Genowefa Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 :cool3: Moja Sonia ma 5 miesięcy,troche juz ją nauczyłam(pierwsza wychodzę z domu i pierwsza wchodzę do domu,śpi osobno,je zawsze po nas,nauczyłam ją siad,waruj,przybiega do mnie,ale nie zawsze,jak wracamy ze spaceru,to czeka,aż jej łapki wytrę),ale mam problem,bo jak ją puszczam luzem,a na naszej drodze spotkamy przechodniów,to ich zaczepia,a nie daj boże jak sa dzieci.Wprawdzie im nic złego nie robi,ale nie wszyscy to tolerują.Wiem powinnam jej załozyć kaganiec,albo nie puszczać jej luzem,ale może jest inny sposób? Quote
Genowefa Posted January 11, 2006 Author Posted January 11, 2006 Genowefa napisał(a)::cool3: Moja Sonia ma 5 miesięcy,troche juz ją nauczyłam(pierwsza wychodzę z domu i pierwsza wchodzę do domu,śpi osobno,je zawsze po nas,nauczyłam ją siad,waruj,przybiega do mnie,ale nie zawsze,jak wracamy ze spaceru,to czeka,aż jej łapki wytrę),ale mam problem,bo jak ją puszczam luzem,a na naszej drodze spotkamy przechodniów,to ich zaczepia,a nie daj boże jak sa dzieci.Wprawdzie im nic złego nie robi,ale nie wszyscy to tolerują.Wiem powinnam jej załozyć kaganiec,albo nie puszczać jej luzem,ale może jest inny sposób?:roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: Quote
mila_2 Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 moja 5 m-czna sznaucerka olbrzymia też chętnie z każdym by się przywitała...rozwiązaniem jest smycz niestety. Na szczęscie jak warunki na to pozwalają i Młoda biega luzem reaguje na odwołania, wiec wielkiego kłopotu nie ma...:x odpukać w niemalowane Quote
MoniŚ Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Ja mam podobny problem z moją 6cio letnią sunią. Idziemy chodnikiem, sunia na smyczy a ona szarpie się w strone ludzi...mówię wyraźnie "fe!" a ona odwraca się obrażona i robi to samo :roll: nie wytrzymuje już, zawsze wącha ludzi i zagląda im to reklamówek :| skracam jej smycz a ona to samo...szarpie się, przepycha :( jak ją tego oduczyć? :shake: Quote
coztego Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 nie wytrzymuje już, zawsze wącha ludzi i zagląda im to reklamówek :| skracam jej smycz a ona to samo...szarpie się, przepycha jak ją tego oduczyć? Odwracać uwagę od przechodniów. Kiedy widzisz, że ktoś będzie Was mijał, wyciągnij z kieszeni jakąś fajną zabawkę i zajmij psinę, albo kawałek parówki, zeby wiedziała, ze lepiej patrzeć na Ciebie niż obcych, bo w Twoich kieszeniach są fajne rzeczy, a obcy nic nie mają ;) Quote
MoniŚ Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Coztego dziękuje:p Heh tylko śmiesznie to będzie, jak mijając człowieka wyciągne przysmak :lol: ale cego sie nie robi dla psów ;) wcześniej próbowałam zwrócić uwagę nawoływajac w moją strone, ale szybko przestawała patrzeć w moją strone. No ale spróbujemy z zabawką/przysmakiem. Jeszcze raz dziękuje ;) ;) Quote
PATIszon Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Chcesz zeby Twoj pies patrzyl w Ciebie jak w obrazek.....? MUSISZ na spacerach robic z Siebie malpe!!!:) Quote
coztego Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 [quote name='MoniŚ'] Heh tylko śmiesznie to będzie, jak mijając człowieka wyciągne przysmak :lol: Co w tym śmiesznego? ;) wcześniej próbowałam zwrócić uwagę nawoływajac w moją strone, ale szybko przestawała patrzeć w moją strone. Nawet jeśli jesteś najładniejszą panią na świecie- to ile taki pies może się w Ciebie wpatrywać bez celu? ;) [quote name='PATIszon']Chcesz zeby Twoj pies patrzyl w Ciebie jak w obrazek.....? MUSISZ na spacerach robic z Siebie malpe!!! Nic doadać nic ująć :lol: W każdym razie nigdy nie zastanawiaj się "Co ludzie pomyślą?", ani "Ale muszę kretyńsko wyglądać" ;) Quote
PATIszon Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 coztego napisał(a): W każdym razie nigdy nie zastanawiaj się "Co ludzie pomyślą?", ani "Ale muszę kretyńsko wyglądać" ;) Zastanow sie za to, z jakim zachwytem beda potem patrzec na psa , ktory oczu nie moze odwrocic od wlasciciela! :) Quote
PATIszon Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Wiesz co ja robilam? Kladlam sie na ziemi i "mowilam" piiiitu piiiiitu piiiitu. To bym dzwiek, na ktory Kenia wskakiwala mi na glowe, probujac mnie oskalpowac. Bawila sie przy tym przednio! Podobnie jak ludzie, ktorzy to widzieli :) Ja natomiast widzialam tylko jedno: 7-mio miesieczna sunie, ktora rezygnowala z zabawy z innymi psami i na oslep gnala do panci! Wiedziala, ze nie dosc, ze wytarmosi mnie za wlosy to jeszcze dostanie serek i bedzie mogla wrocic do innych psow! Quote
Behemot Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Genowefa napisał(a)::cool3: Moja Sonia ma 5 miesięcy mam problem,bo jak ją puszczam luzem,a na naszej drodze spotkamy przechodniów,to ich zaczepia,a nie daj boże jak sa dzieci.Wprawdzie im nic złego nie robi,ale nie wszyscy to tolerują.Wiem powinnam jej załozyć kaganiec,albo nie puszczać jej luzem,ale może jest inny sposób? A po co kaganiec? :-o Przecież to jeszcze szczeniak! Chyba nie robi tego agresywnie? Moja 4,5 miesięczna Sonia też leci do każdego przechodnia - z wielkiej miłosci do calego świata ;) Skacze na nich, usiłuje polizać po twarzy. Psiarzom to nie przeszkadza, zachwycają się jej urodą, ufnością i słodyczą ;) Wiem jednak, że nie mogę na to pozwalać - nie każdy sobie życzy takiego zaczepiania, a raz zdarzyło jej się w ten sposób przestraszyć b. malutkie dziecko. Robię to, co radziły dziewczyny wyżej: zwabiam ją do siebie smakołykiem, wesołym nawoływaniem. Raz skutkuje, a raz nie, ale nie tracę nadziei ;) Quote
souris Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Ja proponuję żeby pozwalać psu biegać do każdego ale nauczyć go przedtem że żeby zostać pogłaskanym należy usiąść. Nie wolno skakać ani skomleć ani robić innych szczeniackich rzeczy, trzeba siedzieć i wtedy jest nadzieja na zainteresowanie ze strony jakiejś obcej osoby. A najlepiej nauczyć witania na komendę. A co do robienia z siebie hmm idioty jak się jest na spacerze z psem :cool3: . Przez pierwsze kilka spacerów może to być problem ale potem się już na to nie zwraca uwagi. Naprawdę wyciagnięcie smakołyka jak przechodzi ktoś obok to jest NIC ! Ja sobie swobodnie z pieskiem dyskutuję na poważne życiowe tematy, chwalę pod niebiosa jak mi się coś podoba. O mało nie pozbawiłam życia kilku rowerzystów którzy się tak na mnie zagapili ( ja do pieska szeptem nie mówię :lol: ) że o mało nie wjechali w słup, tzn jeden wjechał ale się mu nic nie stało.:lol: :lol: :lol: Quote
an3czka Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Mój pies reaguje na : Koooooo Kooooo Kooooo Kokkodak!!! Zaczyna popiskiwać i wskakuje na mnie. Tarmosimy się. Chodzę na czworaka a on stara się mi przeszkodzić. Zachodzi od tyłu, wsuwa kufę pod pachę i nosem w twarz! Na dworze jeszcze tego nie próbowałam, ale może warto.:evil_lol: Quote
julita104 Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 an3czka napisał(a):Mój pies reaguje na : Koooooo Kooooo Kooooo Kokkodak!!! Zaczyna popiskiwać i wskakuje na mnie. Tarmosimy się. Chodzę na czworaka a on stara się mi przeszkodzić. Zachodzi od tyłu, wsuwa kufę pod pachę i nosem w twarz! Na dworze jeszcze tego nie próbowałam, ale może warto.:evil_lol: jak zaczniesz to praktykowac na dworzu to ja jade do Ciebie z aparatem fotograficznym! Musze to zobaczyc! :P :lol: Quote
justynia Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Genowefa napisał(a)::cool3: Moja Sonia ma 5 miesięcy,troche juz ją nauczyłam(pierwsza wychodzę z domu i pierwsza wchodzę do domu,śpi osobno,je zawsze po nas,nauczyłam ją siad,waruj,przybiega do mnie,ale nie zawsze,jak wracamy ze spaceru,to czeka,aż jej łapki wytrę),ale mam problem,bo jak ją puszczam luzem,a na naszej drodze spotkamy przechodniów,to ich zaczepia,a nie daj boże jak sa dzieci.Wprawdzie im nic złego nie robi,ale nie wszyscy to tolerują.Wiem powinnam jej załozyć kaganiec,albo nie puszczać jej luzem,ale może jest inny sposób? No to chyba masz tylko pół problemu, bo Twoja Sonia wraca...:lol: Moja Tamcia nie dość, że goni do ludzi, a szczególnie do młodych i do dzieciaków, to jeszcze jest gotowa z nimi pójść. Właśnie mąż wrócił ze spaceru- puścił ją ze smyczy (bo pusto na ulicach), no i było ok, słuchała się, ale jak tylko zobaczyła parę wracającą z imprezy (no, głośno się zachowywali), pobiegła, nie słuchając go i po prostu poszła za nimi :mad:Dopiero jak się facet odwrócił i pogłąskał ją, mąż ich dogonił. :-o Jak tego ją oduczyć?? Przecież nie zakażę głaskania komuś obcemu... Z drugiej strony nie chcę, żeby się gdzieś kiedyś zawieruszyła. Fakt, jest ze schroniska, więc garnie się do każdego. Jest z nami jakieś 2 tygodnie, więc może to dlatego. Wydaje mi się jednak że nas zaakceptowała jako właścicieli. W dzień jej nie spuszczamy, bo za dużo ludzi się kręci, chyba że gdzieś na jakiś polach... Minie jej samo, czy próbować działać, tylko jak?? Quote
coztego Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 justynia napisał(a): Minie jej samo, czy próbować działać, tylko jak?? Zdecydowanie działać! Po pierwsze- takie ganianie za ludźmi może być niebezpieczne, po drugie- jeśli ktoś się odwraca do suni i zaczyna ją głaskać to nagradza jej uciekanie... Więc samo nie przejdzie, bo to zachowanie samonagradzające. Musicie po prostu ćwiczyć przywołanie i stać dla Waszej suni bardziej atrakcyjni niż przypadkowy przechodzień. Sposobów jest sporo, może spróbuj tak jak PATIszon: Kladlam sie na ziemi i "mowilam" piiiitu piiiiitu piiiitu. To bym dzwiek, na ktory Kenia wskakiwala mi na glowe, probujac mnie oskalpowac. Bawila sie przy tym przednio! ;) Quote
justynia Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 coztego napisał(a):Zdecydowanie działać! Po pierwsze- takie ganianie za ludźmi może być niebezpieczne, po drugie- jeśli ktoś się odwraca do suni i zaczyna ją głaskać to nagradza jej uciekanie... Więc samo nie przejdzie, bo to zachowanie samonagradzające. Musicie po prostu ćwiczyć przywołanie i stać dla Waszej suni bardziej atrakcyjni niż przypadkowy przechodzień. Sposobów jest sporo, może spróbuj tak jak PATIszon: ;) Dzięki, od jutra zaczynam solidnie, a raczej kontynuuję, bo zawsze ją próbowałam odciągać. Jak jest na smyczy, nie ma problemu, gorzej jak bez (chociaż to jej ograniczam, przynajmniej w dzień). Z tymi sposobami to musi rzeczywiście nieźle wyglądać :crazyeye: ale czego się nie robi dla psiaka :razz: Mam tylko nadzieję, że podziała i po jakimś czasie się oduczy... Quote
coztego Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 I pamiętaj, że pies prędzej przyjdzie jeśli będziesz mu uciekać (najlepiej z jakimś radosnym okrzykiem) niż go gonić. Dużo smakołyków, super zabawka w kieszeni i może zdecydujesz się na tę linkę ;) Quote
justynia Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 coztego napisał(a):I pamiętaj, że pies prędzej przyjdzie jeśli będziesz mu uciekać (najlepiej z jakimś radosnym okrzykiem) niż go gonić. Dużo smakołyków, super zabawka w kieszeni i może zdecydujesz się na tę linkę ;) Odpowiednią linkę już kupiłam (tylko krótszą- 3 metry, bo jak sobie wyobraziłam 10- cio metrową, jak pisałaś coztego, to zwątpiłam :lol:). No i jej używałam. Ostatnio nie wychodzimy z nią na dłużej, bo ma podejrzenie kaszlu psiowego, czy jak to się tam nazywa (kenelowy chyba inaczej), więc krótko i do domciu. Tylko czasm mi się właśnie mąż wyłamuje i ją puszcza (a biegać na zimnie nie powinna), no ale cóż zrobić :mad:. Quote
souris Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Uwięzić męża dopóki pies nie wyzdrowieje.:lol: :lol: :lol: 3 metry to zdecydowanie za mało. 10 m nie jest takie straszne. Ja teraz uważam że to jest za krótkie i przygotowuję się do dokupienia jeszcze co najmniej 5 :lol: Quote
Behemot Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 PATIszon napisał(a): Ja natomiast widzialam tylko jedno: 7-mio miesieczna sunie, ktora rezygnowala z zabawy z innymi psami i na oslep gnala do panci! Nie chcę zapeszać, ale ja podobny sukces odniosłam, kiedy moja Sonia miała zaledwie 5 miesięcy :lol: Do tej pory oderwie się od każdej, nawet najfajniejszej zabawy, kiedy ją zawołam. Normalnie nie mogę uwierzyć we własne szczeęście! :multi::multi::multi: Quote
Czoko Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 [quote name='souris']Ja proponuję żeby pozwalać psu biegać do każdego ale nauczyć go przedtem że żeby zostać pogłaskanym należy usiąść. Nie wolno skakać ani skomleć ani robić innych szczeniackich rzeczy, trzeba siedzieć i wtedy jest nadzieja na zainteresowanie ze strony jakiejś obcej osoby. A najlepiej nauczyć witania na komendę. Dzień Dobry! Jestem na etapie prób z nauką spokojnego witania i nieoszczekiwania. Którą metodę z użyciem komendy mogłabyś polecić jako skuteczną. Moja 4 miesięczna Czoko jest bardzo oporna zwłaszcza gdy jest podekscytowana. Dziękuję i pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.