gonia66 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Renata5 napisał(a):Wypluj te słowa:mad:,bo Cię nie adoptuję:eviltong: tfu tfu tfu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
ivette3 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 gonia66 napisał(a):BO ja sie boje bardzo...:(Jesli wtedy- ponad miesiac temu wyniki nie byly juz dobre....to nie leczony..przez ponad miesiac.... nie wiem co teraz moze byc...:(....gryze pazurki w oczekiwaniu na wiadomosc od Biafry..ale chyba jednak nie dam rady dluzej czekac i zadzwonie sama....uprzedzalam ja wczoraj,ze moge nie dac rady...i ja pierwsza zadzwonie.... wszyscy tu z nadzieją czekamy na dobre wieści- tak dobre jak tylko to jest możliwe ... Quote
gonia66 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Filipek dzis nie mial robionych zadnych badań, byl tylko na obserwacji. Dziewczyny chcialy go poogladac z wszystkich stron- zachowanie i reakcje. BAsia- wetka ktora pracuje z nim- moze go glaskac, badac osluchowo, podchodzic bez problemu...Filip jest dobrze odżywiony, nie kaszle, nie ma dusznosci, dobrze je i trawi. Niestey większosc dnia- spi, wg dziewczyn nie odbiera wiekszości bodźcow- nie widzi i nie slyszy, wiec jest jakby w takiej ciemni- prawdopodobnie więc dlatego dotyk wywolywał w nim lęk i histerię(choc dzis juz takowej nie bylo w ogole)...dlatego nie wykazuje zainteresowania swiatem zewnetrznym na teraz....:( Niestey do badan bedzie musial byc poddany lekkiej narkozie- aby badania byly wiarygodne...stad obserwacja organizmu- pod katem serduszka również... Niestey boja sie dziewczyny..boją sie tych leukocytow, ktorych jest 23000:(:( to podobno ogromna ilośc i wetki z tej lecznicy nie chca wierzyc, ze z takimi wynikami mogl byc kastrowany:(:( A najgorsze jest to, ze te wyniki byly......w sierpniu(BIafra dokladnie nie pamieta ale nie byly na pewno sprzed miesiaca aprawdopodobnie po przyjeciu Fila do schronu(to musi jeszcze sparwdzic dokladnie)..niestey na wynikach bylo wskazanie do powtornego badania.....nie wiem czy w ogole jakies leki dostal w zwiazku z ta leukocytoza..byc moze wtedy tak i stad to wskazanie do kontorli...nie rozumiem wiec tym bardziej wskazan dwoch wetow, ktorzy stwierdzili, ze badania nie sa potrzebne juz- bo pies sie stresuje....:( JA nie znam sie na wynikach...moze ktos kto sie zna napisze- co moze oznaczac liczba 23000 leukocytow:(.. Ogolnie na dzis- Filus ma sie dobrze..nie jest agresywny, nie jest spanikowany...wiekszośc czasu spi...prawdopodobnie jutro bedzie poddany badaniom i robione będa wyniki... Boże,,,jaka ja jestem szczesliwa, ze wreszcie zajmuja sie nim kompetentni ludzie.......slow brak, bo dawno juz to mogl miec...:( Quote
malibo57 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 [QUOTE co moze oznaczac liczba 23000 leukocytow:(.. [/QUOTE] Wszystko. Bezwzględnie wymaga dalszej diagnostyki. Quote
gonia66 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 no tak...choc wyglada, ze jest dwoch- jest rzeczywiscie jeden...pytanie- dlaczego jego stan sie zmienil w jeden dzień???CHoc Marcie juz dawal sie dotykac (Jak BIafra byla na wizycie i w czasie odjazdu), to nikomu obcemu poza tym nie...BIafra pisala nawet chyba, ze GO nie dotykala...teraz..wydawaloby sie ze zmiana miejsca...a w dodatku zapach weta(choc on podobno nie czuje- to reagowal na zapach Marty- wiec chyba jednak cos czuje)..nowe zupelnie miejsce nie mowiac o calkiem obcych osobach, po stresujacej podrozy...aj sie balam ze wyjdzie z niego jakas histeria, agresja, złośc i lęk ponad wyobrazenie(no wybaczcie- taki naparwde mialam obraz Filipka)...a tu co widzimy???Zmiana miejsca i zmiana zachowania??MIalo byc znacznie gorzej a wydaje sie ze jest lepiej...Byc moze(Albo raczej na pewno) to tez Pani BAsia- ktora z Nim pracuje- to podobno pani dr chirurg z behawiorystyczna specjalnoscia i 40 letnim doswiadczeniem, ktora wie jak do psa podejsc..wprowadzila go w nastroj spokoju...bo gdyby tak nie bylo chyba by blogo nie spal wiekszej czesci dnia..ze strachu i ztresu to raczej by sie motal po klatce...:) A ktos pisal wczesniej, ze my chcemy zameczyc psa badaniami.....ech..... Quote
avii Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 I ja jestem z doskoku .. Gonie wie dlaczego z doskoku ... jeszcze do 18-19 ..:mad: a teraz jeszcze net mi sie zawiesza po kilka razy i cała para idzie w ..gwizdek:shake: Z niecierpliwością jednak oczekiwałam na info o Filipku , bo kopułka mi sie lasowała na wszystkie możliwe sposoby .. Biafra , dzięki dozgonne że w tak niesprzyjającej aurze podjęłas się trudu przewozu Filipka do kliniki .. :Rose::Rose::calus: A to co teraz może być ... oby to była nadzieja na lepsze jutro Filipka .. i tę nadzieję Filipek dostał od nas darczynców , sponsorów jak zwał tak zwał, po prostu od ludzi wrażliwych serc teraz będziemy tylko czekać na wyniki badan i Filipku POWALCZYMY O CIEBIE , niezaleznie od wyników Reszty komentować nie będę ,bo to co podziało się znowóż budzi tylko niesmak :shake: Ivette :kiss_2::kiss_2: bardzo klarownie i rozsądnie przedstawiłas to o czym z pewnością większośc z nas pomyślała ..... ale damy radę dziewczyny nie ma innej opcji.... I poddaję pod propozycję zamknięcie tego wątku , ( edycja pierwszego posta bardzo ważna a teraz niemozliwa) i otwarcie nowego , ze streszczeniem co i jak ... tylko z pozytywną energią :p Z NADZIEJĄ NA LEPSZE JUTRO DLA NIEWIDOMEGO, GŁUCHEGO fILIPKA Quote
gonia66 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Wiesz Avii..jak juz Fifi bedzie u Madzi- to tak sie stanie na pewno-nowe zycie i nowy watek....:)I na pewno bedziemy o niego walczyc bez wzgledu na wyniki...nalezy sie to Jemu od nas..i chcemy my to dac wszyscy... Teraz jednak myślę,że w naszym obowiazku wobec Filipa i innych psow jest pozamykanie wszystkich sparw, ktore tu zostaly otwarte...nie mozemy i nie chcemy chyba tego tak zostawic, bo okazuje sie ze niejasnosci jest wiecej niz myslalysmy....nie mozemeu udawac,ze tego nie widzimy...mnie przynajmniej oczy otwieraja sie z dnia na dzien coraz bardziej....:( Jeśli jednak uważacie inaczej...proszę- napiszcie... Quote
Ank@ Posted January 13, 2010 Author Posted January 13, 2010 [quote name='gonia66'] - Niestey wg pierwszych oględzin wetki, jego ślepota i głuchota(nie ma tez podobno węchu) nie wynika ze starosci, ale albo z jakiegos zadawnionego urazu, albo z choroby:( -FIlip prawdopodobnie nie widzi nic... a poniewaz slabo slyszy i nie ma prawie wechu- odbiera świat "Podmuchem"...ma dluga, sterczacą sierśc, wiec gdy czlowiek sie zbliza, sierśc sie rusza- on to odbiera...tzn odbiera podmuch wiatru.... Pytam z czystej ciekawości: jak pani weterynarz stwierdziła, że Filipek nie ma węchu ? P.Marta i Biafra twierdziły, że pies p.Martę poznaje właśnie po węchu. Teoria z 'podmuchem' jest ciekawa. Nie przypuszczałam że pies może tak odbierać bodźce ze środowiska :p Skan faktury, rachunki i diagnozę weterynarza wkleję jutro, ponieważ nie posiadam skanera i oddałam dokumenty koleżance, która obiecała mi je zeskanować. Filipka badał weterynarz: Bogusz Ziembiński Quote
gonia66 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 [quote name='Ank@']Pytam z czystej ciekawości: jak pani weterynarz stwierdziła, że Filipek nie ma węchu ? P.Marta i Biafra twierdziły, że pies p.Martę poznaje właśnie po węchu. Teoria z 'podmuchem' jest ciekawa. Nie przypuszczałam że pies może tak odbierać bodźce ze środowiska :p Skan faktury, rachunki i diagnozę weterynarza wkleję jutro, ponieważ nie posiadam skanera i oddałam dokumenty koleżance, która obiecała mi je zeskanować. Filipka badał weterynarz: Bogusz ZiembińskiNie mam pojecia jak- oczywiscie caly czas pisalam, ze to sa dane wg wstepnych ogledzin, wiec nie sa potwierdzone poki co...obserwacja ludzi wykwalifikowanych moze wiele dac..i na tejze wlasnie podstawie takie wnioski- czy sie potwierdza- zobaczymy oczywiscie.. Jesli chodzi o "podmuch" to jest w pewnym sensie logiczne myslenie...jakos musi te bodźce odbierac przeciez...wczesniej tez o tym nie slyszalam, ale jak pisalam- ufam fachowcom..a takowi tam pracuja... BAdania pokaża nam zapewne więcej..a ja przekazalam wiesci od Biafry, ktora rownie mocno jak my jest przejeta jego losem.... Aniu..czy pieczatka tego weterynarza bedzie widoczna???Szkoda jednak, ze nie dotrzymalas obietnicy i na czas nie zalatwilas tych dokumentow..takie kolejne odwlekanie i granie na zwłokę budzi kolejne dziwne myśli..:( Quote
lilk_a Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Teoria z 'podmuchem' jest ciekawa. Nie przypuszczałam że pies może tak odbierać bodźce ze środowiska jak każdy głuchy i niewidomy..... pozostaje dotyk a podmuch to też forma dotyku .........:( a brak węchu ? jeżeli pies nie podejmuje żadnych prób wąchania czegokolwiek (ruch nosem , wąchanie podłoża ) to chyba nietrudno wysnuć taki wniosek......... Quote
Ank@ Posted January 13, 2010 Author Posted January 13, 2010 gonia66 napisał(a):Nie mam pojecia jak- oczywiscie caly czas pisalam, ze to sa dane wg wstepnych ogledzin, wiec nie sa potwierdzone poki co...obserwacja ludzi wykwalifikowanych moze wiele dac..i na tejze wlasnie podstawie takie wnioski- czy sie potwierdza- zobaczymy oczywiscie.. Jesli chodzi o "podmuch" to jest w pewnym sensie logiczne myslenie...jakos musi te bodźce odbierac przeciez...wczesniej tez o tym nie slyszalam, ale jak pisalam- ufam fachowcom..a takowi tam pracuja... BAdania pokaża nam zapewne więcej..a ja przekazalam wiesci od Biafry, ktora rownie mocno jak my jest przejeta jego losem.... Aniu..czy pieczatka tego weterynarza bedzie widoczna???Szkoda jednak, ze nie dotrzymalas obietnicy i na czas nie zalatwilas tych dokumentow..takie kolejne odwlekanie i granie na zwłokę budzi kolejne dziwne myśli..:( Będzie widoczna. To nie granie na zwłokę. Gdybym miała własny skner, już bym wszystko przedstawiła. Nie mogę powiedzieć dziewczynie, że ma mi JUŻ zeskanować dokumenty. Powiedziała, że jutro da radę... Quote
Ank@ Posted January 13, 2010 Author Posted January 13, 2010 lilk_a napisał(a):jak każdy głuchy i niewidomy..... pozostaje dotyk a podmuch to też forma dotyku .........:( a brak węchu ? jeżeli pies nie podejmuje żadnych prób wąchania czegokolwiek (ruch nosem , wąchanie podłoża ) to chyba nietrudno wysnuć taki wniosek......... No właśnie on zawzięcie wąchał krzaczki na spacerze w schronisku. U p.Marty w ogrodzie też. Więc trochę się zdziwiłam tą diagnozą. Quote
ivette3 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Ank@ napisał(a):Będzie widoczna. To nie granie na zwłokę. Gdybym miała własny skner, już bym wszystko przedstawiła. Nie mogę powiedzieć dziewczynie, że ma mi JUŻ zeskanować dokumenty. Powiedziała, że jutro da radę... To jasne Aniu :) i jak trzeba to trzeba poczekać.Jak rozumiem,masz już ten dokument u siebie.Jeśli masz chwilkę to czy mogłabyś nam tu wypisać jakie badania i wyniki są na nim... Potwierdzenie jutro to inna sprawa...ale może jeśli w tych badaniach jest coś ważnego to dobrze,żeby już dziś ktoś mógł to tak wstępnie przejrzeć. Quote
Ank@ Posted January 13, 2010 Author Posted January 13, 2010 Dokumenty oddałam koleżance. Weterynarz wpisał, że stan ogólny psa był dobry. Dokładnych badań nie dało się przeprowadzić bo reagował z dużą agresją. Stwierdził nasiloną tachykardię. Zalecił wizytę u weterynarza po doprowadzeniu psa do równowagi emocjonalnej. Kolejna kontrola za 3 mies. Tyle pamiętam. Nie było tam ważnych zaleceń. Quote
gonia66 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Ank@ napisał(a):Dokumenty oddałam koleżance. Weterynarz wpisał, że stan ogólny psa był dobry. Dokładnych badań nie dało się przeprowadzić bo reagował z dużą agresją. Stwierdził nasiloną tachykardię. Zalecił wizytę u weterynarza po doprowadzeniu psa do równowagi emocjonalnej. Kolejna kontrola za 3 mies. Tyle pamiętam. Nie było tam ważnych zaleceń. CZyli lekarz go jednak badal????Pozwolił Fifi???BO nasilona trachykardia to chyba tylko na podst jakiegos konkretnego badania???ale tak mysle,ze skoro stwierdzil osluchowo nasilona chorobę- to jednak powinien zalecic jakies leczenie jak najszybsze...zreszta to przyśpieszone bicie serca moglo byc tez ze stresu...czyli chyba tylko ekg moze to potwierdzic...aj to ja juz nic nie kumam..:/ Aniu- i za to tylko badanie lekarz skasowal 150 zł????To 10 dni pobytu w klinice...:( Quote
ivette3 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Ank@ napisał(a):Dokumenty oddałam koleżance. Weterynarz wpisał, że stan ogólny psa był dobry. Dokładnych badań nie dało się przeprowadzić bo reagował z dużą agresją. Stwierdził nasiloną tachykardię. Zalecił wizytę u weterynarza po doprowadzeniu psa do równowagi emocjonalnej. Kolejna kontrola za 3 mies. Tyle pamiętam. Nie było tam ważnych zaleceń. Dziękuję ci Aniu.Robisz co możesz ...i to wszyscy tu wiemy i doceniamy,więc nie bierz do siebie absolutnie mojej poniższej refleksji...jest ona kierowana do p.Marty i innych dorosłych,którzy posłużyli się Tobą i Twoją mamą....a ciężar tłumaczeń spychają na Ciebie Czy za tego rodzaju wzrokowe rozpoznanie ,bez medycznych podstaw ( raczej na chyba" i przypuszczam..." )pobiera się opłatę 150zł???? hmmmmmm I jeszcze pytanie- skoro masz ten dziwny dokument ,to czy resztę też Ci już dostarczono,czy zmuszona będziesz prosić koleżankę o przysługi na raty...w kolejnych dniach ? Quote
avii Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 [quote name='gonia66']Wiesz Avii..jak juz Fifi bedzie u Madzi- to tak sie stanie na pewno-nowe zycie i nowy watek....:)I na pewno bedziemy o niego walczyc bez wzgledu na wyniki...nalezy sie to Jemu od nas..i chcemy my to dac wszyscy... Teraz jednak myślę,że w naszym obowiazku wobec Filipa i innych psow jest pozamykanie wszystkich sparw, ktore tu zostaly otwarte...nie mozemy i nie chcemy chyba tego tak zostawic, bo okazuje sie ze niejasnosci jest wiecej niz myslalysmy....nie mozemeu udawac,ze tego nie widzimy...mnie przynajmniej oczy otwieraja sie z dnia na dzien coraz bardziej....:( Jeśli jednak uważacie inaczej...proszę- napiszcie... Mnie sie otwarły pare lat temu kiedy wyszłam z dogo ... reszty nie dopowiem bo byłaby niecenzuralna , widac tylko że sie nic nie zmieniło na lepsze a wręcz odwrotnie ( patrząc na niektóre ""ciekawe"" wątki na dogo.. A co do meritum , wiesz że miałam na mysli sprawy tzw techniczne :cool3: A teraz przyziemna prawda.... I apel do wszystkich darczyńców -- zostałysmy z tym co widać .. nalezy zatem ogłosić mobilizację do działań i ...wplat mamy koszty transportu( te co były, co będą ) kliniki ,leków, jedzenia Filipka itp ...i nie wiadomo jeszcze co, jeden sponsor może tego nie udzwignąć :evil_lol: i wtedy będzie zonk :diabloti: swoje wplaty kieruję na Gonię , Gonia , wybacz że w to cie ubieram ale lepszego zarządzającego nie widzę :p bazarki również mile widziane i co tam tylko co zwiekszy zasobnośc Filipka :loveu: moje mam nadzieję ruszą niebawem Quote
ivette3 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 [quote name='avii']Mnie sie otwarły pare lat temu kiedy wyszłam z dogo ... reszty nie dopowiem bo byłaby niecenzuralna , widac tylko że sie nic nie zmieniło na lepsze a wręcz odwrotnie ( patrząc na niektóre ""ciekawe"" wątki na dogo.. A co do meritum , wiesz że miałam na mysli sprawy tzw techniczne :cool3: A teraz przyziemna prawda.... I apel do wszystkich darczyńców -- zostałysmy z tym co widać .. nalezy zatem ogłosić mobilizację do działań i ...wplat mamy koszty transportu( te co były, co będą ) kliniki ,leków, jedzenia Filipka itp ...i nie wiadomo jeszcze co, jeden sponsor może tego nie udzwignąć :evil_lol: i wtedy będzie zonk :diabloti: swoje wplaty kieruję na Gonię , Gonia , wybacz że w to cie ubieram ale lepszego zarządzającego nie widzę :p bazarki również mile widziane i co tam tylko co zwiekszy zasobnośc Filipka :loveu: moje mam nadzieję ruszą niebawem avii :lol: słuszna i bardzo przytomna uwaga - popieram kandydaturę . A Ciebie aniu proszę o przekazanie pieniążków Filipka najszybciej jak można ,w kwocie zgodnej ze stanem faktycznych wydatków na psa. ( Pani Marty wydatki nie były przedmiotem naszej troski ani zobowiązań.) Zatem uważam że kontrowersyjna różnica 120 zł + 150zł oraz to co wykazałaś jako reszta powinno należeć do Filipka - o ile p.Marta nie wykaże słuszności swych roszczeń.- ale to już będzie Nasza i jej sprawa do wyjaśnienia.Ty będziesz wreszcie mogła zająć się swoim młodym życiem i nauką w spokoju od dziwnych spraw dorosłych. Quote
gonia66 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 [quote name='avii']Mnie sie otwarły pare lat temu kiedy wyszłam z dogo ... reszty nie dopowiem bo byłaby niecenzuralna , widac tylko że sie nic nie zmieniło na lepsze a wręcz odwrotnie ( patrząc na niektóre ""ciekawe"" wątki na dogo.. A co do meritum , wiesz że miałam na mysli sprawy tzw techniczne :cool3: A teraz przyziemna prawda.... I apel do wszystkich darczyńców -- zostałysmy z tym co widać .. nalezy zatem ogłosić mobilizację do działań i ...wplat mamy koszty transportu( te co były, co będą ) kliniki ,leków, jedzenia Filipka itp ...i nie wiadomo jeszcze co, jeden sponsor może tego nie udzwignąć :evil_lol: i wtedy będzie zonk :diabloti: swoje wplaty kieruję na Gonię , Gonia , wybacz że w to cie ubieram ale lepszego zarządzającego nie widzę :p bazarki również mile widziane i co tam tylko co zwiekszy zasobnośc Filipka :loveu: moje mam nadzieję ruszą niebawem HHAhahah..o malo z krzesla nie spadlam...Avii- kochana jestes i oczywiscie ja moge odebrac twoja wplate, ale moze jednak jest ktos chetny na zbieranie pieniazkow na Fifiego????Jest tu sporo darczyncow i mysle, ze moze sie ktos znaleźc chętny, kto poprowadzi ksiegowosc Fifiego.Jesli znajdzie sie ktos taki- to ja przesle pieniazki ktore ewentualnie przesle Avii:) MAm tez poki co swoja dyszke z deklaracji stelej i pewna kwote (w zaleznosci od potrzeby) ok 50-80 zł od pewnego Aniołka- KAmy, ktora tylko czyta wątek- i pisze smsy..ale nie ma sil sie tu odezwac- bo slow Jej brakuje na to co widzi i czyta....:(... A fakt pozostaje faktem- fundusze nam sie bardzo uszczuplily- za przyczyna nieuzgodnionych decyzji...na kktore obecnie nie mamy juz wplywu....myslalam ze bedziemy miec ok 400zł, zostalo niesety 120zł...chociaz nie- FOksia obeicala za badanie weta zaplacic, wiec mamy ok 300 zł na klinike, transport BIafry(2 x) i potem MAgdy, ktora po Fifiego przyjedzie w W-wy..:)Musimy wiec sie lapac za kieszenie:) ALe wiecie co??Jakies to lapanie obecnie wydaje sie przyjemniejsze niz zwykle:) WAŻNE!!Prosze o propozycje- kto jest chetny na prowadzenie ksiegowości Fifiego..bardzo prosze:):) Quote
lilk_a Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 ja się już wpisuję tu z bazarkiem ... tylko muszę trochę "naprodukować " :) a czy nikt nie prowadził księgowości ? Quote
gonia66 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 lilk_a napisał(a):ja się już wpisuję tu z bazarkiem ... tylko muszę trochę "naprodukować " :) a czy nikt nie prowadził księgowości ? Do tej pory prowadzila Ania..tzn chyba Ani mama..:) Lilus..bardzo dziekujemy za bazarek...to bedzie wsparcie...i to jakie "piekne":) Quote
Asior Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 ania, było nie szukać skanera tylko zdjęcie zrobić zwykłe ;) Quote
gonia66 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Asior napisał(a):ania, było nie szukać skanera tylko zdjęcie zrobić zwykłe ;) Asior...szzcerze mowiac bylam pewna, ze zwolnia ANie z tego obowiazku wreszcie....nakladaja na nia ciezary, ktore trudno udźwignąc młodej osobie...ma szkole, nauke...a nie uwierze, ze to Ona sama zalatwiala weta do Glogczowa, podejmowala decyzje o przedluzaniu pobytu Filipka u MArty- stawiajac co raz to nowe wymagania, ze to ona wciagnela Fundacje w odcieciu nas od Filunia...:(....Teraz ona musi sie tlumaczyc..Foksi zabraklo na watku...Marty w ogole nie ma...a mama Ani zastraszana...Ciekawe dlaczego..??Powinny sie te Panie tym zajac- tak jak obiecaly..i same zadbac o skaner i wklejenie na watek...ale po co??rece umyc i po klopocie...??BO widze juz wyraźnie, ze te faktury to jakis klopot sie zrobil.....a niby taka prosta sparwa...tak sie nie robi....:( Quote
salibinka Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Omar, ja wierzę, że dasz Filipkowi dobry dom. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.