Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Malutki, dorosly - je i wymiotuje. Szkielecik. Prosimy o pomoc w zakupie karmy, leczeniu. A moze DT. Nie przezyje w schronisku.
Zdjecia autorstwa mineralnej.

Bez DT nie jestesmy w stanie go leczyc. Prosimy o pomoc w szukaniu i pomoc finansowa.

  • Replies 365
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Co mówi schroniskowy wet??

On wymiotuje w trakcie jedzenia? Może ma refluks albo zwężenie przełyku (przy zwężeniu przełyku pomaga karmienie z głową psa uniesioną do góry)? A może ciało obce?

Jak długo jest u Was? Może jest tak wygłodzony, że je zbyt łapczywie i dlatego zwraca?

Czy robi kupy? Bo wymioty (z żółcią, w końcu z kałem) i brak kupy to może być zatkanie jelit - brałam to u kota.

Dajcie mu coś lekkostrawnego - drobno pokrojony gotowany kurczak, ugotowany na miękko ryż...

Skądście wzięli takie nieszczęście?? :(

Posted

Dostaje kurczaka z ryżem. Wilczek mu gotuje. Wetka podejrzewa trzustkę, ale bez konkretnej diagnozy, badań i przede wszystkim tymczasu będzie ciężko. To może być także alergia/nietolerancja pokarmowa.

Posted

shanti napisał(a):
Chyba żartujesz??? U nas czegoś takiego nie ma. Tylko podstawowa opieka weterynaryjna.


:(
Bardzo niefajnie. Będziecie kupować w ciemno karmę, jeśli nie będzie dt? Trzeba by mu zrobić badania. Możecie wziąć psa ze schroniska na badania? Albo pobrać krew w schronie, próbki kału (najlepiej z 3 dni) i dać do badania? Dowiedzcie się od wet jakie badania trzeba zrobić i ile by to kosztowało.
Jeśli nie ma w JZ pracowni mikrobiologicznej, to w kopertę i do najbliższego laboratorium... Ale wet. w schonisku na pewno doradzi co i jak.
Hmm... Zmartwił mnie ten mały. JAk długo on jest w schronisku? Jak się u Was znalazł?

Posted

Laima, zeby to wszystko zrobic to trzeba miec pieniadze. I DT. W schronisku nie jest mozliwe pobranie krwi /jak to zrobic?/Ciagle przypominam. Tam sa takie warunki jakie sa. Dlatego prosimy o pomoc.

Posted

monika55, może ja patrzę z perspektywy większego miasta pewnie, i tyle. Pojęcia nie mam, jakie macie warunki w schronisku w JZ. Co się u Was dzieje z psem, który wymaga natychmiastowej pomocy weterynaryjnej? Nie ma dyżurnego weta, który może ogolić łapkę i pobrać krew?

Wiem, że potrzebne pieniądze. Jeśli będziecie mieć możliwość zrobić badania, to postaram się pomóc finansowo - dlatego pytałam o cenę.

Możecie go wziąć na parę godzin ze schronu do weta w mieście?

On jest sam w pomieszczeniu, czy nie? Jeśli byłby sam 3 dni, można wziąć kupę do badania.

Posted

Odpowiedziec chyba moge tylko na PW. Wedlug umow wet jest tylko 2 razy w tygodniu. A co to znaczy to sie domysl. Jestesmy jeszcze my ale to czesto przekracza nasze mozliwosci. A ponadto jest niedozwolone. Prawo i przepisy, kochana sa najwazniejsze.

Posted

[quote name='monika55']Odpowiedziec chyba moge tylko na PW. Wedlug umow wet jest tylko 2 razy w tygodniu. A co to znaczy to sie domysl. Jestesmy jeszcze my ale to czesto przekracza nasze mozliwosci. A ponadto jest niedozwolone. Prawo i przepisy, kochana sa najwazniejsze.

Tak się domyślałam. :( Jeśli możesz coś więcej, to napisz na pw. Rozumiem, że temu psu pomoże tylko dt? Cholera, ja chorego psa nie mogę wziąć - ani miejsca, ani czasu teraz na badania i leczenie. :(
Może daj w temacie, że dt konieczny? Może udałoby się uzbierać deklaracje?

Nikt z pracowników schroniska nie może go wziąć do siebie przynajmniej na czas badań? Trzymać go w kaltce kennelowej/dużym transporterze albo po prostu w osobnym pomieszczeniu? Sfinansowałabym badania (morfologia, profile, kał na robale i pierwotniaki).

Posted

Udało mi się na razie przekonać TZ-ta żeby dzisiaj ze mną pojechał do schronu. Ma zobaczyć Szkieletorka i na miejscu zdecyduje czy weżmiemy go na tymczas. Warunek mam jeden, jeśli sie zgodzi to muszę sobie za psa zapłacić tzn. karma, wet, szampon p/p, fiprex, i co tam jeszcze bedzie potrzebne. Nie pracuję więc mogę tylko liczyć na bazarki i wpłaty dogomaniaków. Innej możliwości nie ma. Z drugiej strony i tak pewnie tymczas, gdyby sie znalazł byłby płatny.
Co myślicie o takiej opcji?
Leczenie może być kosztowne, karma też.
Jeszcze jedna sprawa. W tygodniu mój TZ pracuje od rana do nocy. Mieszkam na zadupiu, gdzie jeżdzi 1 linia autobusowa 4- 5x dziennie. Maluch będzie potrzebował wizyt u weta i tu tylko mogę uśmiechac się do Moniki55 z niesmiałą prośbą o pomoc.
Głupio mi, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Zawsze to my opłacałyśmy tymczas psu.

Posted

shanti, tak jak deklarowałam wcześniej: przed końcem miesiąca dam radę wpłacić do 50 zł, na początku grudnia 100 zł - na diagnostykę małego. Przynajmniej morfologia i kał + odrobaczenie, powinno wystarczyć... profile są (ceny krakowskie), z tego co wiem, b. drogie - ponad 200 zł. :(
W Krakowie bad. kału na robale z pierwotniakami to 15 zł, na lamblie - 52 zł.
Jak już będziecie się wybierać na badania, daj znać na pw.
Potem postaram się wysupłać regularnie jakąś kwotę, ale tego już nie mogę obiecać, za dużo aktualnych zobowiązań.

Może ktoś mógłby zrobić allegro cegiełkowe?

Posted

To myślę, że finansowo damy radę. Dogo zaczyna normalnie działać, bazarki ruszają.
Módlcie sie tylko, żeby maluch mojego TZta chwycił za serducho.
Wymiocini i sprzatania sie nie boję, z moim alergikiem już to przerabiałam.
Bardziej boję sie o transport do weta.
Z allegro cegiełkowym może zaczekajmy, bo tak naprawde to nie wiadomo co mu jest i co pisać.
Moj alergik gdyby jadł ryż albo kiełbaskę rzygałby dalej niż widzi. Tylko samo mięso z kurczaka, bez dodatków, 4-5 x dziennie w małych porcjach.
Na pewno pierwszym zaleceniem będzie ścisła dieta.

Posted

Jeśli to jest trzustka, to kurczak z ryżem nie pomoże. Tylko specjalna karma. Enzymy trustkowe sprawdza sie z "jeszcze ciepłej kupy" do 30 min. po wypróżnieniu. Choc o ile pamiętam to równiez z krwi. Miałam tymczasika chorego na trzustkę. Wyróśł na ślicznego psa.

Posted

Jest już u mnie. Chudzina niesamowita. Przewraca się przy otrzepywaniu.
Dostaje jeść samo mięsko z kurczaka co 2 godziny po łyżeczce. Apetyt ma ogromny, ale wszystko przez niego dosłownie przelatuje. Dwa razy zjadł, i nie zwymiotował. za trzecim razem zwrócił to co zjadł. Dużo pije. Kupiłam mu w zoologicznym karmę hipoalergiczną, ale suchego nie chce jeść. Jutro jedziemy do weta to zobaczymy co dalej. Wychodzenie na siku i kupkę sygnalizuje stojąc pod drzwiami, ale jeśli się nie wyjdzie natychmiast wylatuje z niego tam gdzie stoi. Zapach fiołków to nie jest, zważywszy że on sam śmierdzi niesamowicie. Dzisiaj go nie kąpię, dam mu spokój, jakoś wytrzymamy.
Jeśli chodzi o charakter to cudeńko nie pies. Na pewno był w domu, nie jest zestresowany, od pierwszej sekundy czuje się jak u siebie. Moje na razie obrażone.
Ma jedną wadę, dosłownie zjada zabawki. Trzeba go pilnować jak oka w głowie. Pierwsze co złapał to była gumowa kość i cudnie się nią bawił, dopóki nie zaczął zjadać. To samo było z pluszakiem i piłką ze sznurem.
Na smyczy chodzi rewelacyjnie i zwykłej i automatycznej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...