anija11 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Jeszcze muszę dopracować ochrone makijażu wyjściowego bo moje niunie dają mi zawsze na dowidzenia siarczyste buziaki:cool3: Quote
anovi Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Proponuję makijaż wodo/glutoodporny lub permanentny (czy jak mu tam) :eviltong::lol: Co najwyżej jak Cię ucałują to dorzucą tylko warstewkę super pachnącego make-up'u :loveu: Quote
elżbietarusos Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Martwi mnie to ciągłe chlupotanie w uchu Twojego psiątka Asher. Jest jakaś poprawa? U mnie zazwyczaj w ciągu 10-14 dni tego rodzaju dolegliwości przechodziły( oczywiście przy zastosowaniu leczenia ) Quote
eveandAxel Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 To i ja wam powiem że mój też raczej się nie ślini, jedynie co po piciu i jedzeniu wycieram mu fafusie. Aha! jeszcze po zabawie z innym psem i przy jedzeniu. Ale ja też skoro tak mówicie muszę być nie normalna bo też nie przeszadza mi ślinka mojego malucha i wzorki na wszystkich ubraniach o dziwo nawet tych wyciągniętych dopiero co z pralki?!:evil_lol: I też już nie wyobrażam sobie życia z innym psem, chociaż kocham wszystkie, i przywiązałabym się do każdego to to jednak nie to samo. Chociaż przez to może i nie wychodzę tyle ile bym mogła ( a nie chcę bo wolę zostać z psem )i nie mam też tylu znajomych ( bo nie każdy życzy sobie huraganu u siebie lub śliniącej się mordy na kolanach u mnie )to nie zmieniłabym tego za nic! Ale nadrobimy nowymi znajomymi! Zadożonymi! NO NIE? ANOVI?:evil_lol: :loveu: Quote
elżbietarusos Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Nie na wszystkich ubraniach widać ślady po ślinie. Należy odziewać się w barwy maskujące i po sprawie. Dom także przystosować do szczególnego lokatora i po sprawie. Ja w swoim domu mieszkam około 12 lat. Kupiłam rozpadającą się riune , ale nigdy nie mialam dośc pieniedzy by " staruszka " wyremontować. Pamiętam jednak mieszkanie w bloku doskonale przystosowane do mojego doga. Kafelki , korek i dechy we wszystkich pomieszczeniach na ścianach i podłogach. Ładne , estetyczne , proste w utrzymaniu czystości. Quote
KORONA Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 O tak, trzeba się po prostu przystowosować. Bo nie kupuje się już ubrań, które łatwo obchodzą psimi włosami, a i ściany w domu są zmywalne... Przez dłuższy czas, myslałam że to lew na obrazku po prostu się obślinił... Okazało się, że to nie lew... To tylko dog ;) Quote
asher Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 elżbietarusos napisał(a):Martwi mnie to ciągłe chlupotanie w uchu Twojego psiątka Asher. Jest jakaś poprawa? U mnie zazwyczaj w ciągu 10-14 dni tego rodzaju dolegliwości przechodziły( oczywiście przy zastosowaniu leczenia )Psiątko nie jest moje ;) Ale poprawa chyba wreszcie jest, bo wydzieliny w uszach jest zdecydowanie mniej :multi: Tyle, że on chyba sie do tego trzepania uszami przyzwyczaił :roll: Albo jednak nie jest całkiem ok, już sama nie wiem... :niewiem: Quote
Kindziora1 Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 asher napisał(a):Psiątko nie jest moje ;) Ale poprawa chyba wreszcie jest, bo wydzieliny w uszach jest zdecydowanie mniej :multi: Tyle, że on chyba sie do tego trzepania uszami przyzwyczaił :roll: Albo jednak nie jest całkiem ok, już sama nie wiem... :niewiem: Przyzwyczaił się i raczej juz nie przestanie trzepać. Mój Leon miał tak samo.Rzucał glutami po całym pokoju , a zaczęło się właśnie od chorych uszu. Uszyska wyleczyłam,trzepanie zostało. Quote
anovi Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 eveandAxel napisał(a):Ale nadrobimy nowymi znajomymi! Zadożonymi! NO NIE? ANOVI?:evil_lol: :loveu: Nooo.. :lol::evil_lol::lol: Tylko, że to grozi pogrążeniem się w chorobie :eviltong::evil_lol: Oj, mieszkanko to zaczynamy pomalutku dostosowywac ;) Robimy je w stylu dogo i gluto odporne :lol: Quote
Awa Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Czwarty miesiąc jest u nas dog i jestem w nim coraz bardziej zakochana.Glutoszmatki są w pogotowiu, ściany pomalowane farbami zmywalnymi.Żaden pies nie patrzy tak w oczy jak dog.Żaden inny ,pies nie szuka każdej okazji do przytulenia się, do uczestniczenia we wszystkich zajeciach. Żartowniś z niego że ho,ho! Quote
eveandAxel Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 anovi napisał(a):Nooo.. :lol::evil_lol::lol: Tylko, że to grozi pogrążeniem się w chorobie :eviltong::evil_lol: Oj, mieszkanko to zaczynamy pomalutku dostosowywac ;) Robimy je w stylu dogo i gluto odporne :lol: Spoko! Na taką chorobą z przyjemnością mogę chorować! Nie mam nic przeciwko!:evil_lol: :loveu: A co do mieszkanka to mój maluch jak wychodzę to próbuje się przekopać przez ściany!:shake: Więc po ostatnim remoncie w lipcu :shake: będzie trzeba zrobić małą poprawkę przedpokoju. Zamiast tapety będą płyty OSB a na kantach żeby nie gryzł będą kostki klinkieru. Gryzie też futryny:angryy: ale na nie nie mam już pomysłu, narazie nie ma mowy o wymianie na metalowe! Jak macie jakieś sprawdzone pomysły na zabezpieczenie ścian to wrzucajcie. na szczęście nie wyje bo chyba bym z nim na ulicy została!:multi: ;) Quote
elżbietarusos Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Doskonale sprawdza się tynk szlachetny na ścianach. Nie daje się zgryźć ani wydrapać. Framugi wyrzuć ( jeśli nie musisz mieć drzwi ) i obuduj otwory kafelkami. Wyglądają ślicznie i także są niezniszczalne. Quote
Quelthalas Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 asher napisał(a): A serio, ja myślę, że nie ma co porównywać. Dogi i ON to zupełnie różne rasy. Oj,zupełnie inne.Słuszna,choć oczywista uwaga. Kocham dogi głównie za to,że myślą.Nie wykonują ślepo poleceń,nie są całkowicie poddanymi zwyłymi psami.One kochają,one czują,one współżyją z człowiekim,są jego partnerem,nie służą mu. Wiadomo,każdy będzie "piał"nad swoją ulubioną rasą,ale bezsprzecznie większość psiarzy sie zgodzi,iż są psy i są dogi:) Quote
Quelthalas Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 asher napisał(a):Albo będzie nachalnie wpychał ci nos do kieszeni Nie znam doga,który nachalnie grzebie w kieszeni:-o .Dogi raczej nachalne nie są.One są pełne klasy ,choć czasem mają głupawki:)Ale i te głupawki są takie,hmmm...z klasą:) Quote
onek Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Quelthalas napisał(a):Nie znam doga,który nachalnie grzebie w kieszeni:-o .Dogi raczej nachalne nie są.One są pełne klasy ,choć czasem mają głupawki:)Ale i te głupawki są takie,hmmm...z klasą:) Kocham głupawki z klasą:loveu: , spacery z rozbrykanym jak konik dogiem:multi: Już nie zauważam glucenia:lol: . Jestem zdziwona :cool3: , że niektórym gościom to przeszkadza:mad: Na pytania: ile on je? - odpowiadam z uśmiechem - Dużo!:lol: Uwielbiam jak siada obok na kanapie , tak jak my pupcią, a nóżki spuszczone:lol: Quote
elżbietarusos Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Ja także każde zachowanie doga odbieram jako coś wyjątkowego. Nikt nie umie patrzeć tak jak dog , uśmiechać się jak dog , przytulać jak dog. Każde dozie zachowanie wzbudza mój zachwyt. Nie potrafię bez rozrzewnienia przyglądać się tym psom. Quote
anovi Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 eveandAxel napisał(a): Jak macie jakieś sprawdzone pomysły na zabezpieczenie ścian to wrzucajcie. U nas na ścianach była piękniutka boazeria.. do czasu kiedy była piękniutka :eviltong: Teraz nasze ściany w przedpokoju i kuchni zdobią bardzo gustownie dobrane kafelki podłogowe :evil_lol: Tego już dziewczyny chyba mi nie zjedzą.. :evil_lol::p Quote
anovi Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Lagunka napisał(a):Bo to nie psy .... To dogi ;) Lagunka :thumbs: Quote
asher Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Quelthalas napisał(a):Wiadomo,każdy będzie "piał"nad swoją ulubioną rasą,ale bezsprzecznie większość psiarzy sie zgodzi,iż są psy i są dogi:)Każdy tak mówi o swojej ulubionej rasie ;) A dog wpychający nachalnie nos do kieszeni/torebki/dłoni ze smakołykiem... no cóż, znam i to nie jednego :evil_lol: elżbietarusos napisał(a):Nie potrafię bez rozrzewnienia przyglądać się tym psom Ja również. Są niebywale piękne! Ostatnio nawet te z nieciętymi uszami zaczęły mi sie podobać :cool3: I "mają coś w sobie" coś więcej, niż wygląd, nie przeczę :loveu: A jeszcze jedną zasadniczą różnicę zaobserwowałm między dogiem, a ON. Eksperyment mały przeprowadziłam :evil_lol: Przerwałam zabawę piłką w momencie, kiedy psy wciąż miały ochotę na więcej. Moje poniemieckie - choć w porównaniu ze wzorcowym ON to leniuchy - już po kilkunastu sekundach zaczynają się nudzić i na własną łapę szukają czegoś do roboty. A dog? Dog usiadł, oparł się o mnie i... siedział... :lol: Siedział tak i patrzył się w dal przez jakieś dwie minuty, pewnie mógłby dłużej, ale zimno mi się zrobiło i wróciłam do rzucania piłki. Ciapek jeden :lol: Quote
anija11 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Bo dog bawi się piłką dla Twojej przyjemności a skoro przerywasz zabawe to on uznaje że już się nabawiłaś... A ON bawi się dla swojej przyjemności i skoro przestałaś się bawić poszukał sobie nowej atrakcji Quote
asher Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 anija11 napisał(a):Bo dog bawi się piłką dla Twojej przyjemności a skoro przerywasz zabawe to on uznaje że już się nabawiłaś... A ON bawi się dla swojej przyjemności i skoro przestałaś się bawić poszukał sobie nowej atrakcji Anija, bez przesady... ;) Być może Twoje psy bawia się dla Twojej przyjemności, ale moje, bez względu na rasę - jednak dla swojej ;) I każdy, bez wzgledu na rasę potrafi wyczuć, czy zabawa sprawia przyjemność również mnie. Tu chodzi bardziej o to, że ON realizuje się poprzez pracę własnie. Jakąkolwiek. A dog... po prostu sobie jest ;) Ani jednego, ani drugiego nie uwazam za "wadę", tyle, że jednak owczarkowy typ "osobowości" bardziej mi odpowiada. Quote
anija11 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Piszę to z własnego doświadczenia bo mam na codzień dwa ON i dwa DN.:cool3: Owczarki to typowe psy do pracy im sprawia przyjemność wykonywanie poleceń a to dla mnie takie trochę wyuczone wszystko.:roll: Dogi starają się odgadnąć co mi jest najbardziej potrzebne w danej chwili a nie ślepo wykonywać moje polecenia.:p Kocham wszystkie moje psy ale dog to dog i nie ma dla mnie tematu:evil_lol: Quote
asher Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 anija11 napisał(a):Owczarki to typowe psy do pracy im sprawia przyjemność wykonywanie poleceń a to dla mnie takie trochę wyuczone wszystko.:roll: Nooo, akurat wykonywanie poleceń MUSI być wyuczone, inaczej się nie da :evil_lol: ;) A! Jeszcze jeden dozi minus ;) Często taki dog nie ma się z kim na spacerku pobawić, bo inne psy, jak tylko do nich podchodzi podkulają ogony i albo zwiewają, albo szczerzą zęby ze strachu :evil_lol: A nawet jak psy się nie boją, to się boją ich właściciele :shake: No i te bezustanne pytania "ile toto żre?". Ja z poważną, zatroskaną miną odpowiadam, że prawie tyle, ile samo waży :p Quote
anovi Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 asher a może ten dog siedzący tak obok Ciebie, kiedy przestałaś rzucać piłeczkę nie był tak sobie.... a pratrzył tak w dal, bo szukał przyczyny dla której przestałaś się z nim bawić?? ;) obserwował, bo chcial odnaleźć to coś, co spowodowało, że teraz się nie bawimy?? ;);):p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.