monika55 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Malutki, dorosly - je i wymiotuje. Szkielecik. Prosimy o pomoc w zakupie karmy, leczeniu. A moze DT. Nie przezyje w schronisku. Zdjecia autorstwa mineralnej. Bez DT nie jestesmy w stanie go leczyc. Prosimy o pomoc w szukaniu i pomoc finansowa. Quote
monika55 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Zmienilam przegladarke i d..... Nie moge edytowac ani wkleic zdjec, a wczoraj moglam. Quote
shanti Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 W FF nie działa chyba opcja wklej jeśli chodzi o zdjęcia. Trzeba zawsze wpisywać adres w okienko. Bardzo dobrze, że te watki zamknięte. Quote
Laima Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Co mówi schroniskowy wet?? On wymiotuje w trakcie jedzenia? Może ma refluks albo zwężenie przełyku (przy zwężeniu przełyku pomaga karmienie z głową psa uniesioną do góry)? A może ciało obce? Jak długo jest u Was? Może jest tak wygłodzony, że je zbyt łapczywie i dlatego zwraca? Czy robi kupy? Bo wymioty (z żółcią, w końcu z kałem) i brak kupy to może być zatkanie jelit - brałam to u kota. Dajcie mu coś lekkostrawnego - drobno pokrojony gotowany kurczak, ugotowany na miękko ryż... Skądście wzięli takie nieszczęście?? :( Quote
shanti Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Dostaje kurczaka z ryżem. Wilczek mu gotuje. Wetka podejrzewa trzustkę, ale bez konkretnej diagnozy, badań i przede wszystkim tymczasu będzie ciężko. To może być także alergia/nietolerancja pokarmowa. Quote
Laima Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Będziecie robić w schronisku morfologię i profile wątrobowy i trzustkowy? Badanie kału? Quote
shanti Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Chyba żartujesz??? U nas czegoś takiego nie ma. Tylko podstawowa opieka weterynaryjna. Quote
agrabcia Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 U mnie ciezko w tym miesiącu, ale jak będzie potrzebna ta karma specjalistyczna lub cokolwiek dla malucha deklaruje 20 zł.Narazie tylko tyle moge Quote
Laima Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 shanti napisał(a):Chyba żartujesz??? U nas czegoś takiego nie ma. Tylko podstawowa opieka weterynaryjna. :( Bardzo niefajnie. Będziecie kupować w ciemno karmę, jeśli nie będzie dt? Trzeba by mu zrobić badania. Możecie wziąć psa ze schroniska na badania? Albo pobrać krew w schronie, próbki kału (najlepiej z 3 dni) i dać do badania? Dowiedzcie się od wet jakie badania trzeba zrobić i ile by to kosztowało. Jeśli nie ma w JZ pracowni mikrobiologicznej, to w kopertę i do najbliższego laboratorium... Ale wet. w schonisku na pewno doradzi co i jak. Hmm... Zmartwił mnie ten mały. JAk długo on jest w schronisku? Jak się u Was znalazł? Quote
monika55 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Laima, zeby to wszystko zrobic to trzeba miec pieniadze. I DT. W schronisku nie jest mozliwe pobranie krwi /jak to zrobic?/Ciagle przypominam. Tam sa takie warunki jakie sa. Dlatego prosimy o pomoc. Quote
Laima Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 monika55, może ja patrzę z perspektywy większego miasta pewnie, i tyle. Pojęcia nie mam, jakie macie warunki w schronisku w JZ. Co się u Was dzieje z psem, który wymaga natychmiastowej pomocy weterynaryjnej? Nie ma dyżurnego weta, który może ogolić łapkę i pobrać krew? Wiem, że potrzebne pieniądze. Jeśli będziecie mieć możliwość zrobić badania, to postaram się pomóc finansowo - dlatego pytałam o cenę. Możecie go wziąć na parę godzin ze schronu do weta w mieście? On jest sam w pomieszczeniu, czy nie? Jeśli byłby sam 3 dni, można wziąć kupę do badania. Quote
monika55 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Odpowiedziec chyba moge tylko na PW. Wedlug umow wet jest tylko 2 razy w tygodniu. A co to znaczy to sie domysl. Jestesmy jeszcze my ale to czesto przekracza nasze mozliwosci. A ponadto jest niedozwolone. Prawo i przepisy, kochana sa najwazniejsze. Quote
Laima Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 [quote name='monika55']Odpowiedziec chyba moge tylko na PW. Wedlug umow wet jest tylko 2 razy w tygodniu. A co to znaczy to sie domysl. Jestesmy jeszcze my ale to czesto przekracza nasze mozliwosci. A ponadto jest niedozwolone. Prawo i przepisy, kochana sa najwazniejsze. Tak się domyślałam. :( Jeśli możesz coś więcej, to napisz na pw. Rozumiem, że temu psu pomoże tylko dt? Cholera, ja chorego psa nie mogę wziąć - ani miejsca, ani czasu teraz na badania i leczenie. :( Może daj w temacie, że dt konieczny? Może udałoby się uzbierać deklaracje? Nikt z pracowników schroniska nie może go wziąć do siebie przynajmniej na czas badań? Trzymać go w kaltce kennelowej/dużym transporterze albo po prostu w osobnym pomieszczeniu? Sfinansowałabym badania (morfologia, profile, kał na robale i pierwotniaki). Quote
monika55 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Udalo mi sie w koncu zmienic tytul. Quote
shanti Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Udało mi się na razie przekonać TZ-ta żeby dzisiaj ze mną pojechał do schronu. Ma zobaczyć Szkieletorka i na miejscu zdecyduje czy weżmiemy go na tymczas. Warunek mam jeden, jeśli sie zgodzi to muszę sobie za psa zapłacić tzn. karma, wet, szampon p/p, fiprex, i co tam jeszcze bedzie potrzebne. Nie pracuję więc mogę tylko liczyć na bazarki i wpłaty dogomaniaków. Innej możliwości nie ma. Z drugiej strony i tak pewnie tymczas, gdyby sie znalazł byłby płatny. Co myślicie o takiej opcji? Leczenie może być kosztowne, karma też. Jeszcze jedna sprawa. W tygodniu mój TZ pracuje od rana do nocy. Mieszkam na zadupiu, gdzie jeżdzi 1 linia autobusowa 4- 5x dziennie. Maluch będzie potrzebował wizyt u weta i tu tylko mogę uśmiechac się do Moniki55 z niesmiałą prośbą o pomoc. Głupio mi, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Zawsze to my opłacałyśmy tymczas psu. Quote
Laima Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 shanti, tak jak deklarowałam wcześniej: przed końcem miesiąca dam radę wpłacić do 50 zł, na początku grudnia 100 zł - na diagnostykę małego. Przynajmniej morfologia i kał + odrobaczenie, powinno wystarczyć... profile są (ceny krakowskie), z tego co wiem, b. drogie - ponad 200 zł. :( W Krakowie bad. kału na robale z pierwotniakami to 15 zł, na lamblie - 52 zł. Jak już będziecie się wybierać na badania, daj znać na pw. Potem postaram się wysupłać regularnie jakąś kwotę, ale tego już nie mogę obiecać, za dużo aktualnych zobowiązań. Może ktoś mógłby zrobić allegro cegiełkowe? Quote
shanti Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 To myślę, że finansowo damy radę. Dogo zaczyna normalnie działać, bazarki ruszają. Módlcie sie tylko, żeby maluch mojego TZta chwycił za serducho. Wymiocini i sprzatania sie nie boję, z moim alergikiem już to przerabiałam. Bardziej boję sie o transport do weta. Z allegro cegiełkowym może zaczekajmy, bo tak naprawde to nie wiadomo co mu jest i co pisać. Moj alergik gdyby jadł ryż albo kiełbaskę rzygałby dalej niż widzi. Tylko samo mięso z kurczaka, bez dodatków, 4-5 x dziennie w małych porcjach. Na pewno pierwszym zaleceniem będzie ścisła dieta. Quote
monika55 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 To juz troche sie wyjasnia. Jest nadzieja dla malenstwa. Dziekuje.:loveu: Quote
auraa Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Jeśli to jest trzustka, to kurczak z ryżem nie pomoże. Tylko specjalna karma. Enzymy trustkowe sprawdza sie z "jeszcze ciepłej kupy" do 30 min. po wypróżnieniu. Choc o ile pamiętam to równiez z krwi. Miałam tymczasika chorego na trzustkę. Wyróśł na ślicznego psa. Quote
Laima Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 shanti? wszystko w porządku? udało się? Quote
monika55 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Piesek juz w DT. Shanti wszystko napisze. Quote
shanti Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Jest już u mnie. Chudzina niesamowita. Przewraca się przy otrzepywaniu. Dostaje jeść samo mięsko z kurczaka co 2 godziny po łyżeczce. Apetyt ma ogromny, ale wszystko przez niego dosłownie przelatuje. Dwa razy zjadł, i nie zwymiotował. za trzecim razem zwrócił to co zjadł. Dużo pije. Kupiłam mu w zoologicznym karmę hipoalergiczną, ale suchego nie chce jeść. Jutro jedziemy do weta to zobaczymy co dalej. Wychodzenie na siku i kupkę sygnalizuje stojąc pod drzwiami, ale jeśli się nie wyjdzie natychmiast wylatuje z niego tam gdzie stoi. Zapach fiołków to nie jest, zważywszy że on sam śmierdzi niesamowicie. Dzisiaj go nie kąpię, dam mu spokój, jakoś wytrzymamy. Jeśli chodzi o charakter to cudeńko nie pies. Na pewno był w domu, nie jest zestresowany, od pierwszej sekundy czuje się jak u siebie. Moje na razie obrażone. Ma jedną wadę, dosłownie zjada zabawki. Trzeba go pilnować jak oka w głowie. Pierwsze co złapał to była gumowa kość i cudnie się nią bawił, dopóki nie zaczął zjadać. To samo było z pluszakiem i piłką ze sznurem. Na smyczy chodzi rewelacyjnie i zwykłej i automatycznej. Quote
Laima Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Domowy piesek, nieszczęśnik... Shanti, obgadaj wszystko z wetem i pamiętaj o mojej deklaracji na listopad/grudzień. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.