urwisek Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Co u mojego ulubieńca? Żyjecie tam jakoś w tej blaszance? W cholerę z taką pogodą - chyba tylko dzieci cieszą się z zimy. Ja to mam taki prosty rachunek: na sanki już za stary (głupio wygląda), na łyżwach nie umiem, na narty brak górek w okolicy, na opony mnie nie stać ... TO PO CHOLERĘ TA ZIMA?!!! Quote
Greven Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 urwisek napisał(a): Ja to mam taki prosty rachunek: na sanki już za stary (głupio wygląda), na łyżwach nie umiem, na narty brak górek w okolicy, na opony mnie nie stać ... TO PO CHOLERĘ TA ZIMA?!!! Andrzej, piękne podsumowanie! Ubrałeś moje myśli w słowa. Tylko u mnie zamiast "cholera" jest słowo co prawda na "ch", ale niecenzuralne, no i świta mi, że mogłabym zakładać do sań tłustego, spasionego, leniwego, nienażartego kuca (to mój ulubieniec, hi hi)... ale kurde szor nie mamy. No i w ogóle w ręce zimno mimo dwóch par rękawic, w stopy też zimno, chociaż noszę po dwie pary skarpet, brrrr. A kuc nie lubi wysiłku fizycznego, on lubi jeść i relaksować się, czasem pospać na leżąco, jak go powyższe czynności zmęczom. Dzisiaj było tak zimno, że pierwszy raz od dzieciństwa założyłam leginsy pod spodnie, mam na to nawet świadków ;) A wracając do Werona - codziennie dostaje jeden posiłek na ciepło, wczoraj był rosół, dzisiaj RC zalane gorącą wodą. Biega, aż miło i jest wesoły - na to też mam świadków. Może A.R.S. napiszą coś od siebie ;) Aha, Łapa dziś znów storpedowała Werona. Quote
urwisek Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Greven napisał(a):.. ale kurde szor nie mamy... Ja mam - sąsiad mi po pijaku (on nie ja) pożyczył - albo dał - trudno było zrozumieć. Bo mu szczur poniszczył a konika sprzedał. Ja nie przypominam - on się nie upomina - tzn. MAM. Tyle, że u nas to się "poszorek" nazywa - nawet na Maniutkę trochę za mały. Nie można tej baby na lonżę (i z bata) niech pogania w kółko z pół godziny jak ją tak energia rozpiera?!!! Biedny Weronek nawet połazić mu spokojnie nie da Wrrr. Taa - dresy pod dżinsy, dwie pary rękawiczek, kilka skarpetek i dodatkowe wkładki w "filcach" - skąd my to znamy?! A po powrocie do domu wrażenie podobne chyba do emerytowanej ..... - nie uśmiechać się bo tapeta popęka :) Quote
Greven Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 [quote name='urwisek']Tyle, że u nas to się "poszorek" nazywa - nawet na Maniutkę trochę za mały. Czyli w sam raz na Grubego. On by chyba dostał zapaści, gdyby się dowiedział, że w ogóle myślę o zaprzęganiu go do czegokolwiek. Jakie szory, jakie puszorki (nazw na to to jest sporo), kto w ogóle mówi na głos o takich strasznych rzeczach! [quote name='urwisek']Nie można tej baby na lonżę (i z bata) niech pogania w kółko z pół godziny jak ją tak energia rozpiera?!!! To tak, jakby kazać upośledzonemu dziecku uprawaić jogging, albo zmuszać dziecko z ADHD do wysiłku tylko dlatego, że jest nadpobudliwe. Łapa ma swój świat, w którym biegnie się na oślep, skacze się na oślep, wpada na coś/kogoś na oślep, każdy zapach trzeba wywąchać, każdego zdatnego do jedzenia śmiecia znaleźć i spożyć, dostać oczopląsu, pochwalić się kolejną chorobą skóry odporną na leczenie, mieć nerwicę na pukncie skrzypiącego śniegu i zatrzaskujących się drzwi, podróżować autem na hamulcu ręczym i sypiać koniecznie na moich kolanach - całe 23 kg pitbulla ;) Łapę albo się pokocha, albo się jej niecierpi. Obojętnym nie można pozostać. Quote
urwisek Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Maniutkę można spokojnie w toto ubrać - ba - nawet oponę podczepić do ciągania po kretowiskach - tylko trudno jej wytłumaczyć, że nie oczekuje się po niej kłusa :) :):):) Mam konia z ADHD - wystarczy trzask gałązki w lesie i wskoczyła by mi na rączki gdybym szybszy nie był albo nagle dostaję zadem bo... trzeba Ją natychmiast nad ogonem podrapać (to dla niej dowód, że nadal jest kochana); Dziecko z ADHD - jeszcze coś mówi wychodząc z pokoju więc wali głową o futrynę; Kota z ADHD - co przed chwilą jeszcze śpi w fotelu a zaraz się zrywa i szuka po domu komu wczyścić - Onek, Jamnik, oparcie fotela - a najlepiej wszystkim po kolei. Świat bez ADHD był by nudny :) I tak cud, że potrafisz nad nimi zapanować na tyle, że Weronek może spokojnie spać na swoim posłaniu W DOMU !!! Jakby i On miał przebywać na dworze w tą pogodę to raczej czarno widzę :( Quote
Greven Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 urwisek napisał(a):Maniutkę można spokojnie w toto ubrać - ba - nawet oponę podczepić do ciągania po kretowiskach - tylko trudno jej wytłumaczyć, że nie oczekuje się po niej kłusa Nie mów, że nie nadążasz! Quote
Nemi Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 urwisek napisał(a):Świat bez ADHD był by nudny :)( Oj ... bardzo :lol: I bez zimy też ;). U nas, na wsi wystarcza mi jedna para rękawiczek i jedne skarpety, a i tak wracam spocona jak w lecie. W mieście jest gorzej - podwójne rękawiczki by się przydały. Pitbulle są takie małe ?? Tylko 23 kg ?? Ciekawe ile Weron waży ... Quote
Greven Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 [quote name='Nemi']Pitbulle są takie małe ?? Tylko 23 kg ?? Ciekawe ile Weron waży ... Weron waży 32 kg (a może już troszkę więcej od ostatniego ważenia u weterynarza). Moja starsza pitbullka waży 30 kg, a głupi Łapiszon 22 w porywach do 23 kg. Jest faktycznie bardzo mała, niska, ma drobną głowę, ale składa się głównie z mięśni, ma takie żabie udka ;) i najlepszym określeniem dla niej jest "gumowa". A nawet "kauczukowa". Jak ktoś w Ciebie rzuci piłką siatkową, to pół biedy, ale jak Cię trafi nawet niewielką kauczukową... Quote
mysza 1 Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Nie narzekaj, ciesz się. Dzisiaj w tv mówili, że u Was na zachodzie tylko -1 :) Biedna głupia Łapka. Quote
donacja Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 mysza 1 napisał(a):Nie narzekaj, ciesz się. Dzisiaj w tv mówili, że u Was na zachodzie tylko -1 :) Ja też chcę -1. u mnie jest -11 i samochód od piątku nie działa...ropa zamarzła. A Łapka jest fajna, no może troszkę nadpobudliwa ;) Quote
urwisek Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Ale to spojrzenie ma naprawdę zajefajne :) Nie znam wcale tej rasy - może dlatego takie wrażenie na mnie robi - ponoć niektórzy i w Onkowych oczach jakieś demony widzą. U mnie też -11 - JA JUŻ NIE KCĘ!!! Kto lubił tu zimę? Wyślę mu te nadprogramowe dyche - może DHL-em? Idę poszukać w necie - ponoć jakaś ogólnopolska draka o myśliwych. Quote
Greven Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 mysza 1 napisał(a):Nie narzekaj, ciesz się. Dzisiaj w tv mówili, że u Was na zachodzie tylko -1 W tym momencie jest -6, nad ranem było -12. Na głównych drogach są dwie czarne koleiny, z których lepiej nie wypaść na zbity śniego-lód, a boczne drogi są zupełnie białe, jezdne jak lodowisko. Moja Mama w drodze do pracy minęła trzy stłuczki, w tym jedną dość poważną. Przejechanie 20 km zajmuje ok 1.5 godziny. Mechanik zadzwonił, że nie zabieże mojego auta pod swój warsztat, bo jest to fizycznie niewykonalne - mieszka "w górkach" (góry taras Podjuch) i sam nie może wyjechać swoim porządnym samochodem na zimowych oponach, a co dopiero moim... Normalnie wiosna pełną gembą ;) Quote
Nemi Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 urwisek napisał(a): U mnie też -11 - JA JUŻ NIE KCĘ!!! Kto lubił tu zimę? Wyślę mu te nadprogramowe dyche - może DHL-em? Ślij :lol: Bo u nas skwarek się robi. O 9 rano było -11,5. Odmarzł płyn w wycieraczkach (ale to dobrze), a w pracy już nawet bez szalika jestem :roll: Pitbulle wyglądają groźnie. Chyba trochę też mogą podrapać ;) A Weronek w sumie, na swoją wielkość leciutki jest ... prawda ? Tyle co mój mniejszy ;) Quote
wieso Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 ojejku jakie czekoladki....u nas tylko -6 sie zrobilo za to duzo napadalo, balwana nie mozna ulepic bo snieg sypki :-( chcialam odp. z cytatem ale mnie wywalilo z napisem bledy (odcyfrowac, co to za wyraz :evil_lol:) witaj Weronku kochany, trzymaj lapcie w domku bo bardzo zimno na dworze.... Quote
Asior Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 a w krakowie było -20 tylko .... normalnie masakra... co się w takie noce dzieje ze zwierzakami bezdomnymi?????? Quote
mysza 1 Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Asior napisał(a):a w krakowie było -20 tylko .... normalnie masakra... co się w takie noce dzieje ze zwierzakami bezdomnymi?????? Zawsze mam nadzieję, że chowają się gdzieś blisko rur ciepłowniczych, w mieście jest tego trochę. Pewnie część zamarza. :( Ważne, żeby karmić, jak głodny to zero szans na przeżycie a każdego złapać się nie da. Quote
tsu Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 aahaha, Sandra, przypomina mi się, jak miałam Cię do Morynia przed rokiem zawieźć... i właśnie tak jakoś się złożyło, że w takie koleiny ze śniegu i smaru wpadłam... resztę znasz. ;P Quote
urwisek Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 W górę Chłopak. Czarny Królewicz i Mroczny Prezes - taki ładny kontrast na śniegu :) Dziś już miałem tylko -4 Rane - jak to wszystko się rozpuści - jak to całe stado się wytytła... Tak to jedynie koniom musiałem grzbiety na noc ze zlodowaciałego śniegu oskrobać - a psy i koty chociaż czyste do domu wracały. Gdzie ta śliczna, pachnąca, zieloniutka trawka?! Ja chcę wiosnę - zima już była - WYSTARCZY !!! Quote
wieso Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Dzien dobry Weronku, ile u Was jest sniegu ? tutaj duzo napadalo i powoli rozpuszcza sie, przedwczoraj zamarzly kurom jajka a dzisiaj pada mokry snieg i chyba po poludniu juz bedzie deszcz.... dobrze ze nie musze jechac autem tylko ide pechota do robotki... Quote
tsu Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 podnoszę. u mnie w UK w nocy temp. spada do ok. -1/-2*C, śpię przy otwartym oknie w koszulce na ramiączkach, bo w pokoju mam ok. 30-40* ;P (nie płacę za prąd), hehe. aż się boję, co w styczniu zastanę w PL. :D jak psiaki? Quote
mysza 1 Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 tsu napisał(a):podnoszę. u mnie w UK w nocy temp. spada do ok. -1/-2*C, śpię przy otwartym oknie w koszulce na ramiączkach, bo w pokoju mam ok. 30-40* ;P (nie płacę za prąd), hehe. aż się boję, co w styczniu zastanę w PL. :D jak psiaki? Chwalipięta :P Quote
urwisek Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Do góry Chłopak! tsu napisał(a):...aż się boję, co w styczniu zastanę w PL. :D... My Cię na pewno przywitamy ciepło a pogoda? no cóż - nie można mieć wszystkiego Quote
tsu Posted December 24, 2009 Author Posted December 24, 2009 Mysza, no, korzystam z grzejnika darmowego póki mogę. :D dzisiaj obudziłam się ok. 4 rano bo było mi tak gorąco, że się spociłam jak dzika świnia. :P ......a na dworze w międzyczasie -3 było... he he he Andrzej - a tam, w Sz-nie ponoć odwilż. ;P Weron już zdjęte ma szwy, rana pooperacyjna ładnie się goi? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.