ULKA12 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 W piątek po południu do schroniska , w którym jestem wolontariuszką przywieziono amstaffa. Pies jest zadbany, nawet powiedziałabym troszkę utuczony ale jest śliczny. Bardzo przyjacielski do ludzi ładnie chodzi na smyczy. Po prostu pies ideał. Podobno w w jednej z okolicznych miejscowości wypoczynkowych był jakiś zlot czy szkolenie i podobno jedna pani szukała jakiegoś psa bo jej zginą,. Niestety nikt nie ma namiarów na panią a szkolenie już się skończyło. Pies od razu został wrzucony na kojce ogólne, zachowywał się poprawnie ale było widać, że nie wiele mu brakuje aby wybuchnąć. Na moją prośbę został przeniesiony do pojedynczego boksu, niestety nie mogę zagwarantować, że tam zostanie. w każdej chwili mogą go przenieść a co wtedy się stanie raczej można się tylko domyślać. To schronisko nie ma zbyt dobrej sławy. Znajduje się w okolicy Częstochowy a psy agresywne usypia się bez zmrużenia oczu. Niedawno chcieli pod tym pozorem uśpić bernardynkę ale na szczęście włączyła się w to wszystko jedna z fundacji i mamy jak na razie wyrok odroczony. Ale pamiętając jaką sławę mają amstaffy z nim nie będą się cackać. Może znacie tego psa, może go ktoś szuka? Quote
doddy Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 W którym schronisku jest psiak? I jaki jest ostateczny termin odebrania psa ze schroniska, aby nie został uśpiony? Jaka jest nazwa miejscowości, w której psiak został znaleziony i w której odbywają się szkolenia? Czy możesz wpłynąć na schronisko, aby odroczyli termin eutanazji? Co ważne, czy ktoś z Was chciałby się zrzucić na hotelik dla bidaka, aby nie został uśpiony? Quote
Alicja Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 To jak to nikt w ośrodku nie wie skąd było szkolenie i nie ma namiarów na uczestników ....powiem NIEMOŻLIWE Quote
andzia69 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 kurcze...one są często takie podobne do siebie....:( Quote
Alicja Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 andzia69 napisał(a):kurcze...one są często takie podobne do siebie....:( wygląda jak brat Ozzulka Kurcze ma psiak tattoo?? Ozzy ma w pachwinie , kropeczkowy Quote
agaga21 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 w tym ośrodku na pewno mają choćby nazwę firmy, która miała to szkolenie i miejscowość. myślę że jest szansa dojść do tego! Quote
ULKA12 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Jak na razie opieram się na tym co mi powiedzieli pracownicy schroniska. Został znaleziony w miejscowości Zaborze, to wioseczka, ktorej nie ma na mapach ale jest tam chyba z 5 ośrodków konferencyjnych. Jutro lub we wtorek przejade się tam i pochodze po nich może coś pamiętają. Nie wiem czy to ważne ale podobno ludzie z tej miejscowości mówili, że to był jakiś zlot kynologów????? Nie moge w tej chwili zweryfikować tych informacji. We wszystkich opowieściach pojawia się kobieta, która szukała swojego psa. Pies na pewno przez dwa tygodnie będzie na kwarantannie, chyba, że zostanie zagryziony lub on kogoś zagryzie wtedy nie ręczę za jego los. Lub oczywiście zgłosi się po niego właściciel. Doddy nie podam nazwy schroniska bo boję się, że ten pies trafi w niepowołane ręce. Wasza fundacja wzięła już stamtąd jednego psiaka, Kiarę, taka biała suczka. Quote
doddy Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Domyśliłam się właśnie, że to to samo schronisko z którego była Kiara. Dlatego pytałam. Może postarajmy się zebrać fundusze na hotel? Kto się dołoży? Zbieramy deklaracje comiesięczne i jednorazowe. Quote
doddy Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 4 - 12 listopad było szkolenie Wesołej Łapki w Zaborze. Oni nie mieli żadnego asta na szkoleniu. Po nich szkolenie miała Ewelina Włodarczyk z Krakowa. U nich także nie było żadnego asta na szkoleniu. W samym ośrodku w Zaborze odbiera jakiś nietrzeźwy pan, bo Kasia z nim rozmawiała i nic nie wie o żadnym zaginionym psie. Quote
ULKA12 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Tam jest kilka ośrodków. Na pewno sprawdzałaś właściwe Zaborze? Mnie chodzi o to koło Częstochowy. Quote
agaga21 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 ULKA12 napisał(a): Nie wiem czy to ważne ale podobno ludzie z tej miejscowości mówili, że to był jakiś zlot kynologów????? kurcze, oby się udało! Quote
doddy Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Sprawdzaliśmy Zaborze k. Częstochowy. Bezpośrednio od szkoleniowców dowiedzieliśmy się o 2 szkoleniach. Jedno seminarium, drugie szkolenie. Ludziom zapewne chodziło o seminarium nt. psów agresywnych. Jednak nie było na nim żadnego amstaffa. Quote
ULKA12 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 No to mnie dobiłaś, miałam nadzieję, że to od nich komuś się zgubił. Quote
doddy Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Niestety, dodatkowo nikt z dwóch ośrodków nie słyszał nic o zaginionym amstaffie. Czy jest możliwość, abyście sprawdzili chipa i tatuaż? Quote
ULKA12 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Prawdopodobnie czy ma czip sprawdzili przy przyjęciu do schroniska ale jeszcze dla pewności zapytam. Co do tatuażu też dowiem się jutro. Quote
doddy Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Dzięki Ula. Mamy pierwsze 30zł od IN z f. amstaffów co miesiąc. Quote
ULKA12 Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 Nie udało mi się zdążyć dzisiaj do schroniska, tam pracują do 14 a potem interes jest zamykany. Pracownik, z którym można porozmawiać nie był dzisiaj w pracy będzie dopiero jutro. Ale dowiedziałam się, że: nie pomyśleli aby psa sprawdzić czytnikiem czipów, podobno dzwoniła jakaś kobieta z Krakowa i twierdziła, że jej podobnego psa ukradziono 3 tygodnie temu jak jechała do babci do Częstochowy. Ma mieć bliznę na łapie, jutro się okaże czy ma. Zastanawiam się czy może nie wiecie co to za kobieta? Niuniek jak na razie siedzi sam w boksie, podobno strasznie lamentuje, widać, że jest przyzwyczajony do innego życia. Quote
ULKA12 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Pani, która dzwoniła wczoraj juz sięn ie odezwała, a pies nie ma żadnych blizn na łapach, nie jest również zaczipowany, tatuażu brak. Obawiam się, że moje nadzieje na znalezienie właściciela okażą się płonne. ;-( Quote
doddy Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Ile czasu ma pies na opuszczenie schroniska? Quote
ULKA12 Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 Musi być dwa tygodnie na kwarantannie, ale myślę, że już w przyszłym tygodniu chętnie go się pozbędą. Pies będzie zaczipowany i zaszczepiony. Jest też opcja kastracji ale bezpośrednio po niej od weterynarza musi opuścic schronisko. Tam nie ma warunków aby przetrzymywać psa po takim zabiegu. Im szybciej z tamtąd wyjdzie tym lepiej, boję się, że np zostanie pogryziony, lub sam kogos pogryzie i wtedy jego los będzie przesądzony. Quote
doddy Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Ulka12, pilnie potrzebny mi Twój nr telefonu. Częstochowska prasa chce opisać historię tego psa i chce się z Tobą skontaktować. Quote
ULKA12 Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 Moj numer 517251148, To mnie zaskoczyłaś. Quote
doddy Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Ula, podam Ci na pw nr tel do dziennikarza. Obiecałam mu, że się z nim skontaktujesz. Mam nadzieję, że nie przysporzyłam Ci dużego kłopotu. Quote
ULKA12 Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Dzwoniłam do pana trzy razy, z tego dwa razy nagrałam sie na sekretarkę ale jak na razie zero odzewu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.