Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Info z DT Maski :


"Kolejne dni za nami. Wszystko upłynęło bez żadnych incydentów (nie licząc kilku sytuacji z kotami gdzie moje wyraźne "fe" odnosiło skutek).


Na spacerach bomba. Maska biega luzem i trzyma się towarzystwa. Nie było też ostatnimi czasy incydentów z ON'kiem. Chłopakom od czasu do czasu rzucę nawet jakiegoś badyla i nie rodzi to żadnej awantury. Z tego co widzę to Maska lubi chodzić na szpicy całego towarzystwa i jak tylko który się zanadto wychyla to zachodzi mu drogę i staje co powoduje, że delikwent zawraca lub zmienia kierunek. Trochę gorzej dogaduje się z owczarkiem w domu ale dziś zakupiłem w końcu pasujący na Maskę kagańczyk i będę się starał uporać również z tym. Wydaje mi się, że problem może leżeć w tym, iż w ciągu dnia owczarka w zasadzie nie ma w domu tylko goni po podwórku, a wieczorem jak już gości na noc to jest przez Maskę traktowany jak przysłowiowy "Niemiec we wsi".


Dzieciaka też już lepiej toleruje. Młody wie (sam się tego nauczył po pierwszym uszczypnięciu), że z Maską nie może sobie pozwolić na tyle ile z Maksem czy Basterem. Chłopaki szukają jednak czasem kontaktu ze sobą i ciut śmielej zaczyna to wyglądać.


Problemem (choć już znacznie mniejszym) pozostają koty. Korzystając dziś z wolnej chaty i dnia wolnego założyłem Masce kaganiec (pierwszy raz widzę psa, który z tego powodu nie odczuwa żadnej różnicy) i puściłem luzem po domu. Łaził za mną jak to ma w zwyczaju ale też "wypuszczał" się w poszukiwaniu kotów. Gdy żaden się nie pojawił po dłuższym czasie (na piętrze gdzie to zawsze dochodziło do scen) pierwszy raz odpuścił i zasnął. Tak na marginesie to wydaje iście ludzkie odgłosy przy spaniu.


W mojej subiektywnej ocenie wszystko powoli idzie ku lepszemu. Po takich przejściach na chwilę obecną jestem zaskoczony wręcz jego zachowaniem. Po prostu przyzwoite psisko."




i zdjęcia










  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Jeśli chodzi o Astera to pojawiło się światełko w tunelu także nie tracimy nadziei !

Z miłych wieści dostałam wiadomość od WIKI :)

"[FONT=Times New Roman]Witam:)[/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3] U nas wszystko w porządku, Wiki miewa się świetnie. Zaczyna się robić ciepło w zwiazku z tym Dziewczynka ma jeszcze dłuze spacery i nic jej więcej do szczęścia nie trzeba, tak jak i nam ;) No może zapomniałam wspomnieć o TRAWIE,, przecież w domu mamy małego Trawożerce:))) Nauczyła się już podstawowych komend (oczywiście za małą nagrodę...) Naprawdę jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Jeśli chodzi o kompana dla naszego Skarba.. Jak najbardziej tak.. Śledzę co jakiś czas forum dogomanii.. Niestety wcześniej się troszkę zagalopawaliśmy, bo nie zwróciliśmy uwagi na brak czasu, ale teraz wszystko się powoli stabilizuje zatem będzie można już bardziej otwarcie myśleć o drugim psiaku..[/FONT]
[FONT=Times New Roman]PS: W załączniku kilka zdj.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Pozdrawiam!:) Magda"























[/FONT]

Edited by paoiii
Posted

[FONT=lucida grande]Chyba znów coś za długo nic szczególnego się nie działo... [/FONT]:shake: no to mamy...[FONT=lucida grande]


W dniu 21 kwietnia b.r, komisariat policji otrzymał zgłoszenie,że w mieszkaniu na jednym z osiedli w Nowej Hucie umiera pies.
Patrol policji dotarł na miejsce i zobaczył szkielet,który ledwo co poruszał się na nogach.
Ta sunia była kiedyś [/FONT]
[FONT=lucida grande]pięknym psem.
Niestety właściciel skazał ją na śmierć, zamykając w opuszczonym mieszkaniu bez jedzenia i wody.
Ponoć przychodził tam co kilka dni, chyba sprawdzał czy pies jeszcze żyje...
Nikt z sąsiadów nie przypuszczał, że za ścianą kona pies.
Sunieczka nie szczekała, nie wyła, ani nawet nie piszczała.
Po prostu konała z wygłodzenia i odwodnienia.
I gdyby nie to, że "wypełzła" kiedy do jej kata przyszli goście, to nie przeżyła by do tego czasu. 
Na szczęście mieszkańcy bloku wykazali się odpowiedzialnością i zawiadomili policję, która natychmiast po przybyciu na miejsce wezwała schronisko. (była sobota wieczór, nasi inspektorzy nie pracowali)
Widok szkieletu słaniającego się na nogach, zaszokował nawet lekarzy weterynarii pracujących w schronisku, mających na co dzień kontakt z okrucieństwem dotyczącym zwierząt.
Sunia natychmiast trafiła do szpitaliku, gdzie została poddana intensywnemu nawadnianiu.
Weterynarze stwierdzili znaczne odwodnienie i potworne wychudzenie suni.
Sunia, jest mixem American Stafford Teriera, i przy swoim wzroście powinna ważyć ok. 25 kg, natomiast w dniu przyjęcia mała ważyła 12 kg.
Sunia, na razie bardzo łapczywie pochłania każdy podany jej posiłek, dlatego musi dostawać wszystko w bardzo małych ilościach,ale często.
Jest bardzo przyjazna i nie wykazuje jakiejkolwiek agresji. Niestety szkody spowodowane długotrwałym niedożywieniem i odwodnieniem mogą być spore,
Mogły ulec uszkodzeniu organy wewnętrzne (nerki, trzustka itp.), kolejne badania wykażą jak bardzo ucierpiała sunia, ale na dzień dzisiejszy jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 
Właściciel skazał ją na głodową śmierć, ale na szczęście nie udało mu się do tego doprowadzić.
Wielkie brawa dla osób, które zareagowały na krzywdę tego psa.

Osoby mogące wspomóc nas nawet niewielkimi wpłatami, na dokładne badania oraz na specjalistyczną wysokoenergetyczną karmę dla suni, prosimy o wpłaty na :

konto KTOZ z dopiskiem "szkielet" Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
ul. Floriańska 5331-019 Kraków 14 1500 2282 1222 8000 1556 0000 Kredyt Bank.


LINK DO WYDARZENIA https://www.facebook.com/events/356047967777455/
[/FONT]

[FONT=lucida grande]

[/FONT]











Posted

no nie mam słów.... same przekleństwa się cisną na usta..
boze do czego czlowiek jest jeszcze zdolny :( KOSZMAR!!
dobrze, ze sunia już bezpieczna...

Posted

cudny Fobek :loveu:

a ja mam info od P. Małgosi w sprawie tej wygłodzonej suni. Ponoć do ludzi przekochana, rozdaje buziaki :loveu: Na szczęście lepiej z nią już, dostaje specjalistyczną karmę royala, która ma wspomóc nerki i wątrobę, pochłania jedzenie jak odkurzacz (z resztą co się dziwić...), ale jest coraz lepiej. :D oby tak dalej!!!

Posted

[FONT=Verdana]to nasza krakowska głucha SABA - zgubiła się w obcym mieście... :(

Wieczorem 1 maja w okolicach ulicy Jamnickiej i Podwale uciekła z domu[/FONT]

[FONT=Verdana]suczka o imieniu Pigi. Pigi jest głuchym, bardzo pogodnym i przyjaznym[/FONT]
[FONT=Verdana]Amstaffem. Jest biała, ma brązowe laty i niebieskie oczy. W związku z[/FONT]
[FONT=Verdana]tym, że nie słyszy jej poszukiwanie jest bardzo utrudnione. Pigi[/FONT]
[FONT=Verdana]podczas, gdy zniknęła nie miała założonej obroży. Pigi mieszka w[/FONT]
[FONT=Verdana]Krakowie i trudno jej będzie znaleźć drogę powrotną do domu w Nowym[/FONT]
[FONT=Verdana]Sączu, ponieważ nie zna tych terenów. Jako pies pochodzący z[/FONT]
[FONT=Verdana]Krakowskiego schroniska ma chip z danymi kontaktowymi do właścicieli.[/FONT]
[FONT=Verdana]Pigi jest bardzo ufnym psem i właściciele mają nadzieję, że będzie[/FONT]
[FONT=Verdana]podchodziła do domów i ludzi.

Każda osoba, która zauważy ją proszona[/FONT]

[FONT=Verdana]jest o kontakt ze strażą miejską w Nowym Sączu lub Policją oraz[/FONT]
[FONT=Verdana]koniecznie z właścicielami [/FONT]
600616866
[FONT=Verdana]
Na znalazcę czeka nagroda!!!


[/FONT]

[FONT=Verdana]

[/FONT]

Posted

[FONT=Verdana]Pigi mieszka w[/FONT]
[FONT=Verdana]Krakowie i trudno jej będzie znaleźć drogę powrotną do domu w Nowym[/FONT]
[FONT=Verdana]Sączu, ponieważ nie zna tych terenów.[/FONT]


Gdzie pies zaginął? A gdzie ten pies mieszka?

edit:
Mieszka w Krakowie ? A uciekła w Nowym Sączu?

Posted (edited)

Jara napisał(a):
Gdzie pies zaginął? A gdzie ten pies mieszka?

edit:
Mieszka w Krakowie ? A uciekła w Nowym Sączu?

Tak, mieszka w Krakowie, uciekła w Nowym Sączu.



Dzisiaj na spacerze z Marysią była Karina, wygląda o niebo lepiej :) Taka pogodna dziewczynka, i nie wiem jak w kontaktach bezpośrednich, ale podczas spaceru między psami chodzi spokojnie ;)

Edited by Avaloth
Posted

widziałam Kariny zdjęcia na Fb, widać że dochodzi do siebie, choć nerki i wątroba podobno nieźle zniszczone ma...

Ale dla poprawienia humoru wklejam z bull-bazarku info z nowego domu Maski, a raczej Mafiego :) całość do oglądnięcia tu http://www.bull-bazarek.eu/skatowany-bulterier-z-krakowa-vt4112,190.htm#107755

[quote name='"xena"']Nawet nie wiem co mam napisać. Dzieciaki docierają się ze sobą , jak na razie bez większych zgrzytów.
Maska zwiedza wszystkie kąty, Xena ma troszkę focha ,że nie całą uwagę poświęcamy teraz jej.
Nasze życie też przewróciło się do góry nogami. Wieczne obserwowanie zachowań no i zmiana przyzwyczajeń.
Mały nie zagląda w miski Xenie a ona jemu. Są raczej zachowawczy w stosunku do siebie.
Nie można tu jeszcze pisać o wielkiej miłości ,ale po troszku powolutku to się pewnie będzie zmieniało.
Ważne jest to ,aby wszystko teraz stało się jasne dla nowego członka Naszej rodziny.
Artur poświęcił Psiakowi wiele czasu i profesjonalnie się Nim zaopiekował. Za to należą się Jemu oraz całej Jego rodzinie (za wyrozumiałość) ogromne podziękowania.
Zaliczamy gigantyczną ilość spacerów. Sporo ćwiczymy. Maska też ma nowe imię takie troche bardziej pasujące do Niego w końcu wszystko jest nowe to i nowe jest imię, na które z resztą fajnie reaguje (po kilku chrupkach oczywiście) ;-)
Podziękowania dla wszystkich za wsparcie i kciuki


A o to i
MAFI


















Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...