Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zapisuję sobie w pamięci, żeby zajrzeć do Giny następnym razem.
tylko że niestety będzie się to wiązało z wywlekaniem jej z budy na siłę, bo nie ma szans żeby z własnej woli wyszła. Chłopaki będą musieli nam pomóc ją przetransportować na wybieg.

  • Replies 188
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Aga-33-76']

A co u maluchów? Dają czadu (dosłownie i w przenośni)?

Kupki powolutku się normują, od wczoraj koniec z poprzednią karmą, strasznie na nią reagowały. Teraz ryżyk, warzywka i mięsko+witaminy. Także dosłowny 'czad' trochę mniejszy ;)

A w przenośni dają czadu, dają. Mała to się chyba bardziej rozbrykała niż jej pewny siebie na początku brat. Strasznie płaczliwa i gadatliwa, zostawiona sama z bratem w pokoju drze się niemiłosiernie. Poza tym cały czas zaczepia Skoczka, gryzie za uszy, łapy, mała szatanica się z niej zrobiła, za to Skoczek się troszkę uspokoił (przynajmniej kotom dał spokój :diabloti:). Cały czas chcą na rączki (szczególnie Fibi) a na dworze to już w ogóle, kupka, siku i zasuwają szybko do domu albo chcą na rączki bo w łapki zimno. Fibi to taka delikatna, energiczna przylepka, Skoczek szczekacz ale raczej stateczny i cierpliwy. A jak się rozszczekają w zabawie to dopiero jest koncert, bitwa żuków !:lol:

Posted

One są u mnie prawie tydzień a ja już nie mogę sobie wyobrazić, że pojadą sobie kiedyś ode mnie w świat. Ojj ewentualny DS będzie mocno prześwietlony przed wydaniem szczylków :diabloti:

Filmik będzie jak uda mi się zrobić a to nie jest takie proste przy tych małych szczurkach (samo robienie zdjęć było wyzwaniem;) ), Może jutro coś mi się uda, dziś mam za wielki bałagan w pokoju żeby to nagrywać i publikować w internecie :evil_lol:

Posted

Pineska duże buzi /bez podtekstów ;)/ no i stoopy maluchom całuję na dobranoc; a jak u maluchów z kasą ? może warto byłoby Pineskę kasą na jedzonko wspomóc; takie małe potworki mają niezłe apetyty. maluchy mają już odrobaczanie, szczepienia? na to też kasa potrzebna - nie można z tym dziewczyny zostawić (jeśli nie mają)

no i Gina... z tym strachem coś trzeba zrobić ...

Posted

Z tego co wiem, jeśli Pineska będzie chciała zwrot kosztów za weterynarza, to schronisko może to pokryć. Tzn. nie wiem jak się umawialiście konkretnie kiedy odbierałaś maluchy, była o tym mowa :)

Kurczę... Gina :( dzisiaj znowu nie było czasu, mam wyrzuty sumienia ale z drugiej strony tak jak pisałam - czas poświęcony na jedną sesję z nią to przynajmniej trzy spacery zabrane innym...

Posted

Eeh, trzeba ją stamtąd wyciągnąć do DT z behawiorystką ; trzeba, no trzeba koniecznie Ginie zrobić zdjęcia w miejsca tam gdzie przebywa (nawet w kąciku skulonej), założyć osobny wątek albo zmienić tytuł na tym, zacząć go rozsyłać gdzie się da, zebrać kasę na pobyt, na transport i sru... np. do Wiosny

Wierzę, że jest Wam ciężko, postaram się zachęcić środek kraju do wzmożonej aktywności na tym wątku, bo na razie cieniutko.

Gdyby nie pineska, to i ze szczeniorami byłoby kiepawo :(

Posted

Na razie Giny mamy tylko tyle zdjęć ile na pierwszej stronie.
Przy następnej wizycie postaramy się w końcu poświęcić jej chwilę. Ja będę prawdopodobnie dopiero w przyszły piątek, ale wcześniej na pewno będzie jechać Fiks.

Teraz mieszka w boksie z innym psem i jest ok, kiedy on obszczekuje przechodzących Gina się przyłącza, ale wystarcza żeby poczuła na sobie wzrok człowieka i ucieka do budy.

Posted

Aga 33-76, maluchy dziękują za buzi w stoopy :lol:
Żarełko na razie mamy jakby co (dostaliśmy z Dąbrówki 5kg ale niestety maluchy jej nie tolerują :shake: więc gotuję im) ale dzięki za chęć pomocy, w razie czego będę wiedziała gdzie się zwrócić jak zabraknie kasy na żarełko :) Ogólnie teraz mają bunt przeciwko ryżykowi z warzywkami i owocami, chcą mięsko i koniec! Podłe szczurki ;)
Szczepienia mają jedne, te pierwsze z pierwszych, drugie powinno byc jakoś za niedługo. Raz zaszczepione, odrobaczone są.

Posted

Aga-33-76 napisał(a):
Psiaki są przecudne :) co najważniejsze, nie widać już w ich oczach strachu ani przerażenia :)


o, o, właśnie :) są szczęśliwe u Pineski :)

Posted

Powiem Wam, że niedawno one były szatankami ale teraz rozbrykały się na całego! Biegają, wszystko obżerają, najbardziej lubią gryźć i ciągnąc kable więc wszystko trzeba zabezpieczać, chować przed szczurkami bo już jeden kabelek przegryziony od ładowarki do telefonu :cool3: Na drugi ogień idą nicie i taśmy mojej mamy, która ma cały ich stos w koszyku (jest z zawodu krawcową więc pełno się tego po domu wala :lol: ). Potem fajne do gryzienia sa jeszcze kapcie i piłka z gumowymi kolcami. Dziś zabrały się za rozbrajanie megasznurka do przeciągania mojej Mange, trochę im nie wyszło no ale i tak zadowolone z siebie były :lol: Poza tym zawsze narobią szumu w nocy, naszczekają na małą Nukę, która cały czas ich do końca nie zaakceptowała i powarkuje kiedy małe wejdą jej w teren.

Z Cezarem, ONkiem bawią się, liżą mu pyszczol, gryzą za ogon a on idiota sie cieszy jak dziecko :loveu:
Jak zostaną same w domu to najpierw jest koncert, płacz i lament- nawet jak dostaną coś dobrego na czas nieobecności. A po powrocie- taniec radości, pisk, że nie wiem! ;) Baaardzo lubią być z człowiekiem i cały czas za nim łażą (np. wychodzę z pokoju to już dwie kluchy idą za mną, idę do kuchni, już 8 łapek idzie za mną), są przekochane.

Wiedzą już do czego służy lodówka :evil_lol:

Są wszystkożerne :lol: Dzisiaj zasmakowały im banany, lubią jabłka i inne 'dziwne' rzeczy ;)
No i rosną, są coraz cięższe. Skoczek jest chyba bardziej za Giną wyglądem, te uszka, mordka, szczuplutki. I ma gładką sierść. Fibi to teraz mały klops, z bardziej miękką sierścią.

No i co jeszcze mogę powiedzieć, jak na razie domku na horyzoncie nie widać, ani śladu.
Poza tym maluchy pozdrawiają ciotki oczywiście!

A no i jeszcze coraz częściej nie zdarza im sie załatwiac w domu :cool3:

A jak tam Gina?

EDIT: Narzekałam, że nikt nie dzwoni a właśnie przed chwilą rozmawiałam z miła panią o małych. :) Niestety pani szuka mniejszego pieska, nawet takiego do 5 lat ale żeby był mniejszy bo ma małe mieszkanie i jednego dużego psa już, planuje dziecko więc niestety maluszki Giny odpadają. Skierowałam ją na Dąbrówkę bo macie tam multum szczeniaków. Bardzo fajna po rozmowie i odpowiedzialna kobieta, zdająca sobie sprawę z psich potrzeb. Miała dobkę z trudnym charakterkiem, włożyli z mężem w nią wiele pracy. Jest z Niemiec ale przyjeżdża do Polski niedługo także może się do Was zgłosi :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...