Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

super ze Śmiałym, dobrze widzieć go szczęśliwego poza murami azylu :)
jak widać w tym Schronisku dzieje się coraz gorzej z pewnymi osobami ;) Śmiały znalazł się w domu z dziećmi, a gdy ja wydawałam niemal bezproblemową, a już na pewno łatwiejszą od niego Sarę Ca De Bou do super rodziny z dziećmi, zostałam obgadana konkretnie do nie jednej osoby ;) to się robi śmieszne, pozdrawiam serdecznie.

Posted (edited)

Nie wiem co tu się dzieję, ale nie mogę odpisać na cytat.. Odpisałam na wątku Paury.


A ja przychodzę z wieściami od Jaipoura (czyli Nelsona) :) Pani dzisiaj do mnie zadzwoniła, przepraszając, że wcześniej nie odpisała, ale od miesiąca całą rodziną są nad morzem. Zdjęcia mam obiecane jak wrócą, po weekendzie. A z wieści- Jaipouś (tak Pani najczęściej o nim mówi :D ) wpatrzony w Pancię, zresztą obydwoje właścicieli uwielbia, dla nich bardzo przyjacielski i kontaktowy, usłuchany, puszczają go bez smyczy bez problemu. Na inne psy muszą państwo bardzo uważać, bo jest, że tak łagodnie powiem, zdecydowanie nieprzyjacielski, ale na to byli przygotowani więc nie ma problemu. Do obcych ludzi na obcym terenie też potrafi być nie najmilszy, ale pracują nad tym.
Nad morzem Jaipour ma raj, kopie w piasku, biega jak szalony, ponoć jego ulubioną zabawką są kamienie- im większe tym lepiej :D ale ze względu na zęby, Państwo starają się przekierowywać jego uwagę na piłeczki, tylko że, jedna wystarcza średnio na ok. 20-30 min, potem zostaje z niej miazga:evil_lol: Nela ma nadal jakąś infekcję ucha, ale grzyba się już pozbyli, więc teraz już z górki. Ma też alergię, po powrocie do Wawy ma mieć robione badania. Małe problemy są z dwiema rzeczami- Jaipour przeraźliwie wręcz boi się weterynarzy, każda wizyta to męka i dla niego i dla właścicieli. I druga- Jaipour nie chce spuszczać z oka swojej Pańci, nawet kiedy zostaje z właścicielem po jej wyjściu przesiaduje w oknie lub przy drzwiach.
Ale ogólnie właściciele sobie z nim bardzo dobrze radzą, są nim zachwyceni i w nim zakochani. I często słyszą zachwyty nad nim od przechodniów :razz:
Generalnie nasza Nela chyba lepiej trafić nie mogła :loveu:

Edited by Avaloth
Posted

I widzisz nie potrzebnie się martwilaś Avaloth! :D

Zrobiłam aktualizację na pierwszej stronie.
Wyszło, że spacerów nie ma Roki oraz Max.

Mi teraz jeszcze dojdzie Harnaś, który po 2 latach wrócił z adopcji...
Tu jego watek zapraszam! http://www.dogomania.pl/forum/threads/193536-JU%C5%BB-W-DOMU%21-HARNA%C5%9A-mix-boksera-wcale-nie-zb%C3%B3j%21

A na ukojenie serc wieści od Dantona. Uważam, że to jeden z wymarzonych domów na jakie mógł trafić. Chyba nie spodziewał się że po pobycie u "menela" ktory prawdopodobnie go bił przez co Danton bał się wszystkiego tak zmieni się jego los.

A tu dokumentacja min z wakacji w Czarnogórze :loveu:

'







Posted

Byłam dziś w schronisku. Poza "swoimi" psiakami wziełam także na krótkie spacery Roki i Maksa.

Teraz coś o nich czego się dowiedziałam i co zauwazyłam :)

Maks - 8letni mix asta, zrzeczony z powodu choroby właściciela. Jest już po kastracji. Przemiły psiak. Trochę ciągną na początku na smyczy, ale po kilku minutach spokojnie spacerował. Energiczny i wesoły psiak :) Łasy na smaczki. Nie mialam problemu z zalozeniem smyczy, wejsciem i wyjściem z boksu. Nie przepada za zakładaniem kagańca.

Roki - ok 13letni dziadek także zrzeczony z powodu choroby wlaściciela. Był zaniedbany, trafil do schroniska z asymetrią jąder. Leczenie: kastracja z usunięcem moszny, usuwanie większości zębów.
Trochę nieufny, a może inaczej niezbyt wylewny, ale łasy na smaki więc da się go przekupić. Drobny staruszek. Myśle ze z czasem powinien się otworzyć. Nie mialam problemu z wchodzeniem/wychodzeniem z boksu, na spacer miałam go na petelce.

Gdyby ktoś był chętny na spacery z nimi to brac nie czekać :)

Posted

Dzisiaj spotkaliśmy chyba Waszego Nelsona na cmentarzyku w Koniku z właścicielami. Ładniusio chłopczyk wygląda. Do piesków chłopczyk niekoniecznie bo wylatywał aż w powietrze, ale zadbany i widać, ze kochany.

Posted

doddy napisał(a):
Dzisiaj spotkaliśmy chyba Waszego Nelsona na cmentarzyku w Koniku z właścicielami. Ładniusio chłopczyk wygląda. Do piesków chłopczyk niekoniecznie bo wylatywał aż w powietrze, ale zadbany i widać, ze kochany.



ooo no to super, że naocznie też ptwierdzone że wszystko ok :)

Posted

cudny Nela :loveu:

przydałoby się, gdybyś Iśka wrzuciła tu zdjęcia Maksa i Rokiego.. Szczególnie Rokiego, tak jak mówiłaś Pao, żeby poprosić o wstawienie na Złote Bulle, 13 lat już ma w końcu... :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...