andzia69 Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 mosii napisał(a):Wyobrazcie sobie, że Lakus potrafi aportować! Może aportować to za dużo powiedziane, ale biega za patykiem, łapie go i zwiewa:lol: Byłam z nim na spacerze w lesie, i z moimi dziewczynami. Ale dżentelmenem nie jest jeśli chodzi o patyk:lol: mosii - a moze on nie ma jednak tylu lat - tylko to zabiedzenie i złe traktowanie tak wpłynęły na jego stan???? WIelu wetów moze stawiać różne "diagnozy". Cieszę się, że mu się już polepsza:multi::multi::multi: Quote
mosii Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Andzia, chyba jednak ma Braki w uzębieniu, ząbki bardzo wytarte. Ale stan ogólny z dnia na dzień sie poprawia:multi: Kupiłam dla Luckiego odzywkę dla rekonwalescentów Apetyt ma doskonały, przytył juz:multi: Quote
mosii Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Właśnie patrzę i widzę, że Lakuś wprowadził się do mojego łóżka Pod kołderką sobie śpi:lol: Quote
mosii Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Jeszcze raz ogladałam go dziś w poszukiwaniu tatuażu, niestety albo go nigdy nie miał albo zniknął. Lucky jest bardzo 'domowy', bardzo kocha dzieci, ciągle mam wrażenie, że moze ktoś go szuka, tęskni... Quote
HebaNova Posted January 23, 2006 Author Posted January 23, 2006 jakie cudowne wiadomości :) Lakuś nie mógł lepiej trafić nie ma to jak SANATORIUM U MOSII ;) :multi: Quote
andzia69 Posted January 23, 2006 Posted January 23, 2006 Gazuś - on nie moze zostac u mosii - on musi znaleźć domek, zeby mosii mogła innym pomagać;);););) Quote
mosii Posted January 23, 2006 Posted January 23, 2006 Mosii chciałaby wszystkie pieski wziąć do siebie... Ale kolejne bidki czekają. Quote
mosii Posted January 23, 2006 Posted January 23, 2006 Lakuś dzis znowu lepiej, łapka zdrowieje, nastrój sie poprawia, jest dobrze! Najfajniejszy jest rano, taki stęskniony, szczeka na powitanie, wyje szczerzy sie tą bezzębną paszczą:lol: Jest taki rozkoszny:lol: Nie mogę sobie wyobrazic co on przeżywał w schronisku, nawet teraz pod kocykiem sobie leży. Quote
shirrrapeira Posted January 23, 2006 Posted January 23, 2006 mosii to piekne co robisz dla tych psiakow. One u Ciebie znowu nabieraja checi do zycia to jest najpiekniejsze co mozna zrobic dla psa. Quote
mosii Posted January 23, 2006 Posted January 23, 2006 Dzis ciotka mosii musiała trochę ryczeć na swoje psy:mad: Lucky zdrowieje i chyba zaczyna sie nudzić bo wymyslił sobie super fajną zabawę! Moje suki oczywiście z ogromną chęcią sie włączyły! Gonienie kota! Tyle,że moja jedna kotka Rysia(na drugie ma hitler:evil_lol: ) nie ucieka:diabloti: Przez cały dzień słyszę dziś: "łup łup łup, cyk cyk cyk, tup, tup, tup" w kolejnosci, bieganie po domu za kotem. Ja zwariuję! Quote
HebaNova Posted January 24, 2006 Author Posted January 24, 2006 :lol: :multi: ;) takie gonienie za kotem to jeden z elementów terapii poschroniskowej, ogólno-rozwojowej i prozdrowotnej :wink: :evillaug: :kociak: :dog: ciotka Mosii - więcej tolerancji ;) pozdrawiamy Lakusia i całe domowe przedszkole :lol: Quote
Rzenia Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Mosii, mam pytanie- masz samochód i trochę czasu? Bo dostałam prośbę o pomoc w tym temacie http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=35506691 Jestem teraz uziemiona, zresztą sama i tak tam bym nie pojechała, trzeba chociaż w dwie osoby. Pasowałoby tam podjechać i dowiedzieć się czy chcą oddać tego psa dobrowolnie, oraz ocenić jego stan. Jeśli jest tak źle jak piszą, a oni psa nie oddadzą, to trzeba zawiadomić odpowiednie służby, ale mam nadzieję,że obędzie się bez takiej interwencji. Z opisu wygląda to bardzo nieciekawie.Daj znać na PW albo masz tu mój numer telefonu, gdybyś mogła pomóc 609 805 801 Mam na imię Marzena Quote
mosii Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 [quote name='Rzenia']Mosii, mam pytanie- masz samochód i trochę czasu? Bo dostałam prośbę o pomoc w tym temacie http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=35506691 Jestem teraz uziemiona, zresztą sama i tak tam bym nie pojechała, trzeba chociaż w dwie osoby. Pasowałoby tam podjechać i dowiedzieć się czy chcą oddać tego psa dobrowolnie, oraz ocenić jego stan. Jeśli jest tak źle jak piszą, a oni psa nie oddadzą, to trzeba zawiadomić odpowiednie służby, ale mam nadzieję,że obędzie się bez takiej interwencji. Z opisu wygląda to bardzo nieciekawie.Daj znać na PW albo masz tu mój numer telefonu, gdybyś mogła pomóc 609 805 801 Mam na imię Marzena Dzięki Lenaa za info Jutro albo pojutrze jedziemy z Rzenia zobaczyć co i jak Quote
mosii Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Dzięki wszystkim za ogłoszenia poszukujacych labka, ale dotyczą one szczeniaka, a Lakus to bezzębny, chory na serce staruszek, wątpie czy osoby typu "przyjme szczeniaka" bedą zainteresowane. Quote
AnkaRa Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 A moze jakos zmienic temat tak, aby od razu bylo wiadomo, ze pies tylko dla ludzi kocahajacych psy "inaczej"? Quote
andzia69 Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 AnkaRa - wiesz "ludzie kochający inaczej" to różnie mozna zrozumieć:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
AnkaRa Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Chodzilo mi raczej o sama mysl zmiany tytulu i nie zastanawialam sie czy ta nazwa jest sluszna czy nie Quote
andzia69 Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Ależ ja wiem o co ci chodziło - to tylko tak, zeby się trochę rozgrzać:lol::lol: w te cholerne mrozy Quote
mosii Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Oczywiście tytuł będzie zmieniony jak tylko Lakus wydobrzeje i zacznie szukać swojego domku;) Quote
mosii Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Niestety mój aparat(a właściwie kabel) strajkuje:angryy: :angryy: Może przez te mrozy?! Więc jak jutro spotkam sie z Rzenią ubłagam ja aby sfotografowała Lakusia. Chłopak sie zaokrąglił, żebra jeszcze widać, ale tyłeczek juz całkiem całkiem:cool3: z chorą łapką tez juz lepiej, Dziadunio labek niedługo będzie się rozglądał za nowym domkiem Nawet juz ma jeden upatrzony:razz: Quote
andzia69 Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 mosii - Ty to razem z psami do nieba pójdziesz:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
mosii Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Lakuś był dziś u weta Jego stan sie stabilizuje Serduszko chore, arytmia, juz zawsze będzie musiał przyjmować leki, dziś dostał Enarenal na następne 10 dni. Wetka oceniła jego wiek na min 10 lat. Przedłużyła mu antybiotyk. Kupiłam mu oprócz kropelek również maśc do oczu, jedno wciąz jest silnie zaczerwienione(rogówka) Neomycinum A od ciotki mosii dostał dziś piękną, nową, pachnąca, skórzaną obroże Dotychczas chodził w schroniskowej:oops: :oops: :oops: Quote
maja jav Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 min 10 lat:crazyeye:, oj mosii masz cos ostatnio szczescie do staruszkow, ale przeciez nie mozemy odmawiac pomocy nawet tym najstarszym, one jeszcze bardziej potrzebuja milosci i cieplego katka a wlascicieli psa , to bym:mad: czy to za bestwialstwo, czy za nieupilnowanie jak sobie pomysle, ze moze sie znudzil , bo za stary, bo zaczal chorowac, ze byc moze wymienili go na "nowy, mlody model", to mnie :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.