Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Obmyślam dalej strategię jak przed wojną, ale jak idę ulicą i widzę młode psiaki ganiające za kijami na trawnikach, to trochę na te harce też czekam.
Wiesz Norbitka, dostałam jakąś wiadomość od Ciebie, ale była pusta, albo nie umiem jej otworzyć.
Cholera, nikt nie odpowiada na wątku transportowym, zacznę chyba pisać na czerwono.
A jak tam Łapka ? Wiosna nie uderzyła jej do głowy ?

  • Replies 772
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hehe dzis znów włączył jej sie "uciekacz" biegała po kruchym lodzie a ja dookoła stawu :) ale kąpieli nie było. Wysyłałam ten fimik nie wiem moze cos nie tak....... zreszta wkrótce zobaczysz na zywo. Wczoraj pieskom zebrało sie na wiosenne grzebanko w ziemi - rozniosły mi po całej kuchni worek ziemi mokrej i takiej mazistej.....brr. Byłam nieco wsciekła bo nie dawalo to sie zamiesc tylko mazało. Ot moje niedbalstwo. Sadziłam fasole i nie sprzątnełam. Pieski uczą stara bałaganiare sprzątac. Wczoraj tez nauczyły pana porzadków zabraly sobie do zabawy w przeciaganie jego bluzkę :) a co leżała sobie w łazience na podłodze...... jesli chodzi o biegania po trawnikach to zapewne Łapka dostarczy Ci wiele radości. ja z nia gram w nogę :) Ma taka piłkę do nogi ale lekko sflaczała. jak upusci to ja kopię ona biegnie za nia...potem ja ja gonie..... moze schudne choc troszke :) Z Hugiem nie daje rady takich zabaw , bo jest zbyt szybki i nie tak łatwo pusci z paszczy piłkę. Kurcze zeby to nie bylo tuz przed swietami to and by ja Ci zawióżł.

Posted

Nie mogę za dużo pisać bo jestem w robocie i mam full papierków.
Będę pisała na wątku transportowym każdego dnia - może ktos się zlituje.

Posted

Chciałabym przed świętami - żeby Beata mogła sobie już odpocząć, a ja abym miała czas przyzwyczaić psiaka do siebie. Poza tym umawiałyśmy się na trzy miesiące w domku zastępczym i nie chciałabym dalej obciążać Norbitki. Mała też będzie musiała przyzwyczaic się do nowego domu. Im później - tym gorzej dla Łapki. Jeśli chodzi o imię - dla wszystkich w Płocku Łapka jest Łapką. Na dogomanii pewnie też. Łapulka ... ładnie.
Jakby ktoś wiedział o możliwym transporcie z Lublina do Płocka przed świętami - dajcie znać. Zapłacę za paliwo.

Posted

Łapka ma duzo imion ale najmniej chyba wołam na nia Łapka. Jest najcześciej Lalunią lub Lalą. Czesem wołam niunia i slicznotka :) Ja usilnie zapraszam Marzenę na dzień do siebie by zapoznały sie z Łapką(moze byłby to mniejszy stras dla psini) a potem odwiezlibyśmy dziewczyny do Płocka ale przed swiętami z racji tego, że prowadzę sklep nie bedzie czasu na taką podróż.

Posted

Norbitka napisał(a):
Łapka ma duzo imion ale najmniej chyba wołam na nia Łapka. Jest najcześciej Lalunią lub Lalą. Czesem wołam niunia i slicznotka :) Ja usilnie zapraszam Marzenę na dzień do siebie by zapoznały sie z Łapką(moze byłby to mniejszy stras dla psini) a potem odwiezlibyśmy dziewczyny do Płocka ale przed swiętami z racji tego, że prowadzę sklep nie bedzie czasu na taką podróż.


Ja bardzo chętnie odwiedziłabym Beatę i obejrzała sobie wszystkie zakazane zakamarki i bezdroża, po których Łapka zasuwała przez ostatnie trzy miesiące. Tylko liczę na to, że jakoś znajdę ten transport i nie wiem w związku z tym jak ten ktoś dysponowałby czasem, a jak Beata ( i jej umęczona rodzina ). Poza tym na prawdę myślałam, że Norbitka i Pan Andrzej mają tej całej sytuacji szczerze dość. Jej wypowiedź o domku tymczasowym dla innych psów zszokowała mnie ( w pozytywnym sensie oczywiście ).

Posted

To, że nieraz padały tu takie slowa pełne rozpaczy to nie dlatego, że mi było cięzko. Ja sie bałam o nią. Już myśle nad niewdomym staruszkiem z Łodzi i zastanawiam sie czy podołam. Jak mozna pozbyc sie po 10 latach przyjaciela i to w czasie gdy jeszcze mocniej potrzebuje człowieka bo oślepł? Ten boksio nie daje mi spać po nocach bo wciąż o nim myślę. Boję sie o relacje pomiedzy dwoma dużymi samcami.
A teraz fotoreportaż min. z prac wiosennych........ Chcieli mi poprzesadzać chyba kwiaty bo ciagle o tym mówię, że musze....
Albo chcą mnie nauczyć porządku by chować wszytko na swoje miejsce :diabloti:




A tak sobie pijemy z jednej miski.......


Uwielbiam podgryzać mu ucho....


Pokonam go wzrokiem...


I cos na koniec.


Posted

Ale te psiaki umieją się ze sobą bawić. Nie wiem jak jest naprawdę, ale na fotach to wygląda tak, że raczej bardzo się lubią.
Co do wiosennych porządków... czy hmmm... przesadzania kwiatów :evil_lol: to nie powiem, żeby Ci się nudziło.

Posted

Tak one sie uwielbiaja. Miałam okazje zaobserwowac jak sie od siebie momentalnie ucza. Jak jedno cos wymysli to drugie patrzy chwile i za moment robi to samo. Wcześniej Łpaka bardzo 'torturowała Hugo. łapała mocno zebami za wargę lub ucho i ciagneła z całej siły a on tylko skowyczał :) Zakochany jest w nej na maxa

Posted

No właśnie było mi Hugo szkoda, bo wiem, że Łapka potrafi porządnie ciapnąć. Choć wygląda na to, że dobrze się razem bawią.
Wyobrażam sobie jacy byli szczęśliwi przy przesadzaniu tych kwiatów. :cool3:

Posted

Łapka z każdym dniem zmienia się nie do poznania. Robi sie mniej szalona i w koncu mozna z nią popracować troszkę. jesteśmy na etapie komendy siad przed wyjsciem na dwór i zapięciem smyczy. Szybko łapie tyle ze jest wciąz zakręcona i mało uważna przy tym. Ale widze ze da sie ja podszkolić.

Posted

Czy mi się wydaje, czy jedno ucho jej sterczy a jedno ma opadnięte ? jak wyjeżdżała z Płocka to miała obydwa opadnięte. Dodaje jej to wyglądu zadziornej spryciary.
A ta zabawa w pachnącym wiosną błotku do kwiatów musiała być fascynująca ...:evil_lol:
Zaczęłam do niektórych internautów puszczać prośby o transport na pw.
Zobaczymy ...

Posted

Jedno ucho ma klapnięte a drugie stojące. Wcześniej oba jej stały. Na tylnych łapakach na jednej ma a na drugiej nie piąty pazur. taka juz jest asymetryczna :diabloti:. Dzis na 4 dodziny zostały same w domu. Było siku i kupa............a juz trzy dni nie robiła w domu. Ze strat mam o jedną mniej łyżkę drewnianą:). Dom stoi :diabloti:. Wiesz Marzena u tej chorej łpaki bardzo szybko rosną jej pazury a ze ich nie sciera sa juz bardzo długie. pani doktor jej obcinała. Ja nie mam cązek i zreszta sie boje sama to robić. Bedziesz wiec albo musiała kupic cązki (problem bedzie stale) albo chodzic z tym do weta. Ja juz z nia nie bede w lecznicy wiec dostaniesz ja z długimi pazurami.

Posted

Może będę ja mogła zabrać od Ciebie wcześniej niż przed samymi świętami.
Ale na razie nie zapeszam.
A daje obcinać te pazury bez protestów ?

Posted

Lekarzowi dała :) Dzis pierwsza noc spedzona z nami. Była tylko kupka na górze w łazience. Łapka zmienia sie na plus. Bedzie dobrze. Coraz mnie w niej tego dawnego szaleństwa.

Posted

Nie ukrywam, że cieszę się na mniejszą ilość kupek.
To rozumiem, że będzie mogła ze mną spać ? Na tym najbardziej mi zależy bo sama w nowym mieszkaniu będę czuła się samotnie i liczę na to, że Łapka mi osłodzi życie singla.

Posted

Pokazywałam koleżankom w pracy Twoje wiosenne porządki i rolę jaką odegrały w nich Łapka i Hugo.
Jedna z nich stwierdziła, że Łapce będzie bardzo smutno jak będzie musiała Was zostawić. Ale ja myślę, że i Hugo będzie chodził i wąchał kąty po swojej najlepszej przyjaciółce. :razz:

Posted

Beatka, czy Wy mieszkacie przed Lublinem czy za ( jadąc od strony Warszawy ) ? Pytam, bo Viris z dogomanii prawdopodobnie będzie ją mogła odebrać przed 13 kwietnia. Niestety przyjedzie do Ciebie sama, bo ona ma zajęte soboty i niedziele, a wolne w tygodniu, a ja muszę być w robocie jeszcze w środę. Wiem, że to dla małej stres. Co innego było jak wychodziła ze schronu. Ale cóż, takie jest życie. Postaram się trochę ją potem rozweselić, choć zdaję sobie sprawę, że będzie za Wami tęsknić.
No tak to jest. Gdyby Niunia została w schronie, to by jej już nie było. Nikt by jej nie leczył tak jak Ty. Może z czasem jak się już całkiem przewiozę i urządzę, to sprawię jej jakiegoś kumpla do zabawy. Choć nie zastąpi on Hugo.:roll:

Posted

Mieszkam 40km za Lublinem jadąc od warszawy Gdyby ta osoba chciała jechac do mnie to bliżej jest przez Puławy Opole Lubelskie. Jesli jedzie do Lublina w jakiejs sprawie to Łapke zawioze do Lublina. Jest taka stronka http://mapa.szukacz.pl/ Wpisz Godów i zobaczysz gdzie teraz jest Twoje szczescie. Dzis miałam w lublinie zajechac do zoologika kupic min.jej nowa smycz (tamta jest pogryziona) ale splot wydarzeń sprawił, że tam nie dotarłam.....Czy leki które ona ma jeszcze brac do konca kwietnia kupisz Ty czy kupić i podać? te co mam w domu starcza tylko do świąt.

Posted

Jeszcze jedno A nie lubisz kotow? Twoja znajoma Aga ma śliczny koci dwupak. Łapka kocha koty, ale moje ją olewają. Na poczatku troche goniła za kotami bo pewnie nie znała. Teraz bardzo do nich lgnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...