywa, nasza Labka zupełnie to zignorowała. Została oceniona na około 5 lat. Zdjęcia suni. Jeśli mogę prosić aby ktoś wstawił je tak, aby same się wyświetlały :oops: http://img510.imageshack.us/img510/2673/tndscn5519.jpg http://img510.imageshack.us/img510/2489/tndscn5529.jpg Tak jak napisala bumel: "Ja bym powiedziała, że ona nie tyle jest w typie rasy tylko że to prawdziwa labka (i z charakteru i wyglądu). Myślę też, że nie ma 5 lat, góra 3 tylko ją mocno eksploatowano jako maszynkę do rodzenia szczeniaków" !! 1.12.2009 !! Dziś Birma pojechała do nowego domku:):) Wszyscy trzymamy kciuki i powodzenia ślicznotko:) Quote
Laura1108 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 No i co z Toba sunieczko będzie ??? :( Zaraz idę założę wątek na forum labradory.info ale co tam się dzieje w dziale labradory w potrzebie to szok , jest tyle labków że przebrać nie można a domków nie widać ... Quote
bumel Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Zabrałam dzisiaj sunię na tymczas. Nazwałam ją Birma. Później wstawię zdjęcia. Quote
Glorien Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 bumel cudownie. Czy sunia będzie mogła u ciebie zostać do czasu znalezienia nowego domu? Napisz o niej kilka słów i daj ładne zdjęcia to zaraz zabierzemy się za ogłoszenia. Sunia jest po sterylce czy innym zabiegu? Quote
bumel Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Birma jest przekochana, niesamowita przytulisia i taka wdzięczna, mocno wtula się w kolana...powoli odpuszcza jej stres i coraz lepiej się u nas czuje...W Azylu to był obraz nędzy i rozpaczy, cała się trzęsła biedulinka... Ja bym powiedziała, że ona nie tyle jest w typie rasy tylko że to prawdziwa labka (i z charakteru i wyglądu). Myślę też, że nie ma 5 lat, góra 3 tylko ją mocno eksploatowano jako maszynkę do rodzenia szczeniaków:( Sunia jest wysterylizowana, we wtorek zabieram ją na zdjęcie szwów. Na razie musi siedzieć w kołnierzu, bo się liże... Myślę, że sunia będzie mogła zostać u mnie, aż znajdziemy jej stały (dobry) dom. Jedynym problemem może być mój własny pies, który nie wygląda na zbytnio zadowolonego, ale wiadomo, dla niego to też niezły szok. Dziewczyny, to mój pierwszy tymczas, więc liczę na Wasze wsparcie:) Quote
Olu. Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Damy radę bumel! Będziemy pomagać;] Najważniejsze, że Birma trochę odżyje;D Cudowniee! Wielkie dzięki;* Quote
Madzialen Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 A wiec zmienie temat i info w pierwszym poscie;] Trzymam kciuki za Was:) Quote
bumel Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Na dniach porobię jej dobre zdjęcia do ogłoszeń, a tymczasem kilka z dzisiejszego dnia. Quote
bumel Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Nie moge dodać kolejnych zdjęć, choler*... dogo Quote
bumel Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 o udało się:) Birma właśnie chrapie sobie smacznie, ale zaraz ją obudzę na wieczorne siku. Quote
Madzialen Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Bumel jesteś mistrzynią :loveu: To już po jednym dniu zupełnie inny pies niż w schronie :) Quote
bumel Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Birma jest u nas już trochę, coraz lepiej się poznajemy... Musiała być bita ręką, kijem, kopana buciorem, mogłabym wymieniać dalej...tylko po co? Tak właśnie wyglądało jej dotychczasowe życie... Nie czuję już wściekłości, tylko bezradność...bo nie mieści mi się w głowie, jak ktoś mógł taką dobrą, łagodną i kochaną sunię tak traktować... Mimo wszystko sunia chce kochać, chce ufać, dziękuje całą sobą za każdy dobry gest w jej kierunku. Teraz śpi, a ja w jej imieniu piszę to, by prosić o dom, w którym już nikt nigdy nie podniesie na nią ręki; w którym jej umęczone ciałko zapomni, że człowiek równa się ból i cierpienie; w którym jej zestresowane serduszko zacznie wreszcie bić spokojnie; właśnie o taki dom proszę. Quote
Madzialen Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Te oczy...takie wdzięczne i pełne miłości... Quote
Olu. Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Jak ludzie mogą tak traktować takie cudo:(! Niunia szybko do domku! DO DOBREGO DOMKU! Quote
bumel Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Właśnie próbuję oswoić się z myślą, że dzisiaj w nocy już nie będę słyszeć jej słodkiego pochrapywania... Birma od dzisiaj ma swój własny, stały dom:-) Poszło błyskawicznie, ale i nie było na co czekać. Żadnych wątpliwości nie miałam, dobrzy ludzie się jej trafili i super domek. pożegnalne zdjęcie: teraz czekam na fotki z nowego domku:-) Ja się chyba jednak nie nadaję na DT, jeśli po tych 3 dniach tak się zdążyłam przywiązać do małej. Z jednej strony cieszę sie bardzo, a z drugiej smutno mi trochę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.