Koma Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 Oj ja też uwielbiam :loveu: :oops: Takie cieplutkie 20kg :lol: szkoda tylko że tak się rozpycha ale i tak to kocham :roll: :lol: Quote
Milosz Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 Myslałam tak samo. Figo (beagle) był pieszczony i lulany od pierwszych chwil w naszym domu. "Okiem psa" przeczytałam i ze wzruszeniem ramion odłozyłam na półkę. Teraz Figo ma 15 m-cy i próbował zastraszyć córke i babcię bo nie dostał tego co chciał. Trzeba było behawioryste zamawiać bo zaczęlismy się bać najukochańszego psa. Pies to nie człowiek. Teraz to wiem, że nie można go traktować jak dziecka czy przytulanki. To co w szczenięctwie było tylko przytulaniem teraz jest próbą zdominowania nas w niektórych sytuacjach. Dzis znowu przeczytałam "Okiem psa" i nie wzruszam już ramionami. Quote
mikusik123 Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 Milosz w pełni cię popieram. Co prawda jeszce nie amm psa i pewnie czasem nie będę mógł się oprzeć, żeby nie przytulić w moim cieplutkim łóżeczku takiej bidulki, która przeszła już bardzo dużo i to właśnie przez ludzi, ale nmie można psu an wsyzstko pozwalać i taka jest prawda. Książkę "okiem psa" dokładnie przestudiowałem i mam mieszane uczucia, ponieważ dobre zahcowanie jednym, ale John Fisher opisywał psa jako coś co ma nam być posłuszne i nie można mu okazywać zbyt wiele czułości. No ale cóż wszystko ma plusy i minusy. Pozdrawiam Mikołaj Quote
coztego Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 Milosz i mikusik123, spanie z psem w łóżku, a pozwalanie psu na wszystko, to dwie zupełnie różne sprawy... :diabloti: ;) Quote
mikusik123 Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 coztego i tu pojawił się nam dylemat co nie, bo mi się wydaje (może się mylę, nie jestem ekspertem), że jeśli pies np. koniecznie chce z nami spać i my mu na to pozwolimy to takie zachowanie będzie się przedkładać na inne rzeczy. Quote
coztego Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 mikusik123 napisał(a): jeśli pies np. koniecznie chce z nami spać i my mu na to pozwolimy to takie zachowanie będzie się przedkładać na inne rzeczy. To Ty jesteś Panem, więc wszystko zależy od Ciebie ;) To jest znacznie bardziej skomplikowane. To nie jest tak, że jeśli nie pozwolimy spać psu w łóżku- to mamy wychowanego i podporządkowanego nam psa. I odwrotnie- spanie w łóżku nie prowadzi prostą drogą do rozpieszczenia i kłopotów wychowawczych. :cool1: Quote
an3czka Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 Ale jest różnica pomiędzy samowolnym włażeniem i panoszeniem się psa (robi co chce i nikt mu nie odmawia), a spaniem w łóżku 'kontrolowanym'. Już wyjaśniam. Jeśli nie chce, żeby pies był w łóżku to każe mu zejść i schodzi. Pies panoszący się nie zejdzie a może jeszcze warknie. Quote
coztego Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 an3czka napisał(a): Jeśli nie chce, żeby pies był w łóżku to każe mu zejść i schodzi. Jesteś bez serca :angryy: :lol: Quote
an3czka Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 Oj to był przykład na to, że spanie w łóżku nie musi być terrorem:lol: . Basco wie, że w nocy śpi u siebie i jak widzi, że mamy zamiar wejść do łóżka, to sam schodzi. Rano 'pyta' czy może wejść:cool3: . A tak w ogóle, to dziś przebrałam mu jego pościel na legowisku i wcale w łóżku nie śpi. Woli swoje podusie świeżutkie...:bigcool: Quote
julita104 Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Tez uwazam ze nie nalezy az tak bac sie spania z psem. Tolka jest akurat bardzo grzeczna i posłuszna. W psim przedszkolu zawsze wszystko robi najdokladniej z wszystkich (wiec czesto sie prowadzacy chichocze ze yorka jest the best :P). Zawsze jest przy nodze jak tylko na nia spojrze itp itd. A w łózku panoszy sie na całego. Tyle ze ja sie czasem martwie tym panoszeniem zeby nie został z niej mokry placek jak mąż sie bedzie przewracał z boku na bok :P Jak ja wyniose do jej domku to tam zostaje tylko u nas cieplej i co ma biedactwo marnąć :P Tofik to indywidualista i on spi tam gdzie ma ochote. Latem na podłodze bo zimno, teraz docenił nasze wyrko :P Quote
an3czka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Mój dziś zaserwował mi pobudkę ok. 8. Rozwalił się, że hej! Tak na pleckach słodko spał. Dłonie i stopy początkowo w górze. Po chwili dłonie zaczęły opadać na męża twarz.:eviltong: Quote
Vectra Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Ja osobiście uwielbiam spać z psem z łóżku :lol: moja pitulinka to mój "kaloryferek" śpi ze mną pod kołderką na podusi <-- sama radość i też właśnie zastanawiam się dlaczego zazwyczaj ona zasypia wtulona w moją szyje , ale to tak odkad ją mam ma taki zwyczaj. Zanim jednak Laleczka da dyla pod kołdre to siada i czeka aż dam jej całuska na dobranoc :eviltong: :eviltong: jak nieraz zapomne o tym to ona siedzi marszy czoło i czeka.Daje jej cmokasa mówie "dobranoc" i zasypia. Rano jest już nas więcej w łóżku jak mąż wychodzi do pracy to reszta towarzystwa sie pakuje do mnie do wyrka.Dobcio ma zwyczaj spać na moich nogach (bo on sypia w poprzek) Laleczka (pitka) pod kołderką ze mną na podusi od ściany , a od niedawna Onkowaty stworek też włazi do łóżka i śpi na męża podusi.Jak się budze mam dookoła siebie psy :loveu: :loveu: :loveu: Te teorie Fisherowe o hierarchi i nie spaniu w łóżku to można międy bajki schować.W naturalnych warunkach stado śpi blisko siebie no wiadomo że "SZEF" zajmuje najwygodniejsze miejsce , a reszta układa się w pobliżu. Ostatnio czytałam fajną książke którą napisali Mnisi z New Skete ich metody szkoleniowe wręcz zalecają by pies spał w sypialni z opiekunem.Wzmacnia to więzi i poprawia relacje z psem. Quote
Behemot Posted January 16, 2006 Author Posted January 16, 2006 Ja jeżeli już mam dość psiura w łóżku, zaczynam sama się rozpychać, wiercić i wierzgać nogami i szczeniar sam idzie na swoje miejsce, bo co będzie spał w takich szkodliwych warunkach :evil_lol: Ale rano tak się przytula, że nie mam sumienia go przepędzać :oops: Efekt? Dziś tak mnie pokręciło, że wyglądam jak kostropata wierzba płacząca :cool3: Quote
an3czka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Behamot wstydź się! Maluśkiej suniulce będziesz wypominać?:cunao: Quote
Behemot Posted January 16, 2006 Author Posted January 16, 2006 an3czka napisał(a):Behamot wstydź się! Maluśkiej suniulce będziesz wypominać?:cunao: A gdzież bym śmiała! Toż to łóżko pani hrabiny, ja tylko robię za poduszkę :evil_lol: Quote
an3czka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 HAHAHAHAHA No właśnie! Tak to rozumiem!:ylsuper: Quote
Behemot Posted January 16, 2006 Author Posted January 16, 2006 Prześliczny! :loveu::loveu::loveu: Mówisz do niego "Książę Panie"? :lol: Quote
an3czka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Nie! Jeszcze nie, ale może powinnam? HAHA:eviltong: Quote
Behemot Posted January 16, 2006 Author Posted January 16, 2006 an3czka napisał(a):Nie! Jeszcze nie, ale może powinnam? HAHA:eviltong: An3czko, widzę, że traktujesz swojego Księcia bez należytego szacunku! :angryy: STANOWCZO powinnaś mówić do niego: "Jaśnie Panie, podano do stołu", "Czy mój pan i władca woli dziś pościel satynową, czy bawełnianią?" tudzież: "Książę Panie, najmocniej przepraszam, że zajmuję tyle miejsca w łóżku". :eviltong::eviltong: Quote
an3czka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 No nie mogę! Behamot! No normalnie jesteś niemożliwa!:Rose: Księciunio chyba zmienił się chwilowo w żebraczka, bo śpi na dywanie pod moimi nogami.:razz: Quote
Behemot Posted January 16, 2006 Author Posted January 16, 2006 an3czka napisał(a):Księciunio chyba zmienił się chwilowo w żebraczka, bo śpi na dywanie pod moimi nogami.:razz: To jest przypadek psa maltretowanego!!! Skandal! :angryy: :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: P.S. proszę ode mnie dygnąć przed Księciuniem i pocałować go w upierścienioną łapę :kiss_2: Quote
julita104 Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 o mój boze jakie ona ma spojrzenie :loveu: Jak takiego boskiego psiurka mozna z łózka by wywalic? Toz to by był skandal! Moja Tolka z kolei nauczyła sie wczoraj jesc z widelca (takiego małego, do Cesarów dodają). Chyba jej kupie skrebrne albo złote sztucce bo to nie wypada zeby tak takim zwykłym :P :lol::lol: Quote
Behemot Posted January 16, 2006 Author Posted January 16, 2006 julita104 napisał(a):Moja Tolka z kolei nauczyła sie wczoraj jesc z widelca (takiego małego, do Cesarów dodają). Chyba jej kupie skrebrne albo złote sztucce bo to nie wypada zeby tak takim zwykłym :P :lol::lol: Julita, KONIECZNIE! :evil_lol: Tylko pamiętaj, żeby wygrawerować jej inicjaly :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.