Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bajka jest przepiekna i słodziutka i bedzie miala u mnie jak na wakacjach:) Gdyby nie była już czyjaś, to może i bym jej nie oddała już,ale spokojnie - rodzice wychowali mnie w szacunku dla cudzej własnosci ;)

  • Replies 132
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Proszę , prosze !! :mad: Najpierw Bajeczka prawie zamarzała w schronisku a teraz prawie sie o nią biją !!! :evil_lol: :loveu: :diabloti: :eviltong:

Strasznie fajne wieści !!! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:

Zeby tak wszystkie psiaki ...

Posted

Już można przenosić watek. Ta panna już znalazła swoje miejsce na ziemi
:)

P.S. bajka jest już dużo "grubsza" niż była ponad tydzień temu. A kiedy dzisiaj wyszła na chwilę na dwór, od razu podniosła dwie łapki i nie mogła iść :( Myślę, że została zabrana w ostatniej chwili.
Ech, ta Bajka !!!! Łobuz Mały i słodzinka :)

  • 2 weeks later...
Posted

Pamiętacie jeszcze Bajkę?
Bardzo szybko dochodzi do siebie :)
Szybciutko nabiera ciałka i robis ię coraz bardziej niegrzeczna...
ale ja ją doprowadzę do porządku :mad:
;)

jeszcze tylko została kwestia arytmii serca :shake:
potem szczepienia....
potem sterylizacja....

ech - pocierpi troszkę Maleństwo Moje....

Posted

A co z tą arytmią..?:oops: Nie wiedziałm, że ma bidulka cuś takiego.:-(
Ale na pocieszenie Ci powiem Milady że Rudy ma to samo, zaburzenia na tle nerwowym ale niegroźne dla zdrowia, trochę ruchu i serduszko mu się wzmocni - mam nadzieję, że u Bajeczki jest to samo.

PS.A czy planujesz chrzciny?:lol: Tzn.zmianę imienia?

Posted



Zaokragliła się, co? :lol:

A z arytmią to nie wiem co jest. Ale nawet ja czuję, kiedy przykładam jej swoją dłoń do jej serduszka, jak bardzo nierównomiernie bije. Musimy zrobic EKG. Myślę, że w tym tygodniu... Na razie nie mam auta, bo mój TZ je skonfiskował :evil_lol: . Znudziło mu się podróżownaie metrem :evil_lol:

Posted

Milady - czy z tym sercem to tylko Twoje przypuszczenia???? Bo powiem po cichu, ze takie samo podejrzenie miałam u moich 2 psów - ale okazało się, ze one tak mają - ze jeśli zauważysz takie same "cykle" powtarzające się to jest OK - i tak było faktycznie - one się powatarzają i to nie arytmia.No ale wyrocznią żadną to ja nie jestem - to tylko tak, zeby Cię uspokoić - poobserwuj ją chwilę i sprawdź.

Posted

Bajeczka jest młoda i bardzo żywa, myślę i mam nadzieję, że to jest to co u mojego psia.:thumbs: Jak się przeziębił i wet go osłuchiwał, stwierdził jakieś szmery w sercu, byłam przerażona! Już miałam wizję Rudego na spacerach wyłacznie na smyczy, żeby nie biegał bo padnie na serce. :oops: Zrobiliśmy EKG i okazało się, że szmerów nie ma, ale jest nierówny rytm - też to wyczuwam przykładając mu dloń do boku. Arytmia na tle nerwowym w wyniku przeżytych stresów. Nic groźnego na szczęście!Bardzo prawdopodobne, że Bajeczka ma to samo - schronisko na pewno kosztowało ją sporo nerwów...
Trzymam mocno kciuki za wynik badania!
PS.Polecam ELWET i ich kardiologa, facet świetny!:p Za badanie i naprawdę świetną konsultację zapłaciliśmy 56 zł a na pamiatkę dostaliśmy zapis EKG Rudziowego serduszka.

Posted

No no no, Ciocia Milady podpada!:mad: Dlaczego o Bajeczce nie ma nowych wieści?!:diabloti: Przecież to już ponad 24 h minęły!:peace: ;)
Na wątku Bordi polecają Niziołka, przyjmuje na Żoliborzu, chcesz adres..?:cool3:

Posted

AśkaK napisał(a):
No no no, Ciocia Milady podpada!:mad: Dlaczego o Bajeczce nie ma nowych wieści?!:diabloti: Przecież to już ponad 24 h minęły!:peace: ;)
Na wątku Bordi polecają Niziołka, przyjmuje na Żoliborzu, chcesz adres..?:cool3:


Ja też słyszałam ( i to nie od jednej osoby:cool3: ) że Miziołek jest jednym z najlepszych w Wawie

Posted

Jakoś mnie straszne lenistwo ogarnęło i nie mam motywacji, żeby z Małą jechać do weterynarza. Na razie walczymy z gronkowcem na uszkach. W zasadzie, to już obrastają jej uszka sierścią, więc wszystko goi się na niej ... jak na psie :cool1: . Ze sterylką czekamy na cieczkę. Żeby zobaczyć, czy już w pełni doszła do siebie po tym totalnym zagłodzeniu i wyniszczeniu organizmu.


Ostatnio trochę zmienia się układ sił w domu. Rubens nie jest już potulny :mad: . Nie daje się gwałcić wcale. Powoli zaczyna Bajkę ustawiać :evil_lol: .


Bajeczka natomiast ciągle za mna chodzi. Jak tylko sie gdzieś przemieszczę to za mną leci. Momentami jest to trochę męczące, ale generalnie łachocze też trochę próżność :cool3: .

Z niefajnych rzeczy to tyle, ze dzisiaj odkryła jak fajnie jej się przeskakuje taki niski płotek w ogrodzie i ciągle łazi tam, gdzie psom nie wolno być :Dog_run: . Martwi mnie to trochę, ponieważ boję się, by Rubens jej nie naśladował. Od maleńkości trochę "okaleczyłam" Rubensa. Zawsze pokazywałam mu, żeby przeszkody brał "dołem" a nie "górą". A teraz - napatrzy się na Bajkę i fruuu przez ogrodzenie. A ogrodzenie wg prawa mojej spółdzielni może mieć tylko 60 cm. Moje ma 120cm, więc już wyższego naprawde nie moge postawić :shake: . 120 cm dla Rubens to pryszcz:-( . Na razie pocieszam się, że t tylko moje katastroficzne myśli.....

Posted

Spryciulka!
Dobrze że w schronisku boksy są z góry zamknięte, bo jak by się wspięla i wyskoczyła...oj, nie wiadomo co by się działo.:oops:
A kiedy my się doczekamy nowych fotek???:mad: :lol:

Posted

A nie ma zdjęć, bo aparat odmówił współpracy.

Byłam juz u szeroko reklamowanego tutaj dr Niziołka. Bajka ma arytmię oddechową fizjologiczną i nie było potrzeby robienia EKG. Z resztą od czasu, kiedy ją wzięłam już serducho bije dużo ładniej :)

Za to ma kaszel kenelowy, dość ciężki. Dopóki nie wyleczymy - nie można jej zaszczepić :shake: . No i tyle.


*************


SUKCESY ::cool1: :multi:

Bajeczka zaczyna coraz piękniej chodzić na smyczy. Już prawie nie ciągnie. :painting: Reaguje na swoje imię. Przybiega ładnie na spacerku, kiedy się ją woła. :Dog_run:

Bajka dość wolno się uczy. Na razie łapie zasadę - "robię coś i dostaję smakołyk". Na początku tylko skakała na mnie i wykonywała istny taniec indiański, by dostać cokolwiek do jedzenia :). Teraz już potrafi siadać, choć tylko na sekundę ;) i podaje łapkę.


Dostała swoje osobiste posłanko. Przyniosłam to posłanko, cała zadowolona do domu :). Rubens się ucieszył i próbował się tam zmieścić :evil_lol: . A Bajka ogryzła tylko metkę... I poszła na stary kocyk. Jesteśmy na początku ćwiczeń komendy "na miejsce" więc za smakołykiem zaczęła wchodzić na swój materacyk. A teraz z niego nie schodzi. To takie słodkie :) Widać, że dostała coś SWOJEGO i się cieszy z tego.:loveu:


Nie zabiera i nie znosi w jednym miejscu wszystkich pieskowych zabawek :). Nie gryzie mi kapci, pościeli, kocy, bo nauczyła się od Rubensa, że można sobie dziamgać sznurek albo plastikową butelkę i jest fajnie. Lubi tez "zabijać" kartonik po mleku. Na maluteńkie strzępki.:biggrina:

Generalnie piszczy jak musi wyjść, ale czasem jeszcze zostawi niepostrzeżenie mokrą plamę na mojej jaśniutkiej wykładzinie w sypialni :angryy: . Albo sobie z Rubensem - jak wypatrzą, że drzwi otwarte - wyciągają ziemię z doniczek. Wtedy nie jestem miła :mad: :angryy: .

Jeszcze Bajeczka je bardzo łakomie. Jak dostaje kostkę, to chowa sie, żeby jej nie zabarać. Ale z dnia na dzień widać, że ma do nas coraz więcej zaufania. Już ne jest taka pokorna i potulna. Czasem sobie zaszczeka na jakiegoś przechodnia. Nie biega za mną w każdej sekundzie. Śpi coraz mocniej. No i ogonek nosi już zupełnie wysoko :lol: .


Generalnie dobrze nam wszystkim razem. TZ biega z małą na spacerki i do weta. I już nawet kot się pogodził, z tym małym, szczekającym czasem na niego potfforkiem :kociak:

Posted

Milady napisał(a):
A nie ma zdjęć, bo aparat odmówił współpracy.

A to pech jakiś, nam też się popsuł ostatnio.:roll:

Milady napisał(a):
Na początku tylko skakała na mnie i wykonywała istny taniec indiański, by dostać cokolwiek do jedzenia :).


hihihi, skąd my to znamy!:evil_lol: Z Luśką odchodzą podobne cyrki, niestety do takich figur jak "siad" i "daj łapę" jeszcze nam baaardzo daleko.:roll: :lol:

Milady napisał(a):
Generalnie piszczy jak musi wyjść, ale czasem jeszcze zostawi niepostrzeżenie mokrą plamę na mojej jaśniutkiej wykładzinie w sypialni :angryy: .


Ja się zastanawiam, czy to po prostu już tak z suniami nie jest, że krócej wytrzymują niż psy i zdarza im się siuśnąć jak już nie mogą..?:hmmmm:

Milady napisał(a):
Generalnie dobrze nam wszystkim razem.

Czyli pewnie jest rewelacyjnie!!!:evil_lol: ;)

Posted

Oj...:smhair2: Takiego czegoś to nie tolerujemy, oj nie!:mad: :evil_lol:
Luśka przez długi czas siusiała w domu z powodu choroby, miała do tego wyłożone gazetki i początkowo grzecznie tam chodziła. Ale po pewnym czasie, mimo spacerów, zaczęła sikać na dywan, w łazience, na parkiet...:angryy: Nic nie pomagało, ani częstsze wyjścia ani tupanie i karcenie głosem. No i TZ któregoś ranka się wkurzył.:roll: Bo już miał z nią wychodzić, już zapinał kurtkę, a ta lu na parkiet! Wziął za fraki i wystawił za drzwi. Zesrutkała się więc na klatce.:oops: Oj, kara była sroga, bo tym razem z piskiem wylądowała w jeszcze dalszej, odgrodzonej części klatki, przy windzie. Piski były ze strachu i potem TZ cały dzień wydzwaniał z wyrzutami sumienia zapytać, jak malutka się czuje i żebym ją pogłaskała.:lol: Lekcja była nieprzyjemna, ale od tej pory...ANI KROPELKI w domu!:diabloti:

Może też wypróbuj wystawianie za drzwi...?

Posted

Wiesz Asiu, mi się wydaje, że jestem czujna, ale... Na kibelek Bajka wybrała jaśniutką wykładzinę w sypialni. Oczywiście! Któregoś dnia siedzę w sypialni - tyłem do drzwi. Coś tam cerowałam i byłam skupiona na tym skomplikowanym zajęciu ;) . Kątem oka zauwazyłam jakiegos zwierzaka, ale przecież nie patrzę na nie cały czas, co robią. Po chwili jednak dobiegła do mnie cudna woń ogromniej koooopy :angryy: . Bez pardonu przycupnęła za momi plecami i ..... Owszem - było nieprzyjemnie potem i co? I nic :cool1: . Jak drzwi zamknęte, to trzyma, jak sypialnia otwarta, to korzysta :evil_lol: .


Poza tym Bajeczka jest ciągle chora na kaszel kenelowy. Do tego ma obecnie cieczkę i ciągle zdejmuje majteczki. Tłumaczę jej, jak ślicznie wygląda, a ona mi nie wierzy i ciagle ściąga majtasy. Zdzirunia moja kochana :evil_lol: .Spokojnie - będziemy ją ciachać, tylko musi wyzdrowieć, zostać zaszczepiona wreszcie i wtedy dopiero będzie sterylka.


Najbardziej na świecie kocha mnie .:iloveyou: Rano, kiedy mój TZ woła ją na spacerek - to nie zwraca na niego uwagi. Woli prosić o pieszczotki. Dopiero jak JA wyjdę do ogródka, to ona biegnie na siusiu :loveu: . Ciągle wcodzi na mniep przednimi łapkami i doprasza się glaskania. Bez końca tak może.
Waży już 14,5 kg. Jak ją wzęłam to ważyła 12,5. Ciągle najfajniej jest znaleźć jakiś smakołyk na podwórku czy zwędzić z kuwety - psi rarytas - kocią kooopkę ;) .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...