maruda Posted March 29, 2006 Author Posted March 29, 2006 Obmyślam dalej strategię jak przed wojną, ale jak idę ulicą i widzę młode psiaki ganiające za kijami na trawnikach, to trochę na te harce też czekam. Wiesz Norbitka, dostałam jakąś wiadomość od Ciebie, ale była pusta, albo nie umiem jej otworzyć. Cholera, nikt nie odpowiada na wątku transportowym, zacznę chyba pisać na czerwono. A jak tam Łapka ? Wiosna nie uderzyła jej do głowy ? Quote
Norbitka Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 hehe dzis znów włączył jej sie "uciekacz" biegała po kruchym lodzie a ja dookoła stawu :) ale kąpieli nie było. Wysyłałam ten fimik nie wiem moze cos nie tak....... zreszta wkrótce zobaczysz na zywo. Wczoraj pieskom zebrało sie na wiosenne grzebanko w ziemi - rozniosły mi po całej kuchni worek ziemi mokrej i takiej mazistej.....brr. Byłam nieco wsciekła bo nie dawalo to sie zamiesc tylko mazało. Ot moje niedbalstwo. Sadziłam fasole i nie sprzątnełam. Pieski uczą stara bałaganiare sprzątac. Wczoraj tez nauczyły pana porzadków zabraly sobie do zabawy w przeciaganie jego bluzkę :) a co leżała sobie w łazience na podłodze...... jesli chodzi o biegania po trawnikach to zapewne Łapka dostarczy Ci wiele radości. ja z nia gram w nogę :) Ma taka piłkę do nogi ale lekko sflaczała. jak upusci to ja kopię ona biegnie za nia...potem ja ja gonie..... moze schudne choc troszke :) Z Hugiem nie daje rady takich zabaw , bo jest zbyt szybki i nie tak łatwo pusci z paszczy piłkę. Kurcze zeby to nie bylo tuz przed swietami to and by ja Ci zawióżł. Quote
maruda Posted March 30, 2006 Author Posted March 30, 2006 Nie mogę za dużo pisać bo jestem w robocie i mam full papierków. Będę pisała na wątku transportowym każdego dnia - może ktos się zlituje. Quote
milena182 Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 a kiedy maruda zabiera lapke do siebie i czy nadal bedzie miala na imie lapka? Quote
maruda Posted March 31, 2006 Author Posted March 31, 2006 Chciałabym przed świętami - żeby Beata mogła sobie już odpocząć, a ja abym miała czas przyzwyczaić psiaka do siebie. Poza tym umawiałyśmy się na trzy miesiące w domku zastępczym i nie chciałabym dalej obciążać Norbitki. Mała też będzie musiała przyzwyczaic się do nowego domu. Im później - tym gorzej dla Łapki. Jeśli chodzi o imię - dla wszystkich w Płocku Łapka jest Łapką. Na dogomanii pewnie też. Łapulka ... ładnie. Jakby ktoś wiedział o możliwym transporcie z Lublina do Płocka przed świętami - dajcie znać. Zapłacę za paliwo. Quote
Norbitka Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 Łapka ma duzo imion ale najmniej chyba wołam na nia Łapka. Jest najcześciej Lalunią lub Lalą. Czesem wołam niunia i slicznotka :) Ja usilnie zapraszam Marzenę na dzień do siebie by zapoznały sie z Łapką(moze byłby to mniejszy stras dla psini) a potem odwiezlibyśmy dziewczyny do Płocka ale przed swiętami z racji tego, że prowadzę sklep nie bedzie czasu na taką podróż. Quote
milena182 Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 norbitka czy kiedykolwiek powturzylabys to co zrobilas dla Marudy i dla Łapki? Quote
Norbitka Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 Pewnie że tak. jeśli sie w koncu dorobię i dogrodze dokładniej teren chetnie przyjme kolejne piski na domek tymczasowy. Quote
maruda Posted April 1, 2006 Author Posted April 1, 2006 O Boże, nie wierzę ! Padam przed Twoją cierpliwością ! :modla: :modla: :modla: Po tych wszystkich stresach ?! Quote
maruda Posted April 1, 2006 Author Posted April 1, 2006 Norbitka napisał(a):Łapka ma duzo imion ale najmniej chyba wołam na nia Łapka. Jest najcześciej Lalunią lub Lalą. Czesem wołam niunia i slicznotka :) Ja usilnie zapraszam Marzenę na dzień do siebie by zapoznały sie z Łapką(moze byłby to mniejszy stras dla psini) a potem odwiezlibyśmy dziewczyny do Płocka ale przed swiętami z racji tego, że prowadzę sklep nie bedzie czasu na taką podróż. Ja bardzo chętnie odwiedziłabym Beatę i obejrzała sobie wszystkie zakazane zakamarki i bezdroża, po których Łapka zasuwała przez ostatnie trzy miesiące. Tylko liczę na to, że jakoś znajdę ten transport i nie wiem w związku z tym jak ten ktoś dysponowałby czasem, a jak Beata ( i jej umęczona rodzina ). Poza tym na prawdę myślałam, że Norbitka i Pan Andrzej mają tej całej sytuacji szczerze dość. Jej wypowiedź o domku tymczasowym dla innych psów zszokowała mnie ( w pozytywnym sensie oczywiście ). Quote
Norbitka Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 To, że nieraz padały tu takie slowa pełne rozpaczy to nie dlatego, że mi było cięzko. Ja sie bałam o nią. Już myśle nad niewdomym staruszkiem z Łodzi i zastanawiam sie czy podołam. Jak mozna pozbyc sie po 10 latach przyjaciela i to w czasie gdy jeszcze mocniej potrzebuje człowieka bo oślepł? Ten boksio nie daje mi spać po nocach bo wciąż o nim myślę. Boję sie o relacje pomiedzy dwoma dużymi samcami. A teraz fotoreportaż min. z prac wiosennych........ Chcieli mi poprzesadzać chyba kwiaty bo ciagle o tym mówię, że musze.... Albo chcą mnie nauczyć porządku by chować wszytko na swoje miejsce :diabloti: A tak sobie pijemy z jednej miski....... Uwielbiam podgryzać mu ucho.... Pokonam go wzrokiem... I cos na koniec. Quote
Kathleen Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Ale te psiaki umieją się ze sobą bawić. Nie wiem jak jest naprawdę, ale na fotach to wygląda tak, że raczej bardzo się lubią. Co do wiosennych porządków... czy hmmm... przesadzania kwiatów :evil_lol: to nie powiem, żeby Ci się nudziło. Quote
Norbitka Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Tak one sie uwielbiaja. Miałam okazje zaobserwowac jak sie od siebie momentalnie ucza. Jak jedno cos wymysli to drugie patrzy chwile i za moment robi to samo. Wcześniej Łpaka bardzo 'torturowała Hugo. łapała mocno zebami za wargę lub ucho i ciagneła z całej siły a on tylko skowyczał :) Zakochany jest w nej na maxa Quote
maruda Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 No właśnie było mi Hugo szkoda, bo wiem, że Łapka potrafi porządnie ciapnąć. Choć wygląda na to, że dobrze się razem bawią. Wyobrażam sobie jacy byli szczęśliwi przy przesadzaniu tych kwiatów. :cool3: Quote
Norbitka Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Łapka z każdym dniem zmienia się nie do poznania. Robi sie mniej szalona i w koncu mozna z nią popracować troszkę. jesteśmy na etapie komendy siad przed wyjsciem na dwór i zapięciem smyczy. Szybko łapie tyle ze jest wciąz zakręcona i mało uważna przy tym. Ale widze ze da sie ja podszkolić. Quote
maruda Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 Czy mi się wydaje, czy jedno ucho jej sterczy a jedno ma opadnięte ? jak wyjeżdżała z Płocka to miała obydwa opadnięte. Dodaje jej to wyglądu zadziornej spryciary. A ta zabawa w pachnącym wiosną błotku do kwiatów musiała być fascynująca ...:evil_lol: Zaczęłam do niektórych internautów puszczać prośby o transport na pw. Zobaczymy ... Quote
Norbitka Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Jedno ucho ma klapnięte a drugie stojące. Wcześniej oba jej stały. Na tylnych łapakach na jednej ma a na drugiej nie piąty pazur. taka juz jest asymetryczna :diabloti:. Dzis na 4 dodziny zostały same w domu. Było siku i kupa............a juz trzy dni nie robiła w domu. Ze strat mam o jedną mniej łyżkę drewnianą:). Dom stoi :diabloti:. Wiesz Marzena u tej chorej łpaki bardzo szybko rosną jej pazury a ze ich nie sciera sa juz bardzo długie. pani doktor jej obcinała. Ja nie mam cązek i zreszta sie boje sama to robić. Bedziesz wiec albo musiała kupic cązki (problem bedzie stale) albo chodzic z tym do weta. Ja juz z nia nie bede w lecznicy wiec dostaniesz ja z długimi pazurami. Quote
maruda Posted April 3, 2006 Author Posted April 3, 2006 Może będę ja mogła zabrać od Ciebie wcześniej niż przed samymi świętami. Ale na razie nie zapeszam. A daje obcinać te pazury bez protestów ? Quote
Norbitka Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Lekarzowi dała :) Dzis pierwsza noc spedzona z nami. Była tylko kupka na górze w łazience. Łapka zmienia sie na plus. Bedzie dobrze. Coraz mnie w niej tego dawnego szaleństwa. Quote
maruda Posted April 3, 2006 Author Posted April 3, 2006 Nie ukrywam, że cieszę się na mniejszą ilość kupek. To rozumiem, że będzie mogła ze mną spać ? Na tym najbardziej mi zależy bo sama w nowym mieszkaniu będę czuła się samotnie i liczę na to, że Łapka mi osłodzi życie singla. Quote
Norbitka Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 No pewnie że bedzie mogła z toba spać. Nauczy sie napewno zobaczysz. Jest coraz starsza. To od kilku dni jest zupełnie inny pies. Quote
maruda Posted April 3, 2006 Author Posted April 3, 2006 Pokazywałam koleżankom w pracy Twoje wiosenne porządki i rolę jaką odegrały w nich Łapka i Hugo. Jedna z nich stwierdziła, że Łapce będzie bardzo smutno jak będzie musiała Was zostawić. Ale ja myślę, że i Hugo będzie chodził i wąchał kąty po swojej najlepszej przyjaciółce. :razz: Quote
maruda Posted April 3, 2006 Author Posted April 3, 2006 Beatka, czy Wy mieszkacie przed Lublinem czy za ( jadąc od strony Warszawy ) ? Pytam, bo Viris z dogomanii prawdopodobnie będzie ją mogła odebrać przed 13 kwietnia. Niestety przyjedzie do Ciebie sama, bo ona ma zajęte soboty i niedziele, a wolne w tygodniu, a ja muszę być w robocie jeszcze w środę. Wiem, że to dla małej stres. Co innego było jak wychodziła ze schronu. Ale cóż, takie jest życie. Postaram się trochę ją potem rozweselić, choć zdaję sobie sprawę, że będzie za Wami tęsknić. No tak to jest. Gdyby Niunia została w schronie, to by jej już nie było. Nikt by jej nie leczył tak jak Ty. Może z czasem jak się już całkiem przewiozę i urządzę, to sprawię jej jakiegoś kumpla do zabawy. Choć nie zastąpi on Hugo.:roll: Quote
Norbitka Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Mieszkam 40km za Lublinem jadąc od warszawy Gdyby ta osoba chciała jechac do mnie to bliżej jest przez Puławy Opole Lubelskie. Jesli jedzie do Lublina w jakiejs sprawie to Łapke zawioze do Lublina. Jest taka stronka http://mapa.szukacz.pl/ Wpisz Godów i zobaczysz gdzie teraz jest Twoje szczescie. Dzis miałam w lublinie zajechac do zoologika kupic min.jej nowa smycz (tamta jest pogryziona) ale splot wydarzeń sprawił, że tam nie dotarłam.....Czy leki które ona ma jeszcze brac do konca kwietnia kupisz Ty czy kupić i podać? te co mam w domu starcza tylko do świąt. Quote
Norbitka Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Jeszcze jedno A nie lubisz kotow? Twoja znajoma Aga ma śliczny koci dwupak. Łapka kocha koty, ale moje ją olewają. Na poczatku troche goniła za kotami bo pewnie nie znała. Teraz bardzo do nich lgnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.