majqa Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Poker napisał(a):pani Basia ma swój rozum , nie ma 15. lat, może poczytać wątek i wyrobić sobie SWOJE zdanie , ale nie powinna co chwilę zmieniać decyzję kosztem psa i dawać sobą sterować. (...) Post Poker też powinien być przywołany. Zapewne p.Basia nie ma 15lat, a dorosłość zobowiązuje. Zewnątrzsterowność, o ile ma miejsce, ma i swoje granice, dobra jest na krótką metę. Quote
ivette3 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 A ja jestem ciekawa gdzie są osoby,które mają kontakty z p.Basią i mają wpływ na jej postępowanie z Filipkiem i nami?? Czy tylko nas on obchodzi?? a może znów kolejne rewelacje ktoś nam w plecy wbije??? Filipku - JAK CI POMÓC??????? :(:(:( Quote
malibo57 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Mam komunikat. Dzwoniła Biafra. Do lecznicy zgłosiła się pani Basia. Chciała rozmawiać bezpośrednio z lekarzami i obejrzeć Filipa. Pani Basia poprosiła o anulowanie faktury wystawionej na Biafrę i zapłaciła w gotówce całą fakturę wystawiona już na nią. Oznacza to, że umowa "pożyczki" nie obowiązuje, a pies jest zapisany w lecznicy na panią Basię. W tej sytuacji Biafra prosi o wytypowanie psa/psów w potrzebie, na które może przekazać pieniądze, które wypłynęły na konto fundacji. Fundacja nie może zwracać darowizn. Uważam, że to dobry pomysł. Jednocześnie Biafra prosi darczyńców o nieprzelewanie dalszych kwot na konto fundacji. W tej chwili pani Basia jest w lecznicy i karmi Filipa kabanosami. Quote
ivette3 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 A ja mam pytanie co dalej z psem? gdzie trafi i kiedy? W kwestii pieniędzy,uważam,że nie powierzaliśmy ich Biafrze,ani tez nawet p.Basi lecz na wezwanie ANI skladaliśmy się na konkretny cel- czyli pomoc Filipkowi biorą również na prośbę Ani pełną za niego odpowiedzialność.Praktyki załatwiania przez Ani dorosłe zaplecze ludzi,którzy nas tu na dogo lekceważą,są oburzające... Do czego zmierza ta propozycja ? Quote
irenaka Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Wybaczcie, że to ja przekazuję Wam tą wiadomość, ale wg. moich informacji Pani Basia wyraziła zgodę na przekazanie formalnej opieki nad Filipkiem kolejnej osobie. Oznacza to, że umowa w schronisku została przepisana na osobę którą Pani Basia do tego upoważniła. Jak rozumiem Filip już ma dom. Cokolwiek to znaczy:-(. Quote
omar Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Jestem po rozmowie telefonicznej z Mamą Ani. Prosiła o przekazanie wiadomości: Opłaciła pobyt Filipka w klinice i w dniu dzisiejszym przepisała umowę adopcyjną na kogoś innego. Nie dostanę psa, mo ma już nowy dom stały. Dom sprawdziła i zaakceptowała osobiście Zrobiła zdjęcia psa i jak tylko Ania wróci do domu to wstawi je na forum Niniejszym temat uważa za zamknięty ja również Quote
gonia66 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 omar napisał(a):Jestem po rozmowie telefonicznej z Mamą Ani. Prosiła o przekazanie wiadomości: Opłaciła pobyt Filipka w klinice i w dniu dzisiejszym przepisała umowę adopcyjną na kogoś innego. Nie dostanę psa, mo ma już nowy dom stały. Dom sprawdziła i zaakceptowała osobiście Zrobiła zdjęcia psa i jak tylko Ania wróci do domu to wstawi je na forum Niniejszym temat uważa za zamknięty ja równieżJjednym słowem.....NIE MAMY JUZ FILIPKA...juz nie jest nasz...i nigdy nie bedzie...prawdopodobnie znam osobę ktora wyadoptowala psa..tzn wiem kim jest...- Wy tez wiecie- ale tej wiadomosci nie przekaze, poki jest nieoficjalna...bo mam nadzieje, ze sie myle i moje wiadomosci nie sa parwdziwe(choc w to watpie)...dosc powiedziec ze byla tu na watku kilka razy(niemile przez wiekszosc z nas widziana), jednak jej posty(na szczescie) zostaly wykasowane.... Quote
irenaka Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 [quote name='omar']Jestem po rozmowie telefonicznej z Mamą Ani. Prosiła o przekazanie wiadomości: Opłaciła pobyt Filipka w klinice i w dniu dzisiejszym przepisała umowę adopcyjną na kogoś innego. Nie dostanę psa, mo ma już nowy dom stały. Dom sprawdziła i zaakceptowała osobiście Zrobiła zdjęcia psa i jak tylko Ania wróci do domu to wstawi je na forum Niniejszym temat uważa za zamknięty ja również Skoro pies ma dom stały, to należy w tej chwili oczekiwać, że TOZ już formalnie sprawdzi warunki pobytu psa w tym domu, jak również sprawdzi, czy pies przejdzie operację oka, której jak wiemy Filip wymaga. Skoro Pani Basia przekazała opiekę domkowi który gwarantuje najlepsze warunki, na dodatek była zwolenniczą operacji, to dom który wybrała jak rozumiem spełni te oczekiwania. Quote
gonia66 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 irenaka napisał(a):Skoro pies ma dom stały, to należy w tej chwili oczekiwać, że TOZ już formalnie sprawdzi warunki pobytu psa w tym domu, jak również sprawdzi, czy pies przejdzie operację oka, której jak wiemy Filip wymaga. Skoro Pani Basia przekazała opiekę domkowi który gwarantuje najlepsze warunki, na dodatek była zwolenniczą operacji, to dom który wybrała jak rozumiem spełni te oczekiwania.I zrobi rezonans....i zatrudni behawioryste...i to bedzie wszystko sprawdzone....już o to sie postaramy wspolnie..... Quote
omar Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 @ irenaka Ja nie wiem... ja nic już nie wiem... poczułam się niewidzialna... ja nawet nie wiedziałam, że jest inny dom zainteresowany adopcją... Quote
ivette3 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Od p.Basi wiem, że psa adoptowała na stałe camara :( Quote
malibo57 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 No, właśnie te środowiskowe zwyczaje i zależności. Ileż to psów jest w nowym domku Filipa? Podhalanów i innych? Quote
majqa Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Co do ilości psów u kogokolwiek, tu akurat chodzi o Camarę... Odpowiedź na pytanie, ile ich ma niczego na dobrą sprawę nie wniesie. Kwestią jedyną, istotną, kogo by to nie dotyczyło, jest nie ilość podopiecznych, a jakość oferowanej opieki (warunki etc.)/ moce przerobowe opiekuna/ plany wobec psiaka kalibru Filipka i ich realizacja. Tylko to winno podlegać ocenie i to na podstawie faktów, a nie spekulacji. Quote
AnnaA Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Wpłatę za styczeń też wysłalam na konto fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" będąc przekonana,że Filipek jedzie do Omar. Quote
gonia66 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 andzia69 napisał(a):nie czytałam całego watku (byłam ciekawa dlaczego ma bana i Asior mi powiedziała, ze to o tego psiaka chodziło)....ale znam trochę Camarę (wiele razy pomogła kieleckim psom - jeden został u niej na stałe z resztą) - myślę, że miała jakis powód, żeby postapic tak jak postapiła...nie wiem jaki - ale pewnie coś było... co do ucieczki suni podhalanki - ona miała nieprzyjemności - ze strony emirowców, którzy nia sobie buty wycierali....ucieczka zdarzyc się moze każdemu - najlepszemu dt i właścicielowi...po tym nie mozecie oceniać...Andziu..ale Camary jeszcze nikt nie osadza..probujemy tylko porownac i zrozumiec, czym jej dom rozni sie od domu oferowanego przez Magde...czym rozni sie Camara-od Magdy- i dlaczego w stosunku do camary zachowane byli inne procedury adopcyjne, niz mialy byczachowane w stosunku do Magdy... Probujemy ..zachodzimy w glowe..chcemy zrozumiec- ale za nic zrozumiec sie nie da- nie tylko dlatego, ze nikt nawet nie probuje nam tego wyjasnic..ale dlatego, ze nie bylo ku temu zadnych racjonalnych podstaw...ze zwodzono nas, grano na zwloke, oszukiwano i oklamywano...nie da sie tego zrozumiec, bo do glowy przychodza straszne mysli...chocby taka, ze skoro stoczyla sie na watku tak ogromna walka o "slepego, gluchego i cierpiacego psa"...to ten pies musi miec jakies znaczenie dla osob tak strasznie walczacych..ze skoro zrobily wszystko, zeby nie dAC SOBIE WYDRZEC TEGO UDRECZONEGO psa, to musi byc jakis konkretny powod...a moze nawet powody..ze .skoroposunieto sie az do tego, zeby zakpic ze wszystkich ludz, powiem wiecej pogardzic nimi w ochydny sposobi-ludzi, ktorym badź co badź Filip zawdziecza życie(dali swoje peniadze za ktore mozna bylo w odpowiedni czas wywieźc psa ze schronu)..Skoro posunieto sie az do takich metod....Filip musi byc psem.,.ktorego te kobiety boja sie pokazac swiatu....boja sie pokazac innym lekarzom...boja sie skonfrontowac z czlowiekiem spoza swojego towrazystwa...a skoro boja sie- pytam oficjalnie- czego i dlaczego..???Jesli nie boja sie- dlaczego wiec nikt niczego nie tlumaczy i nie liczy sie z ludźmi- ludxmi ktorzy tu ratowali wspolnymi silami zycie tego psiaka....???Czy moze ktos odpowiedziec na te pytania???Czy to aby tylko ja mam takie watpliwosci??? Quote
danal1983 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 chcemy jedynie odpowiedzi na pytanie dlaczego filip nie trafil do zaproponowanego i sprawdzonego domu stałego. juz dawno miał taka mozliwość, nie było żadnych sprzeciwów, wszystko dograne i...? gdzie sa osoby, które za tym stoją??? Quote
gonia66 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 AnnaA napisał(a):Wpłatę za styczeń też wysłalam na konto fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" będąc przekonana,że Filipek jedzie do Omar. BArdzo istotna sprawa finasow!!! Otoz Anka wyslala pieniadze darczyńcow na konto Biafry- jest to konto Fundacyjne, na ktore wyslaliscie pieniazki tylko i wylacznie dlatego- ze chcieliscie finansowac leczenie Filipa. Niestey Biafra nie moze odeslac pieniedzy przeslanych przez Anke- poniewaz to konto Fundacji...wiec tu musi juz radzic sobie Anka....ze swojej kieszeni bedzie musiala oddac Wam pienadze a co do kwoty, ktora wyslala do Biafry sama okresli na co chec aby zostala spozytkowana, jako darowizna...WAm musi odeslac pieniazki jakie wyslaliscie do Niej na Jej prywatne konto(na konto Jej mamy)... Quote
_Aga_ Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 [quote name='danal1983'] chcemy jedynie odpowiedzi na pytanie dlaczego filip nie trafil do zaproponowanego i sprawdzonego domu stałego. juz dawno miał taka mozliwość, nie było żadnych sprzeciwów, wszystko dograne i...? gdzie sa osoby, które za tym stoją??? A nie pomyśleliście, że zarówno Ania jak i jej mama miały dość atmosfery i wykłócania się tu na wątku? Może dlatego podjęły taką decyzję?? Poza Wami, poza wątkiem? gonia - ja wpłaciłam raz na Filipka.. mogłabym dłużej gdyby była taka potrzeba.. Quote
majqa Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 A póki co zmiana tytułu i działu wątku by się zdała, wszak Filip został szczęśliwie zaadoptowany. Quote
salibinka Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Cieszę się, że Filipek ma dom Powodzenia Filpku, Camaro... Quote
lika1771 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Asior czy Ty mozesz sprawdzic cos sie dowiedziec Quote
Biafra Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Tak jak napisała wcześniej Malibu, Pani Basia poprosiła mnie o zwrot darowizny przesłanej dla Filipka w kwocie 270 zł. Pieniądze te miałam pierwotnie przeznaczyć na pokrycie rachunku za badania Filipka w lecznicy. Wczoraj Pani Basia sama pojechała do lecznicy i poprosiła wetki o anulowanie rachunku , który w poniedziałek został na mnie wystawiony. Poprosiła o bezpośrednią rozmowę z lekarzami na temat stanu zdrowia psa, bez mojego pośrednictwa Przedstawiła się, ze jest właścicielem Filipa w związku z czym chce zapłacić za jego pobyt i badania. I zapłaciła gotówką. Ja mam oddać pieniądze, które mam na koncie dla Filipa, bo nie mam już rachunku do zapłacenia w lecznicy. Ponieważ są to pieniądze darczyńców , które Pani Basia miała oddać - zobowiązała mnie do zwrotu ich w najszybszym terminie. Do zwrotu Wam. Ponieważ pieniądze są na koncie Fundacji i nie mogę ich przesłać osobie trzeciej na prywatne konto , wyjścia są tylko dwa: 1/ darczyńcy wskażą mi jakiegoś psa, któremu mam zapłacić jakiś rachunek, leczenie czy karmę. 2/ mam je odesłać na konto z którego przyszły - czyli zwrócić Pani Basi a ona prześle je Wam Dzisiaj Pani Basia do mnie dzwoniła, żebym niezwłocznie oddała pieniądze. Prosiła także , żeby napisać, że darowizny które otrzymał Filip na hotelowanie zostały przesłane bezpośrednio na konto Ivette- tj kwota 260 zł. Quote
ivette3 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Biafra napisał(a):Tak jak napisała wcześniej Malibu, Pani Basia poprosiła mnie o zwrot darowizny przesłanej dla Filipka w kwocie 270 zł. Pieniądze te miałam pierwotnie przeznaczyć na pokrycie rachunku za badania Filipka w lecznicy. Wczoraj Pani Basia sama pojechała do lecznicy i poprosiła wetki o anulowanie rachunku , który w poniedziałek został na mnie wystawiony. Poprosiła o bezpośrednią rozmowę z lekarzami na temat stanu zdrowia psa, bez mojego pośrednictwa Przedstawiła się, ze jest właścicielem Filipa w związku z czym chce zapłacić za jego pobyt i badania. I zapłaciła gotówką. Ja mam oddać pieniądze, które mam na koncie dla Filipa, bo nie mam już rachunku do zapłacenia w lecznicy. Ponieważ są to pieniądze darczyńców , które Pani Basia miała oddać - zobowiązała mnie do zwrotu ich w najszybszym terminie. Do zwrotu Wam. Ponieważ pieniądze są na koncie Fundacji i nie mogę ich przesłać osobie trzeciej na prywatne konto , wyjścia są tylko dwa: 1/ darczyńcy wskażą mi jakiegoś psa, któremu mam zapłacić jakiś rachunek, leczenie czy karmę. 2/ mam je odesłać na konto z którego przyszły - czyli zwrócić Pani Basi a ona prześle je Wam Dzisiaj Pani Basia do mnie dzwoniła, żebym niezwłocznie oddała pieniądze. Prosiła także , żeby napisać, że darowizny które otrzymał Filip na hotelowanie zostały przesłane bezpośrednio na konto Ivette- tj kwota 260 zł. Nie posiadam konta !!!! Jakim prawem p.Basia bez mojej wiedzy posłużyła się kontem,z którego na prośbę jej córki posłane były w moim imieniu pieniądze na Filipka ???????? OSOBY PRYWATNEJ NIE ZWIAZANEJ ZE SPRAWĄ !!!! Quote
gonia66 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Biafra napisał(a):Tak jak napisała wcześniej Malibu, Pani Basia poprosiła mnie o zwrot darowizny przesłanej dla Filipka w kwocie 270 zł. Pieniądze te miałam pierwotnie przeznaczyć na pokrycie rachunku za badania Filipka w lecznicy. Wczoraj Pani Basia sama pojechała do lecznicy i poprosiła wetki o anulowanie rachunku , który w poniedziałek został na mnie wystawiony. Poprosiła o bezpośrednią rozmowę z lekarzami na temat stanu zdrowia psa, bez mojego pośrednictwa Przedstawiła się, ze jest właścicielem Filipa w związku z czym chce zapłacić za jego pobyt i badania. I zapłaciła gotówką. Ja mam oddać pieniądze, które mam na koncie dla Filipa, bo nie mam już rachunku do zapłacenia w lecznicy. Ponieważ są to pieniądze darczyńców , które Pani Basia miała oddać - zobowiązała mnie do zwrotu ich w najszybszym terminie. Do zwrotu Wam. Ponieważ pieniądze są na koncie Fundacji i nie mogę ich przesłać osobie trzeciej na prywatne konto , wyjścia są tylko dwa: 1/ darczyńcy wskażą mi jakiegoś psa, któremu mam zapłacić jakiś rachunek, leczenie czy karmę. 2/ mam je odesłać na konto z którego przyszły - czyli zwrócić Pani Basi a ona prześle je Wam Dzisiaj Pani Basia do mnie dzwoniła, żebym niezwłocznie oddała pieniądze. Prosiła także , żeby napisać, że darowizny które otrzymał Filip na hotelowanie zostały przesłane bezpośrednio na konto Ivette- tj kwota 260 zł. Biafro....prosze Cie, abys te pieniazki odeslala na konto PAni BAsi, skad przyszly..poniewaz to ja wskazalam to konto, gdyz chcielismy aby juz czesc pieniazkow byla na oplacenie kliniki...odeslij je wiec prosze Pani BAsi...jesli darczyncy beda chcieli przeznaczyc je dla jakiegos psa- to z pewnoscia to zrobia...PAni BAsia musi niestey odesla pieniadze na konto kazdegodarczyncy z osobna... Quote
magenka1 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Jeśli chodzi o moje deklarację to proszę przelać na potrzebującego psa tylko proszę napisać na kogo, tyle jest bid nie chcę wybierać może ktoś inny zdecyduje! Nie chce żadnych pieniędzy od p. Basi Filipku mam nadzieje, że nawet już nie wiem co :( ps. widzę, że trzeba odesłać jednak do p. Basi to niech idą ja tych pieniędzy nie chcę, Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.