adria Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Norbitka..dlaczego mi nie podesłałaś tego wątku, dopiero go znalazłam :mad: Widzę, że na pełnych obrotach jedziesz:lol: Chciałabym Ci tylko coś podpowiedzieć, bo widzę, że dogadzasz psiakowi jak się da. Z własnych doświadczeń wiem, że bezpieczniej takiego psiaka schroniskowego przez ten pierwszy czas trzymać na diecie. Jak wiesz psiaki w schroniskach nie jedzą najlepiej, dlatego dieta bardzo pomaga. Chodzi mi tutaj o to, ze jesli ona je suchą karmę i jest to karma dobrej jakości, to niech je narazie tylko ta karme. Jesli chcesz gotować to ryz z marchewka i chude miesko, a nawet tylko na samym wywarze. Poprostu cala ta gospodarka żołądkowo - jelitowa musi sie powoli normowac. A na samkolyki typu uszy wędzone itp... szkoda wydawać kase. Lepiej kupic surowe czy to uszy, czy to kosci, obgotować i dać psom do zabawy. Jesli chodzi o zjadanie kupek, to jest to niestety brzydki i trudny do wytepienia nawyk a spowodowany złą jakością pożywienia a może i głodowaniem, ale dokładnej historii naszych sierotek już nie poznamy. Jeszcze jedno chciałam ci powiedzieć :lol: przez pierwsze dni swoje psy wyprowadzałam co 2 godz. na dwor, nawet w nocy, bo tez im sie zdarzały niespodzianki a nie chcialam, zeby przypadkiem pomyślały, że są jakieś wyjątki, w których można sie załatwiać w domu. Wolałam się poświęcić, niż słuchać biadolenia TŻ, że znowu wdepną w coś miękkiego i ciepłego :) Quote
Norbitka Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Dzięki Adria za rady. Najgorzej jest z tym wyprowadzaniem tak czestym. bo nie dam rady. Mam poza psami jeszcze inne zajęcia. Dzis kupa była ładna ale gorączka chyba jest nadal bo czuć ze pies jest cieplutki. Nie ma mi kto pomóc zmierzyć. Na weekend zjadą dzieciaki to troszke mi pomogą z wyprowadzaniem. Musze wyprowadzać je osobno bo inaczej nici z załatwiania u obojga:) Ja myśle ze terakota bardziej jej sie kojarzy z betonem w schronie i dlatego tak jest ze zalatwia sie po przyjsciu ze spaceru. Ponieważ jest też ta nieszczesna gorączka nie chce jej długo trzymac na mrozie. Quote
adria Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Będzie dobrze :thumbs: Na Waszym miejscu pomyślałabym jednak nad jakims ogrodzeniem, bo naprawdę szkoda tarmościć się z psami jak masz swoj dom i plac, gdzie mogłyby pochasać. Byłoby to bardzo dużym uproszczeniem dla Ciebie. Ja wiem, że prowadzisz biznes w domu..tez tak mam, dlatego wiem o czym mowisz, ale mysle ze cos da sie wykombinowac :).... a ulge poczujesz natychmiast ;) Quote
maruda Posted January 19, 2006 Author Posted January 19, 2006 Nie wiedziałam, że psia kupa może być ładna. Chociaż pierwsze pytanie mojej mamy jak wrócimy ze spaceru z psem też jest: jak się załatwił Medor. A powiedz jak reagują Twoi znajomi i ludzie, którzy spotykają pięciołapkę na spacerze ? Jak ona zachowuje się wobec obcych ? Ile Ci przelać kasy Koleżanko ?:cool3: Quote
Rzenia Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Ja myślę że skoro sunia je to samo co dożek, to już nic lepszego i delikatniejszego dawać jej nie trzeba, bo takie właśnie jedzonko jedzą dozie-delikatne, zdrowe a zarazem odpowiednio kaloryczne- prawda Beatko? Quote
adria Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Rzenia..ja nie watpie, że Beata karmi swoje psy bardzo dobrze. Napisalam, że dogadza jak moze :lol: , ale to moze takiemu schroniskowemu psiakowi zaszkodzic. Wszyscy wiemy, jak wyglada zarelko w schroniskach:-( Dlatego uważam, że lepiej stopniowo wprowadzać rozne produkty. Moje dwa psy na nabiał reagują biegunką a surowe jajko (żółtko) to juz dla nich "ciezkie zatrucie". Tym bardziej jesli istnieje podejrzenie jakiegos chorubska, łatwiej wtedy wyeliminować niektore przyczyny. Quote
Norbitka Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Szkołe karmienia doga miałam przy poprzednim dogu. Mial wade wrodzona mały błąd żywieniowy i były sliczne pawie:) Dziś Łapka jest tylko na suchej karmie RC. Powiedzcie mi czy rozmaczac jej karme? ona jej nie gryzie. Byłam z nia własnie na spacerku i dostała wielka pochwałe za siku na dworze! Jest 16 stopni mrozu!! Dogi jak wrócił to mial sople na wąsach. Niedługo dzwonie do weta jak wrócił to jedziemy. Malej spadła gorączka dziś jest 39,2 stopnia. Adria to moze po tym zółtku ta biegunka była..... Quote
adria Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 ...biegunka moze byc po surowym jajku. Do tego wszystkiego dochodzi stres...no biedne te psiaki. Karme podawaj nie rozmoczona. Na to łapczywe jedzenie pomoze jedynie czas. Ona w koncu zrozumie, ze to jej miseczka, jej jedzenie i nikt jej tego nie zje. Trzymam kciuki za Was!! Quote
Norbitka Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Robi mi się odbiór z kasy to mogę ten czas wykorzystać na napisanie czegoś :) Ale dziś mam bieg. Wet powiedzial mi dzis, że to zapewne przeziebienie. Mówił też ze za tydzien po leczeniu bedzie ja można zaszczepic. Dostała 2 zastrzyki oraz tabletki Synergal do podania jeszcze przez 2 dni. Zapłaciłam tylko 40zł za obie wizyty i leki. Adria mówisz o ogrodzeniu. Teren mam ogrodzony do biegania dla doga, ale tam go musze doprowadzić. Co z tego jak on nie chce być tam sam. Nigdy nie mialam małego psa wiec sunia mogłaby wyjśc przez dziury. Koło domu jest ogrodzone ale brak bramy wjazdowej:) bo i tak bylaby cały dzień otwarta. Nie mam innej mozliwosci dostarczania towaru do sklepu. Na wiosne juz dopilnuje zeby jednak ta brama została wykonana. Wciaz wszystko rozbija sie o ta nieszczesna kase:) ciagle sa wazniejsze wydatki. Quote
Norbitka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Dziś wyglada to bardzo zle! Nie wiem co mam robić. Nie moge pojechac do Lublina! Silny kaszel i caly czas mruży oczy. Mam wyrzuty ze jak cos jej sie stanie .....! boje sie. Mroz ogromny nawet ja na dwor nie zabieram. A tak wczoraj bylo fajnie cieszyłam sie. Nawet nie wiecie jak bardzo mi głupio. Nie wiem jak mam jej pomóc. Quote
andzia69 Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Norbitka - ty nie żartuj!!! Robisz wszystko dla małej!!!! To moze jakieś załamanie, ale będzie dobrze. A kaszel - moze jest za ciepło w domu, a tam była na zimnie i to te różnice temperatur tak na nią działają???? Nie wiem co Ci doradzić:shake: Ja dalej myslę, ze to przeziębienie. Quote
Norbitka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Niepokoi mnie to ze nie otwiera oczu tylko cały cza je mruży. Tak bardzo sie boje. Nie je. Quote
andzia69 Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Sprawdź, czy nie ma zaczerwienionych spojówek - moze ma zapalenie???? Ja bym ją na razie chyba przegłodziła trochę - nic jej się nie stanie. I obserwuj - a jaką robiła kupkę??? Quote
Norbitka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Byłam obejżałam goraczka 39.5 iprzerażenie jedno oko zamglone jest takie białe !! Tak bardzo sie boje. Wstaje cieszy sie . Kupy nie robiła. Sika tez niewiele . Dzis raz. Na dwór jej nie zabierałam bo mróz . Z nosa wysmarkuje żółte glutki. Kaszle mocno Quote
andzia69 Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Norbitka napisał(a):Byłam obejżałam goraczka 39.5 iprzerażenie jedno oko zamglone jest takie białe !! Tak bardzo sie boje. Wstaje cieszy sie . Kupy nie robiła. Sika tez niewiele . Dzis raz. Na dwór jej nie zabierałam bo mróz . Z nosa wysmarkuje żółte glutki. Kaszle mocno Temperatura jest chyba podwyższona - nie wysoka. Jeśli oczy nie ropieją to też dobrze. Oko zamglone - ????? Moze to trzecia powieka????? - czasem psy tak mają i robi się operację - ale nie wiem, dlaczego nagle teraz to ma, a wczesniej nie????? Z nosa glutki - moze to katar, tylko tak jak u ludzi już gęsty.A jak się zachowuje - biega, bawi się czy leży i nic jej się nie chce??? Quote
Norbitka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 To zamglenie zrobiło sie dzisiaj! Wczesniej bylo male ropienie ale tego nie było. Własnie to mnie przeraziło. Jest spokojniejza niż zwykle niechetnie wstaje. Nie szczeka jak wczesniej. Mocno kaszle. Quote
adria Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 zagladam a tu takie wiesci :-( jaki to jest kaszel? ... taki ostry, suchy, napadowy czy raczej taki wilgotny, odkrztuszajacy? Jesli to pierwsze to moze to byc kaszel kenelowy ( zapalenie tchawicy i oskrzeli) i moze mu wlasnie towarzyszyc taki wyciek sluzowy z nosa. Odseparowana jest, ale nie moze byc w pomieszczeniu gdzie jest bardzo cieplo i suche powietrze. Mozesz wrzucic jej jakis nawilzacz. Hmmm...czy z oczu wycieka jakas wydzielina? Tylko jedno oko jest takie? Nie jest to trzecia powieka?...moze byc skutkiem jakiegos podraznienia ...no sama nie wiem. Najgorsza opcja to niestety nosówka :placz: Obserwuj, mierz temperature, sprawdzaj czy pije. jesli bedziesz miala mozliwosc skontaktuj sie z wetem. Ja bym jej nie glodzila..sprobowalabym wlasnie takiego chudziutkiego rosołku z ryzem. Oczywiscie jesli bedzie miala apetyt. Beata ... wszyscy wiem jak wiele robisz dla tego psiaka!!!! Quote
Norbitka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Ja juz wariuje. Kaszel jest raczej suchy. To oko zaszło tak jakby mgłą. Do tego nie otwiera oczu tylko je mruży tak jaby raziło ją światło. Tak bardzo sie boje! Teraz dopiero widze wady odległosci od dużego miasta. Jest w pomieszczeniu gdzie nie jest gorąco kilkanascie stopni. Nie mam doswiadczenia z psami ze schroniska i wciaz mysle ze moze lepiej by tu nie trafiła a z drugiej strony co byloby tam........ To takie dla mnie trudne. Zawieżć ja do Lublina i zostawic w lecznicy na kilka dni? Jakie moga byc koszty takiego pobytu? Czy dam rade? Jestem taka bezsilna. A wczoraj bylo tak fajnie. Quote
Norbitka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Pytalas jeszcze o jedzenie . Nie chce jesc. Ide zobacze do niej. Quote
supergoga Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Jeśli jest dobra lecznica, może jednak ją zawieźcie zanim bęzie za późno - dajcie konto - wysle cos kasy i myśle że inni też pomogą. Juz za dużo zostało zrobione, aby sunia odeszła :shake: Bierzcie ja do weta, szkoda czasu. Quote
Norbitka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Jeszcze musze mieć auto a ono wróci wieczorem. Do Lublina mam 40km. Małe dostaje jeszcze Synergal 250mg 1/4 2 rzy dziennie. Quote
niufa Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Norbitka napisał(a):Jeszcze musze mieć auto a ono wróci wieczorem. Do Lublina mam 40km. Małe dostaje jeszcze Synergal 250mg 1/4 2 rzy dziennie. Norbitka, masz PW. Odbierz prosze. Quote
adria Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 i jak sie mala czuje?? zjadla cos? jakas ladna kupke moze zrobila?? rozmawialas moze z wetem?? pisz bo ja sie tu martwie Quote
Norbitka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Chciałam wszystkim podziękować za wsparcie. Szczególnie dziekuję Niufa za kontakt z wetem i za długą podtrzymująca na duchu rozmowe. Jest podejżenie nosówki. Jutro jade z mała do Lublina. Kupki i siku nie bylo, jedzenia też. Zaraz do niej zejde jesli cos sie zmienie poinformuje. Quote
andzia69 Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Norbitka, nie wiem jak Ci pomóc!!!!! Moze nie będzie tak źle:shake::shake::shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.