donacja Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Greven napisał(a):Weron zasrał mi na rzadko samochód. Od godziny zbieram się, by iść to posprzątać. Po ciemku, z latarką... Już widzę, jak mi to sprawnie idzie. Hm, może poczekam do jutra? Kupa się zamrozi, smród mniejszy... Bleah, fuj! To jest słuszna koncepcja, jak zamarźnie, to nie śmierdzi;)) Jak poszło? Quote
tsu Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 nie odpowie, bo ją o podsufitkę (której w zasadzie nie ma też) wybiło, gdy zgięła się nad kupą. Quote
magdola Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 tsu napisał(a):nie odpowie, bo ją o podsufitkę (której w zasadzie nie ma też) wybiło, gdy zgięła się nad kupą. A ja myślę, że skrobaczka poszła w ruch a to trochę potrwa...;) Quote
Asior Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 [quote name='Cudak']Greven chce się nawrócić. Tylko mój proboszcz-egzorcysta coś nie ma czasu do Niej zadzwonić, bo po kolędzie chodzi :diabloti: hmmm... lepiej późno niż FFFFcale :roll: [quote name='Cudak'] Ja się cieszę :razz: Gorzej z tym, że tyję... kochana, nie narzekaj.. przy pierwszej ciąży przytyłam marne 25 kilo :evil_lol: [quote name='Greven'] Weron zasrał mi na rzadko samochód. Od godziny zbieram się, by iść to posprzątać. Po ciemku, z latarką... Już widzę, jak mi to sprawnie idzie. Hm, może poczekam do jutra? Kupa się zamrozi, smród mniejszy... Bleah, fuj! ojeeeeej, jaaak mi przykro :roll: Quote
Greven Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Skończyłam sprzątać dzisiaj w południe, czyli przed chwilą. Musiałam się umyć i przebrać, zanim usiadłam do laptopa, by nawiązać z Wami kontakt, moje dobre, pełne współczucia i empatii duszyczki, moi drodzy przyjaciele, którzy na pewno byście mnie wspomogli w dziele oczyszczania samochodu, gdyby nie ta odległość... :diabloti: Weron nie nasrał z nerwów, tylko chyba mięso mu zaszkodziło, bo kupa była rzadka i hm... dobrze, pominę szczegóły, mając na uwadze, że jest pora lanczu i ktoś może właśnie konsumuje posiłek. Tak więc w tej kupie wytaplał całą pakę samochodu i siebie. Na uwalonego, śmierdzącego Werona nie mam pomysłu, serio. Za to z paki usunęłam najpierw koce, które były także lejące się od sików, bo na mój widok, że strachu że się pogniewam o kupę, Weron sikał pod siebie i długą chwilę zajęło mi bardzo spokojne i bardzo ostrożne wypakowanie go z auta. Po kocach poszła mata, która niestety z przodu przemiękła, a z tyłu została zrolowana przez Werona i w związku z tym musiałam też zrywać wykładzinę z podłogi. Potem wytarłam, zamiotłam, opłukałam, wywietrzyłam i autko prawie, jak nowe... prawie :diabloti: Quote
wieso Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Greven, dziarska jestes.....znam ten bol....Krecia na autostradzie ni z tego i z owego zrobila wodna kooooopeeeeeee....hm, zeby to chociaz w domu ale nie, my chcieli w gosci pojechac, zaznaczam chcieli.....bylismy bardzo zapachowi.....biedna Krecia...... Greven to byly tyylko wiosenne smie......ce porzadki......:-) Quote
rwpb Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Greven napisał(a):... prawie :diabloti: A tak naprawdę to zostało coś z autka? Quote
tsu Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 już wcześniej nic z niego nie było. ;D Sandra, jak dobrze, że mamy paliwo w Feli... jakbyśmy miały gdzieś jechać, to moim. xD ahahaha, pamiętam jak kiedyś mój pies zasrał nam kuchnię... jak strzelił z zada, to nawet w szafce było. ;P Quote
urwisek Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 [quote name='Greven']...na pewno byście mnie wspomogli w dziele oczyszczania samochodu, gdyby nie ta odległość... :diabloti:.. Noo - to się rozumie samo przez się :):):) "Cioteczki" - mam problem - proszę o radę jak Którejś coś się o uszy obiło w temacie "psie wózki" #20 Quote
mysza 1 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 [quote name='Greven']Pragnę oznajmić, że Łapa wydaliła zjedzoną świeczkę. Ufff.................. Czyli Tanga się za nią wstydziła. [quote name='urwisek'] Smród podobno nie zabija - nic Jej nie będzie - zgodnie z powiedzeniem najwyżej wzmocni :) Bidny psiak - nauczony przecież zachowania czystości - więc stres dla niego wielki. Właśnie, biedny. I jeszcze posiusiał się ze strachu. [quote name='urwisek']Noo - to się rozumie samo przez się :):):) "Cioteczki" - mam problem - proszę o radę jak Którejś coś się o uszy obiło w temacie "psie wózki" #20 Ja też bym przyjechała ;) migiem. Idę tam, na kalekach się znam ;) Quote
mysza 1 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Andrusek, widziałeś moją nową podopieczną? Ale z jednym z Twoich chłopaków by były szczeniaczki:diabloti:http://www.dogomania.pl/threads/177636-MA-oda-onka-ze-schronu-prosi-o-deklaracje-na-hotel-i-ogA-oszenia Quote
Greven Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 [quote name='donacja']To jest słuszna koncepcja, jak zamarźnie, to nie śmierdzi Nie wzięłam pod uwagę, że będzie odwilż... Myślałam, że padnę od smrodu, a ten głupi dziad na wyścigi wsiadał do samochodu, z którego ja go na wyścigi wyrzucałam, bo jeszcze gorzej roznosił... eee, nieczystości i w ogóle nie miałam pola manewru, jak mi tam siedział, matko jak on mnie dziś wkurzał!!!!!!!! [quote name='wieso']Greven to byly tyylko wiosenne smie......ce porzadki...... Skoro mamy styczeń, to strach pomyśleć, co będzie w kwietniu :diabloti: [quote name='rwpb']A tak naprawdę to zostało coś z autka? [quote name='tsu']już wcześniej nic z niego nie było. Iza w pewnym sensie ma rację. W sumie wykładzina na pace (i cała zawartość paki) nie jest integralną częścią samochodu i w zasadzie nie wpływa na jego funkcjonowanie, ale chociaż BYŁA. Weron rozlując ją pod tylną klapą wyciągnął i pozrywał jakieś kable, obawiałam się, że może być problem ze światłami, ale na szczęście działają. No i silnik i biegi i hamulce też działają i nawet fotel kierowcy jest. A dookoła tego puszka w dwóch kolorach, bo maska jest sztukowana ;) [quote name='tsu']Sandra, jak dobrze, że mamy paliwo w Feli... jakbyśmy miały gdzieś jechać, to moim. Ha ha ha. [quote name='mysza 1']Czyli Tanga się za nią wstydziła. Tak, dokładnie. Łapa zjadła świeczkę, a Tanga się wstydziła. [quote name='mysza 1']Ja też bym przyjechała migiem. Taaa, Piotrka byś przysłała, już ja Cię znam. [quote name='mysza 1']Właśnie, biedny. I jeszcze posiusiał się ze strachu. JESZCZE RAZ KTOŚ W TYM WĄTKU BĘDZIE LITOWAŁ SIĘ NAD "BIEDNYM PIESECKIEM", TO.... Ja, ja jestem ofiarą!! Quote
Greven Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 mysza 1 napisał(a):Andrusek, widziałeś moją nową podopieczną? Ale z jednym z Twoich chłopaków by były szczeniaczki W końcu się przyznałaś, po co brałaś Hildę! Chyba się pospieszyłam z kastracją Werona, też by mógł mieć z nią małe :diabloti: Quote
donacja Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Greven napisał(a):. Na uwalonego, śmierdzącego Werona nie mam pomysłu, serio. Taaa, znam ten ból. Mój collie dostał rozwolnienia, jak na dworze było -18. Oczywiście nie trudno się domyślić jak wyglądał jego tył(cały, łącznie z ogonem i łapami...). To wszystko oczywiście zamarzło...ale w domu zaczęło odmarzać i wracać do poprzedniej płynnej konsystencji...bleeeeeeeeee. Kąpiel byla jedynym wyjściem-a jakie doznania zapachowe, niepowtarzalne i nie zapomniane... Quote
Greven Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 donacja napisał(a):Kąpiel byla jedynym wyjściem-a jakie doznania zapachowe, niepowtarzalne i nie zapomniane... Problem w tym, że ja nie mam jak wykąpać Werona... Quote
donacja Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Greven napisał(a):Problem w tym, że ja nie mam jak wykąpać Werona... No tak-to jest problem. Nie pozostaje nic innego, jak zapakować psojka w foliowy woreczek z otworem na głowę, zapakować do czyściutkiego samochodu, uchylić okno i pojechać w odwiedziny do najbliższej dobrej znajomej z dużą wanną;) Ja bym nie odmówiła pomocy ;) Quote
mysza 1 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Biedny Weron, jak on fatalnie się czuje taki śmierdzący :( Quote
Greven Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 mysza 1 napisał(a):Biedny Weron, jak on fatalnie się czuje taki śmierdzący AAAAaaaaaaa, czemu nikogo nie martwi, JAK JA SIĘ CZUJĘ?! I jak wygląda oraz śmierdzi mój samochód?! Nie lubię Was :( Quote
mysza 1 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Greven napisał(a):AAAAaaaaaaa, czemu nikogo nie martwi, JAK JA SIĘ CZUJĘ?! I jak wygląda oraz śmierdzi mój samochód?! Nie lubię Was :( Lubisz, lubisz, mam nawet na piśmie, że kochasz:evil_lol: Kup babci bilet do kina ;) Quote
A.R.S. Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 mysza 1 napisał(a):Kup babci bilet do kina ;) A babcia się nie zgodzi żeby go tam umyć? Jak coś mogę pomóc, nabrałam wprawy jak ostatnio Puszek całe dupsko se w gó...nie wysmarował :diabloti: Ależ to był smrodzik, ale pewnie w samochodzie masz 100 razy lepszy :evil_lol: Quote
tsu Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 no właśnie Sandra, zamkniesz się z Weronem pod prysznicem i weźmiecie wspólną kąpiel... ;D posypywałaś go radośnie śnieżkiem, teraz będziesz go radośnie polewać wodą, będziecie bawić się równie świetnie, jak wtedy! Quote
Greven Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 A.R.S. napisał(a):A babcia się nie zgodzi żeby go tam umyć? mysza 1 napisał(a):Kup babci bilet do kina No i mamy odpowiedź ;) Była szansa na mycie w czwartek, bo babcia chodzi do klubu wojskowego na 16, ale spotkanie odwołane, bo umarł jakiś pan, co też tam chodzi. Wprowadzenie Werona do mieszkania babci w jej obecności jest niemożliwe, niewykonalne i dla mnie śmiertelne w skutkach. Już moje pitbulle ledwo toleruje w gościnie... a one są gładnie, czyste, pachnące i siedzą tylko w jednym pokoju przy samych drzwiach wejściowych. Kurde, a ten śmierdziel chce się łasić i przytulać... dziad nie wie, czemu go odpycham :( Quote
Greven Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 tsu napisał(a):no właśnie Sandra, zamkniesz się z Weronem pod prysznicem i weźmiecie wspólną kąpiel... posypywałaś go radośnie śnieżkiem, teraz będziesz go radośnie polewać wodą, będziecie bawić się równie świetnie, jak wtedy! Iza, dziękuję!!!!! :loveu: Podaj mi swój dokładny adres, jesteś kochana, udostępnisz łazienkę!!!!! :loveu: Quote
tsu Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 wyjeżdżam dziś! tata też! i pies też! ;D Quote
A.R.S. Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 tsu napisał(a):wyjeżdżam dziś! tata też! i pies też! ;D No, to łazienka będzie wolna :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.