Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:lol: :evil_lol: hehehe, ale się uchichrałam! :lol: Ja mam nie lepiej, koopa o siku zawsze w ulubionym miejscu - czyli tam gdzie jest najładniejszy parkiet.:diabloti: A tego parkietu u nas niewiele, oj niewiele - więc chociaż to co jest chcielibyśmy mieć ładne. Nic z tego!:diabloti:
A najbardziej newralgiczna pora to koło 18, tuż po karmieniu ale jeszcze przed spacerem. Luśka potrafi niepostrzeżenie czmychnąć od miski, zrobić co trzeba (na środku parkietu rzecz jasna:angryy: ) i z powrotem jakby nigdy nic wraca do jedzenia. Najczęściej nie udaje mi się jej upilnować, bo w myśl przysłowia "jak pies je, to nie szczeka" powinno też być "jak pies je, to nie szczy!":evil_lol: Ale jednak!

Milady, a jak Rubens się zapatruje na cieczkę Bajki?:cool3: Domyślam się, że wyeksmitowałaś go na ten czas biedaczka.;)
hehe, z tymi majtasami to też masz ubaw!:lol:

  • Replies 132
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie mogę z tą gówniarą :angryy: . Kochamją bardzo, ale również mnie denerwuje. Wnocy było siku na KANAPĘ w salonie i dzisiaj w ciągu dnia sobie siknęła znowu niedaleko mnie :angryy: . Tym razem na podłogę....

Potem dostałam dramatyczny telefon, że czmychnęła z ogródka. Aleszybko się znalazła w najbliższym śmietniku.... A kooopa, szczególnie własna - jest według niej mniamuśna.....

Co mogę zrobić, żeby nie załatwiała się w domu??? Skrzyczeliśmy ją dzisiaj wespół w zespół, ale czy zrozumiała o co nam chodzi, to już nie wiem :shake: . Tzn, zaczęłam ją karcić jak siusiała i szybciutko pobiegłam z nią do ogródka.

:evil_lol: Karcić czyli wydałam z siebie mniej więcej "OOOOOOOOO NIEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!"

Posted

- "W tę stronę idziemy"
- "Nie! W tamtą"



"Ale fajny chłopak!"




"Puść mnie! Zostaw! Ja tam chcę!"




No, chłopaniu! Pokaż jaki masz sprzęt :evil_lol: "




Niewtajemniczonym przypominam, że Bajka ma obecnie cieczkę (ale "zablokowaną"). Zachowuje się jak mała zdzirka :loveu: . Siusia pod każdym krzaczkiem i rozsiewa swoje feromony :) A jak zobaczy jakiegoś psiego chłopca to koniec! Ciągle też wdzieczy się do Rubensa, ale na szczęście Rubens nie bardzo wie o co jej chodzi :evil_lol:

Posted

Bajka tez czasami szczeka na inne psy. A ja wtedy mówię, że jest niedobrym psem i powinna się wstydzić ;)

A to ulubione zajęcie Bajki:


Posted

Ona jest śliczna!:loveu:
I doopinka już się zaokrągliła!

A czemu Panek ukrywa buzię? Ach ci nasi wstydliwi panowie...:lol:

Z tym srutkaniem i sikutkaniem to ja też już nie mam pomysłu prócz tego, by częściej wychodzić na spacery. Z Luśką to samo - potrafi dwa-trzy dni nic nie zrobić, a potem tak jak dzisiaj najpier koopa jak egipska piramida, a potem siku (na parkiet rzecz jasna:angryy: ). Wystarczy że zmienimy np.porę karmienia i już jest mina i to o godzinie, o której nie powinna absolutnie być, do spaceru jeszcze pare godzin i ten czas zawsze Lusia spokojnie wytrzymywała.
A z tym zjadaniem swojej koopy - Lusia tak robiła na początku gdy raz ją objechałam za kupkanie w domu. I potem nadal w domu robiła, ale zajadała :roll: Myślę że chciała w ten sposób pozbyć się "dowodu przestępstwa". Więcej już nie zwracałam uwagi na kupki i przestała je zjadać. Może Bajka ma tak samo?

A co to znaczy że Bajeczka ma cieczkę "zablokowaną"? Podawałaś jej Milady jakieś środki, że Rubens się nie interesuje?

Posted

Ma teraz podane hormony, bo, jak pisałam wyżej, chcemy przełozyć sterylkę aż Bajka całkiem wyzdrowieje.

Większość psów na nią nie reaguje tak jak i Rubens. Chociaż dzisiaj jeden strasznie napalony goldasek próbował ją "przyatakować".

Posted





TO BYŁ KOSZMAR. Tydzień wyjęty z życiorysu :shake: . Jednak hormony nie podziałały na Bajkę i Rubens oszalał. Był taki zakochany, ze nawet pozwalał jej jeść ze swojej miski :loveu: . Raz jedno siedziało w więzieniu (czyli w słynnej juz sypialni) a raz drugie. Bez względu na to który pies był zamknięty, to i tak oba urządzały koncert po obu stronach drzwi. Ale na szczęście to był pierwszy i ostatni raz.



Tak naprawdę, to psom raczej nie wolno wylegiwać się na kanapach :roll: . To juz końcówka tego koszmarnego tygodnia i jak Bajka była u nas na kolanach, to Rubens jej nie gwałcił. A tak oba psiaki były cicho ;)


Jak widać na zdjęciach Bajka juz pokochala i Pańcia. Mój TZ zabierał malutką ze soba do pracy i po paru dniach Bajka ostatecznie uznała, że ten facet jest całkiem sympatyczny :cool3: . I to smutne, bo Bajka miała kochać tylko MNIE :evil_lol:

Posted

:loveu: piękna jest Bajeczka
Współczuję minionego tygodnia. Ja miałam tylko kocie koncerty w domu ostatnio, ale wiem co znaczą psie serenady i drugi z moich psów niedługo jedzie na "obcięcie siusiaka" jak to nazywa mój TZ.

Posted

Milady napisał(a):


Ale glyzę lapeckę zapamiętale!!! :evil_lol:



A tutaj to wygląda jak mała hienka. Śliczna hienka.:loveu:
Milady napisał(a):



Milady napisał(a):
Jak widać na zdjęciach Bajka juz pokochala i Pańcia. Mój TZ zabierał malutką ze soba do pracy i po paru dniach Bajka ostatecznie uznała, że ten facet jest całkiem sympatyczny :cool3: . I to smutne, bo Bajka miała kochać tylko MNIE :evil_lol:


hehehe, no niestety, choćbyśmy nie wiem jak chciały, urok naszych mężczyzn działa swoje - moja Luśka też już przepadła.;) :evil_lol:

Rany, ja sobie nie wyobrażam całego TYGODNIA pod jednym dachem z psem i sunią w cieczce!:smhair2: Wystarczył nam kiedyś jeden dzień, sunia z cieczką była u nas dosłownie na 5 godzin, to była T_R_A_G_E_D_I_A!:roll: :evil_lol: Dobrze że już macie za sobą. Oby tylko Bajeczka szybko wyzdrowiała. Jest jakaś poprawa z kaszlem?

Posted

Jeśli chodzi o kaszel, to nie wiem czy jest lepiej. Nie wiem, ponieważ kaszel się potęgował, kiedy Bajka chodziła na smyczy. Bajka ciągnęła niemiłosiernie, obróżka drażniła tchawicę i kaszel się nasilał. W ciągu ostatniego tygodnia wychodziła tylko do ogródka. Przestała kasłać. Niestety kaszel może wrócić, jak teraz znowu będą spacerki na smyczy. Natomiast wszyscy mówią, że kaszel kenelowy leczy się tygodniami.
Tak - kupiłam już szelki, ale tak samo jak wcześniej posłanie, szelki okazały się za małe. Oko mam prawie jak Asia :evil_lol: kiedy coś kupuję psom na odległość.

W tym poście uzyłam słowa "kaszel" częściej niż podczas całego mojego życia ;)

Posted

Gryzienie łapki - Bajeczka ciągle jeszcze się zbyt często drapie. Nie ma żadnych zmian na skórze. Nie wiem, dlaczego tak jest. Może alergia, czy coś...:roll:

Posted

hihihi, ja to już teraz zanim cokolwiek kupię, wszystko dokładnie mierzę - szyjki, klatki piersiowe, doopki, ogonki!;) No i Luśce udało mi się szelki dobre kupić. :lol:

A kaszel kenelowy to rzeczywiście kilka tygodni, wet mnie ostatnio nastarszył że Luśka to może mieć i kiwając głową zrezygnowany powiedział "oj, ale to to już miesiąc i dłużej się leczy".:oops: :-( Ale może to jednak nie to u Bajeczki..? Skoro bez smyczy nie kaszle, może to podrażnienie tchawicy było? Moja suńka od razu na smyczy charczy, odkasłuje. Na szelkach "ani dychu".:p Szeleczki wymień i popróbuj.;)

Posted

Asiu, wierzę, że dr Niziołek jednak zna się na rzeczy i jak mowi, że to kaszel kenelowy, to ja jednak będę mu wierzyć :lol: . Natomiast im mniej drażni się gardziołko, tym oczywiście lepiej. Ale ja zgubiłam paragon od tych szelek i odezwał się wąż w mojej kieszeni :roll: . Człowiek w końcu i sobie by coś kupił.....

Posted

Aaa, to zmienia postać rzeczy , zapomniałam o dr Niziołku! :lol: Myślałam, że jakiś taki "zwykły" wet Bajeczkę oglądał.

A węża energicznym ruchem wyrzucić z kieszeni, przydeptać mu głowę, pociąć na kawałki i niektórym politykom do teczek powrzucać, co by państwowe pieniądze mniej rozrzutnie wydawali.;) :evil_lol:

  • 2 months later...
Posted

Melduję poszłusznie, że Bajeczka jest już wyleczona z kataru kenelowego, a co za tym idzie - zaszczepiona i w sobotę została wykastrowana.


Waży już 16 kilogramów. Przypomnę, że ważyła 12, kiedy przyjechała do mnie. Nadal jej hobby to wyszukiwanie na spacerkach wszystkiego, co tylko może nadawać się do skonsumowania :) Cóż... może kiedyś jej to minie :diabloti:

  • 2 weeks later...
Posted

Eee tam, Milady nam tu kit wciska!!!:mad:
Bajkę oddała, pit bulla se kupiła i teraz na dogo szpanuje!;) :evil_lol: :lol:

Milady, ona jest... Nie mam słow, napiszę po prostu: BARDZO się zmieniła!:loveu: :crazyeye: Widać ryżyk zrobił swoje!:p Ale nie tylko o to chodzi, w ogóle jakaś taka jest...szczęśliwa jak diabli!:loveu: Uszy postawione na sztorc, ogon do góry! Bajka jest super!!!

  • 2 months later...
Posted

Zostałam zbesztana, ze nic o Bajce nie piszę więc się poprawiam.:oops:

Już nie siusia w domku :multi: .

Za to jest dość agresywna w stosunku do innych psów. Ostatnio przeskoczyła przez ogródkowy płot i rzuciała się na teriera, który przechodził koło płotu :(. To był gwóźdż do trumny. Bajka teraz chodzi w kagańcu na spacerkach. Pani w zoologicznym patrzyła na mnie jak na potffora, że takiemu słodkiemu psiaczkowi kupuję kaganiec :roll:

Poza tym jest słodką sunieczką. Nadal robi te prześliczne oczka najbardziej nieszczęśliwego psa na świecie. Kładzie pysk na kolanach i jak jej nikt nie głaszcze to bardzo ciężko wzdycha. Witając się w radosnych podskokach uderza w moją brodę. Generalnie jest mało wychowana i jakoś nie potrafię jej niczego poza "siad" i "na miejsce" nauczyć.

Spuszczona ze smyczy pilnuje nas i nie ucieka. Chyba, że zobaczy innego psa, ale raczej wraca zawołana. Szczególnie teraz, gdy ma kaganiec :evil_lol: .

Aha, jak już pisałam wcześniej Księżniczka nie uznaje spacerów podczas deszczu i trzeba się mocno nagimnastykowac, by cokolwiek z siebie podczas brzydiej pogody "wycisnęła". Równiez gdy zaśnie około godziny 22-giej, to później tez trzeba ją wołami wyciągac na spacer np. około 24. :)

Wydaje z siebie niesamowite odgłosy. Potrafi jodłować i jak mi się uda to agrać to zamieszczę tutaj ten niesamowity dźwięk.

Posted

Milady napisał(a):
Zostałam zbesztana, ze nic o Bajce nie piszę więc się poprawiam.:oops:


No! Nareszcie!:mad: ;)

Milady napisał(a):

Już nie siusia w domku :multi: .


NO BRAAAWO!!!:crazyeye: :-D "Pojętna" dziewczynka :evil_lol: ,ile to, siedem miesięcy minęło..?
No dobrze już, dobrze, już się nie chichram.:lol: Grunt, że dziewczynka się nauczyła.:p

Milady napisał(a):
Za to jest dość agresywna w stosunku do innych psów. Ostatnio przeskoczyła przez ogródkowy płot i rzuciała się na teriera, który przechodził koło płotu :(.


O, a tego to się nie spodziewałam.:-o :oops:
Ale widocznie brak sympatii do psów ma po tacie lub mamie - astku, na pewno ma rasowego przodka skoro też:
Milady napisał(a):
Witając się w radosnych podskokach uderza w moją brodę.

i...
Milady napisał(a):

Wydaje z siebie niesamowite odgłosy. Potrafi jodłować i jak mi się uda to agrać to zamieszczę tutaj ten niesamowity dźwięk.


- to typowe "astkowe" zachowania.:evil_lol: TZta siostra ma mieszańca amstaffa z pitkiem, bydle straszne ale mniejsza z tym, jest jak Bajka pręgusek i robi dokładnie to samo co ona.:lol: Jak nikt się nim nie zajmuje, to potrafi rozmaślić te ślepia jakby był najnieszczęśliwszym psem na świecie. A gdy się cieszy na powitanie, skacze do twarzy (a facetom czasami do jajek :evil_lol: ) i z impetem wali pyskiem w brodę albo nos - oczywiście niechcący. No i nie szczeka jak normalny pies, tylko właśnie tak...jodłuje. TZ mówi, że wyje jak krowa :lol: , ale to bardziej śpiew przypomina. W takim wielkim cielsku taki cienki głosik...:-o

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...