Jump to content
Dogomania

senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))


Recommended Posts

  • Replies 475
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moi znajomi byli w schroniksu dziś rano, ale psa już nie było. Zabrała go ponoć jakaś pani z Jaworzna. Powiedizała, ze "się nim zaopiekuje, ale jeśli jest ktoś bardzo chętny może psa oddać". Zostawiła swój numer telefonu w schronisku. Czy ktoś z was, mieszkający niedaleko mógłby sprawdzić ten dom?

No, szkoda. Dom, o którym pisałam byłby stuprocentowo dobry, a ten z jaworzna jest - pryznajmniej mnie - nieznany.

Posted

No przeciez, jesli znajomi sa zdecydowani, to jaki problem zadzwonic do tej pani??? Przeciez to moze byc dobra dusza, ktora po prostu nie mogla patrzec na to jak ten biedak sie meczyl!

Posted

Pies został przez nas dzisiaj wyciagniety z schronu, PONIEWAZ NIE MOGŁ DLUZEJ CZEKAC Był juz całkowicie załamany, skrajnie wychudzony, pogryziony, z obrzekiem stawu na przedniej łapie, po pogryzieniu. Nie wychodził z budy, wyciagany był na siłe, on sie juz tam poodał. NASTEPNEJ NOCY TEN PIES JUZ BY NIE PRZEZYL W SCHRONIE.Jedzie własnie do Czestochowy, do kochanej Mosii, która sie nim zaopiekuje. Trzymajcie za niego kciuki zeby PRZEZYL, decyduje nastepne 48h.

:mad: Na przyszłosc pamietajcie ,ze jezeli piszemy WYKRZYKNIK przy poscie, liczy sie kazda godzina, licza sie tylko konkretne i szybkie decyzje. TAKIE PSY NIE MOGA CZEKAC BO KONCZY SIE TO TAK JAK DZISIAJ. Jezeli labek wroci do zdrowia , to oczywiscie bedzie mu potrzebny prawdziwy dom i przede wszystkim kochajacy własciciel, bo ten pies na to zasługuje.

Posted

Przecież ja i mosii chcieliśmy od razu labka zabrac - tylko nagle się tyle chętnych znalazło!!! Tylko coś nici z ich chęci!!!! Mosii - pisz co z biedakiem!!Zostaje u Ciebie czy przywozisz go do mnie?

Posted

Mosii dzwonila do mnie bo znowu padl jej net.Zabiera labka do siebie i na razie bedzie u niej pare dni zanim dojdzie do siebie.Bo jest w takim stanie ze moze nie przezyc kolejnej podrozy.Andzia69 kontaktuj sie z mosii na komorke.

Posted

Ja raportuje w imieniu mosii bo jej padl net.Labek jest juz u niej,teraz spi.Jest w stanie krytycznym,mosii mowi ze jeszcze w zyciu nie widziala tak wychudzonego psa.Jest mocno pogryziony.Wet powiedzial ze najblizsza doba zadecyduje o tym czy przezyje.Wdalo sie zapalenie pluc i zapalenie miesnia sercowego.Trzymajcie kciuki zeby przezyl........

Posted

Labek nadal mocno oslabiony ale zjadl cala miseczke karmy i wypil wode.Teraz znowu spi.Mamy nadzieje ze sen,cieplo i milosc jaka bedzie otoczony u kochanej mosii pozwola mu wrocic do zycia.

a mosii-nasz aniolek to zywcem do nieba pojdzie za ratowanie tych wszystkich biedakow :angel: :buzi:

Posted

Ach, to mosii go zabrała ze schroniska... Trzeba było od razu pisać. Rozumiem, że to dom tymczasowy, tak?
Jesli denerwuje was to, ze moi znajomi nie podjęli jeszcze decyzji, to bardzo przepraszam. Wiecie z pewnością, że decyzja o wzięciu psa, a zwłaszcza psa tak potrzebującego musi być odpowiedzialna i nie podejmuje się jej w ciągu 5 minut (no chyba, że ktoś nie pracuje i jest w stanie poświęcić się tylko psu). Mam nadzieję, że nikt nie ma pretensji, że dom, o którym pisałam nie dał jeszcze ostatecznej odpowiedzi.

Posted

Aż się płakać chce i wyrywac włosy z bezsilności:-(:-(:-(:-( Jak mozna psa doprowadzić do takiego stanu - boshe, co ja gadam, no oczywiscie, ze można:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Posted

Woli informacji, ta pani co to psa zabrała ze schronu to ja.
Podalam informacje w schronie- dwa telefony do siebie, na wypadek gdyby ktoś pytal zainteresowany.
Dziś nam los sprzyjał,on na prawdę by nie przeżył...
Mosii dzięki serdeczne za pomoc.
Upoważniłam tym razem też mosii do podania namiaru na mnie, ze względu na to, że to ja podpisywalam umowę adopcyjną psa.

Posted

Aha ze względu na zaistnialą sytuację labek- Lucky pozostaje u mossi do czasu wydobrzenia, ponieważ jego obecny stan zdrowia nie pozwala na przetransportowanie psa i narażanie na dodatkowy stres.
Myślę, że mosii jak tylko będzie miala dostęp do netu sama poinformuje o stanie zdrowia psa i poczynaniach w kuracji.

Posted

mosii - próbowałam do Ciebie dzwonic, ale jakos mi się nie udało - rozumiem, że nie masz czasu teraz na gadanie. Pogłaskaj i ucałuj go ode mnie. Mam nadzieję, ze nie pójdzie w ślady Koksia:-(:-(:-(:-( Jakbys czegoś potrzebowała 9w końcu to do mnie miał trafić) - to wal jak w dym.

Posted

Słuchajcie, Lucky to pies jakiego nie widziałam przedtem:shake:
Kosci obciągnięte skórą
Na całym ciele pogryzienia
Wszystkie stawy opuchnięte
Odmrozenia
Pysk tak spuchnięty,że wygląda jak hipopotam
Tragedia:shake:
Trzymajcie kciuki za niego:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...