maja jav Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Boze jak sie ciesze:multi: , on dojdzie do siebie, jest bardzo słaby i dlatego ciagle spi; nawet sie boje myslec jaka on ma mamorfologie przy takiej niedowadze; A pozatym to kochany pies, do rany przylóz, jak go niosłam na rekach, to sie w nim zakochałam( chociaz ja zawsze wolalam małe, kudłate pieski), i gdybym miala dom z ogrodem sama bym go adoptowala, zareczam. Quote
Tigraa Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Sen krzepi i wzmacnia a on jest oslabiony,niech spi.Misiek jak go zabralam z tego mrozu to tez spal przez 2 dni jak zabity,wierze ze pod czułą opieką mosii Lucky dojdzie do siebie. Quote
Milkat Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Baaardzo, baaardzo się cieszę, że pomoc dla niego przyszła na czas!!!! Z tego co przeczytałam dochodzi do siebie....mruczenia i przeciąganie, spacerek i kupale...no brawo duże dla Lakusia!!!! I jeszcze większe dla ciebie Mosii, za to co dla niego robisz!!!!:B-fly: Quote
tanitka Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Bardzo się cieszę, oby tak dalej dochodził do zdowia:loveu: Quote
shirrrapeira Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Bardzo sie ciesze , ze labek jest u Mosii, ze jest mu juz lepiej. Quote
Guest Msand Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 przynajmniej u Ciebie mosii wydobrzeje ... jakieś dlasze plany przewidujecie? Quote
Tigraa Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Mosii znow szwankuje net.Labek ma sie niezle.Je i chodzi na dwor,duzo spi. Quote
Mecka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Mosii przekazuje, że psiaczek ma się lepiej. Ślicznie je, tarza się na dywaniku i wyma****e tym swoim obolałym ogonem na wszystkie strony. Ropa schodzi, została jeszcze z drugiej strony po szczękach rywala, ale mosii powtórzy zabieg i będzie dobrze. Odmrożenia i rany po ugryzieniach goją się w rękach cudotwórczyni. DZIĘKUJEMY!!! Wycałuj kochanego nochala mosii. Quote
Mecka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 hm, cóż to? autocenzura wyłapuje brzydkie słowa w ładnych słowach? przecudownych- wymachiwać, kręcić na lewo i prawo, merdać ogonem (przecież w przypadku Luckiego to cudowne słowa). Quote
Tigraa Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Labek ma na calym ciele strupy,pod ktorymi jest ropa.Mosii mu te strupy zdejmuje i przemywa rany rywanolem.Biedak jest calutki w bandazach,ale dzielnie znosi wszystkie zabiegi.Te rany to od pogryzien.Na mrozie to zamarzalo,ropa nie schodzila a teraz,w cieple wszystko sie otwiera. Ma odmrozenia,odpadl mu kawalek ucha-martwica i trysnela krew.Jego stan jest naprawde ciezki.Lapa nadal boli,mosii mowi ze na nią nie staje,sączy sie ropa.Mamy nadzieje ze uda sie to opanowac ale jego stan jest ciezki.Do tego jest potwornie wychudzony.Na szczescie ma apetyt. Quote
malagos Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Niwsamowite.... Trzymam kciuki za niego, jak inaczej mogę pomóc? Quote
mosii Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 No niestety, strupki kiedy zaczęłam je namaczać Rywanolem okazały się byc ropnymi ranami po ukąszeniach psa. W tej chwili wszystko jest oczyszczone i zabandażowane(nie chciałam dawać go w kołnierz) Ale stan Lakunia polepsza się:multi: Teraz kiedy Misio pojechał do nowego domku Lakuś chodzi po całym domu z kotami i suniami. Nawet się zaleca:cool3: A teraz leży obok mnie Nawet bawi sie troche, paszczą podgryza, przeciąga się, macha tym swoim chorym ogonkiem:roll: Quote
andzia69 Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Mosii - będzie dobrze - Ty już się i to postarasz!!!!:lol::lol::lol: Quote
maja jav Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Mosii kochana ,czy on cały czas dostaje antybiotyk, mysle ze przy tej ropie i odmrozeniach powinnie, oby nie wdala sie jakas gangrena?:shake: Quote
mosii Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Maja jav, Lucky dostaje antybiotyk, i leki na serducho Rywanol bardzo mu pomaga, przed chwila zmieniałam opatrunki i opuchlizna zeszła! Quote
mosii Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Lakuś udał się na nocny odpoczynek, dziś próbował się nawet bawić troszkę łapki do przodu, dupka do góry, ogon chodził:evil_lol: Będzie dobrze!!! Quote
maja jav Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Kocham tego psa, chory, caly w ranach, kosci i skora i 8 z hakiem na karku a on sie bawi, bawi!! Co to za cudowny pies musi byc, ja dojdzi do zdrowia, koniecznie trzeba mu znalezc pana co ma kocha psy na zycie. Quote
mosii Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 :shake: :shake: :shake: Bardzo przykro patrzeć jak ludzie skrzywdzili tego wspaniałego psa... Quote
Rzenia Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Mosii, ja się spytam, do jakiego weta Ty chodzisz? Bo wiem, że na Kiedrzyńskiej? jest lecznica, ale tam są bardzo niedouczeni weci, wiem z doświadczenia. W Częstochowie jest dobry weterynarz na Kukuczki- dr Rubik i w nowo otwartej przychodni na Wałach Dwernickiego przy ul.Cmentarnej koło przejazdu -dr Maria Glińska. Ja chodzę do dr Glińskiej, kocha psy, ma duże doświadczenie, ciągle się doszkala, nie spoczywa na laurach. Znam weterynarzy z Częstochowy, którzy chodzą do niej ze swoimi psami, tak samo zresztą do Rubika. Jedyni weci u nas, którzy mają fachową rękę i którym można w 100% zaufać. Quote
mosii Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 :multi: Lepiej, jest lepiej! Samopoczucie Lakusia znacznie sie poprawiło! Ganiał sie ze mną po mieszkaniu, ząbki szczerzył, mruczał, szczekał, wywalal sie na grzbiet! Zabawa na całego! Kochany jest:loveu: Quote
mosii Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Stan oczu się poprawił, są suche Wszystkie rany oczyściłam i ładnie się goją z wyjątkiem jednej. Tam prawdopodobnie zrobił się ropień. Jeżeli okłady z gorącej wody nie pomogą i rana się nie otworzy, trzeba będzie założyć mu dren. Quote
andzia69 Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 cudownie mosii, codownie:multi::multi::multi::multi: Quote
mosii Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Wyobrazcie sobie, że Lakus potrafi aportować! Może aportować to za dużo powiedziane, ale biega za patykiem, łapie go i zwiewa:lol: Byłam z nim na spacerze w lesie, i z moimi dziewczynami. Ale dżentelmenem nie jest jeśli chodzi o patyk:lol: Quote
AnkaRa Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Baa, toz to retriever! Pojdz z nim do sklepu, a pewnie zacznie Ci zabierac torbe z zakupami! Dopiero zobaczysz jaki to dzentelmen ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.