mamadama Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Kochani! Czy ktos wie jak pomoc 11 letniej Wice? Wika byla fajna przez 9 lat jak byla mloda, pilnowala domostwa ZHP ale od 3 lat okazala sie balastem. Siedzi biedaczka w klatce przytwierdzona lancuchem. Wika to nie jest maly psiak jest to mieszanka, raczej postawna. Harcerze chca ja uspic a licza tez ze umrze na tym lancuchu. Rankami placze z zimna a czasem glodu, czasem 5 dni nikt nie wrzuci karmy, ma chore tylnie nogi. Jest na terenie bazy harcerskiej przedmiotem niechcianym. Jedynymi odwiedzajacymi sa dziki, ktore skutecznie podkopuja klatke. Ten pies ma zycie z horroru, jak sa harcerze to pies ze strachu nie wychodzi z zatechlej budy przez 2 dni i tak juz od 4 lat. Wszystkie organizacje pomocy zwierzetom zostawiaja ta sprawe bo uwazaja ze jest starym psem i nikt jej nie zaadoptuje. Trener z ktorym rozmawialam powiedzial, ze taki pies nie nadaje sie do niczego bo "przezyl" za duzo, ja jednak w to nie moge uwierzyc. Tak jest to duzy pies, tak harcerze kreuja go na przestepce, ale moze jest ktos wsrod Was kto dalby jej czasowy dom zastepczy? Niestety nie znam sie na duzych psach i mam malego teriera ale peka mi serce jak widze ta suczke i straszne warunki w jakich zyje to mam ochote zawyc tak jak i ona. Oczywiscie dalam srodki pieniezne na Wike, niestety nic to jej losu nie polepszylo, przeciwnie jest coraz gorzej. Zblizaja sie mrozy, widac ze to bardzo zle znosi, skazana na lancuch i klatke za zycia. Nie wiem jak zaradzic, probowalam wszystkich mozliwych rozwiazan. Przedstawiciele organizacji Animals powiedzieli, ze tak zwany opiekun bazy chce ja uspic. Pomocy! Quote
KONICZYNKA 47 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 annazz napisał(a):I to w bazie harcerskiej - HAŃBA! To prawda. Może uda się zamieścić tu jakieś zdjęcia suni i miejsca w jakim żyje. Quote
annazz Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Może zainteresować jej sytuacją miejscową gazetę. Czy harcerze- wolontariusze nie mieszkają w pobliżu (najbliższa szkoła), czy też tak się zapatrzyli na "hamerykanski skauting" że zapomnieli co należy do obowiązków harcerzy i co to wogóle jest honor! Quote
pinkmoon Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 co za wstyd, harcerstwo to organizacja która ma wychowywać dzieci, uczyć je honoru i podstawowych wartości... warto to nagłośnić! ciekawe czy wiedza o tym rodzice, którzy powierzają drużynowym pod opiekę swoje małoletnie pociechy... Quote
mamadama Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Podziwiam tego psa, znosi to wszystko ze spuszczona glowa, macha z daleka ogonem kiedy pojawi sie pracownica Ta kiedy wchodzi do klatki tanczy w powietrzu zeby nie wejsc w odchody, pies sie kladzie po ziemi a jej do glowy nie przyjdzie ze to psisko jest zywe i ze niestety posprzatac po sobie nie moze.I na ten parosekundowy moment z czlowiekiem ona czasem czeka caly tydzien, w nieczystosciach i kompletnej ciemnosci jaka panuje tu w lesie. Niestety wciaz to widze i nic nie moge jej pomoc Quote
mamadama Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Dzisiaj wiedza, uszczupli to im dochody bo zaczelam krzyczec zeby popatrzyli na biedaka za wielkim smietnikiem, tak staraja sie naprawic problem psa przywalic go smieciami. Quote
mamadama Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Kochani! Zrobilam juz prawie wszystko, niestety Wika to duzy pies nie moge wejsc do klatki i ja uwolnic, ona potrzebuje resocjalizacji zanim bedzie zaadoptowana, ona wciaz mysli ze pilnuje tej bazy, to jest bardzo smutne, po prostu paragraf 22 Quote
mamadama Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Niestety ZHP to organizacja ludzi z etatem a nie ideologia, wiem ze ZHR jest zupelnie inne moze oni cos beda mogli. Czy ktos moze mi powiedziec cos co swiadczyloby ze sa w jaki kolwiek sposob pozyteczni? Pies jest odciety od widoku smietnikiem niewyrzucanym od lipca. Quote
pinkmoon Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Piszesz że organizacje pomocy zwierzętom odmawiają pomocy, możesz powiedzieć do których konkretnie organizacji Wika była zgłaszana? Quote
annazz Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Kochani dogomaniacy z Trojmiasta i okolicy, to niemożliwe żeby org. typu TOZ, Animals dawali takie odpowiedzi, To trzeba nagłośnić -napewno znajdziecie jakieś dojście do prasy itp. Harcerze - ALERT! Quote
brazowa1 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Tylko pamiętajcie-jeżeli dla tego psa wyjściem ma byc schronisko-to tylko temu psu pogorszycie zycie. Quote
KONICZYNKA 47 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Niestety trudno nie przyznać Brązowej racji. Quote
pinkmoon Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 brazowa1 napisał(a):Tylko pamiętajcie-jeżeli dla tego psa wyjściem ma byc schronisko-to tylko temu psu pogorszycie zycie. dla leśnojaniaków schronisko to wybawienie, dlaczego z tym ma być inaczej? z tego co tu czytam, pies jest koszmarnie zaniedbany, widzi człowieka raz na tydzień przez kilka chwil, siedzi na łańcuchu w rozpadającej się budzie - w którym z trójmiejskich schronisk miałby gorzej? Quote
brazowa1 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Suka nie jest koszmarnie zaniedbana,jest otyła.I ma całkiem niezła budę. Poza tym jest stara i spędziła właśnie tam całe swoje życie.Zamkniecie tej suki na małej przestrzeni,z inymi psami,bez szansy na wyjscie,to zbrodnia.Tam przychodzi do niej człowiek-tylko do niej,kto przyjdzie wyłącznie dla niej do schroniska? Napiętnować kupy leżace koło budy,pogonić,zeby kupili cos na stawy ,ale nie ruszac broń Boże tej suki.Bo bedziemy gorzko żałowac patrząc na jej degeneracje w schronie.I szybki zgon ze stresu. Quote
KONICZYNKA 47 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 brazowa1 napisał(a):Suka nie jest koszmarnie zaniedbana,jest otyła.I ma całkiem niezła budę. . Skąd wiesz? Przecież tu nie ma zdjęć. Widziałaś tę sunię i to miejsce? Quote
brazowa1 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Rozmawiałam z dziewczyną,która tam była,a zapewniam Was,ze jest osobą,która bardzo uważnie patrzy na stan zwierząt. I równiez stwierdziła,ze zabranie psa do schroniska,byłoby potworna krzywdą. proszę Was ,pamietajcmy,zanim zaczniemy ratowac psa na siłę,aby sie zastanowic,co możemy mu zaoferowac w zamian. Stary pies nigdy nie wygląda ładnie.Czasem mozna nadinterpretować jego starczą posturę. Quote
pinkmoon Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 mimo wszystko fajnie by było gdyby były jakieś zdjęcia... Wiola, jeśli ktoś naprawdę porządny :) to sprawdził i uznał że warunki nie są urągające wszelkim normom, to ok. Tylko że kiedy czytam takie opisy znosi to wszystko ze spuszczona glowa, macha z daleka ogonem kiedy pojawi sie pracownica Ta kiedy wchodzi do klatki tanczy w powietrzu zeby nie wejsc w odchody, pies sie kladzie po ziemi a jej do glowy nie przyjdzie ze to psisko jest zywe i ze niestety posprzatac po sobie nie moze.I na ten parosekundowy moment z czlowiekiem ona czasem czeka caly tydzien, w nieczystosciach i kompletnej ciemnosci jaka panuje tu w lesie.... to ciężko mi uwierzyć w to, że jak piszesz, "ma kontakt z człowiekiem który przychodzi tylko do niej". Ktoś musiał źle ocenić sytuację, pytanie tylko czy osoba zgłaszająca, czy kontrolująca. Bo jest bardzo duża rozbieżność między tymi wersjami. Też przecież wiem że ludzie potrafią nadinterpretować :) sytuacja wydaje się niejasna, ja również mam zaufanie do osób przeprowadzających kontrolę stanu zwierząt jeśli Ty mówisz że są sensowne ;) tylko zastanawia mnie skąd w takim razie tak dramatyczny opis od osoby zgłaszającej? nie wygląda raczej na wyssany z palca... Quote
brazowa1 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Może stąd,ze bardzo chcemy,aby wszystkie pieski siedziały na kanapie i były kochane? ale często tak się nie da.Czasem wybieramy warunki poprawne. Dziewczyna,która sprawdzała psa,ma doświadczenie w interwencjach i w przypadkach zagrażających zyciu psa,natychmiast go odbiera. Pies karmiony raz na tydzień,nie jest otyły.A to oznacza,ze ludzie odwiedzaja go codziennie. Quote
mamadama Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 Wytlumacz mi co to sa warunki poprawne? Kim byla ta dziewczyna, moze byla ta odeslana z kwitkiem, gdzie jest ta obiecana sloma na ocieplenie tej smierdzacej budy? Zapraszam na noc na Jaskowej Dolinie albo jeszcze lepiej na 4ry lata na lancuch i do klatki. Czy nigdy nie spotkalas sie z problemem psow lancuchowych? Ty nie wiesz co to znaczy. Mowisz ze pies jest jest gruby, a ogolilas jej koltuny zeby to potwierdzic? Psy na lancuchu, w skandalicznych warunkach moga zyc latami, wie to kazdy. Zeby sprawdzic ta otylosc zapraszam pod klatke, Czy ta dziewczyna widziala dysplazje tylnich nog u tego biedaka? Niech ta dzialaczka chociaz raz sie zakuje razem z "opiekunami" na jedna noc. Nadajecie sie tylko na duze akcje dotyczace malych ludzi, natomiast sprostowanie ewidentnego strasznego zaniedbania w wykonaiu duzej organizacji ZHP jest nie do wykonania. Quote
brazowa1 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 w schronisku bedzie miała lepiej? ktoś ją będzie czesał?Słomę codziennie wymieniał?Dysplazje jej wyleczą i cofną czas?A na pewno domek znajdą.I codzienie bedzie wychodziła na spacer.Gwarantuję Ci,ze jeżeli trafi do klatki z innymi psami,to juz w zyciu nie wyjdzie poza tą klatkę,do tego bedzie ja musiała dzielić z niezła konkurencją.A jest za stara i za mało sprawna ,aby o to zawalczyć.Jedno jest pewne,na brak towarzystwa narzekać nie będzie mogła. Jestem przeciwna trzymaniu psów na łańcuchach,bardzo.Ale tak wyglądało jej zycie przez lata,pytałam się,na stanicy suka jest 10 lat.Nie ma prawnego zakazu trzymania psów na uwięzi,określona jest długość łańcucha.Ten ma 3 metry. Mówisz,ze suka jest zagłodzona,a ogoliłaś jej kołtuny,aby to potwierdzić?Gdyby od 4 lat była karmiona raz na tydzień,byłaby szkieletem. Wchodziłas do tej suki? może udało Ci sie pogłaskac ja przez kraty? jak reaguje? Szukaj dla niej domu,oczywiście.Ale wpierw sprawdz,jak reaguje na obcych ludzi,na smycz. I na litośc boską stare,schorowane psy bez szans na adopcję to się usypia,jeżeli do wyboru jest tylko schronisko albo eutanazja.Stres zabija,ale powoli.Zastrzyk jest litościwy,szybki. Wiele rzeczy możesz dla niej zrobic na miejscu-kup preparat na stawy,zanieś pani,która ja karmi lub sama podawaj,weź grzebień,wyczesz sukę.Skoro jest fajna,zabieraj ją regularnie na spacer.Od posprzątania kup tez nikt jeszcze nie umarł.I zostaw w tym miejscu,gdzie jej nic nie zeżre,jeżli nie znajdzie sie dla niej dom Mamadama,spotkałas sie z problemem starych,schorowanych,dysplastycznych owczarków w schroniskach? Musisz dobrze przemysleć,czy pies ma teraz lepiej czy gorzej niz w schronisku.A jak juz doprowadzisz do tego,ze dla swiętego spokoju zabiora go na Kokoszki,to na Tobie bedzie ciążył moralny obowiązek doglądania tego psa i sprawienia,żeby rzeczywiście miała lepiej. Wspaniale,gdybyś ją zaadoptowała.Myslałaś o tym? Pozdrawiam. Quote
mamadama Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 Brazova, jesli mozesz dogadac sie z ta pania co tu przychodzi na pare minut (etat) i spowodowac zeby traktowala psa to masz moje blogoslawienstwo, skontaktuj mnie z nia wez od niej telefon i bedzie lepiej dla psa bo chodzi mnie tylko o dobro zwierzaka. Z najwieksza checia bym pomogla w opiece a jak pies mnie zaakceptuje to go zabieram. Niestety nie umiem fruwac. Wizty u psa mialy byc zalatwione przez organizacje do spraw zwierzat. Mlodzi ludzie zostali odeslani z niczym. Musisz wiedziec, ze to jest ich pies i bylam straszona niejednen raz policja, ludzie z organizacji prosili zeby tam nikt nie chodzil bo wchodzac na ich teren lamie sie prawo. Prosze nie win mnie za sytuacje w Kokoszkach, rozumie twoja frustracje, jesli mozesz mnie pomoc w kontakcie z psem to blagam zrob to. Rozumiem ze masz dobry kontakt z HBO, a moze sama jestes w harcerstwie? Caly problem w tym ze nie wierze w obojetnosc, musi byc ktos kto moze pomoc nawet w negocjacjach dla dobra psa. Niech twoja znajoma z nimi pogada. Organizacja do spraw zwierzat stala bezradnie przed klatka wraz z psim trenerem, a oni i tak nawet jej nie pozwolili zejsc z lancucha pomimo tego ze jest w klatce. Moje wejscie na teren bazy byloby lamaniem prawa tylko oficjalne organizacje moga tam sie poruszac. Pozdrawiam, jesli mozesz to pomoz Quote
brazowa1 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Zapytałaś,dlaczego jest w kojcu i na łańuchu? bo podkopuje sie pod kojec i zwiewa.Czy gdyby nie było kojca,a byłby sam łańcuch,suką wyglądałaby lepiej? to w naszej głowie powstaje obraz podwójnego ograniczenia,a nie w głowie psa. checia bym pomogla w opiece a jak pies mnie zaakceptuje to go zabieram. Czy to oznacza,ze chcesz psa zaadoptować?A jakaś organizacja ma Ci pomóc w przejęciu psa?Myślę,ze chętnie pozbędą sie ze stanicy tego kłopotu.Nawet jak suka nie zaakceptuje Cię od razu,to gdy dasz mu szanse na nowe zycie,a pies to doceni z czasem.Poza tym są kagańce,które rozwiązują wiele kłopotów,więc gdyby jakis był potrzebny,moge pożyczyć od mojego psa. tak,jestem bardzo zaangazowaną w harcerstwo. Mamadama,ale czego oczekiwałaś od trenera psów.Ze wyjdzie z suka na spacer i zacznie z nią ćwiczyć posłuszeństwo?Powiedział Ci prawde o psie,jakkolwiek ona byla Tobie nie po myśli. Musisz się dogadac z ludźmi,ustalić godziny w jakich przyjdziesz do psa,ale bez histeryzowania,tylko rzeczowo ustalić zakres Twojej pomocy.Iść nie do pani ze stróżówki,czy cokolwiek tam jest,tylko do zarządzającego obiektem. Ale najlepszym rozwiązaniem jest,abyś ja zaadoptowała.Zawsze możesz tez psa zaadoptowac i umieścić w dobrym dogomaniackim hotelu dla psów-jest ich na Dogomanii bardzo dużo,dobre,sprawdzone miejsca.Zwykle w pojedynczych kojcach.Dogomaniacy pomogliby w wyborze hotelu. Quote
brazowa1 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Widziałam sukę-ona nie ma kołtunów,bo ma sierść,jak to miewaja krótkowłose owczarki.Nie jest po prostu wyczesana. Quote
annazz Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 To była czy nie było rozmowy z zarządcą obiektu a jedynie z opornymi pracownikami. Konkretna propozycja adopcji powinna być atutem w tej sprawie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.