Jump to content
Dogomania

Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U mnie jest zawsze cicho i spokojnie, sąsiedzi odpalą najwyżej kilka petard o północy i na tym koniec.
No chyba, że w tym roku zechcą mnie niemiło zaskoczyć...

Posted

Masz gazetę? :diabloti:

Może komuś książeczkę? [url]http://www.dogomania.pl/threads/176474-KsiAE-A-ki-rA-A-ne-duA-y-wybA-r-na-MigotkAE-i-Bruna-do-6-01-do-15-00?p=13775057#post13775057[/url]

Posted

[quote name='Greven']Teraz leć szukać kabelka do telefonu!!
Bo inni też chcą zobaczyć...................... prawda?? ;)[/QUOTE]
Zemsta jest słodka, co?
Ledwo coś widać na tym zdjęciu.:eviltong:

Posted

witaj Weronku,jak ci dzisiaj.......czekam na zdjecia...... u mnie dzisiaj nie najlepsze wiadomosci....
malzonek wjechal tylem do garazu przez zamkniete wrota......hm....klapa....

Posted

Greven napisał(a):
Ja wczoraj zmieniłam tel. i nie mam w nowym zdjęć.
Mają je mysza i Ania - te, co nie mają kabelka ;) Możecie przesłać do Asiorka?

A skąd mam numer Asiorka wziąć?

To zdjęcie marne jest, uprzedzam, ledwo go widać :evil_lol:

Posted

tez nic nie widze.....
ide ubierac piwnice na Sylwestra....corocznie tam spedzamy z psami i kotami...hi jest fajnie....zrobilismy tam male ogrzewanko...tam nic nie slychac...

Posted

wieso napisał(a):
ide ubierac piwnice na Sylwestra....corocznie tam spedzamy z psami i kotami...hi jest fajnie...


No ja myślę, że fajnie jest :-) Trochę jak na wojnie :-)

Posted

wieso napisał(a):

malzonek wjechal tylem do garazu przez zamkniete wrota......hm....klapa....

Ważne, że mąż cały. Drzwi i auto się wyklepie ;)
Małżonek ćwiczył jakiś numer kaskaderski, czy biegi mu się pomyliły?

Jestem w mieście i TU JEST wojna! Bandy gówniarzy rzucają petardy, huk jakby wojsko waliło z moździeży, ani jednego wozu straży miejskiej, a podobno mieli patrolować. Taaa... Już chyba nic mnie nie zaskoczy, po tym jak zobaczyłam chłopaczka ok 10-letniego, który z balkonu w wieżowcy rzucił petardą w kobietę idącą z yorkiem i PRAWIE TRAFIŁ!!! A potem ryczał ze śmiechu, a wturowała mu gromadka kolegów zgromadzonych na dole. To jakiś horror.

Dobrze, że u mnie na wsi tak cicho i spokojnie, wiem że chociaż zwierzęta się nie zestresują. Ze mną jest Tanga i Łapa. Łapa - bardziej nerwowa, histeryczna i panikująca w różnych dziwnych sytuacjach - na szczęście nie wpadła jeszcze na to, że wystrzały są straszne, za to Tanga - o wiele bardziej zrównoważona i rozsądna - która nigdy nie bała się huku, przestraszyła się, bo jakiś gnojek rzucił petardę ok 30 m. od nas, zaczęła mi się wyrywać w takim amoku, że bałam się, że szelki pękną. Naprawdę, przeżyłam chwilę grozy. Potem na przemian próbowała gdzieś biec na oślep, albo rzucała się płasko na ziemię. Oczywiście nie ma mowy o tym, żeby się wysikała... Biedny pies.

Weron to ma dobrze - cisza, spokój, wiejskie powietrze ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...