gonia66 Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 TAk jak pisalam, BIafra wlasnie potwierdzila ,ze nie ma neta, weic dzis nic wiecej nam nie napisze:) ALe wiadomosci ktore podalam sa najistotniejsze z tych, ktore ustalila z Mama Ani:) Reraz juz zalezy wszystko od pogody(ktora niestety nam nie sprzyja)..no ale tak- czy siak- to juz blizej niz dalej:) Quote
danal1983 Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 czyli jeszcze raz. biafra zabiera pieseczka do kliniki, gdzie diagnoza, ew leczenie i pozniej do sprawdzonego juz domku stalego???? Quote
ivette3 Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 danal1983 napisał(a):czyli jeszcze raz. biafra zabiera pieseczka do kliniki, gdzie diagnoza, ew leczenie i pozniej do sprawdzonego juz domku stalego???? :loveu:Dokładnie tak danal...jutro ,jeśli pogoda w tym nie przeszkodzi ...to Filipek będzie w klinice w Krakowie :) Quote
danal1983 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 oj to juz dzisiaj???:)))) czekam na wiesci od biafry Quote
Biafra Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Filipek zostanie przyjęty w klinice jutro koło południa. Umówiłam się też z Panią Martą na jutro. Quote
gonia66 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Dziekujemy Biafra za info:) NO to Filus...pakuj walizki:D Quote
ivette3 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 :) Dziękujemy...i czekamy z niecierpliwością.... Quote
wojtuś Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Filipek jutro jedzie do Kliniki !!!!!!!!!!!!!!! :smile: To naprawdę super wiadomości:smile: Quote
lika1771 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Czekamy na wiadomosci aby było wszystko dobrze Quote
sleepingbyday Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 jestem. na dogo totalnie z doskoku, dlatgeo dopiero teraz pisze. byłam u magdy z abrakadabrą. dom duzy, kilka piesków, 2 osobiste (magdy i tezeta - totalnie łagodna 8letnia tosa i łagodny akita), oraz 3 tymczasy: zestresowana dorka, któa niedługo jedzie do ds do gdańska, szczenię z nory -2 dni u magdy, więc jeszcze szok, choc do psów się garnie, i 10letni dorek, który zachowuje sie, jakby tam całe życie spędził. albo conajmniej pół a tez jest od niedawna. aha, jeszcze jest kot, były tymczas, aktualnie osobisty. wszytskie psy sa w salonie, ale maja możliwość chodzenia po domu, choc dla bezpieczeństwa to będzie ukrócone i zamontowane bramki antydzieckowe z ikei, juz kupione, tylko tezet musi wrócic z wojaży. w salonie sa tez dwie duże klatki jakby co. wyjście na taras, który teraz wygląda dokładnie tak samo, jak trawnik, bo jest śnieg. teren duzy, ogrodzony, oddzilenie ogrodzone wejście, jest gdzie psy izolowac. magda wie, co mówi, doświadczenie ma, cierpliwośc i możliwości też. 3 km obok będzie od "zaniedługo" mieszkać wetka, która pisze doktorat z zachowań agresywnych u starszych psów, więc oprócz tego, ze magda ma doświadczenie, jej tezet papiery szkoleniowca (zrobione dla siebie, dla wiedzy), to jeszcze będzie wsparcie fachowca w temacie filipka. moim zdaniem gratka nie lada, wręcz bajkowa. długo z magda gadałysmy i mówię, że doświadczenie ma i byle co jej nie zniechęca. jak przezyła agresywnego tosa inu, to przezyje nakolankowca z zębami 10 latka. nie znam watku, biafra mi streściła sprawe filipka, i z jej opisu to mysle, ze to brat mleczny mojego tymczasa, tylko, ze kajko widzi (choc nie najlepiej, ale widzi). jeśli tak jest, pies nadaje się do pracy z nim, bedzie długo i ciężko, ale stan mu sie poprawi. wszytskie zachowania, o których usłyszałam, wyglądają na klasyczna gresję lękową - pamiętajcie, z epies ma niemal zero bodźców, adotychczasowe doświadczenia w schornie -raczej kiepskie. minie duuuuzo czasu, zanim sie uspokoi. kajkowi zajęło to rok, dalej czasem chce mnie gryźć i warczy, ale róznica jest kolosalna. azałatwiał się na posłanie, nie kumał gwizdania, klepnięcia w udo, nie nawiązywał kontaktu wzrokowego, gryzł, gryzł, histeryzował.... pamiętajcie, ze u magdy filipek byłby w salonie z ludźmi i łagodnymi psami, cały czas słyszałby towarzystwo, poznawał plusy towarzystwa... od wiosny na parterze domu będzie lecznica z salką operacyjną i wszystkimi szykanami diagnostycznymi... inne psy, schody - tak, to minus, ale w dalszym ciagu jest to dom z ludźmi niemal cała dobę w tym samym pomieszczeniu. kotłownia czy dom sensownej osoby? dla mnie nie ma dylematu.... trzymam kciuki za badania!!!!!! Quote
gonia66 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Sdb....Twoj opis mowi sam za siebie....chyba nie ma lepszego miejsca dla Filipka:):) Quote
magenka1 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 jeśli chodzi o mój skromny głos to jestem na TAK żeby nie napisać yes yes.... Quote
avii Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 sleepingbyday napisał(a):......... nie znam watku, biafra mi streściła sprawe filipka, i z jej opisu to mysle, ze to brat mleczny mojego tymczasa, tylko, ze kajko widzi (choc nie najlepiej, ale widzi). jeśli tak jest, pies nadaje się do pracy z nim, bedzie długo i ciężko, ale stan mu sie poprawi. wszytskie zachowania, o których usłyszałam, wyglądają na klasyczna gresję lękową - pamiętajcie, z epies ma niemal zero bodźców, adotychczasowe doświadczenia w schornie -raczej kiepskie. minie duuuuzo czasu, zanim sie uspokoi. kajkowi zajęło to rok, dalej czasem chce mnie gryźć i warczy, ale róznica jest kolosalna. azałatwiał się na posłanie, nie kumał gwizdania, klepnięcia w udo, nie nawiązywał kontaktu wzrokowego, gryzł, gryzł, histeryzował.... pamiętajcie, ze u magdy filipek byłby w salonie z ludźmi i łagodnymi psami, cały czas słyszałby towarzystwo, poznawał plusy towarzystwa... od wiosny na parterze domu będzie lecznica z salką operacyjną i wszystkimi szykanami diagnostycznymi... inne psy, schody - tak, to minus, ale w dalszym ciagu jest to dom z ludźmi niemal cała dobę w tym samym pomieszczeniu. kotłownia czy dom sensownej osoby? dla mnie nie ma dylematu.... trzymam kciuki za badania!!!!!! dzięki sbd za zbadanie i wizytację domku Czekałam podobnie jak wszyscy inni .... uważam że jest to szansa , baaardzo duża szansa dla Filipka ... nie każdy pies taką szansę ma i może mieć ...a szczególnie taki pies tak ciężko doświadczony przez los grzechem byłoby gdyby nie skorzystać z takich możliwości i warunków ... Wszystkim lezy na sercu dobro Filipka , więc trzymajmy mocno kciuki za badania w klinice oby były dla niego jak najbardziej pozytywne Filipku niech pozytywna energia od dogociotek cię wspiera ... :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
ivette3 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 sleepingbyday napisał(a):jestem. na dogo totalnie z doskoku, dlatgeo dopiero teraz pisze. byłam u magdy z abrakadabrą. dom duzy, kilka piesków, 2 osobiste (magdy i tezeta - totalnie łagodna 8letnia tosa i łagodny akita), oraz 3 tymczasy: zestresowana dorka, któa niedługo jedzie do ds do gdańska, szczenię z nory -2 dni u magdy, więc jeszcze szok, choc do psów się garnie, i 10letni dorek, który zachowuje sie, jakby tam całe życie spędził. albo conajmniej pół a tez jest od niedawna. aha, jeszcze jest kot, były tymczas, aktualnie osobisty. wszytskie psy sa w salonie, ale maja możliwość chodzenia po domu, choc dla bezpieczeństwa to będzie ukrócone i zamontowane bramki antydzieckowe z ikei, juz kupione, tylko tezet musi wrócic z wojaży. w salonie sa tez dwie duże klatki jakby co. wyjście na taras, który teraz wygląda dokładnie tak samo, jak trawnik, bo jest śnieg. teren duzy, ogrodzony, oddzilenie ogrodzone wejście, jest gdzie psy izolowac. magda wie, co mówi, doświadczenie ma, cierpliwośc i możliwości też. 3 km obok będzie od "zaniedługo" mieszkać wetka, która pisze doktorat z zachowań agresywnych u starszych psów, więc oprócz tego, ze magda ma doświadczenie, jej tezet papiery szkoleniowca (zrobione dla siebie, dla wiedzy), to jeszcze będzie wsparcie fachowca w temacie filipka. moim zdaniem gratka nie lada, wręcz bajkowa. długo z magda gadałysmy i mówię, że doświadczenie ma i byle co jej nie zniechęca. jak przezyła agresywnego tosa inu, to przezyje nakolankowca z zębami 10 latka. nie znam watku, biafra mi streściła sprawe filipka, i z jej opisu to mysle, ze to brat mleczny mojego tymczasa, tylko, ze kajko widzi (choc nie najlepiej, ale widzi). jeśli tak jest, pies nadaje się do pracy z nim, bedzie długo i ciężko, ale stan mu sie poprawi. wszytskie zachowania, o których usłyszałam, wyglądają na klasyczna gresję lękową - pamiętajcie, z epies ma niemal zero bodźców, adotychczasowe doświadczenia w schornie -raczej kiepskie. minie duuuuzo czasu, zanim sie uspokoi. kajkowi zajęło to rok, dalej czasem chce mnie gryźć i warczy, ale róznica jest kolosalna. azałatwiał się na posłanie, nie kumał gwizdania, klepnięcia w udo, nie nawiązywał kontaktu wzrokowego, gryzł, gryzł, histeryzował.... pamiętajcie, ze u magdy filipek byłby w salonie z ludźmi i łagodnymi psami, cały czas słyszałby towarzystwo, poznawał plusy towarzystwa... od wiosny na parterze domu będzie lecznica z salką operacyjną i wszystkimi szykanami diagnostycznymi... inne psy, schody - tak, to minus, ale w dalszym ciagu jest to dom z ludźmi niemal cała dobę w tym samym pomieszczeniu. kotłownia czy dom sensownej osoby? dla mnie nie ma dylematu.... trzymam kciuki za badania!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Gonia66 ! Biafra ! Sleepingbyday! Wszyscy na tym wątku,którzy o to zabiegali :loveu::loveu::loveu: !!!!! Nie wiem komu bardziej dziś dziękować za te cudne wieści ???:loveu:.Kocham WAS i Filipka,który teraz już NAPRAWDĘ ma życiową szansę nauczyć się ,że CZŁOWIEK MOŻE BYĆ DOBRY:loveu::loveu::loveu::loveu: Filipku trzymam kciuki za dobre wyniki badań :) Quote
gonia66 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 No to FIlipku juz odliczamy godziny:) Klinika czeka:)MAmy wszyscy nadzieje, ze Twoje zdrowko będzie dobre na tyle, że lekarze dadza leki i z radoscia wypisza do nowego domku- prawdziwego domku- z ludziem, kominkiem i slicznym, nowym legowiskiem...:)TRzymamywszyscy za Ciebie kciuki a Ty juz mozesz śnic o nowym życiu(bo spakowany juz chyba jestes:):) Quote
yennefer070 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Filipku czas w drogę, bądź grzeczny, bo to dla twojego dobra:lol: Wieczorem mam nadzieję poczytać same dobre wieści, więc sie staraj nie zawieść fanki:cool3::loveu: Quote
danal1983 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 ojej ojejj czekamy na dalsze wiesci. powodzenia Filipciu jedźcie ostrożnie:) Quote
gonia66 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 I ja rowniez czekam na wieści:) Biafra ma wieczorem wszystko napisac:)...zaciskamy piąstki i co kto moze- niech wszystko bedzie jak najlepiej:D Quote
ivette3 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 :roll: i ja też jestem ....i myślami i całym sercem przy Naszym Filipku :loveu: .To dla niego wyjątkowy dzień :loveu: i wierzę,że od tego momentu jego życie i zdrówko:lol: będzie coraz lepsze Quote
lilk_a Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 to jak wieczorem to wieczorem ...czekam :) Quote
gonia66 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 NO dobra- mam wieści z pierwszej ręki:) Filipek wlasnie jest w drodze do kliniki:) Biafra dzis ledwo wyjechala od siebie z domku- ale jakos po przejsciach sie udalo:) Filepk jedzie spokojnie- nie bylo wiekszych problemow z umieszzceniem Dziadzia w aucie. BIafra mowi, ze zna juz zapach Marty i bez problemu dal sobie zalozyc obroze na szyje a potem jakos szedl( z oporami ale bez histerii) do aute. Po drodze 3 razy zrobil kupke ze strachu. Na dotyk Izy nie reagowal dobrze- znaczy- nie pozwalal sie dotknąc..chyba to jednak tak jak pisala SBD agresja Lękowa...:(...w aucie lezy spobie spokojniutko, bez zadnej histerii:):)Niedlugo dojada. W klinice jest doktor z odswiadczeniem behawiorystycznym, nie musimy sie martwic o Filunia- dziewczyny sobie poradza- ufam im w 100% (byla tam Lusia- zrobily z nią cuda prawdziwe):)) TAk mysle, ze skoro jednak juz pozwalal podchodzic Marcie do siebie bez problemu i nalozyc obroze, to jest to faktycznie agresja lękowa...i wyjdzie z tego, jak bedzie mial wiecej bodźcow i "normalne" zycie w domku, na swoim ślicznym,prawdziwym poslanku(juz na niego czeka- sliczne, nowiutkie) no i ze swoim ludziem:)No ale wiem, wiem-nie mnie to oceniac- to moje przemyslenia-lekarze ocenia i wiem ze mozna im wierzyc:) Biafra mowi, ze jesli cokolwiek bedzie wiedziala juz dzis to da znac- albo mnie, albo sama napisze:) no to coż...trzymamy kciukaski dalej:):) Quote
magenka1 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 bardzo dobre wiadomości trzymam kciuki!! ile jest takich psów jak Filipek, żeby im też tak się poszczęściło.... Quote
gonia66 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 magenka1 napisał(a):bardzo dobre wiadomości trzymam kciuki!! ile jest takich psów jak Filipek, żeby im też tak się poszczęściło.... NO tak szczesciarz juz powoli sie robi:) ale calkiem będzie szczesliwy( a my z nim), jak z tego stanu w ktorym trwa- wyjdzie:) Poszczesci sie jemu, to potem będą następne:):)Wszystkim nie pomozemy,ale powoli....choc niektorym dac szzcescie na koniec życia- to juz jest wspaniala sprawa....i po to tu jestesmy wszyscy:):) Quote
sleepingbyday Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 ja sprawe filipkka poznałam, jak okazało się, ze mogę z abrakadabrą to wizyte przeprowadzić. więc jakos tam łatwo mi bezstronność zachować. bardzo się zdziwię, jak sie okaże, z echłopak ma problemy neurologiczne i stąd ta agresja. trzymam kciuki. dajcie znać, co i jak, bo ja tzlko na chwilk mog wpadac po poudniu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.