Jump to content
Dogomania

Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tysiek napisał(a):
A po zakończonej kuracji wróciłaś do podawania zwykłej bytowej karmy? Weron był ostatnio na RC Mature i pomimo wydzielania jedzenia ściśle na kubeczki i tak utył...

Nie, potem jest taka karma podtrzymująca. Mój Hugo ładnie chudł na Obesity ale też wolno.

Posted

Weron nie podjada między posiłkami i chodzi naprawdę głodny... Raz w tygodniu - w sobotę lub niedzielę - dostaje w ramach nagrody 1 kurzą łapkę:razz:

Posted

tysiek napisał(a):
Taa, najpierw utuczyli, a teraz z kolei głodzą...:oops:


To tak dla równowagi, zeby mu się od tego dobrobytu w głowie nie poprzewracało ;)

Moja poprszednia suka po sterylce mocno przytyła, bośmy jej nie przypilnowali. Potem przeszłam z nią na radykalną dietę w postaci połowy racji żywieniowych. Owszem efekty były, ale nie wiem czy spowodowane dietą czy tym, ze sunia okazała się chorować na białaczkę. To odchudzanie i diagnoza tak mocno się zbiegły w czasie, ze nie wiem czy schudniecie było spowodowane dietą czy chorobą...:(

Posted

Mam pewne obawy związane z dietą. Te karmy odchudzające są wysokobiałkowe, a Weron przy badaniu krwi miał nieco podwyższony mocznik (kreatynina w normie), co może nic nie znaczyć albo początki problemów z nerkami. W tym drugim przypadku dieta wysokobiałkowa jest niewskazana.
Być może Weron potrzebuje poprostu znacznie więcej ruchu na świeżym powietrzu, ale pod tym względem nie mogę mu już więcej poświęcić czasu w ciągu tygodnia, a pojedyncze wypady w niedzielę nie wystarczą. W teorii Weron miał umiarkowanie "trenować" łapę. Martwię się, że decyzja przygarnięcia go do naszej rodzinki, nie wychodzi mu na zdrowie...

Posted

Kasiu dawajcie mu może karmę z mniejszą ilością białka ale mniejsze dawki. Co do łapki to najlepszy jest taki kłus, moze z Wami by biegał?

Posted

Ja uważam, że dla jego zdrowia najważniejsze jest to, że ma wreszcie dom i opiekę!! Karme zawsze można zmienić albo zmniejszyć jej dawkę. A co do nadmiaru ruchu, nie wiem czy to takie dobre w jego wieku i z tą łąpką. A wiem o czym mówie bo moja 6 letnia amstafka jest po rekonstrukcji więzadłą krzyżowego i też musiałą nauczyć się żyć głównie na smyczy dla własnego zdrowia.

Posted

Weron jest zrównoważony we wszystkim co robi. Jeśli jest tylko możliwość (np. poranny i popołudniowy spacer) Weron chodzi swobodnie (bez smyczy), ale nie wykazuje ochoty na puszczanie się biegiem przed siebie ;) Czy idzie na smyczy, czy bez - praktycznie zawsze idzie przy nodze. Czasami "puszczam się" szybkiem krokiem, żeby wymusić u niego truchcik. Nie biega za patykami, kamieniami itp.
Czy ktoś z Was widział go, gdy przebywał u Graven - puszczony swobodnie, co robił, jak się zachowywał?

Posted

Ja widziałam:) Był spokojny jak był sam, ale jak akurat towarzyszył mu jakiś psi kolega czy koleżanka to chętnie z nimi brykał :) Kasiu jesteście cudownym domek! Nigdzie nie byłoby mu lepiej niż u Was...(ale o tym bieganiu jednak pomyślcie...Tobie na kondycję tez to dobrze zrobi..hihih)

Posted

[quote name='LAZY']...(ale o tym bieganiu jednak pomyślcie...Tobie na kondycję tez to dobrze zrobi..hihih)

A ja mam lepszy pomysł - na weekend będę go Tobie podrzucać...żebyście pobiegali :evil_lol:

Posted

[quote name='tysiek']Czy ktoś jeszcze ma ochotę do nas dołączyć? :lol:
Mogę mojego Lesia do Was wysłać na kurację odchudzającą? :razz:

(U mnie karma light nie pomaga, bo mam "cudownych" sąsiadów, którzy dokarmiają moje biedne pieski :angryy:)

Przy okazji - zapraszam na bazarek ;)

Posted

Spędziłąm z Weronem całą zimę, byłam w Moryniu co dzień chodziliśmy na spacery i nie raz Weron pogonił za zającem:))))) Zaobserwowałam jedno u niego i u mojej Lary o której pisałam wcześniej jak były wilgotne i deszczowe dni psy skarżyły się bardziej, to tak jak z bacą i deszczem. W Moryniu Weron ruch miał standardowy spacer i czas swobodny na podwurku ale wtedy głównie łaził za mną krok w krok:). Dopuki nie dopadło go raczysko radził sobie z tym w dobrze.

Posted

Weron zapewnia sobie ruch w domu samodzielnie - wystarczy zawołać, któregoś kota, a Weron już jest przy mnie. Czy ruszę się do kuchni, czy do łazienki, to lezie za mną. Ale oczywiście kocha wylegiwać się w łóżku o poranku, jak tylko poczuje, że się przebudziłam to wywala się brzuchem do góry do głaskania albo tarza się w pościeli :)
Jeszcze jedno...wiecie skąd wiem, że utył? Bo od jakiegoś czasu przestał się mieścić na swojej połowie łóżka:lol:

Posted

BACHA- napisał(a):
Zaobserwowałam jedno u niego i u mojej Lary o której pisałam wcześniej jak były wilgotne i deszczowe dni psy skarżyły się bardziej, to tak jak z bacą i deszczem.


Od 1 czerwca, kiedy miał podaną blokadę - porusza się dosyć swobodnie, ale zgodnie z zaleceniem weta zrezygnowałam z ciągania go na II piętro starej kamienicy i przenieśliśmy się do mojej Mamy, bo to I piętro, mniej schodów do pokonania. Weron wypracował sobie sposób na ich pokonywanie, a raczej wbieganie po schodach. Poza tym cały czas dostaje na stawy dużą dawkę glukozaminy z czymś tam jeszcze (preparat Caniviton Forte), a w między czasie jadł też RC Mobility.

Posted

tysiek napisał(a):
A ja mam lepszy pomysł - na weekend będę go Tobie podrzucać...żebyście pobiegali :evil_lol:


I się doigrałam...ja nie biegająca jestem...;)

Niestety chore łapki już nidy nie będą w pełni sprawne, ale dacie radę. Kasiu ogranicz mu jedzenie o połowę. Może drastyczne ale musi pomóc.

Posted

W Moryniu Weron był w lekkiej niedowadze, ale uważam, że wpływ na to miała dieta, a nie ilość ruchu, bo tego ruchu też nie było - jak już napisała Bacha - specjalnie dużo; chodzi mi o ruch wymuszony, bo łażenie i polegiwanie na podwórku raczej do chudnięcia się nie przyczynia ;) Ja jestem bardzo konsekwentna, jeśli chodzi o karmienie psów - ma być chudy, to będzie chudy. Ponadto zimą, czy wiosną w Moryniu z całą pewnością jest znacznie zimniej, niż u Ciebie Kasiu w mieszkaniu, a więc Weron automatycznie zmiejszył wydatki energetyczne i to z dnia na dzień.

Buziaki dla Dziada ;)

Posted

Najwyraźniej za dobrze go karmiłam. Weron jest sprytny (czytaj: inteligentny) i potrafił dobrać się kocich misek, ni, pomimo że umieszczałam je w miejscach trudno dostępnych dla psa, szczególnie o jego gabarytach. Czego to pies nie potrafi, jak jest głodny :) Ale z tym się już uporaliśmy.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...