Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie sa tam 3 pieski schroniskowe.Maja pokoje z wyjsciem na wybieg, w dzien sa wypuszczane.Czasami zabierane do domu zeby poprzebywaly dluzej z czlowiekiem.Staram sie tam jezdzic jk tylko mam czas

Posted

Czyli każdy ma swój pokój czy wszystkie są razem ?
A ten domek dla psiaków to jest daleko od ludzi, bo jak rozumiem w tym budynku tylko zwierzaki mieszkają.
Czyli psiaki nie mają stałego kontaktu z człowiekiem ?
A te pokoiki to duże czy małe ? Ocieplane ? Takie jak w bloku ?
Bo na zdjeciach to super warunki tam wyglądają, wiec ciekawa jestem jak tam jest.

Posted

Pokoiki sa rozne w zaleznosci.To jest budynek z okienkiem na wyjscie.Dom wlascicielki jest troche dalej ale ona stale tam jest.Ja mysle ze najlepiej byloby zadzwonic do wlascicielki i zapytac jakby bylo z niewidomym pieskiem.Bo jeszcze nie bylo tam takiego.Ale dla mnie warunki sa swietne.Psy mieszkaja oddzielnie.Jedynie Bis - Łoli mieszka z suczka zeby mu bylo razniej bo to zywe psy.Jak sa puszczone biegaja kolo domu wlascicielki.

Posted

Yokuś,a kiedy Ty będziesz w tym hoteliku?Może byś się wtedy spytała właścicielki,czy nie wzięłaby psiaka?A może by ją uprosić,żeby do domu go wzięła?Takie ślepe staruszki nie są absorbujące.Potrzebują tylko człowieka.Mój Antoś niby był głuchy,a jednak zaczął słyszeć:smile:.
Trzymam kciuki za pieska,bo takie ślepaczki bardzo mnie rozczulają

Posted

podeslijcie mi zdjecia na maila, zrobie mu allegro na 14 dni. proponuje tez zrobic ogloszenia papierowe, kazdy z nas moze skserowac ogloszenie przynajmniej 10 razy i powiesic gdzie tylko sie da. troche sie tego uzbiera i moze ktos wrazliwy wynajdzie tego kudlaczka pieknego

Posted

Przepraszam, że mnie wczoraj na dogo nie było ale nie dałam rady....
Uzupełniłam pierwszy post. Mamy 80zł stałych deklaracji !!!! DZIĘKUJĘ
1. Na początku w DT/hotelu Filip na pewno musiałby być sam. Nie znam go dobrze, tylko co zaobserwowałam w ciągu jednego spaceru to wiem. On panicznie boi się dotyku i próbuje się bronić właśnie gryząc. Po jakimś czasie, kiedy zorientuje się, że nic mu nie grozi powinien przestać tak reagować. Takim samy przykładem jest Martynka wyciągnięta z naszego schroniska
http://www.dogomania.pl/threads/173203-Niewidoma-chora-kilkunastoletnia-Martynka-z-guzem-ZBIERAMY-NA-OPERACJAE
Sunia nie dawała się dotknąć w schronisku i wywieziono ją do hotelu w klatce kennelowej. Po kilku dniach, kiedy poczuła że nic jej nie grozi pozwala się dotykać.
Kiedy Filipek przyzwyczaiłby się, że dotyk nie oznacza ugryzienia czy uderzenia może mógłby mieszkać z innym psem. Tak jak ślepy i głuchy pies również z naszego schroniska- Pikuś żyje w gromadzie zwierząt wu dragonek100 i ma się bardzo dobrze:
http://img4.imageshack.us/img4/8564/dsc05917q.jpg
http://img6.imageshack.us/img6/4971/dsc05974s.jpg


3. Poproszę koleżankę, żeby w niedzielę popytała o stan zdrowia Filipka u weterynarza schroniskowego - ja nie dam rady jechać do schroniska ....

4. Jak już pisałam w pierwszym poście Filip więcej na spacer nie pójdzie. A to dlatego, że on bardzo boi się złapania na smycz i ucieka przed smyczą. Wpada na inne psy, a te warczą na niego i go podgryzają. Kiedy jest już złapany na tą smycz trzeba go wyciągnąć z boksu, czyli przecisnąć się przez wejście od boksu odpychając wszystkie psy, które chcą wyjść na spacer. Nie byłoby to jeszcze tak tragiczne gdyby nie to, że Filip w tym czasie wyprawia cuda, żeby uwolnić się z pętelki na szyi, skacze wariuje i ciągnie w przeciwną stronę przez co robi duże zamieszanie.....
Wchodzenie polega na tym, że trzeba Filipka na siłę wcisnąć między inne psy, a przy ściąganiu smyczy unikać jego zębów. To dla niego naprawdę duży stres....

5. Nie wiem o czym to świadczy, ale .... kiedy tak sobie wolno człapaliśmy w niedzielę przypadkiem kopnęłam mały kamień. Filip się przestraszył i odskoczył. To mnie skłania do zastanowienia się czy on rzeczywiście jest głuchy jak pień. Na gwizdanie , wołanie, klaskanie kompletnie nie reaguje.... Na spacerze idzie wolno, łapka za łapką, ale w budynku schroniska kiedy zbliżamy się do boksów zwalnia kompletnie. Długo stoi w miejscu. Może on minimalnie słyszy ? Przecież psy szczekają bardzo głośno !!A może tylko kieruje się zapachem ? - od strony boksów śmierdzi.....

Posted

W grudniu wpłacę na Filipka 20 zł, nie mogę zadeklarować co miesiąc, bo z moimi zarobkami różnie bywa, a mam już kilka innych zobowiązań. Będę tu zaglądać i jeśli będę mogła to wspomogę

Posted

3.5 roku temu ponad w Sosnowcu zaginłął bardzo podobny pies. Wyadoptowałam go ze Zmigrodu od pewnej baby( był wątek) Jest naprawdę podobny!!!! Czas mógł sprawić takie zmiany. Odszukam wątek i foty. Stara wołała na Niego Żuk, Żuczek.W nowym domu dali mu na imię Sproket. Gdyby to był On, a szukałam go długo i wszędzie to będę ryczeć jak bóbr. Nie stać mnie teraz na wpłaty ( na nic mnie nie stać:( ), ale dołoże wszelkich starań, niezależnie od tego czy to Żuczek,by pomóc temu psu.
Muszęna wątek ściągnąć ulv, Ona Żuczka kąpała i nocowała.
Trzymaj się chłopaku.

Posted

Edi -obejrzałem zdjęcia Filipa i Żuczka dokładnie i nie chciałbym robić Ci nadziei na próżno,bo to boli....... ale moim zdaniem masz rację,że chcesz zbadać sprawę .Te dwa psiaki to może być ten sam......... >Ale upewnij się jakoś jeszcze,bo foty to nie wszystko.Dla mnie jest ten cud możliwy i tego Wam obojgu życzę.:)

Posted

ketunia napisał(a):
Jak dla mnie to te psiaki są bardzo podobne do siebie

A cza i pewnie tułaczka,zabiedzenie zrobiło swoje. Pamiętam jeszcze, że Żuczek miał bliznę na piersi,jakby od łańcucha. takie hm, wgniecione miejsce.
Żuczek był i strachliwy i bojaźliwy. Bardzo. Nie mam kontaktu z byłym domkiem, i chwała. Nieodpowiedzialni byli:(:( i niby uciekł....
Bosz, codziennie obdzwaniałam wszystkie strony, policje, straże miejsckie. dwa razy bylismy go szukać nocą w parkach, zaspach....
Żuczku obyś to był Ty.

Posted

doogo-60 napisał(a):
Edi -obejrzałem zdjęcia Filipa i Żuczka dokładnie i nie chciałbym robić Ci nadziei na próżno,bo to boli....... ale moim zdaniem masz rację,że chcesz zbadać sprawę .Te dwa psiaki to może być ten sam......... >Ale upewnij się jakoś jeszcze,bo foty to nie wszystko.Dla mnie jest ten cud możliwy i tego Wam obojgu życzę.:)

Kochana, ja tylko wywlekałam Go z budy, nocą w śniegu.Potem pojechał do wrocławia do ULV.Ba, po sygnale że jest pojechała do Katowic i przywiozła mi biedę na DT Majkela, bo Żuczka nie było.
Ona musiałaby Go zobaczyć.Mam 4 futra i jestem bez pracy, inaczej trafił by do mnie.Mogę zaoferować bazarek jedynie na razie. Postaram się załatwić hotelik, tanio.Gdyby tam trafił pojechałabym Go zobaczyć, pogłaskać, dotknąć :(,bo to ode mnie 100km, a do Was znacznie dalej.

Posted

Spokojnie :) widzę,że Cię emocje zżerają i nie dziwie się.Ale gadaj wolniej i z sensem.
Gdzie ty jesteś a gdzie pies? - może napisz i ktoś akurat coś zaradzi- ludzie jeżdżą po polsce tam i na zad. napisz też dokładnie kto może go najdokładniej rozpoznać albo najlepiej sama znajdz tą osobę,a jak nie masz kontaktu to podaj tu i może ktoś zna i może mieć kontakt.

Posted

Ank@, ponieważ zdjęcia Filipka są takie bardziej z boku to czy możesz w schronisku go porównać z tym zdjeciem Żuczka i sprawdzić czy ma tą bliznę ? A i jak długo Filipek jest w schronisku ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...