Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przepraszam, że zakładam nowy temat, ale może więcej osób odpowie. Na głowce Toffiego znalazłam takie miejsce, na którym nie ma ani jednego włoska... Ostatnio miał tam zartą skórę, teraz jest to taka "plamka" nieowłosiona...Niewiem, co to może być. Być może zrobiło mu się to od kucyka, może miał za ciasno??? Odpowiedzcie, prosze...

Posted

Cieżko stwierdzić z jakiego powodu pojawiło się to wyłysienie, ale moze być to spodowane drapaniem się psiaka w tym miejscu :roll: równie dobrze, w wyniku źle spłukanej odzywki mogła pojawić się jakaś reakcja alergiczna i pieska mogło to swędzieć w tym miejscu wiec drapał sie i drapał i drapał i taki tego jest efekt

Maciek

Posted

No wlasnie kiedys mialam zalozyc podobny temat, ale zwiazany ze staroscia u yorkow. Otoz spotkalam kiedys 13 letniego yorka, ktory byl caly lysy na glowie:roll: Z ciekawosci spytalam wlasciciela od czego ten brak wlosow, a on mi na to, ze od robienia kitek...:crazyeye: No wlasnie, jak to jest z ta staroscia. My mamy jeszcze czas, bo dopiero zaczynamy 20 miesiac, ale tak dla zaspokojenia ciekawosci:lol:

Posted

Dzieki...Toffi ma dopiero 10 miesiecy, te miejsce nie jest za duze, ae jak zrobie kucyka to widoczne... Niewie, mozliwe ze to z szamponików, moze źle był spłukany? Albo z tych kitek...

Posted

marlena924 napisał(a):
Dzieki...Toffi ma dopiero 10 miesiecy, te miejsce nie jest za duze, ae jak zrobie kucyka to widoczne... Niewie, mozliwe ze to z szamponików, moze źle był spłukany? Albo z tych kitek...


Nie wiem, moze trzeba umiescic ten temat w innym forum, tzn. moze w Weterynarii...:roll: Bo tutaj to chyba nam nikt nie odpowie.... oczywiscie oprocz Macka;)

Posted

A propos plamek na głowie... Ja miałam inną, przeciwną wręcz sytuację... :)
Ramzesikowi zrobił się na główce kołtun, którego nie mogłam rozczesać, a ponieważ i tak chciałam mu obciąć włoski na głowie, to mu go wycięłam. Już wtedy główkę miał siwą. Obcięłam, patrzę, a on ma jakąś dziwną brązowo-rudą plamkę, w miejscu, gdzie był kołtun. Wystraszyłam się, że to może jakaś reakcja skóry, podrażnienie czy coś takiego.
Ale okazało się, że włos jakimś cudem się w tym miejscu nie wybarwił i został mu ten rudy kolor, jaki miał jako szczenię... :lol:
Teraz jak włoski już odrosły to w tym miejscu ma siwe, tylko końcówki rude... :lol:

Posted

nikusia napisał(a):
A propos plamek na głowie... Ja miałam inną, przeciwną wręcz sytuację... :)
Ramzesikowi zrobił się na główce kołtun, którego nie mogłam rozczesać, a ponieważ i tak chciałam mu obciąć włoski na głowie, to mu go wycięłam. Już wtedy główkę miał siwą. Obcięłam, patrzę, a on ma jakąś dziwną brązowo-rudą plamkę, w miejscu, gdzie był kołtun. Wystraszyłam się, że to może jakaś reakcja skóry, podrażnienie czy coś takiego.
Ale okazało się, że włos jakimś cudem się w tym miejscu nie wybarwił i został mu ten rudy kolor, jaki miał jako szczenię... :lol:
Teraz jak włoski już odrosły to w tym miejscu ma siwe, tylko końcówki rude... :lol:


U nas jest to samo, czesto podczas czesania znajduje nowe miejsca, gdzie wlos jest ciemno-rudy:roll: Chcialabym, zeby Miki caly taki byl (moze nie az taki rudy, ale troche ciemniejszy niz jest teraz....:p)

Posted

Marlena ja bym z tym poszla do weta,piisalas ze mial w tym miejscu zadrapaniea pozniej strupek? Niewiem,niechce cie straszyc,ale ja bym zrobila badania na NUZENCA pasozyta skory.To sie tak zaczyna najpiere drapanie strupk,pozniej wypadanie wloskow.

Posted

Nie, nie, strupka nie miał. To było takie miejsce hmm... poprostu miał skórkę pozdzieraną, schodziła mu tak, łuszczyła się, a teraz nie ma tam włosków. Niewiem, moze jednak wybiore się do veta...

Posted

Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Jestem po wizycie u Veta. Stwierdzil, ze nie jest to groźne, najwidoczniej doszło do poparzenia bądź jest to spowodowane od kucyka. A wiec niewiem, chyba kucyków już nie bedzie, moze pojdziemy do fryzjera... Mam nie robic do nastepnego tygodnia kucyków i sie zgłosić po niedzieli...

Posted

az wierzyc mi sie nie chce ze to od kucyka
moze za mocno naciągasz włosy?
moje maluszki chodzą w kucykach, zazwyczaj mają mieciutkie luzne gumki (jak z domu wychodzimy to dodatkowo taka cienka gumeczka)
czesto czeszemy, stosujemy dobre kosmetyki i karme i włosy na głowie mają bardzo geste. Moze Biotyne zacznij podawac albo jakies inne witaminki.
Czasami az mnie to denerwuje bo kitki im rosną bez opamiętania, ledwo zetne włosy to znów długie jak do warkoczyka.

a skąd poparzenie? To vet nie rozróżnia poparzenia od powyrywanych od kitki włosów???

Posted

julita104 napisał(a):
az wierzyc mi sie nie chce ze to od kucyka
moze za mocno naciągasz włosy?
moje maluszki chodzą w kucykach, zazwyczaj mają mieciutkie luzne gumki (jak z domu wychodzimy to dodatkowo taka cienka gumeczka)
czesto czeszemy, stosujemy dobre kosmetyki i karme i włosy na głowie mają bardzo geste. Moze Biotyne zacznij podawac albo jakies inne witaminki.
Czasami az mnie to denerwuje bo kitki im rosną bez opamiętania, ledwo zetne włosy to znów długie jak do warkoczyka.

a skąd poparzenie? To vet nie rozróżnia poparzenia od powyrywanych od kitki włosów???


No wlasnie, moze kitki robisz za bardzo sciagniete:roll: A z tym poparzeniem to tez dziwna sprawa:roll:

Posted

Niewiem. Być może kitki były za ciasne-używałam tych cieniutkich "gumowych" gumek. Niewiem jak moglo dojsc do poparzenia, przeciez swojego psiaka cały czas pilnuje wiec to może naprawdę jest od tych kitek???

Posted

marlena924 napisał(a):
Niewiem. Być może kitki były za ciasne-używałam tych cieniutkich "gumowych" gumek. Niewiem jak moglo dojsc do poparzenia, przeciez swojego psiaka cały czas pilnuje wiec to może naprawdę jest od tych kitek???


A jeslii uzywasz gumowych gumeczek to rozcinasz je?? Bo gumowe to moga byc tylko jednorazowki, bo inaczej wyrywaja wlos:roll:

Posted

Marlena a gdzie byłaś u veta?? Koło "Gwarka"??
Jak chcesz to idź sobie do Zdroju na 1 Maja, tam są bardzo fajni i dobrzy veci i omogą rozwiązać ten problem i wyjaśnią dokładnie od czaego to może być. Na pewno poświęcą Ci więcej czasu niż w Gwarku.

Polecam ich.

Miejmy nadzieję, że to nic poważnego.


A co do tych rudawych włosków na głowie, Almie też się zrobiła taka kępka rudych kłaczków, a jest na główce już siwa i kosmicznie to wygląda :evil_lol:

Posted

No moim zdaniem naprawde dziwna sprawa
albo kiteczka albo papilotki
w przeciwnym wypadku włos drażni oko. Tu nie jest rozwiązaniem obcięcie włosa, bo to tylko w wypadku piesków niewystawowych, zresztą to pójscie na łatwiznę.

moze spróbuj robic kitkę frotką, dalej warkocz i na koncu warkocza tą cienką gumką. Ja tak robię gdy Tofik ma już bardzo długie włoski na główce. Nię meczysz włosów a efekt dobry.

a z poparzeniem warto sprawdzic bo to dziwne. Było jakieś zdarzenie które mogło je wywoła?????

Posted

Marlenko, nie złość się na mnie, że tak napisałam. Pisząc tą wypowiedź nie miałam na myśli czegoś złego na vetów w Gwarku, też tam często chodziłam.
Tylko chciałam doradzić, żebyś się tam wybrała i porównała ich wypowiedź na ten temat, a nie pozostawiała sprawę w takim stanie jak jest.
Dobrze piszą, że to nalezyzbadać, i mieć pewność co było przyczyną tego że te włoski wypadły, skoro twierdzisz, że malutki nie mógł się poparzyć.
Trzymam kcuk, żeby było wszystko dobrze :-)

Posted

Dziękujemy :* No własnie niewiem co z tą kiteczką. Tak jak poradził vet, narazie nie bede jej robic, moze potem froteczkami. Niewiem jak by mogło dojść do poparzenia, może to jakaś reakcja spowodowana tą całą chemią na drogach?? Niewiem, vet mówił, że skóra jest wporządku, tylko brak tych włoskow...

Posted

[quote name='marlena924']TO ZDJĘCIE TEGO MIEJSCA:


O to rzeczywiscie:crazyeye: Wielkosci zlotowki:roll: Musisz isc do weta i powiedziec od czego to jest:roll:

Posted

Juz wszystko OK. Byłam przedtem z Toffim u veta. Powiedział, że to najprawdopodobniej od zaciasnej kitki. Kitka była zamocno związywana i krew nie dochodziła... Przy okazji pieska odrobaczyłam (robie to co pół roku :-)) i uszka wyczyściliśmy. I jak zaczną mu już tam włoski rosnąć, to mam sie zglosic (gdzies tak za tydzien) :-)

Posted

Bardzo Cię proszę obserwuj psiaka, bo co prawda weterynarzem nie jestem, ale sugerowanie, ze gumka związana była za ciasno i krew nie dopływała jest jakieś dziwne. Czy związywałaś mu też włoski na noc, tak, że skóra nie miała kiedy od kucyków ochłonąć? Jak mój Łobuziak miał jeszcze długie włoski starałam się na noc dać mu trochę luzu ze związywaniem, albo robiłam luźnego warkoczyka. Jeśli okaże się, że "łysinka" nie znika, albo coś się innego dzieje to pędź szybko do innego veta!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...